Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

piątek, 15 czerwca 2012

Trele - morele! Alterra Szampon nadający połysk morela i pszenica

Kosmetyki Alterry zrobiły oszałamiającą karierę. Niemała w tym zasługa wiecznych kusicielek z Wizażu i blogów kosmetycznych. Skoro takie przyjazne, bez różnych związków X w postaci silikonów i parabenów, to przecież muszą być dobre. Po fali zachwytów na Alterrę zaczęto wylewać kubły zimnej wody... No cóż, często tak jest, że po początkowym zauroczeniu wszystkich określonymi produktami nadciągają marudzące, negujące wszystko, posiłki. I tak było z podkładem Rimmel, szamponem Babydream, czy szamponami Alterra... To taka prawidłowość - po fali zachwytów nadciąga burza oburzonych niezadowolonych.

Moja przygoda z szamponami Alterry zaczęła się źle. Na dzień dobry rozczarowałam się szamponem, który wydawał się dla mnie stworzony. Migdały i jojoba zawiodły. Miałam już nigdy nie kupować szamponu Alterry, ale potrzebowałam czegoś do zmywania olei i wybór padł na zbierającą ciut lepsze recenzje wersję morelowo - pszeniczną.

Szampon ma konsystencję żelowego glutka (chyba wszystkie szampony Alterry takową mają, bo teraz używam wersji z kofeiną i jest identyczna pod względem formuły). Glutka trzeba porządnie wyciskać, bo gdy zbyt lekko naciśniemy butelkę, glutek może się nam ukazać i schować z powrotem. Nie każdy lubi taką konsystencję, mnie ona nie przeszkadza, ale lojalnie uprzedzam.

Alterra wsadziła do szamponu morelę i pszenicę, których zapachu kompletnie nie czuć (nie obraziłabym się gdyby szampon pachniał jak kłosy w sierpniu i świeża morela). Wiecie czym pachnie ten szampon? Żelkami. Takimi owocowymi, jaki miśki Haribo. Zapach nie utrzymuje się na włosach (szkoda, lubię żelki).

Morelowy (taaaa) gil Alterry pieni się dobrze. Piana szczypie w oczy, nie przepadam za tym uczuciem, no ale trudno, szamponem myje się włosy a nie rzęsy, więc to moja wina, że wylądował mi w oku.

Szampon zmywa oleje bardzo dobrze, podobnie jak jego migdałowy brat. Włosy są po użyciu szamponu bardziej błyszczące, ale nie przetłuszczone - bardzo podoba mi się ten efekt zdrowego blasku. Za to działanie pokochałabym ten szampon miłością bezwzględną, gdyby nie jeden malutki, maluteńki szczególik. Taki tyci, jak pociąg relacji Szczecin - Przemyśl. Ta morelowa paskuda, ten gil jeden, wysusza skórę głowy! Takiego śniegu to ja dawno nie miałam. O nie, obraziłam się na całego. Gdy olejowałam skórę głowy, takiego efektu nie było. Jednak gdy zrezygnowałam z tego zabiegu (bo mi nie służy, kłaki lecą), masz babo placek...

Gdyby nie wysuszył mi skóry głowy, byłabym zachwycona. 

Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Sodium Coco Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Lauroyl Sarcosine, Prunus Armeniaca Fruit Extract, Triticum Vulgare Extract, Vitis Vinifera Extract, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydrolyzed Wheat Protein, Alcohol, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Cocos Nucifera Oil, Tocopherol, Parfum, Linalool, Geraniol, Citral, Limonene.

Cena: ok. 10 zł/200 ml
Dostępność: Drogerie Rossmann
Ocena: 3,5-4/5

74 komentarze:

  1. Ja jakoś nie potrafię przekonać się do alterry:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)hehe,cichooo,mam jeszcze kilku "nieulubieńców"

      Usuń
  2. no to ja temu Panu podziękuję.
    a szkoda, bo ten pseudomorelowy glut zapowiadał się nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  3. haha jeszcze chyba nigdy sie tak nie usmialam czytajac recenzje:D
    nic z alterry jeszcze nie probowalam. wczoraj przyszla mi paczka z kilkoma produktami z alverde, o ktorych tez glosno.wiec zobaczymy czy takie dobre;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z Alterry lubię tylko olejki do ciała :) One tak cudownie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam maskę do włosów i leży w kącie, użyłam może kilka razy. Jak dla mnie to Alterra jest trochę przereklamowana...

    OdpowiedzUsuń
  6. no nic. zostanę widocznie przy dalszym testowaniu babydream. Widać alterra nie wypuszcza samych perełek

    OdpowiedzUsuń
  7. mój ulubiony szampon, ogarnął moje farbowane na blond włosy. Ma swoje wady - wydajność jest kiepska, ale po za tym super.

    OdpowiedzUsuń
  8. he he, migdały i jojoba to moja ulubiona wersja tych szamponów :P

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie za bardzo lubię alterre;< niestety się u mnie nie sprawdziła;<

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam na niego ochotę, ale mam bardzo delikatną skórę głowy, więc chyba sobie odpuszczę i zostanę przy moim ulubionym szamponie Babydream ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja do szamponów z tej firmy nie jestem przekonana- raz podebrałam tacie szampon Alterra do wrażliwej skóry głowy i potem tak mi się włosy elektryzowały, że nie mogłam dojść z nimi do ładu...

    Uwielbiam tytuły Twoich notek! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Generalnie nie jestem przekonana do produktów tej firmy. O ile brzoskwiniowy krem brązujący to dla mnie cud-kosmetyk tak reszta jakoś nie wzbudza mojego zainteresowania. Nie przeczę, może kiedyś spróbuję z czystej ciekawości, ale na chwilę obecną to szampony z sls służą mi najlepiej :P

    OdpowiedzUsuń
  13. A patrz mi nie wysuszał skóry głowy, może to zasługa Jantaru?
    Jak oceniasz ten szampon z kofeiną?
    Lepszy od moreli czy gorszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę chyba morelowy :D. Na razie nie chcę wystawiać opinii kofeinowemu, mam mieszane uczucia.

      Usuń
  14. Ha! mi on służy tylko i wyłącznie, gdy myłam nim włosy 2 razy w tygodniu... ostatnio robiłam to każdego dnia i dostałam takiego łupieżu, ze szok... Skóra sucha jak diabli;(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie miałam jeszcze żadnego szamponu z Alterry, może się skusze na ten dodający objętości.

    OdpowiedzUsuń
  16. chciałam ostatnio sobie kupić jakiś szampon Alterry... Dobrze, że przeczytałam Twoją chłodną relację :) daruję sobie to cudo. na razie przeżywam zachwyty szamponem Z Evy ziołowym, który kosztuje jakieś 6 zł :D o dziwo włosy pięknie błyszczą i są leciutkie. oczywiście na długość włosów muszę położyć potem jakąś odżywkę, aby je rozczesać

    OdpowiedzUsuń
  17. Kupiłam go dwa dni temu i jestem w trakcie testów, na razie jest okej, ale na kolana mnie też nie powala ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. "Glutka trzeba porządnie wyciskać, bo gdy zbyt lekko naciśniemy butelkę, glutek może się nam ukazać i schować z powrotem." UWIELBIAM CIĘ!

    Ja mam wersję do włosów farbowanych: słabo się pieni i jest mało wydajna...

    OdpowiedzUsuń
  19. oj nie postarali się z tym szamponem

    OdpowiedzUsuń
  20. Ty coś masz rzeczywiście nie po drodze z Alterrą. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Mam, zdaje się, problem z szamponami i odżywkami. Może któraś z dziewczyn mi pomoże?
    Otóż chodzi o to, że staram się zmieniać szampon "co butelkę". Może nawet nie tyle, że się staram, co jestem zmuszona. Ostatnimi czasy był Head & Shoulders, był Dove, teraz Syoss (prawie wszystkie kupuję do suchych i zniszczonych włosów). I pojawiają się dwa problemy.
    PIERWSZY: Po jakimś czasie od stosowania szamponu, od razu po umyciu moje włosy wyglądają jak TŁUSTE. Sklejają się w strąki (umyte!!!) i wyglądają gorzej, niż przed myciem. Zawsze spłukuję naprawdę porządnie (a może tylko tak mi się wydaje? :|), odżywkę wcieram tylko w końce, zeby nie obciążać całych włosów, a i tak są tygodnie, kiedy nawet trzy dni pod rząd myję włosy i muszę po wysuszeniu myć jeszcze raz, bo wyglądają jak "idź i nie wracaj".
    DRUGI: Kupiłam odżywkę Syoss, do suchych i zniszczonych (czy jakoś tak, nie chce mi się iść do łazienki :P) włosów. Przez kilka pierwszych tygodni było świetnie, włosy zaczęły być delikatniejsze. Ale później jakby przestała pomagać. Odżywka z tego co przeczytałam, silikonów nie ma, więc nie wiem, o co chodzi. Zostało mi pół olbrzymiej butelki - wyrzucać szkoda, ale działanie nie jest już tak świetne, jak na początku.

    CO JEST NIE TAK?!?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym odstawiła te szampony, które używasz, to silikonowe bomby, które na dłuższą metę obciążają włosy. Spróbuj z delikatniejszymi szamponami np. Babydream, czy też jakiś zwykły ziołowy (np. pokrzywa, brzoza)... Polecam za to kupić dobrą odżywkę lub maskę. Moja mama (farbowaniec) bardzo chwali maskę aloesową Mrs. Potter's.

      Usuń
    2. Rybka, nie mogę używać ziołowych, bo od razu mam łupież :|
      Te szampony których używam, silikonów NIE MAJĄ, właśnie w tym sęk. Spróbuję z Mrs Potter's, kusiły mnie jakiś czas temu, ale obawiałam się zaufać.
      Dzięki za radę :)

      Usuń
    3. Mnie się zawsze szampony H&S, Dove i Syoss kojarzyły z silikonami :D.
      Ja Mrs. Potter's lubię :). Dla mnie te ich nieprzezroczysty szampon był za ciężki, ale odżywkę lubię bardzo.

      Usuń
    4. limonka piszesz że kupujesz szampony do włosów suchych i zniszczonych- może tu jest problem bo takie kosmetyki są zazwyczaj bogatsze w jakieś oleje i nawilżacze które obciążają ci włosy. Spróbuj umyć głowę czymś lżejszym tak jak radzi zoila(nie musi być ziołowy jesli źle reagujesz ale np do włosów normalnych lub przetłuszczających się a nie suchych). W moim przypadku to działa:)

      Usuń
  22. ,,{...}bo gdy zbyt lekko naciśniemy butelkę, glutek może się nam ukazać i schować z powrotem.'' - rozwaliłaś mnie;D uwielbiam twoje recenzje;D A propo, mnie też alterra nie zachwyciła - maska, która tak wszyscy uwielbiają, zrobiła mi siano a szampon biotyna i kofeina przyprawia mnie o ból głowy i nudności ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. A mi z kolei ten zapach bardzo się kojarzył z morelą i pszenicą :) U mnie trochę obciążał włosy więc raczej nie kupię ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi nie przesuszają skóry głowy, ale zastanawiam się, czy nie przesuszają mi trochę włosów... Przerzucę się na jakiś czas na babydream chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja go uwieeeelbiam (podobnie jak odżywkę) i jestem mu wierna :)

    OdpowiedzUsuń
  26. u mnie to samo - po niczym mi się z głowy nie sypało a po nim owszem :/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja się najbardziej polubiłam z wersją z granatem :)

    OdpowiedzUsuń
  28. mam małe doświadczenia z alterra

    OdpowiedzUsuń
  29. zauważyłam, że szampony z Alterry są świetne ale dla mojej 10 letniej córki:)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja po olejku z alterra miałam łupież gdzie normalnie mi się to nie zdaża

    OdpowiedzUsuń
  31. Zostałaś wyróżniona :)
    http://bambusowy-raj.blogspot.com/2012/06/wyroznienie.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja lubię szampony Alterra, inne ich produkty do włosów tez mi służą. Trochę mnie tylko drażni że wszystkie mają ten sam landrynkowy, sztuczny zapach. Niby ladny, ale po jakims czasie chce się odmiany.

    OdpowiedzUsuń
  33. Szkoda,że u ciebie się nie sprawdził,bardzo fajne są te szampony ale jak dla mnie niewydajny

    OdpowiedzUsuń
  34. mimo wszystko chyba spróbuje... o skórę głowy raczej się nie boję, martwi mnie raczej fakt, że może mi plątać włosy a tego bym strasznie nie chciała

    OdpowiedzUsuń
  35. Jeszcze nie próbowałam. Tyle różnych opinii. Pewnie skuszę się na któryś :)

    Zapraszam do siebie.
    Już niedługo pierwsze rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam kosmetyki alterry za ich naturalny skład ;) pozdrawiam i dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  37. unikałam produktów alterry, ale niedawno zakupiłam szampon dodający objętości i zakochałam się, szampon jest cudowny! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Szkoda, że wysusza. Ja mam i tak suche włosy, ze skłonnościami do wypadania i łamania, to nie potrzebuję problemów ze skorą...

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja ostatnio kupiłam pierwszy szampon z Alterry, zaobaczymy jak będie u mnie:D

    OdpowiedzUsuń
  40. dobre określenie tego szamponu: glutek :) i to prawda lubi się chować...

    OdpowiedzUsuń
  41. Kurde, a ja mam go w "poczekalni" do użycia.

    OdpowiedzUsuń
  42. Och, czyli jednak nie tylko ja! Bo jak marudziłam, że szampony Alterry po raz pierwszy w moim prawie 30-letnim życiu spowodowały u mnie łupież, to nikt nie wierzył :D
    Glutków nie lubię i do nich nie wrócę. Jedyne co im się udało to olejek (ale tylko do włosów, ciało też mi chciał zniszczyć -.-) i krem bezzapachowy (dla tłustej cery znakomity nawilżacz) :) Innych mazideł od nich nie kupuję, o nie.

    pozdrawiam,
    Anibiaa wiesz skąd :D

    P.S. Kciuk w górę za glutka, co się ukazuje i chowa :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Miałam duzo kosmetyków z alterry i nie przekonuje mnie totalnie ta firma i te kosmetyki... :(
    Pozdrawiam, Klaudia :)
    Oczywiscie zapraszam równiez do siebie na rozdanie :))

    OdpowiedzUsuń
  44. Miałam i polubiłam. Teraz mam wersję kofeinową (identycznie jak Ty), ale wg mnie te szampony mają inną konsystencję. Ten kofeinowy nie jest już takim glutem...

    OdpowiedzUsuń
  45. A ja dziś kupilam ten z papają- zobaczymy. I maskę z granatem, uwielbiam ją:D

    OdpowiedzUsuń
  46. ej tak sie usmialam czytajac ta recenzje ze w zasadzie nawet nie potrafie powtorzyc co o nim myslisz :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Miałam szampon i odzywkę z alterry ale granat z czymś tam i taki duet był zajebisty! Jak tylko skończą mi się produkty, które aktualnie testuję to kupię Alterre jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Mnie też denerwuje to, że jak za słabo nacisnę to się chowa :P

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam odżywki Alterry i zachwalam, mam zamiar wypróbować inne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  50. zoila, w poście BlogBoxowym napisałaś, że jesteś ciekawa pędzelka do cieni ET, ja go mam i jest świetny :) miękki, ale mocno zwarty, dość gęsty, spory - ja go używam tylko do nakładania cienia na całą powiekę, ale odkąd go mam, nie używam w tym celu żadnego innego. polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam żałować, że wczoraj go odwiesiłam :D:D.

      Usuń
  51. Ja go bardzo lubię :)
    www.beauty-fresh.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  52. Ogólnie lubię Alterrę, większość produktów mi pasuje a szampony miałam w kilku wersjach jednak ostatecznie nie przywiązałam się do nich jakoś szczególnie;)

    OdpowiedzUsuń
  53. też go mam ale mi na szczęście nie przesuszył :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja szamponów z Alterry nie lubię, ale cała reszta jest w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Niee, weź nie żartuj - po olejowaniu głowy mogą wypadać włosy?

    Swego czasu wcierałam olej rycynowy, na wzmocnienie&szybszą wegetację, więc jedno z drugim raczej się wzajemnie wyklucza...

    ...no - chyba, że u Ciebie był to ojejek z Alterry^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejku z Alterry jeszcze nie miałam :D. Niestety, nie smarowałam skóry rycyną a olejami z zawartością oleju kokosowego. Anwen powiada, że u niektórych olejowanie skóry głowy powoduje wypadanie włosów. No cóż...

      Usuń
  56. muszę w końcu przetestować kilka kosmetyków alterry, nie tylko olejki:)

    OdpowiedzUsuń
  57. Zauważyłam dokładnie taką samą prawidłowość najpierw jest coś wychwalane a potem obrzucane błotem. Więc zawsze czekam. Najlepiej tak z trzy miesiące żeby emocje opadły i pojawiły się bardziej obiektywne recenzję. Oczywiście zależy od produktu. Czasem do tego wszystkiego trzeba podjeść z dystansem, zastanowić się czy aby na pewno ja tego potrzebuję, bo pochlebne recenzje to przecież nie wszystko.
    Co do samego szamponu to nie używałam żadnego. Zastanawiałam się nad odżywką z tej serii jednak Rossmanna mi zamknęli i z mojego zastanawiania nic nie wyszło xD Bardzo podobał mi się post, przyjemnie się czytało! Szczególnie rozbawiło mnie to zdanie : 'Glutka trzeba porządnie wyciskać, bo gdy zbyt lekko naciśniemy butelkę, glutek może się nam ukazać i schować z powrotem. ' I wyobraziłam sobie takiego glutka który mówi 'kuku - acha!' xD
    Szkoda że przesuszył Ci skórę głowy, nienawidzę tego. Ostatnio też przeżywałam coś podobnego gdy używałam olejku z Alterry czarna oliwka i limonka.. Porażka! Dlatego postanowiłam powrócić do sprawdzonej wersji Awokado i migdały. Rozpisałam się okropnie, mam nadzieje że jeszcze nie chrapiesz ;D
    Czekam na kolejne recenzje.
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  58. szampon puszył i wysuszł mi włos ale do mycia pędzli się nadał, z tym, ze ja ich na kaloryferze nie suszę LOL

    OdpowiedzUsuń
  59. Kusicie mnie tymi szamponami niesamowicie :)
    Jednak wpisałam go już na listę zakupów, jak tylko moje naturalne szampony się skończą :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Mnie też ten szampon z migdalami nie pasował, kupiłam 3 tygodnie temu morelowy i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Dla mnie Alterra jest przereklamowana...

    OdpowiedzUsuń
  62. Konsystencja glutka odpada.
    Zapach zelkow tym bardziej.
    A szkoda o mialam taka chec na ten szampon. Ale moze kiedys moja ciekawosc zwyciezy i tak go wyprobuje;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja mam chęć go kupić. Wypróbuję ale boję się przesuszenia...

    OdpowiedzUsuń
  64. miałam ochotę go kupić,ale chyba zmieniłam zdanie ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...