Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

piątek, 19 października 2012

Cśśśśśśśśśśś... Tag: Moje blogowe sekrety


Każdy ma jakieś małe grzeski. Choć z reguły sekrety są po to, żeby ich dochowywać, to czasem zdarza się nam zdradzić co nieco, uchylić lekko rąbka tajemnicy. Silverose, posiadaczka wałków do włosów w kształcie truskawek, które okrutnie mi się podobają, wezwała mnie do spowiedzi. Zostałam podstawiona pod ścianą, ręce mam w górze i już grzecznie śpiewam wszystko, co wiem :).

1. Ile czasu prowadzisz bloga i jak często publikujesz posty?
To akurat żadna tajemnica. Wystarczy cofnąć się do sierpnia 2011, żeby sprawdzić, kiedy wypociłam pierwszy post. Bardzo, ale to bardzo, nudziło mi się oglądanie uroczystości z okazji Święta Wojska Polskiego. Tyle dziewczyn bloguje, to dlaczego nie spróbować? Miała być krótka przygoda, wyszedł dłuższy romans. 
Posty publikuję z różną częstotliwością, choć staram się, żeby było to mniej więcej regularnie, a jednocześnie, żeby czytelnikowi nie przejadł się styl, w którym blog jest prowadzony. Wydaje mi się, że 2 dni na strawienie tej grafomanii wystarczą, zanim zaatakuję kolejną jej porcją :).

2. Ile razy dziennie zaglądasz na bloga i czy robisz to w pierwszej kolejności?
Na samego bloga zaglądam dość rzadko. Nie czuję potrzeby kontemplowania swojego talentu pisarskiego bez przerwy :D. Zwykle robię to po opublikowaniu notki, żeby sprawdzić, czy ma ręce i nogi, oraz wtedy, gdy odpisuję na komentarze. Za to bez przerwy siedzę w panelu użytkownika i patrzę co ciekawego pojawiło się w blogrollu :).
Co do drugiej części pytania - w pierwszej kolejności to najpierw szukam wody, żeby przemyć oczy i kawy, żeby się obudzić. Blogowanie schodzi w tym czasie na dalszy plan :).

3. Czy Twoja rodzina i znajomi wiedzą o tym, że prowadzisz bloga?
Rodzina tak, znajomi nie.

4. Posty jakiego typu interesują Cię najbardziej u innych blogerek?
Jako mol książkowy po prostu kocham czytać, nie przywiązuję więc aż tak wielkiej wagi do tematyki posta. Lubię także ładne obrazki, więc chętnie przeglądam notki z dużą ilością zdjęć.  Nie skupiam się tylko na przeglądaniu notek z recenzjami czy makijażami, czasem chętnie zajrzę do postów z paznokciami, a także do tych kompletnie nie związanych z tematyką urodową. 

5. Czy zazdrościsz czasem blogerkom?
No jasne! Wszystkim wszystkiego! Lekkiego pióra, pięknych zdjęć, troskliwych ukochanych, zdrowych włosów, idealnych figur, szeroko rozumianych umiejętności "artystycznych" :). Ale jednocześnie staram się cieszyć z tego, co mam. Nie wszyscy są idealni w każdym aspekcie, ale myślę, że każdy z nas ma w sobie coś doskonałego, godnego pozazdroszczenia :). A przynajmniej mam taką nadzieję.

6. Czy zdarzyło Ci się kupić jakiś kosmetyk tylko po to, by móc go zrecenzować na swoim blogu?
Nie, aż tak pokręcona jeszcze nie jestem. Za to wiele produktów kupiłam pod wpływem blogów :).

7. Czy pod wpływem blogów urodowych kupujesz więcej kosmetyków, a co za tym idzie, wydajesz więcej pieniędzy?
Paradoksalnie i tak, i nie; tak, ponieważ odkąd zaczęłam blogować odkryłam mnóstwo typów produktów, na które wcześniej nie zwróciłabym uwagi i nie, ponieważ dzięki opiniom dziewczyn udaje mi się kupować mniej bubli.

8. Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu?
Nadało sens mojemu miernemu żywotu :D.
Tak na poważnie - niewiele. Poza tym, że przez bloga musiałam ponownie nauczyć się samodyscypliny w pisaniu. Gdy przestała stać nade mną z kijem ukochana polonistka, całkowicie się rozleniwiłam. Doszło do tego, że na kolokwiach pod wpływem stresu nie mogłam sklecić zdania :). Teraz dużo łatwiej operuje mi się słowem pisanym, choć nie twierdzę, że nie popełniam błędów.

9. Skąd czerpiesz pomysły na nowe posty?
Same wpadają do głowy - zwykle po spojrzeniu na zawartość kosmetyczki (żeby to jedna była...). Mój blog nie jest jakąś kopalnią pomysłów, bo składa się głównie z recenzji i paru kiepskich makijaży. Jestem dość monotematyczna i dobrze mi z tym :).

10. Czy miałaś kiedyś kryzys w prowadzeniu bloga, tak że chciałaś go usunąć?
Kryzysy się zdarzały, natomiast nigdy nie chciałam usunąć bloga. Z bardzo prostej przyczyny - może jeszcze kiedyś przyda się komuś jakaś recenzja :).

Dodatkowe pytanie:
11. Co najbardziej denerwuje Cię w blogach innych dziewczyn?
Blog to z jednej strony prywatne poletko każdej z nas. Z drugiej strony, gdybyśmy pisały tylko dla siebie, robiłybyśmy to ukrywając nasz pamiętnik. Nie bądźmy hipokrytkami, piszemy w dużej mierze dla naszych czytelników, dlatego powinnyśmy się brać pod uwagę ich sugestie, przynajmniej w jakimś stopniu. Pamiętam komentarz Anonima, który stwierdził, że lubi mojego bloga, ale denerwuje go mój humor, bo tak na siłę staram się być fajna. No cóż, nie dogodzimy wszystkim, każdy ma inny gust, inne preferencje. Mnie też nie wszystko wszędzie się podoba, a na wiele kwestii nie mam wpływu - pewne nawyki ciężko zmienić :).
Takim sztandarowym przykładem, do którego przyczepia się spora część blogerek są współprace. Same w sobie nie są złe, ale nie każdy umie korzystać z pojawiających się ofert. Są takie blogerki, które w ramach współprac są tak samo przekonujące, jak w przypadku produktów zakupionych za własną krwawicę (jak np. Cammie, czy Panna Joanna - mam nadzieję, że się nie obrażą na to wskazanie paluchem) i takie, u których widać wyraźne nastawienie na zysk. Lubię poznawać nowe kosmetyki, ale nie czuję potrzeby przetestowania wszystkiego jak leci. Ale każdy swój rozum ma i postąpi tak, jak uzna za słuszne.

Kogo taguję? Z "imienia i nazwiska" nikogo. Wydaje mi się, że to ciekawy tag, dlatego niech wszystkie czytelniczki czują się klepnięte. Berek!

55 komentarzy:

  1. Czytam te tagi tylko dla punktu 11 (;)) i powiem Ci, że zmieniłaś troszkę moje zdanie nt. właśnie pisania "dla siebie". Bo faktycznie, gdybym chciała pisać dla siebie, to bym pisała do szuflady, a nie do internetu ;)

    Choć z drugiej strony nie rozumiem i nie lubię notek typu "Powiedzcie mi, co zmienić" - jeśli ktoś zaczął lubić mojego bloga takim, jakim był i jest, to po co robić coś na siłę? Nie rozumiem. Ale może kiedyś zrozumiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem przeciwna notkom takiego typu. Wydaje mi się, że to szukanie na siłę dziury w całym. Wszelkie niedociągnięcia, nieścisłości można wyjaśniać i ewentualnie korygować na bieżąco :).

      Usuń
    2. Ja zaś rozumiem notki typu "Powiedzcie mi, co zmienić" :)

      Z prostego powodu:
      sama po sobie wiem, że są interesujące blogi, pisane przez fantastyczne Dziewczyny, w których niekiedy już jeden szczegół może popsuć przyjemność korzystania. Na przykład [teraz już coraz mniej]
      1. gigantyczny nagłów[ek], przez który trzeba było scrollowac aż do bólu ręki, i kiedy się wreszcie doscrollowało - odchodziła skutecznie chęć wysilania tejże ręki jeszcze na pisanie komentarza a nawet czytanie.

      2. Weryfikacja obrazkowa; "Twój post ukaże się po zatwierdzeniu przez autora bloga".

      3. Nieczytelna czcionka, swego czasu kilka z nas miało taką czcionkę, naśladującą pismo ręczne... no siąść i płakać.

      I tak dalej.
      Dzięki takim postom Blogerki fantastycznie uporały się z niepotrzebnymi ozdobnikami i w większości jest git.
      Czasem nie chcemy urazić takiej osoby, NIESŁUSZNIE boimy się powiedzieć wprost [ale tylko w kulturalny sposób], że coś jest nie tak.

      Tak więc - aż sobie powtórzę - takie posty mają sens :)

      Usuń
    3. Ale są pewne blogi, które np. chciałabym czytać ze względu na treść ale do szału doprowadza mnie układ posta, tło czy chaos na blogu. Wtedy takie pytania mają sens :)

      Usuń
    4. Coś w tym jest, ale uważam, że mimo wszystko na te kwestie można zwrócić uwagę czy w komentarzu pod dowolną notką, czy w mejlu do autorki :).

      Usuń
  2. A ja właśnie uważam zupełnie inaczej niż Twój Anonimowy Komentator...osobiście uwielbiam te Twoje żarty i czuć na odległość, że nie są pisane na siłę...w sensie "pod publiczkę"...widzę to w ten sposób,dlatego że jestem fanką Twojego sposobu pisania..bardzo mi on odpowiada i mimo, iż nie przepadam za notkami w których jest znikoma liczba zdjęć, tak Twoje czytam zawsze od deski do deski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Chciałabym dodawać do postów więcej zdjęć, ale niestety mój aparat ma swoje humorki i często ze 100 fotek, które zrobię, do ludzi nadaje się 1, może 2 :).

      Usuń
    2. podpisuję się pod tym co LaNińa napisała rękami i nogami! :)

      Usuń
  3. humor na sile? nawet przez mysl nie przeszloby mi takie stwierdzenie. Nic tu na sile.Twoje posty sa genialne. ja mam zawsze ubaw jak je czytam:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :). Każdy lubi co innego, nie do wszystkich trafia taki, a nie inny styl pisania. Dlatego, choć komentarz sprawił mi trochę przykrości, to jednak wiem, że każda osoba ma inne poczucie humoru, a ze względu na swobodę wypowiedzi może dać wyraz swojemu niezadowoleniu ;).

      Usuń
  4. Lol rozwalil mnie ten Twoj komentator :D przeciez Twoj humor to KWINTESENCJA Twojego bloga, nie "dodatek"... Notabene uwielbiam go. I Twoj styl pisania w ogole. Ty, strilinga I diggerowa to moja zloty trojka genialnego piora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;) Ten typ humoru jest niemożliwy do osiągnięcia na siłę, trzeba mieć takie zdolności i u Zoili uwielbiam ten styl :P Sama ubolewam że jestem zupełnie nieśmieszna.

      Usuń
    2. Urban - dzięki. W jakim zacnym gronie się znalazłam :).

      Siempre - twój blog to konkret. Ty masz wiedzę, ja nadrabiam braki żartami :).

      Usuń
  5. Jak zawsze miło się czytało. Dziękuję za porcję rozrywki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Pamiętam komentarz Anonima, który stwierdził, że lubi mojego bloga, ale denerwuje go mój humor, bo tak na siłę staram się być fajna."

    Pozwolę sobie posądzić po sobie.
    Ekhemkhem.
    Że co?
    Co na siłę?!
    Jeśli o mnie chodzi, każdy pisze bloga stylem w jakim mu najwygodniej, a że Tobie idzie to naprawdę nieźle [widać swobodę wypowiedzi, nie zaś naciągane żarty] - może znaczyć tylko tyle, że pisanie to dla Ciebie swego rodzaju przyjemność, nie wysiłek.

    Ech, Anonimy... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę tylko wtedy, gdy mam w miarę dobry humor, może dlatego notki są swobodne ;). Tak, pisanie to dla mnie przyjemność. Jako leń patentowany nie ruszałabym czegoś, przy czym bym się bardzo męczyła i do czego bym się zmuszała :).

      Usuń
  7. Ja tam bardzo lubię Twój styl pisania i nie widzę w nim niczego na siłę...
    Czego to ludzie nie wymyślą ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. komentarz anonima mnie rozwalił. uśmiałam się.

    lubię Twój styl :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonim nie miał się do czego przyczepić to przyczepił się do stylu pisania, który jest bardzo charakterystyczny dla Twojego bloga. No ale w końcu to anonimy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy Anonim to czepialska bestia. Są też normalne osoby, które z różnych powodów nie mają konta Google :)

      Usuń
  10. jak to komuś może nie pasować Twoje poczucie humoru? przecież Ty po prostu jesteś fajna i już :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Żadnego "na siłę" u Ciebie nie dostrzegam :)
    Bardzo lubię czytać Twoje notki i tą również przeczytałam z ciekawością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Miło wiedzieć, że część osób nadaje na tych samych falach :)

      Usuń
  12. A ja cenię Twoje poczucie humoru :) I lekki sarkazm oraz ironię.
    Lubię to!

    OdpowiedzUsuń
  13. Całkiem fajny tag! + podobają mi się Twoje odpowiedzi

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny ten Tag:) Piszesz bardzo szczerze i własnie na luzie, anonim sie bardzo mylił:)Generalnie każda z nas ma jakis rodzaj spelnienia na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi tam się podoba Twój humor- jest charakterystyczny. Często nieźle się usmieję przy czytaniu recenzji i o to chodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo lubie ten tag i ciesze sie ze tez na niego odpowiedzialas! :]

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyznaję bez bicia - zaglądam tu od niedawna i raczej z doskoku. A dlaczego tu przychodzę? Właśnie dla Twojego humoru i stylu pisania. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę się zgodzić z dziewczynami, lubię Twój styl pisania bardzo i Twoje poczucie humoru jest idealnym uzupełnieniem, bez niego to by już nie było to, myślę, że niektóre negatywne komentarze mogą być pomocne, ale niektóre tylko niepotrzebnie wprowadzają autora w zakłopotanie, a zostały napisane po przeczytaniu paru linijek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak mnie odbierasz :). Każdy komentarz daje dużo do myślenia, nawet jeżeli został napisany na szybko :)

      Usuń
  19. Humorek masz genialny, ale wiadomo, nie do każdego może odpowiednio trafiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdyby nie Twój humor, na pewno zaglądałoby tu dużo mniej osób :) po prostu nim przyciągasz haha :)

    OdpowiedzUsuń
  21. "posiadaczka wałków do włosów w kształcie truskawek" - się uśmiałam :) Przy okazji dowiedziałam się o nietypowych okolicznościach powstania bloga - nuda podczas oglądania Święta Wojska Polskiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co, wałki mi się po nocach śnią :).

      Usuń
  22. no padłam, ktoś lubi Twój blog a nie lubi Twojego humoru? To jaki element bloga właściwie lubi? Przecież cały blog to TY :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiem co do Ciebie miał ten anonim, ale ja czytając Twoje posty stwierdzam, że mogłabym z Tobą rozpić flaszkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą flaszką byłby problem, bo ja abstynent :D

      Usuń
    2. o żesz!

      Zawsze może być flacha bez % :)

      Usuń
  24. Uwielbiam ten Tag ! Juz go wiele wiele blogerek zrobiło, odpowiedzi niekiedy sa podobne, ale ja czytam od poczatku do konca z zaciekawieniem kazdy post ! :)))
    Zapraszam do siebie jak masz ochote ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo mnie zdziwiło, że ktoś zarzucił Ci, że "na siłę chcesz być fajna". Ja uwielbiam Twojego bloga właśnie za to, że ukazuje Twoje urocze poczucie humoru! Niewiele blogerek potrafi z takim humorem, tak trafnie i zarazem szczegółowo recenzować kosmetyki. Przeciez nie każda recenzja musi być śmiertelnie poważna! Mi się u Ciebie bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo miło czytać mi Twoje odpowiedzi - co prawda sama na niego nie odpowiem, bo nie identyfikuję się już z blogerkami kosmetycznymi. Ale w dalszym ciągu chętnie śledzę ich blogi :) Myślę, że najważniejsze jest, aby znaleźć swoje miejsce w sieci. Znalazłaś to, w czym czujesz się dobrze i się tego trzymasz. 95% blogerek rezygnuje, gdy najzwyczajniej w świecie nudzi im się to pisanie recenzji i są zawiedzione, że firmy nie walą do nich drzwiami i oknami proponując współpracę. Podziwiam Twoją systematyczność i zapał :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A mnie przyciąga tu Twój humor właśnie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...