Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

sobota, 19 maja 2012

Cálmate niña! Ziaja Calma Krem nawilżający

Uparcie nawilżający się mieszaniec przychodzi dziś z recenzją kolejnego kremu nawilżającego. To już nałóg chyba. Od długiego czasu nie kupiłam żadnego matującego specyfiku pielęgnacyjnego. I moja cera jest mi wdzięczna. A przynajmniej tak mi się wydaje :).

Krem Ziaja Calma w wersji nawilżającej to dla mnie absolutny must have z tej firmy. Ziaję darzę uczuciami raczej obojętnymi, ale gdyby produkowała więcej kremów na wzór Calmy, stałaby się moją ukochaną marką. A tak jest polem minowym- wdepnę i mnie wysadzi albo nie wdepnę, ale zachwycona nie będę (bo kto normalny lubi urządzać sobie spacerki wśród min?). Calma to oaza na ziajowej pustyni.

Krem teoretycznie jest przeznaczony dla osób w wieku 30+. Stara wersja tego kremu nosiła etykietkę 20+. Jeżeli któraś zna się na składach i mogłaby porównać skład starej i nowej wersji (jest na Wizażu), to byłabym wdzięczna. Bo do 30 mi trochę brakuje, a przecież nie chcę żeby krem mnie całkiem wyprasował (żartuję oczywiście :D).

Krem, co widać na załączonym obrazku, zamknięty jest w, charakterystycznym dla kremów Ziaji, opakowaniu. Nie jest ono ani zbyt piękne, ani zbyt wytrzymałe. No, ale marudzić nie będę, dla działania jestem w stanie znieść byle jakie opakowanie.

Jednym z ogromnych plusów tego kremu jest jego zapach. Przynajmniej dla mnie- zawsze muszę we wszystko wciskać swojego nochala i nie użyję niczego, co brzydko mi pachnie. Calma pachnie jak bita śmietana w proszku (Zając, tego sobie nie powąchasz, bo zafoliowane jest, sasasasa :D). Zapach jest na tyle delikatny, że łatwo się do niego przyzwyczaić- po prostu nie zwraca się na niego uwagi, chyba że ktoś uparcie pcha nos do słoiczka (ja, ja, ja!).

Krem ma taką "pośrednią" konsystencję. Nie jest tak lekki i wodnisty, jak Pollena Eva, ale daleko mu do tłustej ciężkości ziajowego kremu oliwkowego. Jest smarowny, łatwo się go rozprowadza. Nie trzeba go nakładać dużo, co odbija się na jego wydajności- jego zużycie zajmuje mi około 2 miesięcy (przy stosowaniu na dzień i na noc). Zdarzyło mi się przeczytać, że zostawia tłustą warstwę. Osoba, która to napisała, nie miała chyba przyjemności z kremem AA Wrażliwa Natura. Calma tłustej warstwy nie zostawia, ale nie wchłania się od razu do matu. Moje czoło się trochę świeci, ale nie jest to taki tłusty blask (mam nadzieję, że ktoś coś zrozumiał z tych bredni, bo ja się zaczynam gubić w zeznaniach :D).

Jeżeli chodzi o nawilżanie, to Calma świetnie się u mnie spisuje- moje suche pućki ją kochają i już tak nie "obsychają". Jest trochę bardziej konkretna od Polleny Evy z melisą, więc myślę, że i osoby z suchą skórą (dla których stricte jest przeznaczony ten krem) będą z niego zadowolone.

Minusy? Do znudzenia będę marudzić, że kremy na dzień nie mają filtrów. Ziaja nie jest w tej kwestii wyjątkiem.

Skład: Aqua, Hexyl Laurate, Isohexadecane, Ethylhexyl Methoxycinnamate,  Glycerin, Cetearyl Alcohol, PEG-20 Stearate,  Hydrogenated Palm Kernel Oil, PEG-8, Bacopa Monniera Extraxt,  Hydroxythylcellulose,  Sodium Acrylate/Acryolyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Panthenol, Butyrospermum Parkii, Dimethicone, Ethylhexyl Palmitate, Luffa Cylindrica Seed Oil, Glyceryl Stearate, Glyceryl Stearate Citrate, Propylene Glycol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hyaluronate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Isopropylparaben, Potassium Sorbate, Diazolidinyl Urea, Parfum, Sodium Hydroxide


Cena: ok. 12 zł
Dostępność: Drogerie Natura, Super-Pharm
Ocena: 4/5

54 komentarze:

  1. też uważam za bardzo duży minus brak filtrów w większości kremów :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie ma złego składu. Kiedyś lubiłam Ziaję, dopóki nie zaczęłam się bardziej orientować z tych krzaczkach w składzie hehe. I dobrze robisz, że się nawilżasz, z gruczołami łojowymi nie da się wygrać im bardziej my je matowymi tym bardziej one nam robią "na złość" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja się zakochałam w kremie na dzień z Lirene, który ma filtr. Co prawda tylko 10, ale lepszy rydz niż nic :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja chyba mogłabym używać 30+, bo po schudnięciu moja buzia nabrała parszywych zmarszczek, na czole zwłaszcza i wokół ust, a mam do jasnej cholery 24 lata i jednak trochę za wcześnie na zmarszczory :|

    A krem z filtrem mam. Małym, bo małym (spf 6), ale mam. Soraya, Bio kuracja witaminowo-mineralna, nawilżająco rozświetlający. Dobry jest i niedrogi :))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmmmm ja miałam wersję bionawilżającą i była bardzo tłusta :) Dosłownie mokre lustro na twarzy :D

    Nawilżającej jeszcze nie miałam, spróbuję jak zużyję obecne kremy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie mialam , szczerze mowiac to boje sie ziaji, raz juz wdepnelam:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem szczerze że pierwszy raz widzę ten krem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja lubię nawilżający z Ziaja med ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. właśnie skończyłam opakowanie,używałam go na noc i tu był świetny, na dzień dla mnie za treściwy:0

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Niestety nie, choć planuję się nauczyć :)

      Usuń
  11. Może się na niego skuszę, lubię kosmetyki z Ziaji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja teraz powoli przekonuję się do Ziaji, jednak na ten krem się chyba nie skuszę. Z Twojego opisu wnioskuję, że prawdopodobnie byłby dla mnie zbyt tłusty. Ale to nic- znajdzie się pewnie w asortymencie Ziaji coś dla takich typków jak ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam kremy Calma :D Ale też uważam że brakuje mu filtrów :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię ten krem :) Ratował mnie kiedyś przy kuracji kwasowej.
    W ogóle dla mnie cała ta seria jest OK.
    Zapach mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Raczej nie wypróbuję, bo by mnie wypryszczyło przez glicerynę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie gliceryna i glikol propylenowy

      Usuń
  16. Dostałam go od Ziaji (próbka) , bardzo miły krem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam z nim jeszcze styczności :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam! :)
    Zapraszam na małe rozdanie - http://magdaikosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. spróbuj krem pod oczy z tej serii jest rewelacyjny

    OdpowiedzUsuń
  20. chociaż odczuciowo nie na mój wiek, kalendarzowo mogłabym zastosować - w końcu mam 18 + 10 ;) Pomimo barku filtrów - opis konsystencji przekonał mnie do spróby ;) mama słabość do ziajki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. chętnie bym wypróbowała, ale ta 30+ mnie odstrasza, do jej stosowania brakuje mi 12 lat;) myślisz jednak, że są duże przeciwwskazania?;))

    OdpowiedzUsuń
  22. ja sie czaje na peeling enzymatyczny calma z ziaji. uzywalas moze?x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie, ale też mam na niego ochotę :)

      Usuń
  23. kurcze, lubię Ziaję i zastanawiam się czemu wcześniej nie widziałam serii Calma...

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetna, bardzo wyczerpująca recenzja :) Po tym opisie myślę, że może mi się spodobać :D

    OdpowiedzUsuń
  25. jakis czas temu przejechalam si ena kremch ziaji i nie potrafie przemoc sie zeby znowu zaczac zerkac w ich strone... moze jak wypuszcza jakas nowosc

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam zapach tego kremu:D Tylko dla mnie jest on zdecydowanie za tłusty.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapowiada sie calkiem ciekawie. Ja mam z biala herbata i jestem bardzo z niego zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię ten z białą herbatą :)

      Usuń
  28. Różnica w składzie jest jednej substancji, w nowej wersji jest Cetearyl Alcohol zamiast stearynianu glicerolu. Obydwie są substancjami nawilżającymi, ale tylko powierzchniowo, natomiast steatrynian jest uważany za substancję bezpieczniejszą dla skóry, gdyż obydwa te składniki mają działanie ogólnie zapychające pory skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo Ci dziękuję :).

      Usuń
  29. Teraz testuję krem z Eva Natura (kupiony pod twoim wpływem :3), ale jak go skończę, to obadam ten ;]

    OdpowiedzUsuń
  30. Calmę lubiłam zanim przerzuciłam się na naturalną pielęgnację. Była dobra, ale nie wystarczająca

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam go jeszcze ale po tej recenzji z pewnością spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kupię go sobie kiedyś! Z tej serii miałam kilka razy żel do mycia twarzy i bardzo go lubiłam, pamiętam ten przyjemny zapach:).

    OdpowiedzUsuń
  33. Chyba pójdę go zakupić, bo teraz potrzebuję takiego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Miałam kiedyś kilka Ziajowych kremów i Moj stosunek był w sumie obojętny :) ale to było daaawnooo temu, byłam młoda i piękna i wiele mi nie było potrzeba :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubie ziaje ale tylko jej balsamy , masła , żele pod prysznic . Niestety przez kremy do twarzy z ziaji moja skóra z normalnej stała się prawie , że trądzikowa . Na szczęście powoli dochodze do siebie także nigdy więc kremów z ziaji do twarzy !

    OdpowiedzUsuń
  36. "Uparcie nawilżający się mieszaniec" hahahha padłam :P

    zapraszam na rozdanko :*

    OdpowiedzUsuń
  37. U mnie niestety wszytstko co z Ziaji okazuje się klapą:(

    OdpowiedzUsuń
  38. muszę go sobie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nawet nie wiedziałam, że Ziaja ma taki krem! Lubię kremy mocno nawilżające. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Może ja sobie taki sprawię? Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ostatnio żywię do Ziaji cieplejsze uczucia-a to za sprawą kremu z Blogboxa-uratował moją suchą buzię ! :]

    Jak mi się skończy to może tego spróbuję ?:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Może warto go wypróbować, też stawiam na nawilżanie skóry twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  43. kurcze nie wiedziałam, że Ziaja ma taką serię, bo jest ich tyle, że ciężko się połapać czasem :D
    Ja używam teraz ziajową Ulgę i też jestem mega zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Tego kremu jeszcze nie widziałam. Może walnę go sobie na noc..;-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo lubię kremy Ziaji, tego jeszcze nie próbowałam, pewnie dlatego, że zwyczajnie nigdzie nie rzucił mi się w oczy, muszę spytać o niego w jakiejś aptece. :)

    OdpowiedzUsuń
  46. a ja uzywalam dawno temu pierwszej wersji Calmy i bylam bardzo zadowolona, dobrze nawilzala a po to wlasnie ja kupilam. Widze, ze ejst wersja 30 + wiec kto wie moze i ja sie skuszE:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Też mojego mieszańca już nie matuję. Za to solidnie nawilżam :) Z tej serii bardzo lubię piling enzymatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Znam i lubię ten krem, jak go wycofywali z Rossa, to zrobiłam zapas 2szt. za ok.6-7zł/szt. :D W sumie to całkiem go nie wycofano, bo w aptekach widuję :)
    Mojego tłuściocha nawilża dobrze, nie zanieczyszcza cery. Dobry krem. Zdecydowanie lepiej nawilżać , jak szukać matu na siłę.
    To pisałam ja, anibiaa z fioletów:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...