Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

wtorek, 7 sierpnia 2012

Padam do nóżek. Acerin Dezodorant do stóp Women Fresh

Uwielbiam produkty do pielęgnacji stóp. Mam wrażenie, że wiele osób zapomina o stopach w ferworze walki o pielęgnację reszty ciała. Moje stopy nie są z natury idealne, dlatego robię wszystko, żeby utrzymać je w jak najlepszej kondycji.

Dziś zajmę się niezbyt przyjemną kwestią, czyli zapachem. W lecie, bardziej niż w czasie innych pór roku, nasze stopy się pocą. Lubimy ładnie pachnieć, kupujemy rozmaite perfumy, dlatego nie pozwólmy, by przykry zapaszek zakłócił nasz odbiór :).

Mogę zapomnieć o pomalowaniu się, ale o jednym pamiętam zawsze. O dezodorancie do stóp. Wiele firm obuwniczych zapomniało o tym, że but powinien być przewiewny i często stopa się po prostu kisi.

Z dezodorantami do stóp mam pewien problem. Lubię skuteczność, ale akurat w tym wypadku dużą rolę gra zapach. Do czasu aż nie spotkałam tego cudaka, nie pasował mi żaden dezodorant. I Fusswohl, i Nivelazione (klasyczny), i Acerin Komfort pachniały dla mnie zbyt męsko... Lubię męskie zapachy, ale z jakimś charakterem i najlepiej na facecie, a nie takie męsko-mydlane. Plusami tych zapachów jest na pewno to, że są mocne i faktycznie maskują zapach potu. Ale nie są mimo wszystko przyjemne.

Acerin wyszedł chyba na przeciw paniom tak marudnym, jak ja. Zapach Women Fresh jest delikatny, pozbawiony tych męskich wstawek. Ciężko jest mi go opisać, nie przypomina mi niczego, co wcześniej wąchałam. Jest trochę słodki, ale można w niej wyczuć w nim taką nutę, która przewija się we wszystkich dezodorantach. Co ważniejsze zapach długo się utrzymuje - zdejmując buty po kilkugodzinnym bieganiu nie czuje nieprzyjemnego zapachu.

Muszę wspomnieć jeszcze o jednej kwestii. To dezodorant, nie antyperspirant, więc nie sprawi, że stopy przestaną się pocić. Odrobinę zminimalizuje to zjawisko, ale go nie zlikwiduje. 

Polecam gorąco wszystkim osobom, które lubią czymś popsikać stopy, zanim nałożą na nie buty :).

Skład: Butane/Isobutane/Propane, Alcohol Denat, Propellant, Aqua, Hydrogenated Castor Oil, Triclosan, Parfum, Lilial, Limonene, Citronellol

Cena: ok. 11 zł/150 ml
Dostępność: Drogerie Natura
Ocena: 4/5

42 komentarze:

  1. Ja zawsze zapominam o pielęgnacji stóp. Nie smaruję ich niczym, niestety. Ale z natury jestem wygodną dziewczyną, do szkoły tyłek mi wożą,a piechotą nie idę dalej niż to konieczne, także moje stopy są w dosyć dobrym stanie :)
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam w miare zadbane stopy, ale tego lata jak zaczełam jezdzic ponownie podczas sezonu na nartach wodnych i desce, to stopy nie wygladaja juz ładnie. Zrobiły sie szrstkie i sa niegdzie odciski ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety należę do osób, którym zdarza się zapomnieć o stopach. Od kilku tygodni jednak staram się to nadrobić- w końcu mamy lato i w sandałach nic się nie ukryje ;)
    Stosuję spray antyperspiracyjny z Avonu- całkiem dobrze działa, ładnie pachnie. Jednak chętnie wypróbuję coś nowego, kiedy ten z Avonu mi się skończy. Będę mieć na oku Acerin :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie spotkałam go do tej pory, ale jak zajrzę do Natury to mu się przyjrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Swoje stopy, jak mało którą część swojego ciała, lubię. Ale małe zgredy musiały się zbuntować - w lecie śmierdzą paskudnie, no! Na razie próbowałam dezodorantów Farmony i PharmaCF, które nic nie dawały jeśli chodzi o likwidację smrodku. Aż mi smutno, bo wstydzę się ściągać butów jak do kogoś idę :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Cuda wianki wyprawiam pielęgnując stopy, ale po dezodoranty jakoś nie sięgam. No chyba że przed basenem, ale wtedy w ruch idą preparaty o trochę innym charakterze.

    OdpowiedzUsuń
  7. I do tego jaki tani! Ja go na pewno kupię, testuję różne produkty, tego jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś dla mnie :) muszę na niego polować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę wypróbować, recenzja zachęcająca. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja niestety swego czasu swoje stopy zapuściłam, za sprawą chodzenia non stop na szpilach i robienia sobie odcisków na odciskach, które jeszcze dobrze nie zeszły. skończyło się tym, ze zeszły mi grube warstwy skóry i teraz muszę bardzo pilnować, żeby wszystko było dobrze nawilżone, bo w przeciwnym razie mi pęka prawa stopa. i to wcale nie na pięcie tylko pod dużym paluchem...

    dezodorantów nie stosuję, raczej pilinguję i mooocno nawilżam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nie przepadam za takimi cudami do stóp. Jak już to jakiś puder, żeby buty nie obtarły (jest jeszcze takie beznadziejne "cudo" ochronne przeciwko odciskom, ale spray się psuje) i w drogę!

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawy, ale ja jakoś nie używam takich rzeczy , do stóp to tylko kremy i peelingi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda naprawdę fajnie! Lubie takie preparaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dezodorantów nie używam...od czasu do czasu antyperspirantów i tu mam swój ulubiony ....z Neutrogeny.
    Niestety tej marki nie znam i nie mogę sie wypowiedzieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi obiecująco. Ostatnio miałam jakiś psikacz do stóp z avon'u ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używam, ale zwracam uwagę na to, jakie buty noszę. Niestety, przy sportowych snadałach ten "zapaszek" może i przydałoby się zagłuszyć :D

    OdpowiedzUsuń
  17. A rety ja borykam się z nadmierną potliwością stóp u mojego 5 LETNIEGO SYNA - masakra jakaś , jeszcze nie znalazłam nic co by skutecznie i zadziałało ,a przy tym nosa nie podrażniało ;-) W kolejce do testu napewno znajdzie się ten spray

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam Nivelazione w wersji różanej dla kobiet, ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nivelazione - dokładnie, ten męski zapach mnie również odstrasza. Ale jest to jedyny jak dotąd dezodorant, który pomógł stopom mojego męża :) Ja za to lubię sól do kąpieli stóp z tej serii. Zapach jakby inny...

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczerze mówiąc to jeszcze nigdy nie używałam takich specyfików do stóp

    OdpowiedzUsuń
  21. Skoro tak zachwalasz, na pewno na niego zerknę przy najbliższej okazji. U siebie w Rossmanie go nie widziałam. Gdzie go kupowałaś? Też, szczególnie w okresie letnim mam fioła na punkcie stópek. Regularna pielęgnacja może zdziałać cuda:) Masz jakieś patenty na odświeżanie butów - balerin, mokasyn(ów?/ek?- jak to się poprawnie odmienia?), które nosi się często bez skarpety?

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jako takich dezodorantów raczej nie używam... czasami stosuję antyperspiranty ale to raczej tylko w bardzo upalne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  23. wstyd się przyznać, ale często zapominam o pielęgnacji stóp:( na szczęście nie mam problemu z nieprzyjemnym zapachem stóp (odpukać:))

    OdpowiedzUsuń
  24. Chyba będę musiała wypróbować, przyda się coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja lubię czymś popsikać stopy, ale to po to aby się nie pociły, samo odświeżenie jest trochę bez sensu...

    OdpowiedzUsuń
  26. Używam różnych, ale jakoś na zapach nie zwracam dużej uwagi :) I tak zaraz nie czuć... W ogóle mam więcej kosmetyków do stóp, niż do twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam Nivelazione z Farmony i też się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Używam z tej firmy spray na zmęczone nogi, chłodzący, świetny jest :) Lubię dbać o stopy, bardzo mi puchną latem, zabiegi dają mi wspaniałą ulgę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. miałam kiedyś krem z tej formy i był całkiem dobry a dezodorantu nie stosuję bo mam odwrotny problem tzn. latem bardzo suchą skórę stóp

    OdpowiedzUsuń
  30. Właśnie używam tego dezodorantu, zgadzam się co do zapachu, bardzo przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
  31. oo..przepraszam bardzo ja dbam o stopy cały rok:)
    z Acerin nic jeszcze nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię produkty tej firmy. Mają dobre kremy. Mój ulubiony to wersja fresh.

    OdpowiedzUsuń
  33. kiedys uzywlam lawendowy dezodorant do stop z yves rocher (o ile sie nie myle). ale pzyznam ze od tamtego czasu nic nie mialam tego typu. czasem zaniedbuje pielegnacje stop nietety, zwykle zima. latem czesciej je smaruje i peelinguje ale i tak za malo. po czesci zwalam wine na angielska pogode. bo przeciez jak pada nie bede w japonkach smigac:D a w krytym obuwiu nikt mi pietek nie widzi;)wymowki...

    OdpowiedzUsuń
  34. Lubię świeże stopy, więc może się zakręcę koło niego :)

    OdpowiedzUsuń
  35. nigdy o nim nie słyszałam ale chyba pora wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ooo, bardzo ciekawy produkt, może i jak się skuszę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Bez dezodorantu latem nie wychodze z domu ;)
    Aktualnie polecam z Oriflame wakacyjną edycję

    OdpowiedzUsuń
  38. Mi ogólnie Acerin do stóp jakoś nie pasuje. Wolę Scholla :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Używam Fusswohl i nie przeszkadza mi jego zapach w nowej wersji :) Stara śmierdzi :P

    OdpowiedzUsuń
  40. Ogólnie mam suchą skórę stóp latem-muszę nieźle się namęczyć żeby jakoś wyglądały...ale jak tylko ubiorę nieodpowiednie obuwie to stopiska pocą mi się niemiłosiernie...zazwyczaj przecieram je chusteczkami nawilżającymi a potem odswieżam dezodorantem do stóp z Oriflame. Niestety nie do końca jestem z niego zadowolona. Przy najbliższej wizycie w Naturze przyjrzę się bliżej temu psikaczowi:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...