Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

środa, 22 sierpnia 2012

Wchłanianie na zawołanie? Neutrogena Fast Absorbing Hand Cream


Lubię kremy do rąk. Ale raczej je zbierać niż używać. Mimo, że zawsze mam ich kilka, w ruch idą rzadko. Jakiś czas temu postanowiłam  zwalczyć swoje kremowe lenistwo. W tym celu zastosowałam metodę marchewki i zdecydowałam się na…. kupno kolejnego kremu. Tym razem przy półce z kremami stałam dość długo. Kontemplowałam opisy producenta, jednym okiem rzucałam na skład, ważyłam w dłoniach tubki. Starałam się nie ulec ładnym obrazkom na opakowaniach. 

Wszystkie rozważania szlag trafił, gdy przy kremach Neutrogeny zobaczyłam plakietkę z napisem gratis. A tam, na co mi jakaś pierdoła. Ja kremu do rąk szukam! Ciekawość ludzka rzecz, dlatego zdecydowałam się doczytać co to za gratis. Bransoletka z plastikowymi cyrkoniami? Nie. Firmowa linijka? Nie. Mini wersja kosmetyku? Nie, ale blisko.  Gratisem okazał się balsam do ust tejże firmy.  To nic, że smarowidła do ust kupuję częściej niż czekoladę. To nic, że mam ich mnóstwo. Sztyftu z Neutrogeny nie miałam. I dlatego postanowiłam, że zrobię interes życia, jeżeli kupię krem tej marki. Tym razem to była krótka piłka. Padło na Fast absorbing. Czyżbym wreszcie znalazła krem, który wchłonie się zanim chwycę w łapy długopis?

Krem Neutrogeny zamknięty jest w niewielkim pękatym opakowaniu z miękkiego plastiku. Opakowanie ma klapkę, nie tradycyjną zakrętkę.  Jest odporne na torebkowe tortury, nie otwiera się nieproszone i nie pluje zawartością.

Zaskoczyła mnie konsystencja tego kremu. Szczerze mówiąc, myślałam, że formuła będzie leciutka. Przeliczyłam się. Krem jest gęsty, ma konsystencję takiego treściwego balsamu. Przez chwilę mnie zamurowało. Jak to ciężkawe „coś” ma być kremem, który w założeniu ma się szybko wchłaniać?

Niestety obawy dotyczące wchłanialności tego kremu okazały się słuszne. Krem jest dość tłusty, przez co wcale nie wchłania się szybko. Ta tłusta warstwa nie jest taka konkretnie tłusta, powiedziałabym raczej, że ta jej tłustość jest jakby przypudrowana. Mimo tego „pudru”  trzymanie długopisu jest niemożliwe. Trzeba poczekać, aż krem się wchłonie. Tylko nie zawsze mam ochotę na odczekanie kilku minut (tak około 10), żeby krem się wchłonął. Szkoda. Myślałam, że temu panu zajmie to trochę krócej niż standardowemu kremowi bez dorobionej teorii fast absorbing.

Gęsta konsystencja tego kremu ma jeden zasadniczy plus. Wystarczy go naprawdę niedużo, żeby posmarować dłonie, co powoduje, że jest bardzo wydajny.

Wspomnę jeszcze o najważniejszym, czyli o działaniu. Krem w roli nawilżacza sprawdza się naprawdę nieźle. Dłonie są po jego wchłonięciu gładkie (silikony, omnomnom :D). Krem dobrze nawilża, moje dłonie nie przesuszają się tak mocno. Nie muszę go stosować po każdym myciu rąk, uczucie gładkości utrzymuje się naprawdę długo.

Gdyby nie to, że przez konsystencję tego kremu, która nie odpowiada zapewnieniom producenta, czuję się nabita w butelkę, to z pewnością oceniłabym ten krem wyżej. Bo naprawdę jest godzien uwagi.

Skład: Aqua, Glycerin, Isononyl Isononanoate, Dimethicone, Cyclopentasiloxane, Cetearyl Alcohol, Cyclohexasiloxane, Cetyl Alcohol, Paraffinum Liquidum, Behenyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Panthenol, Xylitylglucoside, Anhydroxylitol, Xylitol, Tocopheryl Acetate, Ceteth-20, PEG-75 Stearate, Steareth-20, Cetearyl Glucoside, Paraffin, Cera Microcristallina, PVP/Hexadecene, Copolymer, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Methylparaben, Phenoxyethanol, Propylparaben, Parfum

Cena: ok. 15 zł/75 ml
Dostępność: Rossmann, Super-Pharm
Ocena: 4/5

34 komentarze:

  1. Nienawidzę gdy krem do rąk wchłania się długo, nawet jeśli jego nawilżenie jest jakieś superhiperekstra...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie służa mi kremy z Neutrogeny!
    Ciężko mi więc zrozumieć ich fenomen ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one nie są złe ale nie ma się też czym podniecać O! :P

      Usuń
  3. Bardzo lubię Twój sposób pisania!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie przepadam za kremami z tej firmy- wszystkie wchłaniają się na moich dłoniach masakrycznie długo :/

    OdpowiedzUsuń
  5. zasadniczo to mam problem z większością kremów do rąk, wchłaniają się długo, ale paradoksalnie nie czuję ukojenia :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię kremy z tej firmy, ale tego jeszcze nie miałam, chyba muszę spróbować:)

    http://coconutlimee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam kiedyś ten krem,mi było trudno go rozprowadzać po dłoniach,ale efekt był fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też bardzo lubię kremy do rąk. :) Ten miałam kiedyś w ręce, ale ostatecznie odłożyłam na półkę. :<

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię te kremy w okresie zimowym gdy walka z przesuszoną skórą moich dłoni przypomina istny poligon :D
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię kosmetyki z Neutrogeny za to, że choć może za długo się wchłaniają ale bardzo dobrze regenerują skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też lubię neutrogenę, sztyft ochronny posiadam i stosuję w zimie, bo na inne pory roku jest za tłusty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię jak krem do rąk długo się wchłania, a jeszcze większy problem mam z kremami do stóp. Jakby się szybciej wchłaniały to pewnie łatwiej byłoby zmobilizować się do codziennego smarowania :p

    OdpowiedzUsuń
  13. ja mam jakiś inny krem neutrogeny (mocno skoncentrowany, czy coś takiego) i to z kolei jest najszybciej się wchłaniający krem do rąk jaki miałam w życiu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja osobiście nie lubie tego kremu za jego konsystencje, mega gęsta i trodno się rozsmarowywuje, co w sumie jest też plusem bo wystarczy mało :) więc ekonomicznie :) za to ta pomadka w gratisie jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ach, producenci i ich obietnice...

    OdpowiedzUsuń
  16. silikony, omnomnom :D :D:D:D:D:D:D:D
    niestety, mnie konsystencja też nie odpowiada. fakt, produkt jest niezwykle wydajny, ale jednak nawet po "wchłonięciu" pozostaje denerwująca mnie warstwa a do tego przez jakąś godzinę po zastosowaniu mam nieprzyjemne uczucie "spoconych rąk" :/ moim zdaniem produkt nie to że nie wart swojej ceny, ale używałam kilka dużo tańszych produktów które można uznać za porównywalne

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam ten krem i jak dla mnie on jest bez szału :) bez efektu WOW :P można znaleźć lepsze w nizszej cenie :)
    W przypadku tego kremu dla mnie na plus jest wasnie ta nietlusta konsystencja i wchłanianie, ale nie czuję jakiegoś znacznego nawilżenia :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Aj, jestem łasa na gratisy więc też bym się skusiła

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze nic z Neutrogeny, ale gdyby dawali gratis - brałabym też ;))

    OdpowiedzUsuń
  20. nie miałam jeszcze nic z tej firmy, dosyć ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja kiedyś miałam bezzapachowy krem do rąk tej firmy i zdał egzamin na 5 ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam podobne odczucia. Też mnie skusiło to rzekome szybkie wchłanianie, a okazało się, że to drogi tłuścioch, zostawiający na dłoniach mazisty film. Zdecydowanie wole inny krem, może nie nawilża na bardzo długo, ale po niecałej minucie dłonie gotowe są na długopis;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Eee, i to jest szybko-wchłaniający się krem? Mam też krem z Neutrogeny z formułą norweską, ale wersję białą, czyli skoncentrowany krem do rąk. I on wchłania się naprawde szybko, więc polecam! (żeby nie było, że namawiam Cię na KOLEJNY krem do rąk:P)

    OdpowiedzUsuń
  24. miałam go, ale chyba inną wersję.. normalną, a nie te szybką ;) też się wolno wchłaniał, ale świetnie nawilżał.. dlatego stosowałam go na noc tylko i rano łapki miałam w świetnym stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam go którejś zimy, pamiętam, że mi odpowiadał, chyba szybko się wchłaniał, ale ja zawsze smaruję tylko "zewnętrza" dłoni ;) Ale ta pomadka gratisowa jest kiepska.

    OdpowiedzUsuń
  26. ja miałam próbkę i byłam z niej zadowolona:) choć też długo sie wchłaniało:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeszcze nie miałam nic z Neutrogeny ale słyszałam, że mają dobre produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kremy z Neutrogeny są dobre zimą. Są tak tłuste, że skóra rąk na pewno nam nie popęka;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kupiłam taki sam zestaw. Balsam ostatnio wykończyłam, a resztkę kremu jeszcze mam. U mnie krem się bardzo szybko wchłania, ale ja to przesusz jestem.

    OdpowiedzUsuń
  30. Brzmi ciekawie, ale to nie dla mnie takie specyfiki :)

    OdpowiedzUsuń
  31. "lżejsza" konsystencja tego kremu jest w białej tubce :) Ja tą granatową zużywam tylko i wyłącznie na noc - wtedy ta powłoka nie jest męcząca. W ciągu dnia nie przesadzam z ilością kremu (wiadomo, nadmiar przesusza!) Całkiem niezły krem.
    (też kupiłam wersję z gratisowym sztyftem :P)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...