Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

sobota, 25 sierpnia 2012

Korekcja – perfekcja? Miss Sporty So Clear Coverstick Anti-Bacterial 01

Zawsze marzyłam o idealnej cerze. I kiedy prawie udawało się osiągnąć wyśniony cel, zwykle w najmniej oczekiwanym momencie pojawiało się psujące wizję „coś”. „Coś” miewa różnego rodzaju wcielenia – od małej niewinnej czerwonej plamki po ogromna, pulsującej gulki. Skoro już to nieproszone  „coś” się pojawiło, to wypadałoby je jakoś ukryć. Dobrze kryjący korektor  to jedna z tych rzeczy, która przyda w awaryjnych sytuacjach.

Korektor z Miss Sporty kupiłam przypadkiem. Właśnie dogorywał korektor z Essence, a dmuchając na zimne, wolałam się zabezpieczyć. Wybrałam Miss Sporty, bo lubię korektory w sztyfcie.  Forma kosmetyku mnie nie rozczarowała. Opakowanie jest wytrzymałe, mechanizm wysuwający działa bez zarzutu.

Sztyft jest dość twardy, nie topi się i nie łamie. Jest jednocześnie na tyle kremowy, że bez przeszkód można go nakładać na niespodzianki. Korektor dobrze się rozsmarowuje i łatwo wklepuje. Dobrze trzyma się na twarzy, choć zawsze lekko go pudruję, ponieważ jest  delikatnie tłusty (nie jest to taki tłuścioch jak Skinfood, bez obaw). Przypudrowany wytrzymuje około 5 godzin. Osoby z suchymi miejscami na twarzy powinny uważać przy jego stosowaniu. Sztyft niestety pięknie uwidacznia suche skórki.

Korektor całkiem nieźle kryje, szczególnie gdy dobrze dobierze się kolor. A wybór jest niestety żaden – w ofercie są zaledwie 2 kolory, które wpadają w pomarańcz (mało znam osób o takich odcieniach skóry). Moim zdaniem znacznie lepiej byłoby gdyby były w żółtej tonacji – wtedy znacznie lepiej szłoby im krycie zaczerwienień, także przy nieidealnym dopasowaniu. Niestety przy tej pomarańczce trzeba trochę popracować.

Szkoda, że te kolory są takie niebyt twarzowe.  Z krycia jestem zadowolona, ale raczej nie kupię ponownie, bo nie chce mi się bawić.

Cena: ok. 10 zł/4,5 g
Dostępność: Tesco, Rossmann, Schlecker, Super-Pharm
Ocena: 3/5

41 komentarzy:

  1. Dla mnie ten najjaśniejszy jest idealny, używam go od daaaaawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie też, dla mnie też! :)
      ale głównie na zimę, teraz jakoś przestał być potrzebny :)

      Usuń
  2. Mam go, ale zdradziłam na rzecz korektora w płynie z Maybelline, tu tak jak napisałaś kolory nie są zbytnio twarzowe, za to w Maybelline tak, za to z kryciem cienko.

    OdpowiedzUsuń
  3. też miałam, już mi się skończył, ale zadowolona byłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam go nadal i uwielbiam, jest baaardzo kryjący i przypudrowany traci te pomarańczowe tony :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam, ale te pomarańczowe tony są nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ups, za pomarańczowy dla mnie :>

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja coś nie przepadam za korektorami w sztyfcie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam go ale kiepsko się u mnie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że takie kiepskie kolory, a nie ma z tej serii przypadkiem dwóch korektorów? Hmmm

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja wolę korektory w płynie, raczej się nie skuszę na ten, bo pewnie do swojej karnacji bym kolorku nie dobrała ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubie korektorów które wpadają w pomarańcz, właśnie taki mam i się z nim trochę męczę ;(

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak zwykle coś co nie pasuje kolorystycznie do polskich realiów ^^" Ale dobrze, że innymi cechami nadrabia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Korektora nie uzywalam, ale do Miss Sporty mam wielki sentyment, bo to jedne z pierwszych kosmetykow, jakie probowalam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam sentyment, bo moja pierwsza szminka pochodziła z MS właśnie :). Ale w obecnej ofercie trudno jest mi znaleźć cokolwiek dla siebie.

      Usuń
    2. Ja też mam sentyment do Miss Sporty :) miałam jeszcze w gimnazjum ich tusz do rzęs. Miło mi się kojarzy. Korektora nigdy nie próbowałam, bo tak naprawdę ostatnio ograniczam się tylko do korektora pod oczy.

      Usuń
  14. o ja znam pare osob, ktorych kolor skory wpada w pomarancz:D i to nie delikatnie:D
    a co do korektorow, to wole jednak plynne. z tych dobrze zakrywajacych niespodzianki polecam collection 2000 lasting perfection concealer-a moze juz testowalas go?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie miałam :). Tę firmę kojarzę ze średniej jakości tanich lakierów, których używałam x lat temu :)

      Usuń
    2. o to musisz go sprobowac. lakierow od nich nie znam, ale korektor polecam.

      Usuń
  15. mam odcień medium, z tego co widzę to chyba w starej szacie graficznej, niestety trzeba się trochę pomęczyć z wklepaniem, bo potrafi się odznaczać

    OdpowiedzUsuń
  16. oj ja bardzo nie lubie takich sztyftow. lata temu mialam korektor w takiej formie i bardzo sie zraziłam

    OdpowiedzUsuń
  17. nie znam, wygląda coś jak Avon

    OdpowiedzUsuń
  18. według mnie za pomarańczowy, choć i tak na pewno mniej pomarańczowy od korektora z synergen który mam i szczerze to nie wiem co mam z nim zrobic :/

    OdpowiedzUsuń
  19. używam korektora tylko pod oczy w sumie więc nie dla mnie raczej taka forma :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wielka szkoda, że są takie odcienie, bo bym się na niego skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  21. krycie maja swietne, ale faktycznie ciezko jest dobrac kolor to odcienia naszej skory ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. eh czytam czytam, fajno fajno już myślę czy nie warto się zastanowić nad zakupem, a tu mnie na koniec rozwalasz kolorówką :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Zmieniłam adres bloga, teraz jestem pod http://nightlyw0lf.blogspot.com Jeśli chcesz mnie dalej obserwować to tylko pod tym adresem :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie lobię korektorów w sztyfcie więc nie wypróbuje:(

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakoś nie lubię korektorów w sztyfcie, nie używałam ich od wieków (co nie znaczy, że mam jakąś idealną cerę).

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajnie ,że jest kryjący, ale szkoda, że taki nie twarzowy ( moge nawet powiedzieć plastikowy).Moja kola go ma więc wiem jak to wygląda.ale natomiast jeśli nałożyłabym go pod podkład to byłoby ok.Ja polecam korektory z Mac'a
    Pozdrawiam
    Majorka

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam go, ale bardzo źle wspominam naszą znajomość, ponieważ jego kolor dawał nieźle po oczach. Nie przypominam pomarańczy...

    OdpowiedzUsuń
  28. korekto mi nie przypadł do gustu ale podkład bardzo mi z tej firmy pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, że taki ubogi wybór kolorów.. :(

    OdpowiedzUsuń
  30. do krycia zaczerwień polecam zielony korektor floslek :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie przepadam za korektorami w sztyfcie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Tez tego samego uzywam i jest bardzo dobry jak na tani korektor :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja z Miss Sporty lubię nawet korektor ale w tej klasycznej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie przepadam za korektorami w sztyfcie :/

    OdpowiedzUsuń
  35. tez go testowalam, moze zrobie o nim recenzje pozniej, ale moge powiedziec, ze tak krycie ma calkiem przyzwoite, ale nie jest to tez jakis super produkt

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...