Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

środa, 9 maja 2012

Pędzle w dłoń, przed lustro marsz! Pędzle do makijażu z H&M

W odzieżowej sieciówce H&M poszaleć mogą nie tylko fashion victim, ale także wściekłe kosmetykoholiczki. H&M posiada bowiem w swojej ofercie różne makijażowe cuda (cienie, błyszczyki, lakiery, róże, pudry, sztuczne rzęsy i takie tam kobiece pierdółki). Na haemowych wieszaczkach można znaleźć także pędzle. Ceny są naprawdę niewysokie, bo mieszczą się w przedziale 9,90- 14,90 zł. Gdy wspomniałam pierwszy raz o tych pędzlach zdania na temat kupowania tanich pędzli były dość podzielone (dla przypomnienia: TU). Ponieważ zakupiłam dwa cudaki z H&M, pozwólcie więc, że zabiorę głos w tej kwestii.

Dlaczego zdecydowałam się na haemowe pędzle? Po pierwsze- ze względu na cenę, po drugie- bo chciałam wypróbować pędzel jako narzędzie do nakładania podkładu. Zacznę może jednak od tego pędzla, z którego jestem bardziej zadowolona- a jest nim pędzelek do cieni.

Podoba mi się, że pędzelek jest wyprofilowany- dużo łatwiej się go trzyma. Włosie jest rudobrązowe, sztuczne. Pędzel jest dobrze przycięty, włosie nie odstaje ani nie wypada. Znakomicie sprawdza się przy rozcierania górnej granicy. Jest delikatny, nie drapie. Można się nim miziać cały dzień- tak jak pędzlem z biało-różowym włosiem z Essence (szczęśliwe posiadaczki będą wiedziały o co mi chodzi).

Pędzelek jest wytrzymały- nie traktuję pędzli zbyt delikatnie, a on w żaden sposób się nie rozkraczył. Uważam, że w tym przypadku jakość jest naprawdę dobra w relacji do ceny.

Od góry: Essence Smokey
Środek: Rossmann, For Your Beauty
Dół: H&M

Dużo mniej jestem zadowolona z pędzla do pudru(różu) i podkładu. Kupiłam go, bo chciałam wypróbować języczek do podkładu. Pierwszą kwestią, która mnie nie przekonuje jest to, że ciężko się ten pędzel przechowuje. Nie mogę go wrzucić razem z innymi pędzelkami do kubeczka. Kiszka...

Zacznę od pędzla do podkładu. Jest on dość zbity i dobrze przycięty (tylko trzeba go ułożyć). Włosie jest sztuczne- i to widać, bo wygląda trochę jak włosy rudej lalki Barbie- ma jednolity kolor bez jakiegokolwiek cieniowania. Nawet polubiłam nakładanie nim podkładu, choć zdarza mu się zostawiać smugi. Może skuszę się na jakiś lepszy pędzel do podkładu, bo ten był tylko "na próbę".

Druga strona, przeznaczona do pudru/różu jest już tragiczna. Włosie jest cienkie, ale twarde, drapiące, istna szczota ryżowa. Pędzel namiętnie gubi włosie, w dodatku zrobiły się w nim jakieś dziwne dziury... Mogę nim omieść twarz, natomiast nie jest to zbyt przyjemne uczucie.
Po prawej: Hakuro h24
Po lewej: H&M- strona do pudru

Pędzelek do cieni polecam i to nie tylko pędzlowym nowicjuszkom. Natomiast dwustronny jest porażką, szkoda na niego nawet tych 15 zł.

59 komentarzy:

  1. uwielbiam ten pędzel do cieni, używam go do rozcierania i sprawdza się genialnie :)
    ten podwójny też mam, ale po pierwszym pozytywnym wrażeniu, dosć szybko go odstawiłam - o ile szorstkie włosie mi nie przeszkadza (przy twardszych różach nawet takie lubię), to wypadanie włosów i rozczapirzenie po praniu to niestety tragedia

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy bliżej im się nie przyglądałam..

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wypróbować ten pędzelek do cieni. A kosztuje on 9,90 zł ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Chodziłam koło tych pędzelków do cieni, po Twoim poście chyba dojrzałam do zakupu :cojest: :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Te dwustronne pędzle to niby fajne rozwiązanie (i często tańsze), ale faktycznie przechowywać można je tylko w jakimś pokrowcu :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam oba pędzle i z tego do cieni jestem bardzo zadowolona :) Z dwustronnego korzystam tylko z części do pudru - spisuje się całkiem nieźle, natomiast część do podkładu jest moim zdaniem beznadziejna :( Próbowałam kilka razy i źle nakładało mi się nim kosmetyk :(

    OdpowiedzUsuń
  7. pedzelek do cieni kiedys macalam w sklepie i byla zaskoczna jego miekkoscia,chcialm kupic ale kolejka byla niemilosiernie dluga i zrezygnowalam...:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do podkładu (a własciwie jeszcze do pudru, bronzera) najlepszy jest pędzel Pixie: http://2bigcitylifes.blogspot.com/2011/10/must-have-pedzel-flat-top-pixie.html

    Pozdrawiam,
    A.
    2bigcitylifes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. faktycznie włosie tego dwustronnego jakieś liche...

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam kilka razy styczność z haendemowymi kosmetykami i niestety wspomnienia nie są zbyt szczęśliwe ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten do cieni sobie na pewno kupię a ten z podwójną końcówką odpuszczę :)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. te do cieni gdzieniegdzie są jeszcze w starej cenie 4.9zł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety u mnie były tylko po 9,90... Ale może dorwę gdzieś za piątkę :)

      Usuń
  13. Uf, dobrze że to przeczytałam bo miałam zamiar kupić pędzel do podkładu i różu z H&M:-D

    OdpowiedzUsuń
  14. mam ten do cieni, jest naprawdę fajny i za taką cenę grzech nie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. musiałam się do tego pędzelka z H&M przekonać, teraz bardzo go lubię. Ale moim ulubionym jest ten z Rossmanna - For Your Beauty - mam ich z 5 sztuk :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Trochę się obawiam czy firma robiąca ciuchy głównie zrobi dobre pędzelki no i chyba trochę się to sprawdziło patrząc na twoją recenzję:)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  17. posiadam ten pędzelek do cieni i bardzo się z nim polubiłam ;) na pędzel do różu/podkładu nie zdecydowałam się właśnie ze względu na jego niepraktyczność w przechowywaniu

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam już wystarczająco dużo pędzli i nie potrzebuje więcej :)
    To znaczy na chwilę obecną ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie ma nic gorszego niz drapiacy pedzel do mikijazu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Slyszałam kiedys ze ten do cieni jest niezly;)

    OdpowiedzUsuń
  21. mnie bardzo przypadło do gustu nakładanie podkładu flat topem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja jakoś omijam dział z kosmetykami w H&M, dziewczyny ostatnio chwalą bardzo ich lakiery, może trzeba się im przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  23. zoila, pisałaś u Rodzynki że może zrobisz sobie mączny puder, odpisałam tam ale nie wiem czy zobaczysz więc kopiuję:

    "skrobia ziemniaczana jest drobniej zmielona (łatwo dostępna, ja kupowałam w Bomi za 3 zł z groszami chyba za dość spory worek chyba 500g?), swego czasu też używałam i mieszałam z cynamonem, ale po jakimś czasie ten zapach mnie zaczął tak okropnie odrzucać, że było mi od niego aż niedobrze i zaczęłam mieszać z kakao (decomorreno) i było o niebo lepiej ;)"


    a pędzli z H&M nigdy jeszcze nie miałam ;) Podlinkowałam Cię u siebie, bo kupiłam sobie ten polecany przez Ciebie sztyft Barbra aloesowy (maaatko jak jego jest mało!!), bardzo przyjemny w używaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może spróbuję z kakao :). Jak zachce mi się eksperymentów, bo na razie lubię gotowce :D
      Sztyftu z Barbry jest mało, ale przyjemność używania i samo opakowanie mi to wynagradzają :)

      Usuń
  24. zaciekawilas mnie tym pedzlem, musze go "pomacac";)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pędzelki do cieni mam od około roku i je lubię :) natomiast podwójny pędzel za długo nie posłużył:p

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda, że ten do pudru się nie sprawdził, bo właśnie szukam dla siebie nie drogiego do pudru. Chyba skuszę się na Eco Tools. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten pędzelek się jakoś nazywa (do cieni)? Czy bez problemu go znajdę?
    A co do pędzla języczkowego do podkładu, to (nie wiem bo nie sprawdzałam), ale może fajnym pomysłem jest kupienie tego z EcoTools?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie ma specjalnie nazwy :). Umieszczony jest w takim zwykłym foliowym worku i wisi na wieszakach. Powinnaś go dostać bez problemu, ale wszystko zależy od tego, czy go nie wykupili. Jak oglądam wieszaki w H&M to raz go widzę, innym razem są tylko te dwustronne albo nie ma żadnych pędzli. Trzeba chodzić :)
      Może skuszę się na pędzel Ecotools :)

      Usuń
    2. A gdzie dobyłaś swój do cieni? :) bo zawsze jak patrzę to nie ma :(

      Usuń
    3. Najlepiej zaopatrzony w kosmetyki jest H&M na Świdnickiej :). No ale z tymi pędzlami to tak jest, raz są, potem nie ma...

      Usuń
  28. Ja bardzo lubię błyszczyki z H&M, pędzli szczerze mówiąc jeszcze nie widziałam i nie miałam szansy dotknąć...

    OdpowiedzUsuń
  29. Podpisuje się rękami i nogami pod tym co pisałaś o pędzlu dwustronnym. Też go posiadam i mam na jego temat identyczną opinię. Pozdrawiam czytelniczka Monika

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja poluje na podwójny ale coś go u nas nie widze :/

    OdpowiedzUsuń
  31. A ostatnio rozważałam kupno tego dwustronnego. jak dobrze, że się nie zdecydowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. w H&M w Blackpool nie mam pędzli, sprawdzam za każdym razem, kiedy tam zachodzę :) kolorówka jest, ale akcesoriów nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  33. nie znoszę języczkowych pędzli do podkładów! nawet MACowych :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Chciałam sprawdzić jak się nakłada podkład czymś innym niż paluchami :)

      Usuń
  34. słyszałam jeszcze, że ten podwójny do eyelinera i rozcierania cieni też jest dobry. zastanawiałam się nad ich kupnem, jak jeszcze były po 5zł, ale stwierdziłam, że najpierw przeczytam recenzje, jak wróciłam kilka dni później, to już były po 10zł i odłożyłam ten zakup na później, ale jeszcze się nie odbył

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie przyglądałam się ich kosmetykom ani pędzlom. Może i dobrze, bo już mam dość "narzędzi" ;) A zawsze coś wpada w oko.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten do cieni jest niemożliwie fajny, a tego drugiego nie miałam ale go nie kupię, wygląda licho :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeszcze takich dziur nie widziałam, ale pewnie moje Hakuro H51 będzie wyglądało za jakiś czas tak samo :P

    OdpowiedzUsuń
  38. właśnie podczas ostatniej wizyty w h&m zastanawiałam się nad tym pędzlem do różu i podkładu... bo też kupiłam wcześniej ten do powiek i się sprawdzał. ale całe szczęście, że jednak się na tamten nie zdecydowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jakoś chyba nie ulegnę żadnej pokusie :)) coś ten H&M nie kusi mnie pod względem pędzli.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ten pędzelek do cienii używam do korektora jak coś mi wyjdzie. Jeszcze lubię taki w stylu kabuki (choć daleko mu do niego) bo jest idealny do bronzera.

    OdpowiedzUsuń
  41. czyli w sumie warto kupic ;D
    dobrze ze natrawilam na tego posta bo wlasnie tez sie zastanawialm nad tymi pedzlami czy kupic czy nie ;):)

    OdpowiedzUsuń
  42. dlugo krecilam sie wokol pedzli HM ale zrezygnowalam. zawiodlam sie na ich lakierach do paznokci

    OdpowiedzUsuń
  43. Oglądałam kiedyś ścięty pędzelek do eyelinera z HM. Na pewno krzywdy nie zrobi.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja posiadam tylko jeden pędzel z h&m i jestem z niego zadowolona:) Zapraszam do siebie http://love---shopping.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Widziałam ostatnio ten dwustronny, ale się trzepnęłam po łapach. Słusznie, jak widać :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Eee, nie kuszą mnie dziady, bo ja w szklance je trzymam, a taki dwustronny nie postoi...

    OdpowiedzUsuń
  47. I tak bym nie kupiła, bo nie lubię dwustronnych pędzli. Jak je przechowywać? U mnie pędzelki stoją kubku, po prostu ;)

    Co do H&M to kuszą mnie ich cienie...

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam ten pędzelek do cieni i jeszcze drugi do smokey eyes. Obu używam już długo i należą do moich ulubionych.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...