Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

piątek, 14 września 2012

Czy krem z róży twarzy służy? Alterra Waschcreme Wildroseblüte

Rossmann to sieć drogerii, której sklepy spotykam praktycznie na każdym kroku. Tu Rossmann, tam Rossmann... Wyrastają jak grzyby po deszczu. A gdy jeszcze do bliskości Rossmanna dodać odrobinę wolnego czasu, to nawrót zakupoholizmu murowany.

Marki Alterra nie muszę chyba przedstawiać. Stała się ona bardzo popularna wraz z pojawieniem się mody na naturalną pielęgnację. Oferuje ona szeroki wachlarz produktów; możemy praktycznie od stóp do głów wymyć się i wypielęgnować kosmetykami tej marki. Włosy szamponami Altery już umyłam, dlatego teraz przyszła pora na twarz. Bohaterem dzisiejszej notki będzie chyba najpopularniejszy, po szamponach, masce z granatem i olejkach, produkt, czyli osławiony krem myjący z wyciągiem z dzikiej róży. Tyle naczytałam się i nasłuchałam się o tym produkcie, że w końcu postanowiłam sprawdzić jego działanie na własnej skórze.

Krem znajduje się w wysokiej tubie z miękkiego plastiku. Podoba mi się taka forma opakowania; nie trzeba niczego rozcinać, ponieważ rzadki krem sam spływa do nakrętki.

Krem, wbrew nazwie, niewiele z kremem ma wspólnego. Powiedziałabym raczej, że to takie bardzo rzadkie, lejące mleczko. Kosmetyk możemy stosować na dwa sposoby - jak typowe mleczko (na wacik) lub bezpośrednio na twarz. Polecam raczej ten drugi sposób. Wacikiem tylko rozsmarowujemy sobie krem na twarzy, a musimy go zmyć kolejną porcją płatków lub wodą. Po co się więc babrać z wacikami :)?

Jeżeli chodzi o właściwości myjące, to krem radzi sobie całkiem nieźle. Nie usunie trwałego kolorowego makijażu, ale z tuszem i podstawową szpachlą jakoś sobie radzi. Oczyszcza delikatnie, nie podrażnia, nie powoduje ściągnięcia czy pieczenia. Nie wysusza, ale lekko napina skórę - nie każdemu może to lekkie ściągnięcie pasować.

I na pewno wystawiłabym temu kosmetykowi wyższą ocenę, gdyby nie jego zapach. Moim zdaniem, produkt, którego używamy na twarz, nie powinien tak mocno pachnieć. Do zapachu można się przyzwyczaić, ale na początku znajomości z tym produktem aż kręciło mnie w nosie od tego zapachu, który z różami niewiele ma wspólnego.

Skład: Aqua, Coco Glucoside, Glycerin, Alcohol, Glycine Soja Oil, Olea Europaea Oil, Xanthan Gum, Caprylic/Capric Triglyceride, Rosa Canina Oil, Vitis Vinifera Oil, Rosa Canina Fruit Extract, Vitis Vinifera Fruit Extract, Sodium Cocoyl Glutamate, Disodium Cocoyl Glutamate, Sodium Cetearyl Sulfate, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Parfum, Limonene, Citronellol, Linallol, Citral

Cena: ok. 9 zł/125 ml
Dostępność: Drogerie Rossmann
Ocena: 4/5

69 komentarzy:

  1. Lubię ten produkt, mam wrażenie dobrego oczyszczenia po nim :) Zapach mi aż tak nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że z różami ma niewiele wspólnego:( sama miałam go kupić, chyba nawet ostatnio była, albo miała być na niego przecena w Rossie. A co do częstotliwości Rossmanów, to się zgadzam! Wyrastają jak grzyby po deszczu:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie zgadzam się z Tobą - fajnie myje, makijaż zmywa, ale ten zapach... nie wiem czy zdecyduję się nie niego ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo lubię ten produkt :) Mnie jego zapach nie przeszkadzał ani nie przeszkadza :) Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Używam go obecnie, niezły jest, do zapachu w końcu się przyzwyczaiłam, choć muszę przyznać że jest dla mnie zbyt intensywny. Szkoda, że ten krem jest taki lejący i przecieka przez palce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi nie przeszkadza ta dziwna woń - może inaczej - już się do niej przyzwyczaiłam. A mam już ente opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się przyzwyczaiłam, ale przez kilka pierwszych dni było ciężko.

      Usuń
  7. nie używam takich myjaków do twarzy.. nie lubię babrać się z woda :P
    póki co mnie więc nie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie jakoś kosmetyki Alterry w ogóle nie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi kosmetyki Alterry nie służą- już kilka z nich uznałam za buble. Dlatego bałabym się testować kosmetyki tej firmy przeznaczone do pielęgnacji twarzy. Wyjątkiem są jedynie chusteczki do demakijażu, jednak stosuję je tylko w wyjątkowych sytuacjach, bo mocno wysuszają mi skórę.

    OdpowiedzUsuń
  10. A mi się zapach bardzo podoba. Dodatkowo uważam, ze krem jest bardzo wydajny. Na moją codzienną, jak to nazwałaś, "szpachlę" w zupełności wystarczy jedna kropelka ;) Z tym, ze oczy zmywam najpierw micelem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdziwiło mnie to, że producent napisał, żeby stosować go w sporej ilości. Mnie też wystarczy niewiele ;)

      Usuń
    2. A Ja lubię go dość dużo nałożyć na twarz ;) Mam wtedy uczucie super oczyszczenia skóry...

      Ps. Dla mnie śmierdzi sfermentowanymi płatkami róż ;D vel octem jakimś

      Usuń
  11. kiedyś kupię, słyszałam o nim sporo dobrego

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapach tego kosmetyku jest okropny, a tak poza tym to jest to całkiem dobrej jakości produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  13. gdy powąchałam go w sklepie, od razu odłożyłam na półkę, niestety u mnie by nie przeszedł;)
    co do ilości Rossmanów, to wolałabym żeby wyrastały zamiast kolejnych punktów tego sklepu inne drogerie. Natura, Hebe, czy Superpharm:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba w końcu będzie trzeba go przetestować..

    OdpowiedzUsuń
  15. a nie miałam tego specyfiku ;) ale kosmetyki tej filmy lubię więc może wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię :)
    Miałam i z przyjemnością używałam, zapach mi się podobał ale moim faworytem jest seria z Granatem. Ten krem mogłabym używać non stop do mycia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, że w serii z granatem jest coś do mycia :)

      Usuń
    2. To coś takiego jest?? Gdzie można kupić?? Maskę z granatem do włosów uwielbiam, ciekawa jestem jak sprawowałby się ten krem..

      Usuń
    3. Jest ale Przyjaciółka mnie uświadomiła, że tylko w niemieckiej ofercie. Poznałam tę wersję bo regularnie uzupełnia mi zapasy :)

      Usuń
    4. Smuteczek. Ale to mimo wszystko dobrze wiedzieć, nie będę latała po sklepach. Muszę o nim pamiętać, gdy w końcu uda mi się trafić do DMu.

      Usuń
  17. nie miałam jeszcze, może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. za taką cenę to chyba warto sprawdzić na własnej skórze:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam ten krem na wihliście. Oby zapach mnie nie zabił :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można stłumić zapach zaciskając na nosie spinacza :D

      Usuń
  20. właśnie używam tego kremu od 1,5 tygodnia, ale póki co za dużo jeszcze nie mogę powiedzieć.

    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. dla mnie najlepsze rozwiązanie to produkty bezzapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o twarz to też wolę kosmetyki, w których zapach nie gra głównej roli.

      Usuń
  22. Uwielbiam go! Zużyłam już kilka tubek i planuję więcej. Do zapachu się przyzwyczaiłam, choć nasze początki były ciężkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. planuję go kupić :) ciekawe jak ja zareaguję na jego zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie zapach nie przeszkadza, natomiast wkurza mnie ta lejąca konsystencja, bo mam wrażenie, że przez to kosmetyk traci na wydajności. Mimo wszystko, fajna to sprawa i miła odmiana po żelach do mycia twarzy, których używałam do tej pory :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Właśnie mi przypomniałaś, że chciałam ten krem myjący sprawdzić na własnej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Odłożyłam na półkę po obwąchaniu, niestety, zapach dla mnie nie do przejścia.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja też nie lubię, jak coś do twarzy ma intensywny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Faktycznie wyrastają jak grzyby po deszczu, szczególnie ostatnio się zdziwiłam, że otwierają kolejny przy rynku jak przecież jakiś czas temu tam zamknęli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś ty? Nawet nie wiedziałam. A gdzie dokładnie?

      Usuń
  29. zapach jest straszny... ale za działanie go bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  30. O taaa, mnie przy pierwszym użyciu zapach prawie zwalił z nóg! Alkoholem tak dawało, łzy leciały mi ciurkiem. Za to później byłam zadowolona, nie zużywałam wacików, a makijaż był dokładnie zmyty

    OdpowiedzUsuń
  31. mi jakoś ten zapach nie przeszkadza :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Chyba go kupię kiedyś :) z zapachem jakoś sobie poradzę, w końcu od 1,5 roku peelinguję się Sorayą morelową ze wstrzymanym oddechem :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeszcze go nie próbowałam, ale jest na mojej zakupowej liście;-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kremu myjącego nie miałam, ale używam kremu do twarzy z różą. Oczywiście nie nakładam go na twarz, bo dla mnie jest za tłusty, ale świetnie nawilża dłonie. Jeśli ten krem myjący pachnie tak samo jak krem do twarzy, nie dziwię się Twojej reakcji. Lubię pachnące kosmetyki, ale na twarz i na oczy najlepiej kłaść kosmetyki słabo perfumowane, ponieważ możemy nabawić się podrażnień i reakcji alergicznych.

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam ten krem myjący, chętnie do niego wracam, bo jest wyjątkowo łagodny dla mojej skóry! Kończę już drugie opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. mnie podrażnił bardzo, chociaż jeśli chodzi o mycie to sprawował się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. ja jestem w nim zakochana - powoli zbieram się do wystawienia recenzji mu u sibie - mi zapach tak bardzo nie przeszkadza działanie rekompensuje wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Na pewno się na niego skuszę ;) dużo dziewczyn go chwali więc chyba warto go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  39. A on u mnie nadal w zapasach i czeka na swój czas :) podoba mi się ta czarna tajemnicza spirala w tle ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też :). Dlatego robi za tło. Ale szczerze mówiąc, nie mam pojęcia do czego służy :D

      Usuń
  40. Ja swoją przygodę z Alterrą rozpoczęłam od szamponu...nie mogę powiedzieć, że był zły, ale moje włosy chyba wolą silikony i takie tam...kolejnym produktem był krem brązujący i niestety tu się sparzyłam...zapychał mnie. Dopiero później znalazłam całą masę jego negatywnych opinii. I tak się moja przygoda z tą marką skończyła. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie szampony też nie zrobiły wrażenia. Brr, nie znoszę zapychaczy, dobrze, że nie kupiłam tego kremu brązującego.

      Usuń
    2. Zapomniałam wcześniej wspomnieć, a nie wiem czy widziałaś ...
      Otagowałam Cię
      http://exclusive1mln.blogspot.com/2012/09/tag-11-pytan.html

      Usuń
  41. Przyznam się, że powąchałam przed zakupem i mnie odrzuciło. Dla mnie pachnie sfermentowanym sokiem owocowym lub tanim winem :P

    OdpowiedzUsuń
  42. Szkoda, że ma tak intensywny zapach, ja też wolę delikatne przy kosmetykach do twarzy!

    OdpowiedzUsuń
  43. Ah, szkoda, że zakupiłam ostatnio dwa żele do buzi. Ten produkt mnie kusiiii!

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja ostatnio myję twarz balsamem do kąpieli babydream fur mama. (dodatkowo czasem stosuje czarne mydło oliwkowe)
    Zresztą on też jest dobry do mycia ciała i mycia pędzli.

    A gdy rossmany mijam, to tylko mogę im zwykle pomachać, bo najczęściej gdy mijam ich największe zagęszczenie to się spieszę mocno.

    I tak zresztą więcej rzeczy kusi mnie gdzie indziej.

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam to samo!!! Zapach odpychający, fuuuuj!
    Plus, że jest dość tanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ten zapach.... zwala z nóg. Ma cudak szczęście, że dobrze myje.

      Usuń
  46. Jak kiedyś będzie w promocji to kupię i spróbuję dziada :)

    OdpowiedzUsuń
  47. dzięki Twojej recenzji, zaczęłam się zastanawiać nad jego zakupem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się zastanowić, bo ten zapach dla wielu osób może stanowić problem.

      Usuń
  48. Ciekawa no i pomocna recenzja :) Dziękuję :)
    Zapraszam na nową notkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Tak bardzo chcialam go sobie kupic bedac teraz w PL ale nie bylo go w zadnym rossmanie. Musze obejsc sie smakiem;/

    OdpowiedzUsuń
  50. właśnie go testuje i jestem pozytywnie zaskoczona zapach może nie jest zniewalający ale mi osobiście on w ogóle nie przeszkadza :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...