Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

czwartek, 29 listopada 2012

Babskie głupotki, czyli o czym piszę w liście do świętego Mikołaja

Obrazek pochodzi z programu MS Word Starter

Coraz bliżej święta, jak głosi słynna reklama Coca-Coli. Powoli już myślimy nad potrawami, jakie postawimy na wigilijnym stole... W tym roku może pojawi się grzybowa zamiast barszczu? A ile uszek muszę  ulepić? Hmmm, chyba trzeba by było upiec piernik...

Okres mikołajkowo - świąteczny kojarzy się także z prezentami. Niezależnie od tego, czy Mikołaj przynosi je w dzień swojego święta, czy też przypadkiem podrzuca pod choinkę na Boże Narodzenie, warto podpowiedzieć mu (albo im, bo Mikołajów może być wszak kilku), co wywołałoby u nas uśmiech na twarzy. Mam nadzieję, że Mikołaj obserwuje mojego bloga :D. Oto moje małe zachcianki w tym roku:

1. Książki
Uwielbiam czytać. Choć nie jest to tanie hobby. W przeciwieństwie do kosmetycznego bzika, który wciąga spore fundusze, wydatki na książki można ograniczyć. Biblioteki to genialne instytucje. Korzystam z usług uniwersyteckiej i miejskiej. Sieć MBP we Wrocławiu jest naprawdę świetna - sporo bibliotek jest w systemie ALEPH, można łatwo sprawdzić dostępność danej pozycji, zanim przejedzie się pół miasta, by ją zdobyć. Biblioteki dość szybko kupują nowości - McDusia Musierowicz pojawiła się na półkach tydzień po premierze. 
Mimo, że uwielbiam korzystać z wypożyczalni, lubię też gromadzić swoją własną biblioteczkę w domu. Uwielbiam zapach nowych książek, kartek, druku... Lubię gładkie, nienadwyrężone okładki. Mam nadzieję, że w tym roku Mikołaj o tym pomyśli i sprezentuje mi choć jedną z tych pozycji:

Zdjęcia pochodzą z Empik.com
Okładka Matki Ryżu - lubimyczytac.pl

2. Kosmetyki
Mam tyle mazideł, a ochota na nowe ciągle rośnie. Od dawna marzę o skompletowaniu palety cieni Inglota. W mojej kolekcji znajdują się na razie trzy kolory i zdecydowanie mam apetyt na więcej. Szczególnie na te grzeczne odcienie:
Zdjęcia pochodzą ze międzynarodowej strony Inglota
Jako maniaczka produktów do ust (w szczególności) pomadek, proszę Mikołaja o przyniesienie jednej z tych:
Zdjęcia pochodzą z:
MUA
DM
Inglot
Od pewnego czasu szukam idealnego cielistego lakieru. Na razie mi się nie udało. Może któryś z tych sprostałby wymaganiom? Preparatem nawierzchniowym też bym nie pogardziła.
Inglot
OPI
Essie
Poshe
Ostatnimi czasy często się maluję. Od początku roku akademickiego nie było dnia, żebym się czymś nie pomazała. Macham tymi pędzlami i macham... Choć nie uważam, że potrzebuję arsenału pędzli, to jednak dwa by mi się przydały.
Ponieważ moje włosy są bardzo niegrzeczne, nie pogardziłabym jakimś grzebieniem, który pomógłby mi je ujarzmić poza domem.
Kosmetyki mineralne
EcoTools
The Body Shop
Solidny zapas kremów do twarzy powoli się kończy, dlatego upatrzyłam sobie te:
Kosmetyki DLA
Bioarp
Na koniec zaś zostawiłam kosmetyki, których wcale nie potrzebuję, ale chciałabym mieć dla samego posiadania:
Artdeco
Polyvore

3. Dodatki
Czego nam, babom, wiecznie mało? Butów i torebek. Buty mam, ale cierpię na chroniczny brak torebek i rękawiczek. Kolejny szal do kolekcji także by się przydał.
Idealna torebka? Wytrzymała, pakowna i ładna. Te wpadły mi w oko:
Etorebka
Reserved
River Island
Top Secret
New Look
H&M
Reserved
H&M
4. Coś na osłodę
Uwielbiane, a dawno nie konsumowane:
Lidl

Napisałyście już "list do św. Mikołaja"? Co wam się marzy pod choinką?

77 komentarzy:

  1. Ja już dawno napisałam i liczę, że spełni moje marzenia :D
    Na pewno jest jakiś duży portfel, pędzle Real Techniques i bronzer Hoola. Słodyczami nie pogardzę ;>>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że twój mikołaj stanie na wysokości zadania :).

      Usuń
  2. świetny list:) ja nie napisałam, nie wiem co bym chciała;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama dla siebie jestem św. Mikołajem :) Taka metoda najlepiej się sprawdza w moim przypadku.
    Sporo Twoich marzeń jest na mojej toaletce i muszę przyznać, że to dobre typy.

    Oglądałaś nudziaka z nowej serii Joko? Nie lubię tej firmy ale dałam się ponieść fali postów, w których był prezentowany i muszę przyznać, że jest to świetny lakier.

    Co bym chciała? Jestem spełniona :D ale nie pogardzę różnymi smakołykami i czeka na mnie Hervana, duo róz/bronzer z Bobbi Brown. Mógłby dołączyć jeszcze do tego zestawu nowy Shalimar :)

    Spełnienia marzeń życzę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię pędzelków w lakierach Joko, są za szerokie :). Ale muszę zbadać kolor, może on mnie przekona :)

      Usuń
    2. To chyba, że tak :) Bo ja tylko dlatego się zdecydowałam a kolor jest świetny! Jednak jeżeli na uwadze masz pędzelek to lepiej wybrać Inglota, bo OPI czy Essie mają szerokie pędzelki.

      Usuń
    3. Essie mają szerokie pędzelki? No chyba że ta europejska wersja, ja mam kilkanaście amerykańskich i mają fajne wąskie pędzelki.

      Usuń
    4. Europejska wersja tak i założyłam, że Zoila kupowałaby lakier w PL dlatego o tym wspomniałam.

      Amerykańska wersja niestety ma wąskie pędzelki, których osobiście nie cierpię.

      Usuń
  4. Kilka rzeczy z Twojej listy i ja sobie upodobałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie szepnij swojemu Mikołajowi :)

      Usuń
  5. Chyba też muszę napisać list i podrzucić go 'mojemu Św. Mikołajowi'' ;)
    a ta pierwsza torebka z RI piekna,River zawsze trafia w mój gust. :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tam nigdy jeszcze nie zajrzałam :D

      Usuń
  6. dłuuuugi list do mikołaja w takim razie. :) miałam Anę ale sprzedałam, bo mi się znudziła. :) uwielbiam mizensę, mam 5 torebek z etorebki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam do tej pory jedną etorebkę. Nosiłam ją w największe upały i mrozy. Świetnie się sprawdzała, ale wyrobiły się rączki i musiałam się jej z żalem pozbyć.

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też chętnie przeczytałabym " Kobiety władzy PRL" i "Wpływowe kobiety drugiej Rzeczypospolitej".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie czytałaś, to polecam też inne książki Kopra :)

      Usuń
  9. hehe dobry pomysł z tym listem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. mam nadzieję, że naprawdę byłaś grzeczna i Mikołaj spełni Twoje życzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że byłam grzeczna, wątpisz w to :D?

      Usuń
  11. jakąś książkę i torebkę również chętnie bym przygarnęła od Mikołaja :D

    OdpowiedzUsuń
  12. napisałam, ale ustnie - zaćwierkałam osobom decyzyjnym o czytnik ebooków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że będą pamiętać? Do mnie ebooki nie trafiają, nie ma to jak zapach papieru :)

      Usuń
    2. Zapach papieru zapachem papieru, ale na moje dość częste dwu-trzydniowe wyjazdy wygodniejszy byłby czytnik.

      Będą pamiętać, będą. Jak nie, to wezmę łopatkę i wtedy zapamiętają lepiej :D

      Usuń
  13. Ja bym torebkę chciała i rękawiczki.. nawet te z Twojego postu :D Poproszę Mikołaju! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodkie są te rękawiczki, nie :D?

      Usuń
  14. Nie chciej bazy Art Deco. Była moją pierwszą bazą. Kosztowała 35zł za 5ml i doskonała większość w dość krótkim czasie się po prostu zeschła. Polecam Joko, a już najbardziej Hean. Pisałam tym bazom analizę porównawczą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joko? To znaczy Virtual? Tej akurat nie znoszę, toż to beton jest! Na Hean nie złamię sobie palców?

      Usuń
    2. Hej ;) obserwuję Twojego bloga od pewnego czasu, kojarzyłam Cię z wątku o Miyo na wizażu, ale jakoś nie trafiłam wcześniej tu. Lubię Cię czytać, bo piszesz z „jajem: haha :D

      Co do bazy to popieram ernestynę NIE chciej jej :P Moja pierwszą bazą była Virtual, cienie się jej pięknie trzymały i kolor był na niej intensywny. Fakt ciężko się ją nakładało, na początku było jeszcze znośnie, ale z czasem zrobiła się jak plastelina, jednak jakoś zmęczyłam całe opakowanie. Potem na wizażu naczytałam się ochów i achów i kupiłam te nieszczęsne Art. Deco i co? I dupa :P Zrobiło się to samo z co z Virtualem, ba jest nawet gorsza! Virtual miał szersze opakowanie i łatwiej się palcem operowało, dała się od ciepła z palca trochę rozetrzeć. Art. Deco to takie malutkie g**** :P ani tam palca włożyć :P jak się ma dłuższe paznokcie to już w ogóle. Kamień się zrobił :/ Nabrać paznokciem i rozsmarować? Zapomnij, nie ma opcji. Kiedyś z ciekawości włożyłam ją do wody z olejkiem w moim kominku :D Bezpieczna odległość od ognia i w wodzie :D nooo i wtedy się zrobiła mięciutka i jak masełko, ale co z tego jak wystygła, to zrobiła się jak przedtem jak to mówisz beton ;( Poza tym jest dość mocno perfumowana, ma taki swój zapaszek. Hean za to to masełko cud miód malina :D Duże opakowanie 14g, łatwo nabrać palcem albo paznokciem jak ktoś ma długaśne i się fajnie rozsmarowuje ;) Od siebie polecam. Do Virtula jednak kiedyś może powrócę, a Art. Deco na pewno nie jest wart tej kasy, nie chciałabym jej już nawet za darmo :P

      Usuń
    3. Za to ja polecam Lumene lub Mary Kay :)

      Usuń
    4. A ja za to tę od ArtDeco polecam bardzo. Wprawdzie przez kilka sekund trzeba ją troszeczkę w palcach ogrzać, ale spisuje się rewelacyjnie. Na pewno bije na łeb na szyję (diggah, ty poetko!) Joko. Ileż u mnie bluzgów poleciało przy tej modelinie :')

      Usuń
    5. ja ArtDeco też bardzo lubię, zużyłam kilka opakowań, ale trochę mi się znudziła. Joko (jakąs piereszą) miałam i poszła do kosza, hean to też bubel.

      Ostatnio miałam próbkę Lumene i właśnie ją kupię, gdy zużyję UD

      Usuń
  15. Ja już zdążyłam dostać jeden bardzo kobiecy prezent, jakim niewątpliwie jest komplet opon zimowych :D
    Poza tym przydałby mi się dobry aparat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach kierowcy i te wydatki :).
      Aparatem też bym nie pogardziła, moje liczydło dogorywa.

      Usuń
    2. Niestety, samochód i jego utrzymanie niezmiennie od 3 lat plasują się na szczycie listy moich rocznych wydatków :/

      Usuń
  16. ja nie wiem co bym chciała, jeszcze nie myślałam nad tym, zresztą i tak się umówiłam z mężem, że w tym roku dajemy sobie po pierdółce... dom w budowie, nie ma kasy, ale symbolicznie będzie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też piszę w tym roku do Mikołaja i zamierzam "popełnić" podobnego posta :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Sporo tego, ale sama mam podobne marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bez przesady, przecież nie chcę wszystkiego na raz :D

      Usuń
  19. Fajne rzeczy znalazły się na Twojej liście :)) Bardzo ładna ta ostatnia torebka z River Island :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nie myslałam o tym co bym chciała doztać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. dobry list:) ja już napisałam i wysłałam mailem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No teraz to juz nie ma wyjscia Mikolaj, lista jest-prezenty musi podrzucic:)
    do MUA mam dostep, znaczy tutejszy Mikolaj-angielski ma dostep, wiec jak chcesz prezent od tego tu, to podeslij mi adres;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale mój Mikołaj też ma dostęp :). Niech się postara :)

      Usuń
    2. ok;) ale jak sie nie spisze, to daj znac;)

      Usuń
  23. ja już w październiku każdemu Mikołajowi powiedziałam na co mam ochotę...tak na wszelki wypadek, jakby się migali, że zabrakło im czasu ;)
    Mam nadzieje, ze nasze grzeczne prośby (póki co)zostaną wysłuchane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Mikołaj zapomniałby przez tak długi czas :D. Na razie ładnie proszę, potem media dostaną taśmy :D.

      Usuń
  24. hmmm, chyba muszę również napisać list do św. Mikołaja :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Na mojej liście jest... pralka :D Przydałby się nowa ;) A tak na poważnie to w tym roku jakoś wyjątkowo nie mam chciejstwa na coś choć nowe pędzelki, torebki czy lakiery są zawsze mile widziane ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. świetne pomysły na prezenty :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ojej, ojej, następny list do Mikołaja :) Ja swoją też zrobię i opublikuję w tym tygodniu :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak dobrze, że trafiłam na Twój wpis - przypomniałaś mi, że miałam złożyć zamówienie na Kalinie ;)

    I ach, te czekoladki z Lidla! Sto lat ich nie jadłam, a pamiętam, że były przepyszne...

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja mam urodziny za 2 tygodnie + święta blisko, chyba skorzystam z Twojego pomysłu :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Szykujcie się na ,,,rózgi ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  31. Post miło się czytało :)
    Ja ostatni list do Mikołaja pisałam w podstawówce i to była przymusowa praca domowa...


    Moj folder z zakładkami o nazwie 'zakupy' ma jakieś 600 pozycji, także mikołaju do wyboru do koloru :P

    Ja liczę, że mój chłop w coś dobrego trafi, chce żebym mu powiedziała czego pragnę, a tak to ja sobie sama mogę kupić :P Ja umiem robić niespodzianki fajne i liczę na to samo.
    Najwyżej znowu dostanę kredkę, która miała być brązowa, a okazała się bardziej fioletowa.

    OdpowiedzUsuń
  32. uwielbiam dostawać książki w prezencie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. List mnie rozbawił, a i lista świetna :) Ja w tym roku powiedziałam wprost, czego potrzebuję ;) Rodziców poprosiłam o nowego, dużego pendrive bo ciągle zgrywam jakieś materiały na uczelnię i brakuje mi miejsca na starym ;) A siostrę poproszę o nieduży termos :) I będę całkowicie szczęśliwa - wolę im nie powierzać zakupów kosmetycznych :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie wiem czy byłam grzeczna ale chyba cos mi Mikołaj przyniesie:)Fajny post

    OdpowiedzUsuń
  35. Już dawno napisałam, mam nadzieję, że spełnią się moje marzenia! Tez chciałabym kilka cieni z Inglota i te rękawiczki z H&M tylko jakieś jasne. Mam nadzieję, że dostaniesz to co chcesz. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Haha załącznik, jak załącznik, ale sam list wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja bym chętnie przygarnęła kosmetyki i jakaś torbę. Mam nadzieje że Mikołaj uzna mnie z grzeczną. Muszę jeszcze napisać list :P

    OdpowiedzUsuń
  38. Też uwielbiam czytać i boleję nad tym, że nie mam dostępu do polskich książek :( Też chyba muszę zrobić taką listę i trzymać się tego co tam napisałam :D

    OdpowiedzUsuń
  39. świetna lista i baaardzo duża pomoc dla Mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie chciej Dziewczyny z sąsiedztwa. Na pewno o niej słyszałaś o czym jest, lepiej pożyczyć z biblio (sama bez kolejki dostałam w filii 57 :P), bo raczej do tej książki się nie wraca później. Za to serie Kopra (Kopera?) również polecam :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może faktycznie wypożyczę :). Też mam problem z odmianą nazwiska Kop(e)ra :D.

      Usuń
  41. ciekawa lista prezentów, mam nadzieję, że mikołaj podoła :)
    jeśli jesteś ciekawa, to napiszę co mi się marzy. najpierw książki i tu mogłoby być ich bardzo dużo, ale 3 są najbardziej chciane: książka o makijażu bobbi brown, egzamin z oddychania - j. j. kolskiego i książkę o gotowaniu Nigelli Lawson - najlepiej tę świąteczną :) bardzo fajne kolorki cieni inglota, ja zostanę przy sleeku póki co. ja z produktów do ust chciałabym znaleźć pod choinką clinique chubby stick i masełko z revlonu. o i poshe by się przydało, bo mój seche vite właśnie dogorywa... w kwestii akcesoriów marzy mi się beauty blender i szczotka z the body shopu... pędzle z maestro też by się przydały, ale to już wolę sama kupić :) no i zestaw z benefitu, ale o tym już nawet nie marzę. aktualnie moje kosmetyczne marzenia mocno wyprzedziła rzeczywistość i dość funduszo-chłonna przeprowadzka, więc pod choinką w tym roku będzie skromnie :) ale przecież pomarzyć można :P
    pozdrawiam i życzę bogatego świętego! A

    OdpowiedzUsuń
  42. Chyba dzisiaj wybiorę się do H&M po rękawiczki!

    OdpowiedzUsuń
  43. Kupiłam sobie niedawno fajny grzebień z Donegala w kolorach reggae z szeroko rozstawionymi zębami :) Superancki jest.
    A na kremy DLA jeszcze raz gorąco namawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...