Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 22 kwietnia 2012

Raz kozie śmierć! Ziaja Kozie mleko krem do rąk i paznokci

Czy na sali są fanki papieru ściernego? Kto lubi szlifować nim rozmaite powierzchnie? Czy któraś robi może remont i potrzebuje dobrego ścieraka? Służę pomocą. A właściwie moje suche, jak piasek na Saharze w południe, knykcie.

Moje dłonie wymagają specjalnej troski. Kupuję więc im rozmaite kremy. O dobry krem do rąk nie jest łatwo- albo niczego nie robią, albo zostawiają tłustą warstwę, która stanowi sporą przeszkodzę w utrzymaniu długopisu. A ja, szczerze mówiąc, nie mam ani cierpliwości, ani ochoty na czekanie, aż jaśnie krem się wchłonie. Nie znajduję przyjemności w utyskiwaniu nad stanem moich dłoni, podczas, gdy jaśnie oświecony krem zbawiennie działa na moje knykcie. Nie! Ma być już, teraz, natychmiast! I koniec.

Wspominałam wam, że niektóre produkty z Ziaji to prawdziwe miny, na które nikomu nie życzę wdepnąć. A jak jest z tym kremem?

Kozie Mleko to nie jest hiperskoncentorwany, turboodrzutowy krem do rąk, który sprawi, że nasze dłonie będą delikatne, jak u księżniczek. Nie jest to krem, który zregeneruje totalną katastrofę na lata.

Kozie Mleko ma dość rzadką konsystencję. Wchłania się błyskawicznie, nie zostawia lepiącej warstwy. Ręce po jego aplikacji niemal natychmiast stają się przyjemniejsze w dotyku- skóra przestaje być chropowata, a wszelkie podrażnienia uspokajają się. Niestety, krem trzeba aplikować po około 2 godzinach. Szczerze mówiąc, efekt gładkiej skóry jest dość złudny- krem nie nawilża, jest to raczej oszukańcza silikonowa otoczka, o czym przekonałam się całkiem niedawno.

Pomimo konieczności częstej aplikacji, nie jest ona uciążliwa. Krem bowiem świetnie pachnie (przynajmniej dla mnie). Pachnie bowiem... mydłem Dove. Jest to przyjemny zapach, jednak nie utrzymuje się na skórze dłużej niż 20 minut.

Wspomnę także kilka słów o opakowaniu, które moim zdaniem, świetnie sprawdzi się w torebce. Jest płaskie, dość twarde, dlatego tubka zmieści się nawet w bardzo wypchanej torebce i nie ulegnie uszkodzeniom. Opakowanie ma klapkę, nie korek, więc nie ma problemów z tym, że nakrętka wyleci nam podczas odkręcania i potoczy się w siną dal. Jednak twarde opakowanie ma swoje minusy. Pewnego pięknego dnia wydawało mi się, że wykończyłam krem. Z opakowania nic nie wylatywało. Jednak wydawało mi się ono podejrzanie ciężkie. Choć z reguły nie rozcinam opakowań, tym razem nożyczki poszły w ruch. I co się okazało? W opakowaniu była jeszcze spora ilość kremu, która starczyła jeszcze na kilkanaście (!) użyć. Co by nie mówić złego o miękkich tubkach, trzeba im jednak przyznać cesarzowi, co cesarskie i docenić miękkie opakowania za możliwość pełnego wykorzystania produktu bez marnotrawienia znacznych jego ilości.

Początkowo byłam zachwycona tym kremem. Moja miłość do niego zmalała, gdy okazało się, że poza powierzchownym i krótkotrwałym uspokojeniem skóry nie robi wiele więcej.

Skład: Aqua, Cyclomethicone, Dimethiconol, Cetearyl Alcohol, PEG-20 Stearate, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Panthenol, Retinyl Palmitate, Hydrolyzed Carbolipoprotein, Citric Acid, Tocopheryl Acetate, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

Cena: 6-9 zł/80 ml 
Dostępność: Natura, Rossmann, Super-Pharm, Tesco, Kaufland, Carrefour, Piotr i Paweł
Ocena: 3/5

65 komentarzy:

  1. Mam o nim takie samo zdanie, jak Ty. Niby fajnie nawilża, ale uczucie to wcale nie jest długotrwałe. Aplikowałam go ponad pół godziny temu, a znów czuję suchość...
    Jednak za ten zapach i fajną konsystencję jestem w stanie kupić kolejną tubkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno już go nie kupowałam, ale pamiętam, że bardzo go lubiłam. Chyba najlepszy krem do rąk tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ostatnimi czasy zmieniono mu skład (na taki o). Jeżeli dawno nie kupowałaś, to zapewne używałaś starszej "lepszej" wersji, chwalonej przez wiele osób :)

      Usuń
    2. Szkoda, że nie wypróbowałam nigdy tej lepszej wersji :(

      Usuń
  3. Nie lubię tego kremu, po wchłonięciu dłonie są w takim samym stanie jak przed. Zbędny :/ Zdecydowanie wolę kremy Tołpy produkowane dla Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się w końcu na jakiś skusić :).

      Usuń
    2. Mam tak samo -używam i dłonie suche jak i przed użyciem :/ Nie lubię go...

      Usuń
  4. To mam dokladnie te same odczucia co ty. na poczatku podobal mi sie zapach, niby fajnie dzialal. Na chwile.

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie cała seria Kozie mleko ma zbyt intensywny zapach, niestety i dlatego nie mogę używać tych kosmetyków, ale np. maskę kokosową do rąk, która wali kokosem, ze hej to bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od czasu do czasu kupuję ten krem. Rzeczywiście świetnie sprawdza się w torebce:). Również zgodzę się z Tobą, że działa na chwilę... Ale dla mnie do torebki w sam raz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiscie, niektore kosmetyki Ziaji to buble ze hoho, az strach kupic wychwalany kosmetyk, bo moze okazac sie ze na nas zle zadziala. Tego nie uzywalam i raczej nie bede, do rak uzywam kremu Babydream do ciala i twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Próbowałaś wersji skoncentrowanej tego kremu? Jeżeli chodzi o nawilżenie to jest o niebo lepsza. Krem jest bardzo treściwy i co prawda długo się wchłania, ale nawilża naprawdę dobrze. Zimą super sprawa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam, ale dzięki za podpowiedź :*

      Usuń
  9. Miałam i był ok, ale bez fajerwerków ;) W ogóle lubię prawie wszystko co ma w nazwie coś z kozą ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. To był chyba najgorszy krem do rąk jaki miałam. Kupiłam go dawno, może nawet 2 lata temu i jeśli od tamtej pory nic się w jego recepturze nie zmieniło, to nikomu bym nie poleciła ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja pamiętam jak wychowawczyni z LO go podkradałyśmy jak na zapleczu sali myłyśmy ręce po ścieraniu tablicy ;) i bardzo go lubiłyśmy ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam tego kremu, ale miałam okazję go wąchać-bardzo ładny zapach. :D
    Twoja recenzja była przydatna bardzo. :)
    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja mama go lubi a ja wolę Isanę lub Biedronkowy krem :D

    OdpowiedzUsuń
  14. z tanich i dobrych testowalas moze krem Isany, ten czerwony? z mocznikiem? moja mama jest uazleniona od kremow do rak i zawsze je zmienia i zmienia a teraz 3 tubke kupila juz tego kremiku, bardzo go lubi. ja tez!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie testowałam. Boję się, że nie nada się do torebki. A na noc swojego ulubieńca już mam.

      Usuń
    2. A u mnie ten krem kozie mleko się sprawdził ;)

      Ten czerwony Isany dość nieźle nawilża, ale za to bardzo podrażnia... Ilekroć miałam tak wysuszone, że aż popękane dłonie - piekł mnie niemiłosiernie :( Dlatego lepiej z nim uważać ;) Do rąk wolę używać kremu do ciała isana (tego czerwonego) Z innych godnych polecenia kremów lubię Garniera czerwonego, u mnie wchłaniał się błyskawicznie, ale u mojej mamy niestety nie. Lubię też Isanę oliwkową do ciała w tym dużym opakowaniu, używam też do rąk ;) Podobno z olejkiem arganowym do rąk jest fajny kremik, ale nie używałam.

      Za to TŻ do swoich bardzo bardzo wysuszonych dłoni uwielbia mi podkradać masło Isana to z limitowanej edycji orzechowe ;) Już mi je prawie wymęczył do końca ;P

      Usuń
    3. A właśnie, jak masz takie problemy z przesuszonymi łapkami to kup sobie w aptece glicerynę (około 1,50 zł) i na noc jak będziesz smarować dłonie kremem, daj sobie kilka kropelek gliceryny i wsmaruj razem z kremem ;)

      Moja koleżanka używa samej gliceryny ale to już wersja hard :D

      Usuń
  15. mam ten krem w wersji kokosowej, jest świetny ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja powiem, że z koziego mleka jestem w 100% zadowolona :D Ma śliczny zapach i szybko się wchłania, może i nie nawilża na długo, ale ja tego nie potrzebuję, bo moja skóra nie jest wysuszona :D

    OdpowiedzUsuń
  17. kurczę, widzę, że mogę go sobie darować

    OdpowiedzUsuń
  18. dobrze wiedzieć że nie warty zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ceniłam go za to że nie pozostawiał tłustej warstwy na dłoniach tylko wchłaniał się od razu. Ale to za mało dla wysuszonej i potrzebującej dobrej pielęgnacji skóry dłoni. Miałam go kilka razy ale raczej do niego nie wrócę

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się w 100% z Twoją opinią. U mnie wywołał podobne odczucia.

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja znowuż nie mogłam znieść tego zapachu i wcisnęłam krem Mamie :-/

    OdpowiedzUsuń
  22. Na mega zniszczenia na dłoniach to tylko Neutrogena. A kozie mleczko podbiło moje serce świetnym zapachem, choć w działaniu szału nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam właśnie teraz Neutrogenę, ale trochę mnie rozczarowała. Wybrałam wersję fast absorbing, która taka fast to nie jest...

      Usuń
  23. Uwielbiam jego zapach:) ale nawilzenie..srednie jak dla mnie:(

    OdpowiedzUsuń
  24. Nadaje się tylko dla niewymagających, ale w sumie co się dziwić, tak lekka konsystencja niestety przeważnie nie działa spektakularnie:)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś miałam i nie byłam zadowolona, taki mocno średni

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam kiedyś ten krem, rzeczywiście nie był jakiś powalający na kolana. Nienawidziłam tłustego filmu, jaki zostawiał na mojej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  27. Moim zdaniem to bardzo dobry krem, no ale cudów faktycznie nie można się po nim spodziewać. Jako krem "na codzień" jest świetny, a na wieczorną regenerację mam już inne typy )

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam wersję kokosową, opakowanie jest takie samo. Wrażenia mam bardzo podobne, jak Ty z kozim mlekiem, ale moje dłonie nie są wymagające, więc taki sobie kremik im wystarcza (:

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też na początku go lubiłam, teraz mnie irytuje strasznie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam ten krem - źle go wspominam. Po jego używaniu schodziła mi skóra z rąk - tak je przesuszył.

    OdpowiedzUsuń
  31. jest moim ulubieńcem, pieknie pachnie i chętnie go dokładam w ciągu dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  32. To taki szybki krem do torebki.. o nawilżaniu nie ma mowy niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  33. No właśnie, też mam wrażenie, że to po prostu silikon zapycha mi zmary na rękach, dlatego nagle robią się gładkie, a potem już nie. Ma fajny zapach i... to mój krem do torebki właśnie :D

    OdpowiedzUsuń
  34. miałam kiedyś ale jakoś bez fajerwerków
    pamiętam irytujący zapach kozi? XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ty kozę wąchałaś? Czego się można o ludziach dowiedzieć :D

      Usuń
  35. Nie lubię produktów Ziaji takich jak kremy. Ze względu na składy i to, że uczulają. Nie wiem czy znam kogokolwiek, kto lubi kremy Ziaji :)
    Ja obecnie do rąk używam zielonego babydream'a. Jest całkiem przyjemny, ale nie wiem, czy Ci będzie odpowiadać wchłanianie. Jak się nie nałoży dużo to zaraz po rozsmarowaniu wchłania się w miarę cały.

    OdpowiedzUsuń
  36. twoje ostatnie zdanie to moje zdanie!
    ale opakowanie fajne :D
    zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ładne opakowanie kremu. Często zachęcał mnie stojąc tak na sklepowej półce. Jednak nie miałam odwagi po niego sięgnąć. Jestem ciekawa zapachu! Bo o skuteczności tego kremu niewiele słyszałam...

    OdpowiedzUsuń
  38. Aż się wzdrygnęłam, gdy zobaczyłam, że go recenzujesz.
    Jego zapach to taki mały koszmarek! Coś strasznego.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ale on jest tani więc można spróbować:P choć twoja wypowiedź nie woła" muszę to mieć"
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Lubię firmę "ziaja", ale ten krem to niewypał, niestety. Nie pomógł suchym dłoniom nic a nic. Był, znikł i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  41. moje dłonie zdecydowanie nie polubiły się z tym kremem. To uczucie smarowania się silikonem przyprawiało mnie o dreszcze

    OdpowiedzUsuń
  42. Owszem, masz rację tego nie słychać. Nie słychać tego, bo tego nie widać, jeżeli dobrowolnie zgadzasz się na testy dermatologiczne, podpisujesz się imieniem i nazwiskiem, a przy tym jesteś świadoma co Cię czeka to nie masz prawa się skarżyć, ani dostarczać żadnych dowodów na to, aby takie testy były szkodliwe. Zwierzę Ci się łapką nie podpiszę, zresztą nie wie co go czeka, dlatego wobec tego jest większa dyskusja. Czy naprawdę myślisz, że takie testy działają lepiej na człowieka? Że on jest bardziej odporny na różnego rodzaju, alergeny i substancję szkodzące? Nie, mam wrażenie nawet że jest on moralnie bardziej bezbronny niż zwierzę, bo coraz więcej empatii mamy do zwierząt a zapominamy o empatii do Nas samych.

    OdpowiedzUsuń
  43. Moim nr 1 od zawsze jest L'Occitane, a ostatnio Chanel Precise - 2 najlepsze kremy do rąk jakich kiedykolwiek używałam! Marzysz o cieniu z MAC'a? Lub może o lakierze do paznokci Chanel? :-) Zajrzyj do mnie po szczegóły :-) Spełniam Twoje kosmetyczne życzenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ogólnie lubię Ziaję, ale ten krem nieszczególnie mi się spodobał, na dluższą metę okropnie wysuszył mi dłonie,coś z nim nie tak :) plus za zapach serii

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo modoba mi się sposób w jaki piszesz, recenzujesz i opowiadasz.

    Będę wpadać częściej, jeśli pozwolisz. :)

    + dodaję do obserwowanych

    :*

    OdpowiedzUsuń
  46. bardzo lubię ten krem, chyba najlepszy Ziaji, wogóle cała seria Kozie mleko jest bardzo udana.

    OdpowiedzUsuń
  47. a ja dałam się nabrać.. :( to chwilowe przyjemne uczucie sprawiło, że naprawdę myślałam, że mi pomagaa...

    OdpowiedzUsuń
  48. niestety totalnie sie u mnie nie sprawdzil:(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...