Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 22 lipca 2012

Kolorowe déjà vu? Catrice LE Revoltaire Velvet Matt Lip Colour 01 Colour Bomb

Cosnova to chyba mój ulubiony producent kosmetyków kolorowych. Kilka lat szalałam na punkcie Essence (lub Esenca, jak kto woli :D). Gdy na rynku polskim pojawiła się trochę bardziej dorosłe Essence (czyli Catrice), byłam zaciekawiona. Kupiłam z tej marki podkład, który okazał się bublem, co skutecznie ostudziło mój entuzjazm. Od tamtej pory nie wgłębiałam się zbytnio w Catrice. Zapowiedzi nowości i edycji limitowanych przyjmowałam raczej dość chłodno. Do czasu, gdy przypadkiem będąc w drogerii natknęłam się na Revoltaire. Nieopatrznie maznęłam się cieniowanym różem i przepadłam. Oczywiście nie muszę mówić, że limitka była tak przebrana, że ostał się jedynie tester wymarzonego różu. Dlatego też, gdy zobaczyłam, że Atqa urządziła konkurs, w którym można było wygrać róż i szminkę, zaparzyłam kawę i rozpaliłam klawiaturę do czerwoności :D.

Mimo, że polowałam na róż, to pomadka rozkochała mnie w sobie bardziej. A wszystko zaczęło się od opakowania...

Lubię szminki w ładnych opakowaniach. I najlepiej do tego tanie. Niestety za kilka, czy kilkanaście złotych ciężko jest wymagać eleganckich, solidnych opakowań. Zaledwie dwie firmy wyszły na przeciw moim oczekiwaniom - Celia i jej seria pomadko - błyszczyków oraz właśnie Catrice i ich szminki z Revoltaire.

Szminki z tej edycji limitowanej mają przepiękne opakowania (choć Celii w niczym nie przypominają). Ciężka, solidna obudowa w kolorze stali z szarym "godłem" tej serii, przypadnie do gustu wielu dziewczynom. To z pewnością opakowanie, które bez wstydu można wyjąć przy ludziach. Niestety ktoś je obkleił paskudną białą naklejką, która okazała się mieć dość mocny klej. Na szczęście udało mi się jej pozbyć bez naruszenia zdobień. Mimo, że malowidła na opakowaniu wydają się solidne, radzę uważać. Wrzuciłam szminkę do torebki i książeczka z dokumentami lekko uszkodziła firmowy napis.

Szminka jest dość sucha i matowa, co początkowo mnie przeraziło. Mam wąskie usta, które wymagają pielęgnacji i dlatego obawiałam się, jak pomadka o takiej formule i wykończeniu będzie im pasowała. Szminka jest dość sucha, ale nie ma problemów z aplikacją. Powiedziałabym, że jest to taka sucha kremowość. Nie muszę używać sił, żeby rozprowadzić szminkę - czy to punktowo, czy też "posuwistym" ruchem. Niestety mimo swojej pseudokremowości, szminka jest bezlitosna dla wszelkich niedoskonałości na ustach. Suche skórki zaczynają lśnić w świetle reflektorów. Sama szminka nie powoduje nadmiernego wysuszenia ust, ale po pewnym czasie od nałożenia radzę nawilżyć usta jakimś balsamem.

Z pewną rezerwą podchodziłam do matowego wykończenia. Wcześniej nie miałam szminki matowej, wydawało mi się, że wyglądają one zbyt "tępo" i dają efekt płaskich ust. Szminka Catrice nie daje takowego efektu. Jest matowa, ale to taki mat z domieszką satyny, przez co usta nadal wyglądają dość naturalnie.

Absolutnie największym plusem tej szminki (oprócz koloru, ale o tym za momencik) jest bajeczna wprost trwałość. Dacie wiarę, że pomalowałam usta przed godziną 9, a resztki szminki zmyłam około 15? W porze obiadu nie wyglądała ona już co prawda jak w chwili nałożenia, ale jednak coś tak na tych wargach było. Szminka trzymała się idealnie przez prawie 4 godziny. Przeżyła wypicie kawy. Każdy kontakt z wodą (czy też balsamem do ust) sprawia jednak, że szminka lekko puszcza kolor, ale nie znika. Chcę więcej tak rewelacyjnie trwałych produktów!

Na deser zostawiłam sobie kolor. Nazwa obiecuje nam prawdziwą bombę koloru. I faktycznie po wysunięciu sztyftu, kolor prawie eksplodował na moich oczu. Intensywny, ciepły odcień różu - z pewnością nie jest to barwa, obok której można przejść obojętnie. Kolor w sam raz na lato, żarówa jak się patrzy. Z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu. Lubię szaleć z kolorem na ustach, dlatego od chwili, gdy rozerwałam paczkę od Atqi, ta szminka gości u mnie bez przerwy (niedługo zacznę w niej spać :D). Nudne ciuchy, które zakładam do biura, giną całkowicie w towarzystwie tego koloru (nie, nie robię striptizu :D).

Góra: Candy Bar
Dół: Colour Bomb
Im dłużej przypatrywałam się temu cudakowi, tym większe miałam wrażenie, że gdzieś już widziałam ten kolor. Myślałam i myślałam... I wymyśliłam! Oj Cosnova, Cosnova. Wypuszczony na rynek przed rokiem błyszczyk Essence Stay With Me 03 Candy Bar ma właściwie ten sam kolor (no, może jest o pół tonu ciemniejszy). Jeżeli ktoś zakochał się w kolorze szminki Catrice, a nie mógł jej dostać lub woli bardziej błyszczące wykończenie - niech uderza do Natur z dwiema szafami Essence i skusi się na Candy Bar :).



Oprócz tej wścieklizny, w limitce znajdziemy też szminkę w odcieniu korektora i czerwień dla kusicielek. Jeżeli te kolory są dla was, lubicie matowe wykończenie i cenicie sobie trwałość to gorąco polecam! 

Szkoda tylko, że to edycja limitowana :(

Cena: ok. 17 zł
Dostępność: Drogerie Natura
Ocena: 5/5

66 komentarzy:

  1. Nie kuś, nie kuś bo jeszcze pójdę do natury po candy bar :)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny odcień, uwielbiam takie

    OdpowiedzUsuń
  3. Oesu, jaki kolor <3
    Super, pewnie jutro kupię xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna, taki Twój kolorek. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękna jest :) i chodzi mi zarówno o opakowanie, jak i jego zawartość :]

    OdpowiedzUsuń
  6. bardziej dorosłe Essence :D piękna jest:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurka a ja nawet nie znam tej firmy ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. kolor jest super ;d też uwielbiam tą firmę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor na łapce bardzo mi się podoba.
    Na ustach już mniej, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  10. pewnie skusiłabym sie na tą cielista ;d

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam błyszczyk już od dawna, ale szminki zazdroszczę !

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny kolor! :D dlatego lubię takie intensywne, bo najczęściej one się długo utrzymują :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja w takich kolorkach źle się czuję ;///

    OdpowiedzUsuń
  14. nie dziwota, że się zakochałaś, bo kolor prześliczny! i fakt faktem jest, że Catrice ma urocze opakowania pomadek.. nawet wczoraj na nie w sklepie patrzyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już planuję kupno kolejnych szminek z Catrice :D.

      Usuń
  15. Faktycznie piękna! Ale w sumie ja się do matowych szminek chyba nigdy nie przekonam :( za bardzo wysuszają mi usta i wchodzą w zagłębienia...

    OdpowiedzUsuń
  16. ja strasznie się napaliłam na tą szminkę i będąc w Polsce odwiedziłam X Natur - wszędzie była wykupiona :( i róż też...

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam takie kolory i wykończenie. Muszę się rozejrzeć za nią w necie.

    OdpowiedzUsuń
  18. W Gdańsku nie mogłam nigdzie już dostać praktycznie tej limitki.. Na szczęście wyjechałam na wakacje i w Starogardzie były praktycznie wszystkie produkty!;DD
    Zapraszam na rozdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam ją - zarówno za kolor jak i matowe wykończenie :)
    Dzięki za podpowiedź z Candy barem, chyba polecę go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  20. też się na nią skusiłam i nie żałuję :) jest śliczna

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczny kolorek i bardzo ładne opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Narobiłaś i ochoty! bardzo:) bo szukam czegoś podobnego.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam dwie pomadki z Catrice i bardzo je lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja wolę błyszczyki, dlatego wybieram Essence SWM ;-) Bardzo przypadły mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. cudowny kolor :) juz dlugo przygladam si epomadkom Catrice ale maja taki wybor ze trudno mi wybrac cos szczegolnego. znajac mnie jak sie zdecyduje to bedzie to kolejna czerwonopodoba szminka, a musze wreszcie postawic na roznorodnosc ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam odcień nude, ale zapach i smak skutecznie mnie od niej odpychają... :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Czyli jednak Ty też ją polubiłaś!

    A za cynk o błyszczyku dziękuję, bo kocham ten kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łyszczyk jest minimalnie różny. Jest troszkę ciemniejszy, ma odrobinkę więcej różu w sobie - ale to też zależy od światła, bo z Candy Bar straszny agent jest ;D

      Usuń
  28. Kolor bardzo ładny! Chociaż zgapiony z błyszczyka, bardziej podoba mi się w szminkowym wydaniu. Chyba będę musiała bliżej przyjrzeć się Catrice...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też bardziej pasuje w szmince :)

      Usuń
  29. Ja też się na nią nie załapałam, a bardzo bym chciała...

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie było wszystko przebrane. Szkoda, bo też chciałabym zgarnąć ten róż i którąkolwiek szmineczkę :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam szczęście być przy uruchamianiu standu z Revoltaire i, dla równowagi, byłam na tyle głupia że nie świsnęłam różu natychmiast ;) Na szminkę też się czaiłam, ale coś mnie tknęło i porównałam ją z testerem Coral Chic od Kobo - wydawały się podobne, przynajmniej w drogeryjnym oświetleniu. Kobo wpada chyba trochę bardziej w róż, ale może dziewczyny spragnione podobnego koloru będą zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo mi się podoba kolor tej szminki! ;) Wybiorę się może jutro do natury, żeby ją sobie tak z bliska obejrzeć hehe, chociaż podejrzewam, że szafa Catrice będzie pewnie przebrana...

    OdpowiedzUsuń
  33. I napaliłam się na czerwień, a pewnie nigdzie już tych szminek nie dostanę;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo ładny kolor i niezła trwałość, trzeba się wybrać do Natury :]

    OdpowiedzUsuń
  35. Weżre Ci się w usta niedługo.
    Fajne. Lubię matowe pomady.

    OdpowiedzUsuń
  36. uwielbiam ich szminki. zgadzam się w 100%. ostatnio zrezygnowałam z tej limitowanki właśnie z powodu matowego wykończenia i wiecznie suchych ust :) ale kupiłam z regularnej i jestem zadowolona. mam ich już kilka sztuk i cały czas ich używam :) kolory są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  37. bardzo mi się podoba choć wymaga ust idealnych, tzn. bez krzty skórek o co u mnie trudno buuuu

    OdpowiedzUsuń
  38. Faaaajny ma kolor, ale na wszelki wypadek nie polowałam na nią, bo i tak mam co zużywać. Ale ledwo udało mi się zwalczyć chęć jej posiadania :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Wyglada ciekawie na ustach i jak za taka cene, to godna szminka ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. walczę sama ze sobą,żeby jej nie kupić :D .... a wersja "Szminka" prezentuje się rewelacyjnie !

    OdpowiedzUsuń
  41. kolor soczysty i piękny, ale dla mnie odrobinę za ostry

    OdpowiedzUsuń
  42. Śliczny kolor, ale jestem ciekawa tej w odcieniu korektora ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Czyżbym jutro zamierzała pobiec po nią?!

    OdpowiedzUsuń
  44. Genialny kolor! Rzeczywiście bardzo trwała:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Uwielbiam ją od pierwszego użycia:D

    OdpowiedzUsuń
  46. Troszkę żałuję że się na nią nie zdecydowałam jak jeszcze stała sobie na standzie :(

    OdpowiedzUsuń
  47. dla mnie za bardzo pomarańczowa ;P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...