Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

czwartek, 16 sierpnia 2012

Gładka jak... skórka moreli! Soraya Beauty Theraphy Morelowy Peeling Utraoczyszczający

Morela królową peelingów! Bardzo wiele kosmetyków tego typu przeznaczonych na różne partie ciała zawiera ekstrakty z moreli. Na rynku można znaleźć prawdziwe zatrzęsienie morelowych peelingów do twarzy (Mincer, Marion, Himalaya Herbals, Yves Rocher). Jest w czym wybierać. Ja postawiłam na Sorayę.

Historia z tą Sorayą jest dość zabawna. Przez lata ogromnym poważaniem cieszył się morelowy peeling St. Ives. Cały czas planowałam jego zakup, jednak zawsze trafiało się coś bardziej potrzebnego. Tak długo się zbierałam, że aż w końcu go wycofali. Dziewczyny, które go uwielbiały płakały i zgrzytały zębami. I ja także, choć polubić go nie zdążyłam - lamentowałam, bo nie przetestowałam. Hańba :D!

Jakiś czas po wycofaniu St.Ives poszła plota, że firma została przejęta przez Sorayę i że wymarzony peeling ma wrócić w nowym opakowaniu. Taaaaaa, plota roku. Firma St. Ives działa nadal i ma się dobrze, a ich sławny peeling święci triumfy za granicą. Po prostu wycofali się z Polski i tyle. A Sorayi ktoś zrobił dobrą reklamę, bo ich produkt znalazł się na celowniku miłośniczek St. Ives.

I ja rzuciłam się na Sorayę, jak szczerbaty na suchary. W sklepie chwyciłam dwie tubki peelingu, które różniły się paskiem - jeden ma pomarańczowy, drugi niebieski. Ultraoczyszczająca czy antytrądzikowa? Na którą postawić? Stanęło na ultraoczyszczającej. Bo jest ultra :).

Tubka, w której znajduje się peeling jest dość miękka, ale wytrzymała. Mimo częstych zabaw nic się z nią nie dzieje. Jednak ma pewne zastrzeżenia odnośnie opakowania. Ma trochę małą dziurkę, a peeling jest gęsty, przez co trzeba się trochę z nim siłować, żeby go wydobyć (szczególnie, gdy jest go już mało).

Peeling ma konsystencję dość gęstego kremu z dużą ilością drobinek. Kosmetyk rozsmarowuje się dobrze, ale nie ślizga się zbytnio po skórze, przez co drobinki mogą "odwalić" swoją robotę i świetnie zetrzeć naskórek. Mimo, że drobinki są małe, to jednak ścierają bardzo dobrze, są odpowiednio ostre, ale nie drażniące.

Jaka jest cera po użyciu tego peelingu? Baaardzo gładka. Peeling skutecznie usuwa różne odstające skórki na mojej buzi. Po jego użyciu lubię nakładać krem - jest świetny poślizg, krem się dobrze wsmarowuje. Peeling dobrze robi też moim czarnym punktom na nosie - po jego użyciu w magiczny sposób znikają.


Uważam, ze to dobry produkt. Moja cera go polubiła. Polecam wypróbować. 

Skład: Aqua, Juglans Regia (Walnut) Shell Powder, Glyceryl Stearate SE, Glycerin, Sodium Lauerth Sulfate, Polyethylene, Cocamidopropyl Betaine, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Polysorbate 60, Cetyl Acetate, Acetylated Lanolin Alcohol, Titanium Dioxide, Prunus Armeniaca (Apricot) Fruit Extract, Sorbitol, Propylene Glycol, Carbomer, Triethanolamine, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Citral, Citronellol, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Isoeugenol, Limonene, Linalool

Cena: ok. 15 zł/150 ml
Dostępność: Drogerie Natura, Rossmann, Super-Pharm, Tesco, Real

Ocena: 4/5

63 komentarze:

  1. Ja używam wersję antytrądzikową - nie jest zła, ale tęskno mi za St.Ives :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go na liście zakupowej.
    Chcę tylko zużyć peeling, który stosuję aktualnie, czyli różaną Ziaję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest na mojej chciej-liście. Ale jako rzetelna denkowniczka najpierw zużyję jeden peeling, a dopiero potem kupię następny (jasne, zobaczymy :P)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam i lubię, ale mam też ochotę na antybakteryjny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ze mną było tak samo z tym St.Ives, czaiłam się tak długo aż go wycofali :/ Tego nie próbowałam, ale wszystko jest do nadrobienia :), ostatnio moim ulubionym jest drobnoziarnisty z Perfecty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego peelingu jeszcze nie miałam ( z naciskiem na jeszcze) chociaż nie mogę sie przekonać do kosmetyków Soraya, jakoś mi nie podchodzą. Kto wie, może właśnie ten peeling zmieni o nich zdanie :) Na razie czaję się na morelowy Yves Rocher.

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam tego do cery trądzikowej i uważam, że jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam i uwielbiam :) podoba mi się to uczucie gładkości, które pozostawia na twarzy

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten peeling, tylko jeszcze w starym opakowaniu i o ile na początku byłam nim zachwycona, o tyle teraz przestawiłam się na korund z ZSK. A co do zapachu, to dla mnie on zupełnie nie pachnie morelą i uważam,że jest nieco odpychający, ale w końcu to tylko peeling ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. peeling stIves bardzo lubilam i ostatnio kupilam go wlasnie w UK gdzie nadal panoszy sie na sklepowych polkach. bylam pewna ze produkt soraya to jakas nieudolna proba odtworzenia go ale widze ze konsystencja wyglada niemal tak samo i spisuje sie rownie swietnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam podobnie z St. Ives, też nie zdążyłam go zakupić:) Muszę wypróbować ten.

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę kupić jak zużyję morelowy z Beauty Formulas :)

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam, jest ekstra i nie widzę większej różnicy między tym, a St. Ives :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam tego, ani z St.
    ale to kwestia czasu :D musze tylko pokończyć to co nakupiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam oba, nawet ostatnio zrobiłam porównanie u siebie na blogasku :) Nie ma co opłakiwać St.Ives, Soraya daje radę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam i też lubię. Coraz rzadziej sięgam po mechaniczne peelingi ze względu na naczynka, ale czasem wracam do Sorayi, bo lubię to uczucie gładkiej, oczyszczonej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  17. mam ten z 'niebieskim paskiem' i niestety, na mojej twarzy cudów nie robi :(

    OdpowiedzUsuń
  18. St. Ives znam głównie z UK. Tego tutaj nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kupie go, bo właśnie kończy mi się mój :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie miałam i muszę wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Co do peelinu St.Ives, bardzo byłam zaskoczona jak go wycofali, bo wydaje mi się, że to był popularny produkt. Udało mi się kupić tubkę St.Ives w Stanach, więc mam zapas. Peeling Soraya wygląda obiecująco. Poza tym miałam też peeling z pestkami moreli Burt's Bees i generalnie ten składnik świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Skoro czarne punkty na nosie znikają, to muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  23. Najpierw muszę skończyć saszetkę peelingu gruboziarnistego Perfecty oraz scrub do twarzy z granatem z Avonu-oba kosmetyki godne polecenia. A ten z Sorayi chodzi mi po głowie już od hmm... 3 miesięcy przynajmniej :) Przydatna recenzja, zapraszam do siebie :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Już mam na wykończeniu St.Ives i teraz kupię ten z Soray(czy jak to się odmienia):)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam od dłuższego czasu i bardzo lubię - jest wydajny i skuteczny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. do tej pory jakie miałam kosmetyki z Soraya to były moje nie wypały, a ten widocznie jest wyjątkiem

    OdpowiedzUsuń
  27. Też nie zdążyłam z St.Ives;/ A o tym peelingu już tyyyle się naczytałam, że dziwię się, że jeszcze go kurde nie kupiłam:P

    OdpowiedzUsuń
  28. Wstyd się przyznać, ale nie stosowałam ani St.Ives. ani Soraya :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem średnio zadowolona z kosmetyków soraya;)
    obserwujemy ? daj odpowiedz ;)
    cosmicdays.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Właśnie szukam jakiegoś peelingu bo mój plastikowy synergen jest na wykończeniu.Chyba kupie ten w takim razie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam ten drugi z niebieskim paskiem,antytrądzikowy i był MEGA! mocno drapał i same ochy i achy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam ten antytrądzikowy i na moją cerę ściera za mocno... Za to sprawdza się dobrze jako peeling do ciała xd

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiałam peeling St.Ivesa, ten też testowałam (recenzja nawet na blogu ;)) i w sumie nie widzę większej różnicy, także jest genialny. Moja skóra jednak wykazuje coraz większe skłonności do naczynek i muszę raczej unikać takich ścieraków, choć je uwielbiam :(

    OdpowiedzUsuń
  34. nie pamietam juz jak dawno mialam cos z sorayi. chyba tesknie za polskimi kosmetykami;).

    OdpowiedzUsuń
  35. Zauważyłam, że o ile peelingi nie oczyszczają porów na brodzie i czole, o tyle z moim nosem świetnie sobie radzą;P

    OdpowiedzUsuń
  36. też stosuję teraz ten peeling ale nie przepadam za jego zapachem... strasznie chemiczny :/

    OdpowiedzUsuń
  37. A ja kiedyś kupiłam ten zielony, był w promocji za 9zł, ale czy działa jakoś szalenie? Hm. Może po prostu za często go używałam i nie dostrzegałam tak efektów... :)

    OdpowiedzUsuń
  38. no to kupie go na wyjazd jak mówisz, że dobry :) przetestuje chetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Na razie mam sypki korund, ale czaiłam się na niego, bo na St.Ives się nie załapałam ;/

    OdpowiedzUsuń
  40. Prawie jak St Ives... :) Zoila, Ty lepiej spróbuj Dark Angels Lusha, to dopiero zdzierak! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie strasz :D. Chcę jeszcze zostawić sobie jakąś skórę na buzi :D

      Usuń
  41. Ja właśnie szukam jakiegoś peelingu do twarzy :) Dzięki za pomoc!

    OdpowiedzUsuń
  42. fakt oczyszcza dobrze, ale w przypadku mojej cery nie potrzeba pół dnia po jego zastosowaniu bym cerę miała wysypaną krostkami:/

    OdpowiedzUsuń
  43. "Taaaaaa, plota roku." - the best!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam go i bardzo lubię.Zdecydowanie mój faworyt wśród peelingów do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja mam wersje antytradzikowa i jest dobra. Tej nie miałam, ale pewnie ida pod ten sam desen :)
    Zapraszam na nowa notke :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Uwielbiam ten peeling, to mój zdecydowany faworyt w kwestii złuszczania mechanicznego :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja byłam fanką peelingu z St.Ives. Był zarąbisty :) Skuteczny, mega wydajny i robił dobrą robotę na mojej buzi...

    Tego jeszcze nie miałam, ale pewnie kiedyś...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Soraya jak dla mnie całkiem całkiem, radzi sobie. Jestem wierną fanką w szczególności ich kremu anty-detergent.

    OdpowiedzUsuń
  49. St Ives miałam wiele opakowań mimo że był dla mnie za ostry, (jeśli stoswałam zimą kosmetyki z kwasami to mocno mnie podrażniał i wypalał twarz, szczypało że hoho) tego z Soraya nie testowałam wszystko przede mną :)
    Jestem ciekawa jak bardzo jest podobny do ST Ives.

    OdpowiedzUsuń
  50. Źle użyte słowo "osławiony" - tzn. okryty złą sławą, a peeling St. Ives, z tego co piszesz raczej cieszył się popularnością w pozytywnym znaczeniu tego słowa ;] Natomiast ad rem, też żałuję, że nie zdążyłam go przetestować, moim ulubionym przez lata był peeling z Avonu, ale też go nie mogę znaleźć... Spróbuję ten z Sorayi :) pozdrawiam i zachęcam do zajrzenia na mój blog! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie. Dość często popełniam ten błąd, muszę się oduczyć :)

      Usuń
  51. Widze ze przetestowałaś mój ulubiony peeling firmy Soraya
    Peeling morelowy to moj faworyt od ponad roku i jestem od niego po prostu uzależniona.
    Peeling ma przyjemny morelowy zapach i bardzo gęstą konsystencje dzięki której kosmetyk nie ucieka miedzy palcami a da się go naprawdę dobrze rozprowadzić na twarzy. Co do efektów to sa niesamowite - kosmetyk niesamowicie złuszczą skore. Po zastosowaniu skora jest bardzo gładka, świeża zregenerowana.
    Opakowanie jest bardzo duże i wydajne a cena przyzwoita wiec jest to produkt naprawdę godny polecenia !

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo dobry peeling. Konkretnie oczyszcza, a jednocześnie nie podrażnia mojej skóry. Mam kilka kosmetyków z tej serii i mogę pochwalić Sorayę, bo wszystkie bardzo udane. Ostatnio spotkałam nowość z tej serii Antyperspirant w kuleczce, więc jak mogłam sobie nie kupić??? Jest super, doskonale odświeża i ta świeżość trwa cały dzień. :) i nie brudzi moich ciuszków :) Spróbujcie naprawdę fajny

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...