Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

wtorek, 3 kwietnia 2012

Jej piękne czarne... oliwki. Bielenda, Czarna Oliwka, Oliwkowa sól do kąpieli

Nie lubię kąpieli (w końcu częste mycie skraca życie :D). Nie dla mnie wielogodzinne namaczanie w wannie w obłokach pary, piany i rozmaitych aromatów. W mojej łazience rzadko goszczą produkty, jak dzisiejszy delikwent. Skoro już jednak do mnie przywędrował, to wypadało by się z nim troszeczkę rozprawić.

Przepadam za oliwkami, ale głównie na talerzu. Wśród kosmetyków nie znalazłam swojego ideału o takim zapachu- jednak preferuję ciut bardziej ciepłe i otulające aromaty. Bielenda także mnie zachwyciła swoją interpretacją oliwki. Moim zdaniem kosmetyk ten nie pachnie jak oliwki, tylko jak... piwo. A że amatorką tego napoju nie jestem, nie przepadam za jego moczowym aromatem, to zapach bielendowego cuda mnie nie zachwycił. Na szczęście nie jest on intensywny i nie przeszkadza w kąpieli.

Według Bielendy kosmetyk ma postać soli- i owszem ma, ale nie soli kuchennej, ale soli w kryształkach. Trochę mnie to zdziwiło. Kryształki są twarde, mają ostre krawędzie, dlatego lepiej nie włazić do wanny zanim się nie rozpuszczą (chyba, że lubicie katować stopy ostrymi przedmiotami- w końcu są różne upodobania). Mimo swojej twardości kryształki rozpuszczają się góra 2 minuty. Mam na tym etapie kolejne zastrzeżenie do Bielendy- identycznie jak w przypadku mleka do kąpieli Beauty Milky producent zaleca wrzucenie garści. Żeby garść garści była równa to byłoby całkiem miło.

Co się dzieje w kąpieli? Zasadniczo nic. Pachnie to to średnio, piany nie produkuje, jedynie barwi wodę na zielono. Dobroczynnego działania na skórę nie zauważyłam. Szczerze mówiąc- średnio mi to uprzyjemniało kąpiel. Kolejny zbędny gadżet.

Cena: 15 zł/500 g
Dostępność: Drogerie Natura, Tesco, Auchan
Ocena: 2/5

48 komentarzy:

  1. EEee byle co :) A ja wanny nie mam ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. taka sama jest sól z Carfoura ;/ nic nie robi, słabo się rozpuszcza a kryształki wbijają się w stopy. nie lubię czegoś takiego dla porównania sól z BeBeauty z Biedronki rozpuszcza się mega szybciutko a kąpiel z nią to przyjemność a nie jakiś tor przeszkód :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tą solą nie miałam przyjemności.Miałam tylko balsam do ust z tej serii i był fatalny.Poza tym kosmetyki o zapachu czarnych oliwek to dośc dziwny pomysł.Choc oliwki uwielbiam to ich zapach jest raczej mało wyczuwalny i apetyczny.

    OdpowiedzUsuń
  4. zdecydowanie jestem zwolenniczką prysznica :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też nie lubię kąpieli. Zdecydowanie jestem za prysznicem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam masło z tej serii- zapach nie przypominał piwa, tylko świeżą trawę, bardzo mi się podobał)

    OdpowiedzUsuń
  7. Eee jak nie ma piany to beznadzieja:)

    Zapraszam na nowy post:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam tylko solo do kąpieli stóp.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja polecam masło do ciała czarna oliwka <3

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja uwielbiam kąpiele. Myślałam, że może kolejna rzecz przybędzie mi do kąpielowego relaksu ale niestety. Ja lubię oliwki też głównie na talerzu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Naleję sobie chyba wody do brodzika i będe się moczyć ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie jakoś sole w ogóle nie kręcą, duża ilość piany mi wystarcza ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja uwielbiam godzinne wysiadywanie w wannie:D
    Dobrze że jej nie kupiłam,chyba pozostanę przy soli z biedr:))

    OdpowiedzUsuń
  14. zapach piwa? xD chyba kupię chlopakowi XDDD

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam tą sól i moje spostrzeżenia są takie jak Twoje... Tylko zapach i lekko zabarwiona woda.. To wszystko;(

    OdpowiedzUsuń
  16. nie uzywalam i nie uzyje ;d

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam tej soli. W ogóle nie uznaję soli w kąpieli jako takiej. Ewentualnie do kąpieli stóp bym ją używała.

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja lubię leżeć w wannie, ale preferuję płyny do kąpieli zapach i mega piana- to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rozwalił mnie tytuł Twojej notki xD
    Takie sole używam jedynie do moczenia stópek. Do kąpieli (którą też niezbyt często sobie funduję) używam raczej płynów produkujących pianę. Uprzyjemnia mi to kąpiel- leżę i namaczam się, a żeby się nie nudzić, rozdmuchuję pianę po całej łazience i udaję, że pada śnieg.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja sole lubię, ale rzadko która robi coś... Ot, taki bajer do kąpieli, żeby zapach i kolor w wodzie był ;))

    OdpowiedzUsuń
  21. Pozostanę wierna soli z biedronki, która doskonale się spisuje jako sól do stóp :D

    Zostałaś otagowana :)
    http://kosodrzewina.blogspot.com/2012/04/tag-reading-is-cool.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja z kolei kąpiel kocham!

    Co do garści - pal sześć ich nierówność, ważne, jakie proporcje należy zachować - przecież nie każdy będzie miał taką samą ilość wody w wannie. Ech, Bielenda i jej garście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wrzuć 134 kryształki na 50 litrów wody".

      Hmm, niet. Kryształek kryształkowi nierówny.

      Usuń
  23. Ty to masz pomysły na te tytuły :)

    hahaha moczowy zapach :D hahahaha nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń
  24. uwielbiam kąpiele, ale na ten produkt raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podpisuję się obiema rękami pod Eweliną. :))

      Usuń
  25. Na samą myśl o oliwkach mam ciarki - nie lubię:D

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam kąpiele w dużej ilości piany, hehe nawet zaraz idę:P ale wolę płyny, żele niż sól

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja uwielbiam wannę, a nie przepadam za prysznicem :) Ale jakoś nie lubię używać soli do kąpieli, wydaje mi się to zbędne :D A tym bardziej 15 zł za coś, co nic nie robi? Ech ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja tam chętnie bym popływała w wannie, ale jej nie mam... ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. nie podoba mi sie... ja uwielbiam lawendowe dodatku do kapieli :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie lubię ani oliwek, ani kąpieli, nie dogadamy się z tym produktem :D

    OdpowiedzUsuń
  31. yyyyy mocz, piwo? Kolor zielony?
    Jak to dobrze,że wolę prysznic :DDD

    OdpowiedzUsuń
  32. Zaśpiewałam sobie właśnie refren piosenki Ivan i Delfin :P
    Uuu produkt widzę szału nie robi!

    OdpowiedzUsuń
  33. Też należę do fanek prysznica. :D
    Skoro szału nie ma, to zrób SPA stopom - powinny być zadowolone. ;)


    A oliwek nie znoszę, fuj.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie mając wanny w akademiku uwielbiam wylegiwać się w wysokim brodziku w domku (wanna zlikwidowana podczas remontu) ;p ale zwykle używam soli z Biedronki ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam z bielendy oliwkowy balsam do ust,tylko kurcze byłam na wakacjach go zgubiłam ;(

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. uwielbiam oliwki i mój kot też, pod prysznic używam kremowego żelu z issany z oliwkami - jest super!

    OdpowiedzUsuń
  37. Takie gadżety są idealne do moczenia stóp czy dłoni :D.

    OdpowiedzUsuń
  38. nie mialam jeszcze tego produktu, ale tez niespecjalnie takowe lubie ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Też wole prysznic :))
    zapraszam do siebie , pisze o kosmetykach i nie tylko :)
    wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Soli do kapieli uzywam tylko zima a wiosna i latem stawiam na skraby,zele pod prysznic o kwiatowej nucie. Ta sol ktora przedstawilas jest fantastyczna i pieknie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie lubię zapachu oliwek, ale taki piwny mógłby być ciekawy :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Muszę wypróbować. Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...