Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

czwartek, 27 września 2012

Nikt na świecie nie wie, że się kocham w Hebe?

Jakiś czas temu trąbiłam o otwarciu drogerii Hebe we Wrocławiu. Ta wiekopomna (:D) chwila nastąpiła dziś. Według oficjalnych informacji przybytek kosmetycznych dóbr wszelakich otworzył swe podwoje 8:30 (szpiedzy donieśli, że odbyło się to trochę wcześniej). Korzystając z ostatnich dni błogiej laby, wybrałam się na mały spacerek.

Przez pierwsze dni funkcjonowania drogerii obowiązuje specjalna gazetka promocyjna, którą wrzucała Meraja TU. Szału nie ma, przynajmniej dla mnie, ceny w większości też nie są dużo niższe (choć płyn micelarny Bioderma Sebium H2O za 14,99 zł cieszył się powodzeniem). Pani ekspedientka była uprzejma poinformować, że gazetkowe promocje dziś są dla wszystkich, natomiast od jutra tylko dla posiadaczy karty klienta... Dziwne, sama gazetka nic o tym nie nadmienia, wskazuje tylko termin obowiązywania - do 3.10 lub do wyczerpania zapasów.

Oprócz specjalnej oferty z okazji otwarcia, obowiązują też inne promocje - można kupić np. płyn Bielenda Awokado za 6 zł z groszami, 6 sztuk zapachowych podgrzewaczy za 1,39 zł, klasyczny Carmex w tubce za 6,99 zł, chusteczki do demakijażu Nivea za 9,99 zł, szampony Pantene 400 ml za 11,99. Więcej nie udało mi się zapamiętać.

A co ciekawego znajdziemy w tej drogerii? Czy warto w ogóle przemierzać pół miasta żeby się tam wybrać? Marki kosmetyków kolorowych (m.in Essence i Catrice, których dziś szafy były puste :() znajdziemy na stronie internetowej drogerii, ale co z resztą? Hebe może się pochwalić sporym wyborem dermokosmetyków - jest m.in Pharmaceris, Iwostin, Lierac, Bioderma... Mają też w swojej ofercie kilka marek, których wcześniej nigdzie nie widziałam lub widywałam bardzo rzadko - są wody toaletowe Star Nature (ok. 15 zł), którymi jakiś czas temu kusiły dziewczyny, są kosmetyki Bandi, Corine De Farme, Greenland. Można tu zakupić także pędzle EcoTools - bez promocji pędzel do pudru czy różu jest bodajże o 4 zł tańszy niż w Rossmannie.

Skoro już wspomniałam o Rossmannie... Wielokrotnie słyszałam porównania Hebe do Rossmanna. Hebe na tle drogeryjnego króla miało wypadać bardzo korzystnie. Szczerze mówiąc, nie zauważyłam, żeby w Hebe było jakoś specjalnie taniej. Ceny są porównywalne z tymi w innych drogeriach. Liczę jednak, że przyszłe promocje będą konkretne i bardziej ciekawe niż te z gazetki otwarcia.

Krótko: warto się tu wybrać, natomiast moim zdaniem urządzanie sobie specjalnie wycieczki na Huby z drugiego końca miasta nie jest warte straty czasu w korkach, zwłaszcza jeżeli bliżej mamy Rossmanna lub świetnie zaopatrzony Super-Pharm :).

P.S. Robiąc zakupy dziś i jutro za min. 40 zł otrzymujemy bon o wartości 10 zł do wykorzystania w dniach 6-9.10 :). Może do tego czasu uzupełnią już szafy Essence i Catrice.

73 komentarze:

  1. fajny sklepik :) u nas się z nim nie spotkałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A nie kojarzysz może czy są olejki Green Pharmacy? U mnie też otwierają Hebe i liczę, że może wreszcie tam je kupię;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, nie zwracałam za bardzo uwagi na kosmetyki do włosów :)

      Usuń
  3. yezzzooo, żeby na Huby dotrzeć to ja muszę cały Festung Breaslau przejechać. jeszcze, żeby tam było cokolwiek poza tym,to może jeszcze, ale tak to chyba raczej nie dotrę tam w tym stuleciu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż takiego szału, żeby tarabanić się przez cały Wrocław, to nie ma.

      Usuń
  4. Niestety, w Poznaniu, drogerii Hebe nie ma.
    Choć właśnie u Ciebie, swego czasu, wyczytałam, że i "u mnie" się pojawić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się wydaje, że niektóre produkty są droższe niż gdzie indziej.Denerwuje mnie,że oferta hebe jest różna w poszczególnych drogeriach. Chwalą się czymś w gazetce, idę a u nas w ogóle nie mają tego produktu w ofercie. Co do Catrice to już czekam z trzy tygodnie na nową kolekcję a oni nadal letnią szpanują :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Po drodze na Huby mam trzy rossy,naturę,pharm,to nie wiem,czy jest sens się tłuc:(

    OdpowiedzUsuń
  7. nie jaram się hebe, więc pewnie tak daleko rzeczywiście nie będe się tłuc ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  8. ja czekam niecierpliwie na Hebe w Poznaniu :> ciekawe co u nas rzucą

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie byłam w Hebe, muszę się w końcu kiedyś wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dobrze wiedzieć :) ale kurcze z mojego osiedla to trochę daleko ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. szczerze powiedziawszy nawet nie słyszałam o takiej drogerii. I musiałam przegapić Twoje "trąbienie" na ten temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. rzeczywiście ceny nie powalają, ale zawsze można coś upolować:)

    OdpowiedzUsuń
  13. aż na Huby to mi się nie chce jechać :D tym bardziej, że jak mówisz, szału nie ma

    OdpowiedzUsuń
  14. czasem to tez jest kwestia przyzwyczajenia do danej drogerii - jednak oferta rossmanna jest bogatsza i wypada lepiej chociażby przez ich własne produkty - ja hebe u siebie nie mam jednak będąc w Wawie nie powaliło mnie - w przeciwieństwie do Jaśminu ;) gdzie kolorówka jest inna niż gdziekolwiek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mnie Rossmann przyciąga tymi markami własnymi :)

      Usuń
  15. U mnie nie ma tej drogerii ale ja i tak najlepiej lubię Rossmanna i Naturę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja chyba też najbardziej lubię drogerię Rossmann. Naturę już trochę mniej... Czasami wpadam do Super-pharm! Brakuje mi takiego świeżego powiewu... Innego podejścia do klienta, realnych promocji i większego asortymentu!

    OdpowiedzUsuń
  17. Napaliłam się by odwiedzić Hebe , ale tak jak piszesz szału nie ma więc strata czasu .. no może kiedyś przy okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie Hebe nie ma i jak widzę nic nie tracę :D Wystarczy mi Rossmann, choć ostatnio wkurza mnie swoimi handlowymi decyzjami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, śpieszmy się kochać kosmetyki, tak szybko je wycofują :)

      Usuń
  19. Hmmmm, ja w Rossmannie kupuję praktycznie tylko ich marki własne ;) A w Naturze Essence, Catrice itp. Dlatego czekam z niecierpliwością, aż otworzą Hebe u mnie w Gdyni :)

    Chociaż trochę ostudziłaś mój zapał :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, nie chciałam studzić zapału. Sama cieszyłam się na myśl o Hebe, wydawało mi się, że będę tam zaopatrywać się w większość kosmetyków, ale wychodzi na to, że nadal będę biegała po wszystkich drogeriach :)

      Usuń
  20. już wysłąłam mame bo dziś sama nie dam rady ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie Hebe nie ma i się nie zanosi niestety..Póki co wystarcza mi nowo otwarty Rossmann (prawie pod samym domem!:P) i Superpharm :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Puste szafy Catrice i Essence? Phi! skandal!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdenerwowałam się, jak to zobaczyłam.

      Usuń
    2. Miejmy nadzieję, że się zreflektują, bo jak to tak, że otwierają na pół gwizdka. Miałam tam wpaść dzisiaj, ale opamiętałam się, że NAPRAWDĘ nic mi nie trzeba :)

      Usuń
    3. No ja poleciałam po kredkę z Essence i kredkę Catrice i się rozczarowałam...

      Usuń
  23. Ja do Hebe chodze po produkty do wlosow Kallos i Stapiz, bo gdzie indziej trudno je dostac, przynamniej w stacjonarnych drogeriach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam o Kallosie. Znalazłam małą maskę Latte za 5 zł, na pewno się kiedyś skuszę.

      Usuń
    2. Fajna jest. Kiedyś namiętnie używałam kallosa, aż mi się firma znudziła :D

      Usuń
    3. Skoro mówisz, że fajna, to na pewno ją kupię :).

      Usuń
  24. Czy tylko ja mam w takim razie blisko do Hebe? XD Poczekam na jakieś super promo, to może się wybiorę :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzień błogiej laby i do drogerii? Zamiast do góry brzuchem leżeć i pachnieć? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby się wypachnić, trzeba najpierw uderzyć po jakieś pachnidło :D

      Usuń
    2. No raczej - kobieta zawsze znajdzie wytłumaczenie do pójścia do drogerii!

      U nas nie ma Hebe. Ale widzę, że bez rewelki.

      Usuń
  26. dla mnie to drugi koniec świata, ale może kiedyś się wybiorę xD

    OdpowiedzUsuń
  27. niestety u mnie nie ma Hebe :( Chętnie bym się wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Szału cenowego rzeczywiście nie ma :/ Poza tym spodziewałabym się, że na otwarcie dadzą jakieś naprawdę super promocje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooooooooooo... Pod koniec kwietnia otwierali niedaleko Rossmanna i były niezłe promocje, a dodatkowo każdy klient dostał gratis :)

      Usuń
  29. ja póki co nie planuję tam jechać, nie po drodze mi.

    OdpowiedzUsuń
  30. byłam dziś w swoim mieście i jakoś nic mnie nie zachwyciło, ale miałam za mało czasu na dokładne rozejrzenie się.. pewnie skorzystam, gdy będą jakieś promocje pode mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też będę przeglądała promocje.

      Usuń
  31. Super. W mojej okolicy nie mam Hebe.
    Uwielbiam Twoje tytuły postów :P

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie Hebe jest w centrum miasta, 20 metrów od Natury :D Dlatego teraz zaopatruje się w stałą ofertę Essence właśnie tam- produkty są przynajmniej zaklejone i nie muszę się obawiać, że dostanę jakiegoś syfa na oku od macanej kredki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w moim Hebe też wszystko będzie oklejone, bo nie mam serca do tych wymacanych i często zaschniętych kosmetyków z Natury.

      Usuń
  33. Hebe - tej drogerii nie ma w moim mieście tylko Rossmann i Natura, a do Super-Phram mam za daleko, by często tam jeździć :)

    OdpowiedzUsuń
  34. O mojej przygodzie z hebe..o konkursie, wygranej, niespodziance przeczytasz na moim blogu

    OdpowiedzUsuń
  35. specjalnej wycieczki raczej robic ie bede ;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Greenland jest w Douglasie! :D Ja chyba też podaruję sobie wycieczkę na Huby.
    Iii.. Zostałaś otagowana! http://ofetowa.blogspot.com/2012/09/tag-kocham-blogowac.html ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. ooo to może i Kraków się doczeka Hebe:D

    OdpowiedzUsuń
  38. O, dla mnie, jesli juz jestem we Wrocławiu, zdecydowanie za daleko. Blizej mam Superpharm

    OdpowiedzUsuń
  39. no to masz fajnie:) udanych zakupów

    OdpowiedzUsuń
  40. Jakieś DM-y mogliby otworzyć. Nie wiem na co oni liczą, kimkolwiek ci 'oni' są :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DM na razie nie planuje wejść do Polski :(

      Usuń
  41. a gdzie to dokładnie na hubach? Kurde denerwuje mnie, że dermokosmetyki wchodzą do takich drogerii gdzie nie ma osób które mogą pomóc w doborze kosmetyków bo nikt sie tam na tym nie zna

    OdpowiedzUsuń
  42. U mnie w Częstochowie również niedawno było otwarcie :) Wdł mnie jest dużo więcej kosmetyków niż w Rossmanie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. ja na Hebe nawet nie mam co liczyć... A Naturę ostatnio mi zamknęli! ;( Mam za to Laboo, gdzie większość kosmetyków jest 2-3 złote tańsza niż w Rossmanie ;)

    www.jcmakeupdream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. szkoda,ze w gdańsku nie ma tej drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Już prałam, na szczęście nic nie odpadło :D

    Niestety, ja drogerii Hebe nigdzie koło siebie nie mam i jedynie jak jestem w Wawce to wpadnę :/

    OdpowiedzUsuń
  46. mi ta miłość jakoś szybko przeszła...

    OdpowiedzUsuń
  47. W sumie racja, Hebe to nic specjalnego, ale jest tam sporo ciekawych kosmetyków, a i promocje dla osób z kartą stałego klienta bywają fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Pierwsze słyszę o takiej drogerii, o rany, ale jestem do tyłu!:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Każda nowa drogeria to wzrost konkurencyjności rynku, a to przekłada się na walkę o klienta:) Nic, tylko czekać na atrakcyjniejsze promocje;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...