Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

piątek, 5 października 2012

Ole, ole, aloe(s)! Mrs. Potter's Balsam Odbudowa i Nawilżanie

Od lat jestem kosmetycznym poszukiwaczem skarbów. Kupuję, testuję, zużywam i zapominam. Rzadko po skończeniu jakiegoś produktu kupuję kolejne jego opakowanie. Przecież jest jeszcze tyyyyyyyyle do odkrycia!

Jednym z kosmetyków, do których wróciłam po romansie z innymi produktami, jest balsam aloesowy z Mrs. Potter's. Pierwsze opakowanie tego cuda pojawiło się w mojej łazience z 2 lub 3 lata temu. Po pewnym czasie używania odstawiłam jednak ten kosmetyk. Z bardzo prostego powodu - nie miałam ochoty użerać się z jego butelką. Starsza wersja produktu miała opakowanie, które woła o pomstę do nieba. Powodem niechęci do tego kosmetyku był w głównej mierze jego korek. Niby nic wielkiego, głupi korek, ale potrafił zdenerwować. Należał on do takiego gatunku wrednych przedmiotów, które po otwarciu nie chcą się już zamknąć - raz otwarta butelka, stała otworem po wsze czasy. Na szczęście, Forte Sweden poszło po rozum do głowy i udoskonaliło starą butelkę.

Nowe opakowanie różni się nie tylko tym, że jego korkiem można operować bez obaw o zepsucie, ale także zmieniła się jego "linia". Starą, szeroką butelkę, zastąpiła wyższe, ale i węższe opakowanie. Dużo łatwiej jest je złapać - dla mnie to ważne, bo mam krótkie palce.

Nie uległa zmianie konsystencja. Rzadka i lejąca. Kosmetyk łatwo rozprowadza się na włosach, dobrze się po nich "ślizga". Podobno balsam Mrs. Potter's, podobnie jak odżywka Isany z olejem babassu, nadaje się do mycia włosów. Ale w tym temacie się nie będę wypowiadała, bo nie próbowałam.

Jak działa na włosy? Nie liczyłabym na cuda na kiju... znaczy się, na głowie. Balsam Mrs. Potter's to przyjemna odżywka do codziennego użytku. Nawilża i delikatnie wygładza włosy, ale nie zregeneruje bardzo zniszczonej czupryny ani nie rozprostuje loczków cherubina. Dla mnie jest w sam raz, choć od czasu do czasu wolę zadziałać czymś bardziej konkretnym i trochę bardziej "dociążającym" moje puchate włosy. Przy tym balsamie efektu "wow" nie ma. Ot, taka niewymagająca pieśni pochwalnych, odżywka. Duża, nawilżająca i niedroga - warto spróbować.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Isopropyl Myristate, Dimethicone Copolyol, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Parfum, Isopropyl Alcohol, Propylene Glycol, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Citric Acid, Butylphenyl Methylpropional, Cl 19140

Cena: ok. 7 zł/500 ml
Dostępność: Tesco, Kaufland, Carrefour
Ocena: 4/5

46 komentarzy:

  1. wolę bardziej konkretne odżywki , ale tą chyba kiedyś miałam i to jeszcze w starej wersji i rzeczywiście nie zachwycała zbytnio ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. o kurcze, dopoki nie napisalas o wlosach, to myslalam, ze czytam o balsamie do ciala. duuuuh.
    co tylko potwierdza fakt, ze produktu nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak byłam mała uwielbiałam balsamy tej firmy. Ten zapach kwiaciarni! Do dziś uwielbiam ten zapach. Wciąż mają taki zapach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się on z kwiaciarnią nie kojarzy. Wydaje mi się, że trochę się różni do wcześniejszej wersji :)

      Usuń
  4. nigdy nie miałam kosmetyków tej firmy, musze to nadrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może nie ma WOW, ale musi być porządna, skoro są powroty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiłam 2 dni temu, właśnie do mycia włosów. Isana już troszkę mi się "przejadła", chciałam czegoś na zmianę. Dzisiaj próba generalna- zobaczymy jak się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam,dam.
      Wisz, że ja kupiłam za 10,99? Ale zdzierstwo w tych osiedlowych drogeriach, w Tesco nie uraczyłam (w ogóle jakoś mało odżywek mieli).

      Usuń
    2. Bardzo zdzierają. Też ostatnio byłam w drogerii w jednym z centrów handlowych i prawie padłam, jak zobaczyłam cenę 11,20 zł. Szczególnie, że ja swoją odżywkę kupiłam w maju w Carrefourze za 6 zł...

      Usuń
  7. Na kolana nie powala, ale do codziennej pielęgnacji wystarczy. A co do mycia nią włosów, mi się nie to udawało. Tzn. włosy były świeższe, ale brakowało im puszystości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje naturalnie się puszą, więc na brak puszystości nie narzekam :)

      Usuń
  8. Już nie pamiętam co, ale miałam jakiś produkt tej marki...kojarzy mi się tylko zapach...;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szukałam własnie nowej odżywki.. Chyba ją wypróbuję ;) Może i wow nie ma, ale z tego, co mówisz, konsystencja jest dla mnie bardzo na tak ;) Pozdrawiam i zapraszam do siebie! ;)

    www.jcmakeupdream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio gdzieś czytałam, że ten balsam się spłukuje, mam pomarańczową wersję i nakłądam w małej ilości, nie spłukując, ciekawe czy robię błąd :P

    OdpowiedzUsuń
  11. ja muszę mieć bombę witaminową na moje sianko :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ten balsam, czeka na swoją kolej. Mam nadzieję, że moje włosy tez choć odrobinę będzie nawilżać.

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo polubiłam ten balsam, szkoda że mi się skończył. :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz racie nie jest taki super,ale jak nie mam czasu to zawsze go używam i dobrze się sprawuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hm, wcześniej czytałam jakąś negatywną opinię na temat tej odżywki. Teraz Ty zachwalasz... Chyba muszę się na własnej skórze... a raczej włosach przekonać, czy jest to fajny kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas ma inne oczekiwania, stąd i opinie różne :)

      Usuń
  16. Miałam odlewkę i szału nie było, ale sądzę, że miałam zbyt mało produktu, by ostatecznie wydać o nim opinię :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak patrzę, to mam koszyk o takim samym splocie :)

      Usuń
    2. To podkładka z Biedronki :)

      Usuń
  17. uwielbiam te balsamy, świetnie działają na moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mm...ciekawe czy szampon będzie tak dobry

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie ten produkt to nowość. Pierwszy raz o nim słyszę. Widziałam już gdzieś opakowania z panią w kapeluszu, ale jakoś nigdy nie nie korciły:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam ją dość niedawno i bardzo miło wspominam, choć większość podebrała mi mama pod moją nieobecność ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. mój ulubiony aloes znów w akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  22. kosmetyczny poszukiwacz skarbów-fajnie to ujęłaś, pełno nas wszędzie, szukamy i szukamy;D Z tej firmy miałam szampon do włosów jasnych i faktycznie był dobry, ale oczywiście zakupu nie powtórzyłam, bo jeszcze tyleee przede mną;P

    OdpowiedzUsuń
  23. Pamiętam, że kiedy byłam mała, mama myła mi głowę kosmetykami Mrs Potter's. Były wtedy w takich pękatych butelkach i pięknie pachniały, ten zapach pamiętam do dziś :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jest już na mojej liście do wypróbowania - ale najpierw muszę co nieco po zużywać :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie przepadam za kosmetykami wyposażonymi w korek. Zawsze muszę się nieźle nagimnastykować, poza tym gdy mam mokre ręce korek lubi wypadać i potem trzeba go wyciągać z różnych zakamarków...

    OdpowiedzUsuń
  26. hm... czuję się skuszona :) jak tylko trafię, to na pewno kupię. ja używam odżywek garnier ultra doux i jestem z nich zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam nic nigdy z tej firmy, ale po przeczytaniu Twojej notki, muszę to nadrobić.:)


    XOXO, elverka

    OdpowiedzUsuń
  28. Mysle ze warto wypróbować :))) Moze akurat dla kogos bedzie to strzał w dziesiatke :)
    Zapraszam do komentowania :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Może wypróbuję:). Choć narazie katuję Isanę!

    OdpowiedzUsuń
  30. dobrze wiedzieć i ta cena :D wezmę jak będę przy okazji w markecie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ta odżywka Mrs.Potters ma już zmieniony skład na gorszy, jak i inne z tej serii :( Już nie za bardzo nadaje się do mycia włosów, a i jako odżywka sprawuje się gorzej. Zwróćcie uwagę na nowe składy Pottersów.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ta odżywka Mrs.Potters ma już zmieniony skład na gorszy, jak i inne z tej serii :( Już nie za bardzo nadaje się do mycia włosów, a i jako odżywka sprawuje się gorzej. Zwróćcie uwagę na nowe składy Pottersów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...