Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

sobota, 5 maja 2012

Bazy, ach, te bazy! Bell Perfect Skin Eyeshadow Base

Nie sposób się nie zgodzić, że baza pod cienie to kosmetyk w swoim założeniu fenomenalny. Przy dobrej bazie, niezależnie od jakości cienia, nie musimy się martwić o to, że cień nam wyblaknie, zroluje się lub zniknie. Świetna sprawa, prawda?

Wiele osób przy recenzji cieni robi spory błąd, oceniając wyłącznie trwałość cienia na bazie. Przecież w ten sposób nie oceniamy właściwego produktu, skoro niezależnie od marki i jakości cienia, makijaż utrzymuje się u nas niesamowicie długo, bo używamy świetnej bazy. To tak jakby oceniać trwałość lakieru pociągniętego preparatem przedłużającym żywotność lakieru, albo trwałość podkładu na bazie pod makijaż. Jak coś znika bez bazy po godzinie, a na bazie trzyma się 9 godzin, dla mnie jest to produkt beznadziejny, a nie świetny. Uff, ulałam sobie trochę żółci.

Nie jestem specjalistką jeżeli idzie o bazy pod cienie, bo ilość tego typu produktów, z którymi się zetknęłam, mogę policzyć na palcach jednej ręki.

Baza Bell jest ciekawym produktem, głównie ze względu na swój kolor. W słoiczku jest bowiem fioletowa. Obawiałam się tego koloru, nie powiem- bałam się, że moje oko będzie już całkowicie sine. Na szczęście kolor jest na powiece praktycznie niewidoczny, choć trochę ją rozjaśnia.

Drugą sprawą, na którą warto zwrócić uwagę jest konsystencja. Po bazie z epoki kamienia łupanego, zwanej w kręgach kosmetycznych bazą Virtual, używanie Bell, to prawdziwa przyjemność. Baza ma konsystencję gumowego kremu, łatwo się ją wydobywa i rozsmarowuje. Naprawdę ogromny plus. Trzeba ją jednak dobrze rozprowadzić- jeżeli nakładamy ją na górną powiekę, to warto popracować nad załamaniem- kilka razy zdarzyło mi się ją pacnąć, zrobić kilka ruchów palcem i po kilku godzinach baza z cieniem się zrolowała w załamaniu.

Jeżeli chodzi o samo działanie, to uczucia mam dość mieszane. Podbija lekko kolor cieni, ułatwia ich rozprowadzanie, ale... Nie jest mistrzem w utrzymywaniu cieni. Po około 5 godzinach zaczynają one blaknąć, by po 7 zniknąć całkowicie. Z ciężkim sercem, ale muszę być obiektywna, mimo że nawet lubię tę bazę.

Od lewej: bez bazy, Essence You Rock, Bell

Cena: ok. 20 zł
Dostępność; Drogerie Natura z szafami Bell, wyspy Bell w centrach handlowych
Ocena: 3/5

64 komentarze:

  1. "bazie z epoki kamienia łupanego, zwanej w kręgach kosmetycznych bazą Virtual" <- hahah padłam ze śmiechu!

    co do bazy Bell to miałam, ale u mnie się nie sprawdziła, już po 2 godzinach cienie wchodziły w zmarszczki i ważyły się :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ["bazie z epoki kamienia łupanego, zwanej w kręgach kosmetycznych bazą Virtual" <- hahah padłam ze śmiechu!]

      Ja też się przy tym zdaniu uśmiechnęłam szeroko :)

      Usuń
  2. Lubię bazę z Hean, tej z Bell nigdy nie próbowałam, ale sądząc po zdjęciu i opisie to ma podobny kolor i konsystencję, co właśnie ta z Hean :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja polecam bazę z Dax Cosmetics :) Zdecydowanie najlepsza z tych, które testowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja zgubilam moja baze z lumene , mialam ja az 3 dni i gdzies ja zapodzialam :/ a teraz chyba kupie UD jednak ;)

    aaaa jak chcesz to ja moge Ci pomoc zaprzyjaznic sie z LL , moge jakies odsypki podeslac;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam bazy z Hean i Kobo, z tego, co piszesz, to konsystencja Bell kojarzy mi się właśnie z Hean, też jest taka lekko gumowata - bardzo ją lubię, ale czasami właśnie ta jej gumowatość bywa problematyczna, jeśli za bardzo się spieszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam bazy z elfa, ale ostatnio przeczytałam gdzieś, że cienie super trzymają się na żelach pod oczy floslek i rzeczywiście! Może nie jest to 12 godzin, ale ja jestem zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Ja nie mam żadnej bazy i wczoraj właśnie pomalowałam oczy, wcześniej nakładając żel ze świetlikiem i chabrem bławatkiem. Makijaż przetrwał w bardzo dobrym stanie do samego wieczora.

      Usuń
  7. Ja kocham i nie zamienię na żądną inną bazę z Kobo, tania (17 zł), wydajna, świetnie podbija i utrzymuje cienie. Czego chcieć więcej ?

    OdpowiedzUsuń
  8. a mi ostatnio z bazami nie po drodze, bo okropnie wysuszyły mi się powieki i wszelaka baza wygląda na nich niezbyt kusząco.. nie mam problemu z uciekającymi cieniami, ale brakuje mi czasem podbicia kolorów.. buuu

    OdpowiedzUsuń
  9. zgadzam się z Twoim zdaniem a'propos testowania cieni... słyszałam też, że lakiery X są świetne, bo na bazie i z topem pewnej drogiej marki trzymają się ileś tam dni... a co do tej bazy to chętnie ją wypróbuję, bo moja Hean mnie uczula :-(((

    OdpowiedzUsuń
  10. Tej bazy pod cienie jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupiłam ją w kwietniu bo moja z art deco się skończyła. Używałam jej kilka razy i nie jest zła ale niestety do AD jej daleko.
    Jak ją wykończę to wracam z podkulonym ogonem do art. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez sobie ostatnio kupiłam z artdeco zobaczymy czy jest wara swojej ceny:)chciałam z bell ale akurat nie było:)

      Usuń
  12. Cieszę się że się baza przydała ;)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. cóż, mam tak tłuste powieki, a do tego opadające, że w moim przypadku nawet się nie opłaca nakładać cieni bez bazy, bo po godzinie wszystko się zroluje, niezależnie od jakości; a że pracuję 7 dni w tygodniu, nie mam czasu na robienie makijażu 2 razy dziennie

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja mimo tych paru wad z chęcią wypróbuję tą bazę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uuuu... Szukam zamiennika Artdeco i już wiem, że baza Bell nie będzie przeze mnie testowana. :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również używam tej bazy i dla mnie jest bardzo dobra, cienie utrzymują się cały dzień i sie nie ścierają. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładnie podbija kolor, ale skoro potem znika...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja używam bazy z Elfa i każde cienie trzymają się na niej cały dzień idealnie :) 12 zł na allegro już z przesyłką ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajnie podkreśla cień.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja obecnie wykańczam lumene, ale już wiem, żeby na tą nie patrzeć jak mi się moja skończy;)

    OdpowiedzUsuń
  21. skoro znika ja chyba jednak wolę Virtual :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Moją ukochaną bazą jest UD :)

    OdpowiedzUsuń
  23. 5 godzin t i tak dobra wytrzymałość :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja na razie jestem wierna bazie ArtDeco. gdy mi się skończy chcę wypróbować Dax (ostatnio przewinęło się mnóstwo pozytywnych opinii na jej temat) lub osławioną UD ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. szukam jakiejs dobrej i najlepiej taniej bazy wiec recenzja sie przyda;)

    OdpowiedzUsuń
  26. nie miałam tej ani żadnej:(

    OdpowiedzUsuń
  27. posiadam bazę Kryolanu, ale widzę, że po zużyciu jej, przejdę się do drogerii kupić Bell. uwydatnia bardzo soczystą pigmentację. rewelacja! :)
    pozdrawiam i zapraszam
    MadameBijou

    OdpowiedzUsuń
  28. raczej nie kupię :) wolę moja Hean, a chcę przetestować Dax (podobno super)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajnie podkreśla cień ale jednak mogłaby trzymać dłużej:)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy jej nie widziałam ;d kusi mnie Dax bo podobno jest świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja mam bazę z Hean i nie wiem kiedy ją wykończę.

    OdpowiedzUsuń
  32. No może na ręce podbija kolor cieni,ale na oku nie!przynajmniej ja tego nie zauważyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  33. zastanawiałam się nad nią, ale w końcu udało mi się znaleźć bazę z Hean :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow świetny! Nigdy nie miała, ale ciekawyy. ;)
    zapraszam na konkursik ♥

    OdpowiedzUsuń
  35. mam tą bazę i cienie wytrzymują mi na niej calutki dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie stosowałam jeszcze tej bazy ale widzę ,że nawet daje ładny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja mam teraz z Hean ale szukam czegoś lepszego, bo ta niestety wymięka w upale... dosłownie :P Oj nie wiem, na Bell się chyba jednak nie skuszę, a niech szlag weźmie moje wysokie wymagania (które sprawiają, że szlag bierze moje oszczędności) :P
    Dzięki za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja tam pozostaje wierna Art Deco, chociaż korci mnie nieodmiennie Urban Decay i jeszcze jedna pro.

    OdpowiedzUsuń
  39. ja do tej pory miałam jedynie bazę z Artdeco i byłam bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Moją pierwszą bazą był Inglot. Byłam z niej zadowolona. Bell chętnie wypróbuję bo cena jest niska.
    Na zajęciach z make upu instruktorka wspominała nam, że o bazy do cieni trzeba dbać, szybko zamykać słoiczek żeby powietrze się nie dostawało, inaczej szybko będą bezużyteczne.
    Dziękuję za ciekawą recenzję :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Baza dobra rzecz, aż trudno pomyśleć, że kiedyś mogłam się bez niej obejść o.O

    OdpowiedzUsuń
  42. Jeśli kiepsko sobie radzi z przedłużeniem trwałości to ja dziekuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo podoba mi się jej kolor, niestety, często czytam, że cienie szybko blakną...

    OdpowiedzUsuń
  44. kiepściutko, to już ten nieszczęsny virtual o wiele dłużej trzymał cienie w ryzach, pod warunkiem, że człowiek się nerwicy nie nabawił przy nakladaniu.

    OdpowiedzUsuń
  45. ja uzywam caly czas Artdeco ale jak skoncze kupie baze Daxa, bazy pod cienie to dla mnie cudowny wynalazek. bez nich nie moglabym malowac powiek...

    OdpowiedzUsuń
  46. "po bazie z epoki kamienia łupanego, zwanej w kręgach kosmetycznych bazą Virtual" - nie wiem czemu, ale po tym zdaniu zaczęłam histerycznie rechotać.

    OdpowiedzUsuń
  47. ooo nie wiedziałam, że ta firma wypuściła bazę pod cienie. Ciekawa jestem jak sprawdziłaby się u mnie, ale póki co mam swoją z Estee Lauder :))

    OdpowiedzUsuń
  48. odkąd poznałam się z bazą hean,używam tylko jej. :P
    a co do szamponetki... nie mam pojęcia czy uda jej się rozjaśnić włosy, mam ją obecnie na włosach, więc niedługo się tego dowiem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Jakbym miała sprawdzać ile cienie wytrzymują bez bazy to wszystkie, niezależnie do marki byłyby poszkodowane. Na moich tłustych powiekach nic nie wytrzymuje nietknięte samo z siebie dłużej niż godzinę XD

    OdpowiedzUsuń
  50. ja jestem antybazowa, wolę cienie w kremie podbijające kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  51. ja bez dobrej bazy nie dalabym rady. juz przy pierwszym mrugnieciu cienie mi roluja;/

    OdpowiedzUsuń
  52. Czy ta baza ma perłowe drobinki czy jest raczej 'matowa'? Uwielbiam bazę ArtDeco, nic ze mną lepiej nie współpracuje, jednak denerwuje mnie, że na oku jest widoczna i daje perłowy połysk, który czasem przebija spod matowych cieni :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perły nie "zniesę" :D. Baza nie jest perłowa. Ale za to lekko widać ten rozjaśniający fioletowy kolor na oku, co niekoniecznie dla każdego będzie zaletą :)

      Usuń
  53. Zapraszam Cię do odpowiedzi na 11 Questions Tag :)
    http://madzi-miziajace-mazidla.blogspot.com/2012/05/11-questions-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  54. Nie używam bez, bo nie używam cieni do powiek :D. Wcale nie tak dawno nie wiedziałam, ze coś takiego jak baza pod cienie istnieje :D
    Teraz "wkręciłam się" w blogosferę i założyłam swój :).
    U Ciebie chętnie poczytuję ciekawe recenzje ;-).
    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie :) (świeżynka :>).

    OdpowiedzUsuń
  55. Ciekawa, wyglądają na ciemne na ręce, ale kusi mnie taka tym bardziej że mam tylko jedną niesforną bazę :D

    OdpowiedzUsuń
  56. nie wiedziałam że bell ma baze pod cienie, Joko, artdeco kryolan to rozumiem ale że belll to jakos do mnie nei przemawia, jednak 5 godzin trwałości to nei tak mało i ktos może sie podkusi:) Zapraszam do mnie jak masz ochotę !!!

    OdpowiedzUsuń
  57. Rozglądam się właśnie za bazą dla siebie i nie mogę się zdecydować... ale Bell to chyba sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. No to sobie ulałaś żółci.
    Ja nawet nie próbuję testować cienia bez bazy. Jestem chora, kiedy jej przez pomyłkę nie nałożę.

    OdpowiedzUsuń
  59. to bardzo dobra baza, dalam jej swoja nagrode Pieknos roku:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...