Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 15 lipca 2012

Królowa Bawełna? Bielenda Bawełna Subtelne mleczko do ciała

Pod koniec maja pisałam wam o tym, że czasopismo Uroda poszalało i w czerwcowym numerze można było kupić mleczko do ciała za zabójczą kwotę 5,50 zł (czyli równowartość 2 czekolad Wedla :D). Oczywiście musiałam kupić ten numer, choć ten miesięcznik nie należy do moich ulubionych (3 razy przejrzałam i rzuciłam na stos z makulaturą). 

Zanim zacznę się rozwodzić nad wadami i zaletami samego produktu, muszę wyjaśnić pewną kwestię. Po zakupie Urody, zaczęłam zastanawiać się, dlaczego numer z dodatkiem jest tak tani. Lubię bawić się w detektywa, dlatego wszczęłam małe prywatne śledztwo. I co się okazało? Mleczko prawdopodobnie kosztowało kilka groszy, dlatego że... jest wycofywane! Zniknęło z katalogu produktów na stronie producenta. Oznacza to, że producent musiał jakoś przewietrzyć magazyn, stąd pewnie małe konszachty z Urodą. W sklepach widziałam jeszcze ten produkt, ale pewnie będzie dostępny do wyczerpania magazynowych zapasów sklepu.

Właściwą recenzję zacznę od pierdoły, której najbardziej lubię się czepiać, czyli opakowania. A to tradycyjnie kuleje u Bielendy. Po jaki grzyb te ich opakowania są takie ogromne? Ani to specjalnie ładne, ani funkcjonalne. Buteleczka mleczka (:D:D) ma wysokość ok. 21 cm, z czego 6 cm to wysokość samej zakrętki! Jak taką kolumnę przetransportować w wakacyjnej kosmetyczce? Bardzo nieporęczne opakowanie.

Mleczko ma konsystencję typową dla mleczka (ale ja jestem mądra :D), jest dość rzadkie, ale nie wylewa się z butelki jak woda. Z powodu formuły kosmetyk jest bardzo leciutki. Można go hojnie nałożyć, a i tak ładnie się wchłania. Kilka minut od aplikacji można spokojnie nakładać ubrania. 

Bielenda jest także całkiem niezła jeżeli chodzi o właściwości pielęgnacyjne. Przyjemnie nawilża i wygładza skórę. Takie smarowidełko na co dzień, na pewno nie ukoi bardzo suchej skóry.

Na koniec wspomnę kilka słów o zapachu, który trochę mnie rozczarował. Bardzo lubię bawełniane aromaty i sądziłam, że to mleczko podbije moje serce. Zapach jest niestety płaski. Kojarzy mi się trochę z zapachem powietrza w upalny dzień po deszczu - to taki "mokry" zaduch, na pewno nie z bawełną.

Jest to całkiem niezły produkt, ale mnie nie zachwycił. Nie ma aż tak wybitnych walorów pielęgnacyjnych, żebym wybaczyła mu ten zapach.

A wy miałyście to mleczko? Co o nim sądzicie?

Skład: Aqua (Water), Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Ethylhexyl Stearate, Cyclopentasiloxane, Caprylic / Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-18, Glycerin, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Glyceryl Stearate, Dimethiconol, Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Extract, Allantoin, Sodium Hyaluronate, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer Polyacrylamide /C13-14 Isoparaffin/ Laureth-7, Propylene Glycol, Sodium Stearoyl Glutamate, Dimethicone, Citric Acid, Disodium EDTA, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, Parfum (Fragrance), Geraniol, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool

Cena: ok. 15 zł/250 ml
Dostępność: widziałam jeszcze w Kauflandzie
Ocena 3,5/5

64 komentarze:

  1. na wakacje to się miniaturki zabiera a nie pełen wymiar :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, co się będę rozdrabniać :D

      Usuń
    2. Zalezy na ile i gdzie sie jedzie/leci :) Ja tez biore zazwyczaj kosmetyki pełnowymiarowe nie bawie sie w odlewanie itp. :)

      Usuń
    3. Ja tak samo.
      ...tyle, że ja typ "sportowca" i wszystko w plecaku tacham, dlatego mi się mieści :]

      Usuń
  2. Tego mleczka nie miałam, ale mam masło z serii GRANAT i jestem bardzo zadowolona! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak będzie w Rossmannie w CND to kupię :) Lubię takie zapachy, więc pewnie by mi pasowało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie posiadam tego mleczka, ale koleżanka na właśnie z tej gazetki ;D zapach mi nie pasujee ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam kiedyś bawełniany peeling z Bielendy właśnie i mi bardzo podpasował, zapach również ale mimo wszystko jakoś nie korciło mnie by do niego wracać.

    OdpowiedzUsuń
  6. osobiście wolę nawilżać ciało masełkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. tyż mam to mleczko z gazety, zapach jest beznadziejny, ale na razie je tylko wąchałam, gdyż czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kupić, ale zdecydowanie wolę masła i treściwe balsamy niż mleczka, dlatego odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam mleczka, jedynie zamiar wypróbować je kiedyś tam, ale jak widać nie będzie mi dane ;).

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale masz przelicznik - na czekolady :D
    U mnie to mleczko czeka w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co, niektórzy przeliczają na chleb, inni na piwo, a ja na czekoladę :D

      Usuń
    2. Noo, na piwo to najczęściej faceci w moim otoczeniu ;P

      Usuń
    3. Zoila - na którymś blogu też ktoś przeliczał na czeko... a nie, chwileczkę - to chyba u Ciebie już raz było :D

      Usuń
    4. ja na piwo zacznę przeliczać XD

      Usuń
  11. Śmierdzi stęchlizną. Dla mnie paskudny BUBEL.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale się wycwanili ;) ja jednak wolę balsamy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wstyd się przyznać, ale nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku z Bielendy.
    Czaję się na masła do ciała i płyn do demakijażu oczu (właśnie z bawełną!). O tych kosmetykach słyszałam same dobre słowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bawełnianą dwufazę, jest warta uwagi :)

      Usuń
  14. nawet nie wiedziałam że z te serii jest balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. kosmetyku z parafiną na buzię nie odważyłabym się nałożyć, nawet na chwilę. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież to mleczko to do ciała jest :D. Parafinie na buzi też mówię nie :D

      Usuń
  16. U mnie nadal czeka w zapasach, ale właśnie też ta ogromna zakrętka mnie zdziwiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię Bielendę :) A te mleczko też polubiłam :D szybciutko się wchłania (nie lubię maseł ze względu na treściwość i czas wchłaniania się) i ładnie pachnie, a butelka rzeczywiście wielka, mama myślała że to jakiś żel pod prysznic :) Co jakiś czas widuję je w Realu, mniejszych drogeriach. Żałuję że nie wzięłam 2 gazet bo naprawdę jest to fajny kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdyby istniał Kissbox to pewnie byśmy je w nim znalazły :)
    Konsystencja widzę wszędzie taka sama czy to masło czy mleczko. Ja mam masło, pisałam o nim chyba przedwczoraj. Nie zachwyciło mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biednemu Kissboxowi dostaje się nawet pośmiertnie :D. Miałam masło z innej serii i racja, też było rzadkawe.

      Usuń
  19. zoila-kosmetyczny detektyw;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam nigdy tego mleczka, ale kilka razy prawie że skusiłam się na masełko o tym samym zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakiś czas kupiłam masło do ciała z tej serii. Mimo wszystko jestem coraz bardziej go ciekawa. Masła przypadkiem nie miałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam i na razie nie planuję zakupu :)

      Usuń
  22. mleczko o konsystencji mleczka?! Dlatego wycofują, teraz jest modne wszystko w piance! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. niestety nie było mi dane kupić urody, nad czym bardzo ubolewam, bo chciałam je mieć, cena była świetna i nawet że wycofali ten produkt dalej mam ochotę je spróbować, bo jestem maniaczką smarowideł do ciała, mam ich pełno i tak samo szybko zużywam, bo nie wyobrażam sobie wyjścia spod prysznica bez nabalsamowania ciała:)

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie na razie to mleczko czeka na zużycie :). Skusiłam się po Twoim poście i nie żałuję, za piąteczkę jest spoko!

    OdpowiedzUsuń
  25. A u mnie nie było Urody z tym mleczkiem. I chyba całe szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam masło z tej serii. Jeszcze nie wiem co o nim myśleć. Wszystko pięknie ładnie, tylko chyba miałam co do niego większe oczekiwania. Dla mnie pachnie frezjami:P

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie stosowałam. Miałam kupić kiedyś z Urodą, ale darowałam sobie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam masło z tej serii, ale jeszcze nawet go nie otworzyłam.

    OdpowiedzUsuń
  29. A rozglądałam się ostatnio za tym mleczkiem w drogeriach po to aby wywęszyć jego realną cenę w sklepie...teraz już wiem dlaczego nigdzie go nie zobaczyłam.
    Faktycznie butla jest nieporęczna-długie to takie;/
    a zapach akurat mi przypadł do gustu-przynajmniej mnie nie dusi w nocy jak się przed snem wysmaruję:P

    OdpowiedzUsuń
  30. W sumie nie miałam okazji używać i chyba nie użyję, skoro wycofują a ja mam jeszcze zapasy;D

    OdpowiedzUsuń
  31. Chyba kupię masło 'bawełniane', może będzie pachniało konkretniej ;DD

    OdpowiedzUsuń
  32. ja powiedziałam mamie aby mi kupiła Urodę z tym mleczkiem.. a potem byłam dobra córcia i powiedziałam jej, żeby sobie wzięła :D ahaha

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam tego mleczka. Spodobało mi się Twoje określenie zapachu "mokry zaduch" :D dobre dobre :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeśli chodzi o ten zapach powietrza, do którego porównałaś mleczko, to mi automatycznie nasunęło się skojarzenie ze zgnilizną.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie używałam żadnych smarowideł do ciała z Bielendy :P i tez zawsze biore ze soba pełnowymiarowe wersje xD

    OdpowiedzUsuń
  36. O ja nawet nie wiedziałam, że było dostępne z Urodą, nie kupuje ostatnio żadnych gazet ani nawet nie oglądam w sklepie;)

    OdpowiedzUsuń
  37. ja już właśnie zaczęłam żałować że przepuściłam bawełniany hit, a jednak.. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. nie miałam ale nie kusi mnie bo jakoś nie przepadam za mleczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Z Bielendy miałam tylko masło Czarna Oliwka, które pokochałam za zapach skoszonej trawy

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam to mleczko, ale czeka w ogromnej kolejce na swoją turę ;) Cieszę się, że prawdopodobnie się nie zawiodę, bo smarowidło na co dzień, to coś, co w zupełności mi wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Dwufazówkę lubię,mleczko miałam,ale wysłałam je Oli,w sumie zapach nie był taki zły;-)

    OdpowiedzUsuń
  42. mleczko jest do dupki :) że tak powiem w telegraficznym skrócie :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie miałam i jakoś nie planuję zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Tez jestem zwolenniczka bawelnianych zapachow ale tych prawdziwych.
    Jak widac po akcji z uroda producent wywietrzyl swoje magazyny bo o tym mleczku glosno ostatnio sie zrobilo:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Brawo dla Bielendy - nie ma jak zrobić akcję promocyjną z produktem, którego właśnie się pozbywają.

    OdpowiedzUsuń
  46. też kupiłam to z Urodą ale na razie czeka w kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...