Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

piątek, 9 listopada 2012

Fiku - miku, pokaż, co masz na nocnym stoliku - tag


Za przekazanie taga dziękuję Piękności Dnia.

Zasady:
1.Zamieść znaczek taga i napisz kto Cię otagował
2. Zrób zdjęcie swojego stolika lub tego czego używasz do trzymania rzeczy  i pokaż je na blogu.
3.Opisz jakich kosmetyków używasz ostatnio przed snem
4.Co jeszcze tam trzymasz  ?
5. Przekaż tag 5 blogerkom.

Stolik nocny to świetny wynalazek. Mały mebel, na którym można trzymać najbardziej potrzebne przed snem rzeczy, umilające te chwile przed zaśnięciem. Cudownie, takiego grata jeszcze nie mam. I nie bardzo chyba potrzebuję, ponieważ jako bałaganiarze z certyfikatem, kolejny mebel mógłby stworzyć tylko pole do kolejnej chaotycznej i jakże artystycznej aranżacji.

Moim małym centrum dowodzenia jest biurko. To stanowisko komputerowe, miejsce do nauki i toaletka w jednym. Z tego powodu jest tam mydło i powidło, tysiąc rzeczy niezbędnych i milion niepotrzebnych pierdół, czyli wszystko, co muszę mieć pod ręką. Tam też znajduje się to, co normalni ludzie trzymają na nocnych stolikach. Żeby nie było wstydu, zebrałam tych kilka drobiazgów do kupy, co obrazuje niniejsze zdjęcie:


Zwykle wszystkie zabiegi kosmetyczne wykonuję w łazience. Potem szybko biegnę do pokoju i na bombę rzucam się na swoją leżankę i zastanawiam się, czym by się tu jeszcze wysmarować. Zazwyczaj obowiązkowo smaruję usta wazeliną (ta poziomkowa z Flos-Leku jest złośliwa i nie chce się skończyć), a dłonie kremem (w tej chwili jest to Pat&Rub, w którym na razie najbardziej lubię opakowanie typu air less) - do uroków sezonu grzewczego należą suche jak papier ścierny łapy. Kiedy nie padam na twarz, zaczynam kombinować z innymi smarowidłami. Na stopy ląduje wtedy krem (całkiem niezła, choć tłustawa Paloma), skórki dopieszczam balsamem Essence. Jak bardziej mnie nosi, to wtedy sięgam po peeling do ust Pat&Rub (nie przemawia do mnie instytucja kupnego peelingu do ust, zwłaszcza że można go zastąpić scukrzonym miodem, pastą z miodu płynnego i cukru albo miękką szczoteczką do zębów).

Kosmetycznie zaspokojona, zabieram się za inne przyjemności. Bardzo chętnie czytam. Najczęściej staram się wybierać książki wcześniej mi nie znane i korzystam z usług biblioteki miejskiej - w tej chwili np. podróżuję z Willem Fergusonem po Japonii. Nie zawsze jednak pamiętam o zapewnieniu stałego dostępu do nowości, dlatego z wielką chęcią wyciągam z regału pozycje własne, znane i lubiane - do zdjęcia załapało się Pancerne serce (gdyby nie ta rozwlekła końcówka...), Na plebanii w Haworth (gorąco polecam wszystkim fanom sióstr Bronte oraz klimatu XIX- wiecznej Anglii!) oraz moja ukochana Pokuta.

Kiedy wieczorem się odprężam, często snuję rozmaite plany. Niczym Mózg z kreskówki (ten od Pinky'ego) zastanawiam się, jak podbić świat. Wszystkie wspaniałe pomysły zapisuję w kalendarzu. Jakbym go zgubiła, to byłby płacz, a w akcję poszukiwawczą zaangażowałabym wszystkie służby porządkowe.

Tuż przed zamknięciem oczu zdejmuję swoje patrzałki i chowam je do futerału w jednym z moich ulubionych kolorów, czyli szarym. Szukając rano wyjącego wniebogłosy budzika, jak zwykle zakopanego pod stertą papierzysk, mogłabym przypadkiem strącić okulary na podłogę... A w futerale nic im się nie stanie. Chyba :D.

Czy wy także odprawiacie wieczorem jakieś rytuały? Jak umilacie sobie czas przed zaśnięciem?
Ponieważ nie chcę, żeby ktoś się czuł zobowiązany, otwieram tę zabawę i taguję wszystkich, którzy mają ochotę odpowiedzieć :).

52 komentarze:

  1. Na moim nocnym stoliku leżą: książki i gazety, krem do rąk, krem do skórek, balsam do ust i nić dentystyczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że część nam się pokrywa :)

      Usuń
  2. Oooo, widzę "Pancerne serce"!
    Uwielbiam Nesbo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pierwsza książka tego autora, którą czytałam, ale zdecydowanie mam apetyt na więcej.

      Usuń
    2. Powinnaś je czytać w kolejności!
      Szczerze polecam :)

      Usuń
  3. Nie mam nocnego stolika - przysunęłam sobie obok łóżka zwykły stół i co na nim mam? Bajzel - tam znajdziesz po prostu wszystko :D hehehe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam za mały pokoik na szafkę nocną :( Do suchych dłoni polecam Ci gorąco maść z witaminą A (z apteki). Wczoraj miałam niesamowicie przesuszone dłonie, posmarowałam kilka warstw na noc, pomasowałam i mam już nawilżone, wygładzone dłonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam maść z witaminą A, ale nie wpadałabym na to, żeby posmarować nią dłonie. Muszę spróbować.

      Usuń
  5. Ech, dołączam się do smutnych (nie)posiadaczek stolika nocnego. Ale i tak wolałabym toaletkę, dalej od łóżka ale jaki efekt <3 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też marzy się toaletka, ale nie mam jej gdzie wcisnąć.

      Usuń
    2. U mnie jest dokładnie tak samo :(

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. I ja nie mam aktualnie ;)
      Wszystko, co potrzebne leży...górce książek, które leżą na podłodze :)

      Usuń
    2. Książki na podłodze?! Profanacja :D

      Usuń
  7. u mnie na stoliczku leży zawsze laptop, telefon i krem do rąk :) za to w szufladzie stoliczkowej dzieją się różne rzeczy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałabyś wiedzieć, co dzieje się w moich szufladach :D

      Usuń
  8. Twoje rytuały powaliły mnie na kolana :D ja swoich nie mam, toaletki też (ściana obok mnie, mąż z drugiej strony, kot z trzeciej :D), ale wszystko jest porozstawiane po pokoju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to odnajdywać się w chaosie :)

      Usuń
  9. Ja zawsze mam telefon i książki oraz kremu do rąk i stóp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę kłaść telefon jak najdalej do siebie, bo inaczej szybko go wyłączam i kładę się z powrotem :)

      Usuń
  10. U mnie musi być koło łóżka Carmex:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię Carmex, choć dawno go nie używałam

      Usuń
  11. Mój nocny stolik to obecnie łóżko ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. jeśli mam siłę cała się smaruje, poczytam książkę, jeżeli nie to po prostu smaruję usta i do wyrka

    OdpowiedzUsuń
  13. też mam podobny stos, ale często ręką zrzucam połowę:/

    OdpowiedzUsuń
  14. No właśnie ja nie mam tego cudownego wynalazku, jakim jest nocny stolik i mimo, że bardzo by mi się przydał, po prostu stawianie jego przy łóżku nie miałoby racji bytu, ponieważ łóżko mam rozkładane :)

    OdpowiedzUsuń
  15. łe!!! ja się nie bawię gdyż ponieważ stolika nie posiadam nocnego :D chyba że parapet może być? XD

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie na stoliku leży książka, krem do rak, żel do skórek i Carmex :)) I pilot do telewizora :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnimi czasy mam awersję do telewizji i u mnie telewizor jest wyłączony z kontaktu :D

      Usuń
  17. Ja właśnie wczoraj kupiłam szafeczkę nocną i już dzisiaj doszłam do wniosku, że to był świetny pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne ;) W przyszłym tygodniu kończymy z Lubym urządzać nasze gniazdko to jak wszystko ogarnę to ją pokażę :) Prosta szafeczka z Ikei, ale rozwiązała problem stosików rzeczy wokół łóżka :D

      Usuń
  18. ja zwykle przed zaśnięciem załączam sobie jeszcze jakiś serial :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądam tylko 3 seriale, więc nie starczy mi na każdy wieczór :D

      Usuń
  19. Pancerne serce u mnie czeka w kolejce do przeczytania. Jakbym miała nocny stolik to pewnie byłaby na nim komórka, książka i balsam do ust :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedyś nie miałam szafki nocnej, tylko wielkie biurko stało obok i było na nim wszystko. Teraz mam małe biurko i szafkę nocną i nic się nie zmieniło :), i na jednym i na drugim jest bałagan, tyle tylko że jak mnie denerwuje ilość rzeczy na szafce, to zawsze zgarniam je do szuflady i jest porządek :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawy Tag :)

    Obserwuje z miłą chęcią i zapraszam do tego samego :) miło by było zaprzyjaźnić się bloggersko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Blog jest bardzo przejrzysty i miły dla oka.
    Piszesz też świetnie. Z przyjemnością będę zaglądać częściej i mam nadzieję że mogę liczyć na to samo http://brunetka-i-swiat.blogspot.com/ ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja, tak samo jak Ty nie mam stolika nocnego, więc trzymam wszystko co mi potrzebne albo na biurku, albo w szafeczce. Przed snem używam jakąś pomadkę/krem na usta, krem do rąk, albo smaruję łapki olejkiem rycynowym i zakładam rękawiczki. ;-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem pierwszy raz, bardzo ciekawy blog!

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje oko dostrzegło "Pokutę"! Gorąco polecam książkę (mimo, że mnie pewne wątki nieprawdopodobnie drażnią), a i film z obłędną Keirą Knightley i równie genialnym Jamesem McAvoy'em.

    OdpowiedzUsuń
  26. Serdecznie zapraszam Cię do zabawy :)
    http://bambusowy-raj.blogspot.ro/2012/11/tag-liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  27. mój nocny koszyczek pęka w szwach przede wszystkim od balsamików do ust;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Niestety nie mam nocnego stolika a wszystkie wieczorne kosmetyki trzymam w wiklinowym koszyczku pod stolikiem.. najwięcej tam masełek do ciała i kremów do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajny wpis :) U mnie jest lampka, gazetnik, książki. Kosmetyków brak :) Mam na parapecie odżywki do rzęs i smarowidła do ust. Resztą smaruję się w łazience :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Super ze zrobilas mojego taga:) fajny ten peeling do ust?

    OdpowiedzUsuń
  31. ja niestety nie posiadam swojego nocnego stolika:) ale zawsze wieczorem nakładam krem na twarz,potem maską żelową, smaruję stópki i ręce i zakładam rękawiczki i skarpety:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...