Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

czwartek, 11 października 2012

Pędzę, pędzę po pędzel. EcoTools Pędzel do pudru

Czyżby pędzel miał łupież :D?
O ja niedouczona! Wielokrotnie pisałam o tym, że przez blogi zmieniło się moje patrzenie na kosmetyki i całą otoczkę z nimi związaną. Produkty, na które nie zwracałam uwagi, zaczęły być natychmiast i bezwzględnie potrzebne. Nie wspomnę już o akcesoriach... Szczotka do włosów i 2 pędzle (1 do twarzy i kuleczka do oczu) stanowiły całe moje zaplecze. Było mi właściwie całkiem obojętnie, czym nakładam dany jakiś kosmetyk. Choć w kwestii kosmetycznych akcesoriów nadal jestem dużą ignorantką, to jednak spróbuję rozprawić się dzisiaj z pędzlem, który podbił serca wielu dziewczyn.

Pędzel do pudru nie figurował na liście do-kupienia-natychmiast. Trafiła się jednak na niego promocja. A że promocje wyłączają zdrowy rozsądek, weszłam w jego posiadanie (no bo jak tu nie kupić, jak -50% jest?).

Po wyciągnięciu nowej zabawki z opakowania zdziwiłam się. Zawsze wydawało mi się, że pędzel do pudru powinien być duży i puchaty. A ten gagatek jakiś taki płaski był. Dziwne. Nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła przy nim majstrować. Włosie okazało się podatne na wszelkie zabiegi fryzjerskie. Można je prawie układać tak, jak się człowiekowi spodoba - spłaszczając lub nadając bardziej okrągły kształt.

Włoskie jest sztuczne, bardzo mięciutkie. Jest bardzo ładnie przycięte, w takim stylu jak jajowate pędzle do konturowania. Mimo kształtu, pędzel nie nadaje się do konturowania. Nawet nakładając nim puder, też czuję się niepewnie - mam wrażenie, że niedokładnie omiata twarz. Powód jest prosty: włosie, choć bardzo przyjemne w dotyku jest bardzo wiotkie - pędzla nie można nawet trochę przycisnąć, bo się wygina. Szkoda, że nie jest choć odrobinę sprężyste :(.

Pędzel jest miły, lubię się nim miziać, ale nie podbił mojego serca.

Cena: ok. 30 zł
Dostępność: Rossmann, Tesco Extra, Hebe
Ocena: 3,5/5

95 komentarzy:

  1. właśnie mam w planach zakupić jakiś pędzel do pudru, bo mój z Avonu już kończy swój żywot ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ochotę sobie go sprawić... no właśnie miałam, bo Twoja recenzja nieźle mi namieszała w głowie ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie są różne, dlatego nie sugeruj się tylko moją :). Sporo osób jest bardzo zadowolonych.

      Usuń
  3. ja się zupełnie na tym nie znam ( więc się wypowiem...:)) ale z tym pędzlem się polubiliśmy, nie wiem może to dlatego że nie znam jego konkurencji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, ja wcześniej miałam drapaki, ale takie o trochę mniej odkształcającym się włosiu, które mi odpowiadało.

      Usuń
  4. Moje serde zdecydowanie podbił :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Planuję go kupić, przydałaby się jakaś promocja;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam wiele dobrego o tych pędzlach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mam żadnego ekopędzla :] czas to zmienić! bo jak ja wyglądam w blogosferze. Wstyd! ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam pędzle z ecotools do różu i brązera, jestem bardzo zadowolona, są takie mięciusie! <3 I tak dobrze się nimi pracuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam Ecotools od niedawna,kupiłam wersję do różu i jak dla mnie jest rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  10. "lubię się nim miziać" :D

    ja z ecotools mam tylko ten do oczu grubaśny, bardzo często po niego sięgam

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja z kolei bardzo go lubię :) Ale fajnie by było, gdyby Ecotools wypuścił drugi rodzaj pędzla do pudru - taki właśnie duży i puchaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja kolekcja liczy trzy pędzle :)
    Do pudru nie posiadam.

    OdpowiedzUsuń
  13. u lala wielka szkoda ;/ długo myślałam nad tymi ecotoolsami ale chyba jednak zostane przy swoich <3

    OdpowiedzUsuń
  14. dobry pędzel do miziania nie jest zły :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie posiadam go, ale do pudru mam dużo większy :) Ten byłby dla mnie za mały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda ma inne upodobania co do pędzla do pudru :)

      Usuń
  16. Ja bardzo lubię ten pędzel, właśnie ze względu na to, że nie jest taki jak wszystkie tego typu, nie jest ogromny i puchaty, co jest największą jego zaletą dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam Ecotools do oczu i jest całkiem całkiem. W sumie to żałuję, że nie nabyłam tego do pudru gdy było -50%

    OdpowiedzUsuń
  18. mialam go i go nie lubilam,taki za miekki jak dla mnie i za maly,oddalam go siostrze bo jej sie spodobal:)

    OdpowiedzUsuń
  19. do pudru polecam Hakuro H55, świetny duży i puchaty pędzel, a przy tym bardzo mięciutki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad nim, ale ostatecznie promocja przeważyła szalę na korzyść ET.

      Usuń
  20. ja pozostaję wierna pędzlowi elite :)

    OdpowiedzUsuń
  21. hej:) świetny blog,zaglądnij do mnie.Pozdrawiam :) http://martula905.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. spróbuj inaczej go użytkować:P nabierz puder na pędzel i przyciskaj go bokiem bo twarzy nie wiem jak to opisać, ale już o wiele skuteczniejsze niż zwykłe omiatanie twarzy - bo w wielu przypadkach puder ląduje wszędzie tam gdzie nie powinien, ale nie na twarzy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podpowiedź, na pewno spróbuję :)

      Usuń
    2. I przy tej metodzie podkład ponoć dłużej zostaje na twarzy :-)

      Usuń
  23. Do pudru nie mam, ale faktycznie do przypudrowywania twarzy najlepszy jest taki zbity, coś jak kabuki i właśnie takowych używam, super jest ten grubas do bronzera :)

    OdpowiedzUsuń
  24. używam go do nakładania bronzera, pięknie rozciera :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam go i lubię właśnie ze względu na miłe mizianie;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam pędzel do różu tej firmy i bardzo go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jest taki giętki? Do różu mam Hakuro H24, który jest cudownie miękki, ale nie giętki.

      Usuń
  27. A ja go baaardzo lubię, choć teraz zaczynam się zastanawiać, jak sprawdziłby się z pudrem sypkim, bo w sumie używam go tylko do prasowanego i w tej roli sprawdza się moim zdaniem akuratnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, mnie puder sypki trafiał wszędzie, tylko nie do końca na buzię.

      Usuń
  28. Ja bardzo go lubię. W ogóle jestem zadowolona z pędzli EcoTools.

    OdpowiedzUsuń
  29. ja również bardzo lubię pędzle Eco T. ostatnio nabyłam do cieni, jest boski

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja go bardzo lubię. U mnie spisuje się w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  31. no właśnie jak tu przejść obojętnie jak widzimy w sklepie -50 %, ja osobiście nie mogę, muszę choć zerknąć :)

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie to się w sumie on sprawdza i taki miluchny to ja to lubię ;) Do konturowania to ni cholery on się nie nadaje, fakt. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nawet nie wiedziałam że one są w Tesco Extra, swoją drogą ta miękkość kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są, są. Co prawda nie wszystkie z gamy ET (bo na przykład grubas do bronzra jest tylko w Hebe), ale te do pudru i różu można spokojnie dostać na Bielanach :).

      Usuń
  34. Strasznie mnie kusił ten pędzel, ale po Twojej recenzji nie wiem czy się na niego zdecyduję. Szukam jakiegoś olbrzyma do pudru, który szybko i 'bezboleśnie' poradzi sobie z jego nałożeniem na całą facjatę. A ten, z tego co piszesz, nie dość, że jest raczej mały, to jeszcze ma giętkie włosie. Zastanowię się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie lubię takie duże pędzle do pudru, którymi 3 razy machnę i już :).

      Usuń
  35. Cieszę się, że o nim napisałaś, bo rozważałam zakup i teraz wiem, że raczej poszukam innego pędzla:)

    OdpowiedzUsuń
  36. też się na niego czaiła, ale chyba zrezygnuję... dziękuję! i pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. A mnie właśnie zachęciła Twoja recenzja- lubię właśnie takie bardzo delikatne pędzle do pudru, więc myślę, że ten mógłby się u mnie dobrze sprawować :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam jeden pędzel EcoTools do różu i też mnie nie zachwyca... U mnie rządzi jednak Maestro. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam dużo dobrego na ich temat :)

      Usuń
  39. ja uzależniłam się od pędzla z Hakuro H55 do pudru jest przecudny i wręcz ideał - można się nim miziać bez końca - pędzle od ET nie wpadły w moje ręce - bo mi się rączka nie podoba lubię jak pędzle są czarne ;) mam jeden z ellite też w kolorystyce ET i zaburza wygląd na półce wśród innych czarnych braci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się takie jasne rączki podobają - na czarnych widać wszelki brud :D

      Usuń
  40. ja go uwielbiam właśnie za tę miękkość. Idealnie mi się nim aplikuje pudry sypkie

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam podobne odczucia, jednak ja jestem z pędzla zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja jeśli o pedzle, to mam zaufanie do Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  43. mnie te pędzle w ogóle nie kuszą... mogą być nawet za 1/4 ceny :) mój ulubieniec do twarzy to hakuro i nic tego nie zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Tego pędzla akurat nie mam, właśnie nie bardzo mnie nawet kusi, za to bamboo brush z tej firmy kocham nad życie i chyba dokupię sobie drugi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No normalnie uparłyście się na kuszeniem grubasem :D

      Usuń
  45. Spróbuj może czegoś z Hakuro. Cena podobna a są puchate i gęste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam z Hakuro pędzel po różu, który uwielbiam. Może następnym razem skuszę się na pędzel do pudru z tej firmy.

      Usuń
  46. Do pudru wole jednak Hakuro. Za to z Eco Tools mam fajnego grubaska do bronzera :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam podobny tylko do różu i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Moje serce podbił, ale może dlatego, że używam go jedynie do sypkich pudrów transparentnych. Do tego nadaje się idealnie i nie wyobrażam sobie nakładania ich czymś innym:). No i czasem to rozcierania różu czy bronzera też się dobrze sprawuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza mi się nim czasem rozcierać róż :)

      Usuń
  49. Weź go może w head & shouldersie wypierz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgiń, przepadnij! Do tej pory mam koszmary po szamponach H&S, więc raczej u mnie nie zagoszczą nawet do prania pędzli :)

      Usuń
  50. bardzo pozytywny blog! zapraszam do siebie http://thecolourfulsummer.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja mam pędzel ecotools do różu i kocham go i nienawidzę ;)
    Kocham, bo świetnie się nim nakłada i rozciera róże, a nienawidzę, bo nie wiem, jak starannie bym go nie prała i długo nie suszyła, to sprawia wrażenie wilgotnego lub wręcz lepkiego :\

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo. Dziwne. A w czym go pierzesz? Może niedokładnie spłukujesz środek myjący?

      Usuń
    2. To niemożliwe, płuczę i płuczę i płuczę...
      Piorę w szamponie babydream, tak jak wszystkie inne pędzle.
      Myślę, że to może być kwestia tego, że włosie jest tak wiotkie i delikatne, że aż sprawia wrażenie wilkotnego. Mam nadzieję, że rozumiesz, o ci mi chodzi.

      Usuń
    3. miało być "wilgotnego", oczywiście

      Usuń
    4. Aż z ciekawości zmacałam swój pędzel. W porównaniu z Hakuro robi faktycznie wrażenie bardziej "nawilżonego" :).

      Usuń
  52. Udało mi się spełnić Wasz postulat :)

    OdpowiedzUsuń
  53. mam go i jest ok, chociaż nie jestem moim namberem łan ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Też podczas czytania blogów znajduje tysiąc pkt na mojej liście do kupienia, moja lista dwoi się i troi, zważając na to że kiedyś żyłam o jednym eyelinerze, tuszu do rzęs i podkładzie to jest to rzeczy naprawdę fenomenalna, więc świetnie Cię rozumiem, a pędzle ecotools również są na ich liście jednak wątpię aby podbił i moje serce ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja praktycznie nie używam pędzla do pudru, uwielbiam za to mojego flat topa z Hakuro:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Czaję się koło tego pędzla już od wielu miesięcy ale zawsze odsuwam ten wydatek na bok, bo są inne, ważniejsze.
    I po Twojej opinii, to już sama nie wiem, czy go dalej chcę, czy nie. A z własnego doświadczenia - pędzle BARDZO się zamieniają po dłuższym używaniu, po kilku praniach. Pędzla do pudru z Rosmanna kiedyś nie cierpiałam, a teraz nie wyobrażam sobie bez niego życia.

    OdpowiedzUsuń
  57. a ja tam go lubię. po około 10 miesiącach zrobił się właśnie taki okrągły i puchaty - aż mnie dziw bierze, że on jednak był kiedyś płaski... i radzi sobie coraz lepiej. tylko włoski mi się zaczynają na końcach kręcić (?) :/

    OdpowiedzUsuń
  58. Mam go, lubię, jednak, tak jak u Ciebie - nie jest on miszczuniem:/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...