Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 18 marca 2012

Za co kocham blogerki- czyli postowe love idealne na słoneczną niedzielę

Blogosfera jest jak galaktyka- niezmierzona. Tyle dziewczyn zabrało się ostatnimi czasy za pisanie blogów, że jest co czytać :)

Akcję, mającą na celu promowanie postów innych blogerek zaproponowała Urban wzorując się na Lipstick League. Pomysł wydał mi się na tyle ciekawy, że i ja postanowiłam dołączyć do tej akcji.

Jestem wybrednym czytelnikiem blogów. Dlatego w totalny zachwyt wpadam dość rzadko. Kto tym razem odcisnął się w moim mózgu?

1. Słomka- melonie, jak śmiesz być ogórem?!

Czyli jak zrujnować światopogląd zwykłym melonem. Słomkę uwielbiam za całokształt (to znaczy nienawidzę za makijaże, bo jestem zazdrosna :D).

Zdjęcie pochodzi STĄD


2. Wirtualny wizażysta, czyli jak diggerowa pomalowała Urbana.

Dawno nie widziałam tak idealnie położonego różu. Na uwagę zasługują ponadto idealne kreski :)

A tutaj macie stylizację mistrza Painta, czyli moją własną :)

3. Raj dla konsumenta, czyli o zwrocie produktów u xbebe

Próbowałyście coś zwrócić do sklepu w naszym pięknym kraju? Jeżeli tak, to zapewne wiecie, że u nas zwroty są przyjmowane raczej niechętnie. O ile jeszcze ubrania, czy buty można prawie bez problemu oddać (tylko patrzą na ciebie, jak na niezdecydowanego kretyna-wyłudzacza- bo na pewno chodziłaś  w tym i doszyłaś metkę z powrotem), o tyle zwrot kosmetyku graniczy z cudem. Za kałużą klientkę traktuje się trochę inaczej. Chciałaby dusza do raju, oj chciałaby. Z drugiej strony, jak znam nasz charakter, to tak byśmy kręcili lody, że głowa mała.

4. Afera, aferę, aferą pogania- czyli złe, złe drogerie. Em rozprawia się z Naturą i Rossmannem.

Ostatni okres czasu nie jest zbyt przyjemny dla drogerii. Blogerki na tropie sensacji wynalazły kilka nieprawidłowości. Podręcznikowa już historia o pracownicy Natury (a właściwie jej kierowniczce), która otwiera pełnowartościowe produkty o krótkim terminie przydatności na zapleczu i w dodatku wrzuca film z tego procederu do internetu (powinni dać dyplom z kretynizmu stosowanego) lekko ucichła, ale za to pojawiła się nowa sensacja. Od dłuższego czasu na stronie Rossnet można zaobserwować pewnie małe "rysy" podczas przeprowadzania konkursów. Pal licho, że tampony ob wygrywają panowie. Gdy jednak na liście zwycięzców pojawia się kilka osób o tym samym imieniu i nazwisku (z pewnymi modyfikacjami co prawda- Ewa, Ewka, Ewunia, dodatkowe "t" w nazwisku itd.) zaczyna robić się ciekawie.

5. Zajęczak wizytuje dentystę

Kto nie zna Zajęczaka i nie czytał jej zabawnych postów, nie wysypie sobie trochę grochu w kącie i na nim klęknie! Podobnie, jak Słomkę, Zajęczaka kocham miłością bezgraniczną. Potrafi poprawić najbardziej pieski humor. A jej komiks z poczekalni u dentysty oglądam już chyba 20 raz :)


A wy macie swoje ulubione blogerki, do których często zaglądacie? Czyje posty na was zrobiły największe wrażenie?

48 komentarzy:

  1. zdecydowanie Zjeczak jest moim numerem jeden :) Mysle,ze to super rzecz robic od czasu do czasu posty o innych blogerkach. Jak wiadomo swiat blogowy jest niezmierzony ale co z tego jesli na fajne blogi trafia sie dosc rzadko? Dzieki takim postom mozna poszerzyc swoje horyzonty. Dzieki wiec za niego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Post Zajączka mnie zabił i kulałam się ze śmiechu ;) U xbebe przeżyłam lekki szok, bo nie wiedziałam, że u nich jest aż tak liberalnie...

    OdpowiedzUsuń
  3. post zajaczka widzialam juz jakis czas temu kilka razy go przegladalm od poczatku, tak bardzo mi sie spodobal :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam Zajączka! Zaraz zerknę! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Istotnie opis zajączka udany.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jednym z moich ulubionych blogów jest blog Magdy ze sztuki studiowania i Ani z Ania maluje

    Pozdrawiam,
    A.
    2bigcitylifes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, wpsomniłaś mnie, i to w takim zacnym gronie, cmok cmok, dziękuję, rączki całuję.
    Jak ja się cieszę, że Zajęczak wychodzi z blogosferowego cienia. :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajęczak na prezydenta :D!

      Usuń
    2. Lepiej nie, bo nie będzie niczego ;D

      Usuń
  8. Post o melonie i ogórki i wymiana komentarzy pod nim- genialność:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mało'm się o swoje własne zęby nie zabiła, jak przeczytałam Twój post.

    W związku z powyższym, żadna sekwencja liter nie jest w stanie zamknąć w sobie pełni wdzięczności k'Tobie za okazane zainteresowanie :*
    Ja... normalnie nie wiem co powiedzieć, no :D
    Dziękuję!

    Serio, nie spodziewałam się, że mnie uprzedzisz, tylko dlatego właśnie, nie napisałam o tym wcześniej [teraz to napomknięcie wygląda nieco naciąganie, ale to pozór :P]

    W następnej swojej notce/-tkach miałam bowiem wspomnieć - zupełnie niezależnie od jakichkolwiek innych notek - o mielonowo-ogórkowym wpisie Pani Słomkini a także o jednym z moich ulubionych Twoich komentarzy (dla jasności proszę przeczytać cały kontekst)* :D
    Uwielbiam Was!
    _____________________
    *link jest aktywny, szukajcie tu go^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostaw te swoje zęby w spokoju, nie zabijaj się o nie, wszak nie lubisz dentysty :D.

      Usuń
  10. Zjęczak i Słomka górą:-))))

    OdpowiedzUsuń
  11. o kurczę, chyba mam konkurencję w paintowych podbojach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie śmiem się równać ze światowej klasy paintową wizażystką :D

      Usuń
  12. Dobrze byłoby, gdyby jak najwięcej z nas nagłośniło ten - niepojedynczy niestety i nie odwołujący się do jednego czy dwóch sklepów - proceder [mowa o postach na blogu Lusterko-Em]. Mam świra na punkcie obsługi klienta [o tym, jak wielokrotnie i do znienawidzenia wypominałam babom ze spożywczaków brak aktualizacji cenówek na półkach, wspominałam i jeszcze wielokrotnie wspominać będę] więc strasznie uwiera mnie to, że jakaś pindzia jedna z drugą mają nas za idiotki, które posłusznie będą kupować używane kosmetyki.

    Razi mnie to tym bardziej, że kiedy oglądam kosmetyki w blogowych zakładkach typu "Wymianka", "Wyprzedaż" itp, dziewczyny w - olbrzymiej większości - spowiadają się z choćby jednego użycia. Każde użycie jest wymieniane i skrupulatnie liczone.

    Ciekawe, ile razy były używane moje mascary, których suchość przeklinałam psiocząc na producenta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem jak najbardziej za, może nagłośnienie takich sytuacji na większej ilości blogów rzeczywiście by coś dało...

      Usuń
  13. Z całym szacunkiem dla Em, ale nie zgadzam się, że to ona rozprawiła się z Naturą, moim zdaniem jest to zasługa wszystkich Dziewczyn z Wizażu, które udzielają się w wątku Essence i Drogerii Natura. To tam miało miejsce pospolite ruszenie i wiele z Dziewczyny pisało do Natury na fb. Wiele z nich również zamieszczało o tym notki na swoich blogach. W tej kwestii Em była tylko jedną z wielu, nawet nie była pierwsza. Chociaż pewnie dzięki niej sprawa nabrała rozgłosu ( :) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wobec tego należy wszystkim podziękować za czujność i chęć wsparcia "akcji" rozprawienia się z dziwnymi praktykami w Drogeriach Natura.

      Usuń
    2. Podałam Em jako przykład. Obserwowałam całą sytuację i wiem, że filmik z panią Naturzanką wygrzebałaś ty :)

      Usuń
    3. Nie chodziło o moją promocję, bo ja nigdzie nie zamieszczałam zdjęć. oooooł nooooł ;)Przecież chodziło o notki na blogach ;)
      Wiem tylko, że o "akcji" pisały też Zakupowe Bestie np.

      Usuń
    4. Świetnie wiem, że Placki o tym pisała. Ale wybrałam posty Em. Mój blog, mój wybór :D

      Usuń
    5. :D Mam nadzieję, że nie podpadłam ani Tobie ani Em ;)
      Tylko jakoś ta "akcja" kojarzyła mi się ze spektakularnym ruszeniem na Wizażu.

      Usuń
    6. Mnie nie podpadłaś, cenię ludzi którzy potrafią się "postawić" i to uargumentować :).

      Usuń
    7. Nie widzę problemu, nigdy nigdzie nie pisałam, że to ja coś wygrzebałam (choć wydaje mi się, że o akcji z panią naturzanką napisałam na blogu pierwsza, ale przecież to też nie ma znaczenia :) ). Jeśli coś mnie bulwersuje, staram się to nagłaśniać - to w końcu jeden z przywilejów prowadzenia bloga. Zoila wybrała pewnie akurat moje posty, bo ostatnio podobnych było u mnie kilka no i wiadomo też o mojej własnej nieprzyjemnej sprawie z Naturą (która wciąż jest wyjaśniana...).

      Usuń
    8. Żartujesz... Przecież to już chyba ponad miesiąc się ciągnie...

      Usuń
    9. To prawda i pewnie pociągnie się jeszcze trochę, ale spokojnie, ja mam czas... :)

      Usuń
    10. Sądowo ich ścigasz? Czy na razie po dobroci?

      Usuń
    11. zoila, na razie nie mogę nic powiedzieć choć bardzo bym chciała! ale obiecuję pełny raport po zakończeniu sprawy :)

      Usuń
    12. W takim razie czekam z niecierpliwością :)

      Usuń
    13. ha ha, zabrzmiało jakbym skrywała jakąś ogromną tajemnicę :D nic takiego, po prostu zostałam o to poproszona, bo wiadomo że z moim gadulstwem bywa ciężko.

      Usuń
    14. Oj tak, czasami ciężko utrzymać język za zębami i człowiek klepie na lewo i prawo. Jako osoba z językiem tak długim, że mogłabym go nawijać na motek, coś o tym wiem :D

      Usuń
  14. Biorę się za czytanie tych, których jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. http://teatimeandwhiterabbits.blogspot.com/ - uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. pomysł godny pochwalenia :)
    u mnie wygląda tak, że jeżeli post mnie ciekawi czy też całokształt to udzielam się w życiu blogowym danej blogerki w innym przypadku zazwyczaj przerzucam notki z nadzieją odnalezienia perełki :) ale Zajęczak wymiata :) Zajęczak na Prezydenta :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Umnie jak wyschnie chwile matowi tak na srednim poziomie, aczkolwiek ja go i tak pudruje.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiesz szczerze mówiąc ja nogi też na ogół golę na żel pod prysznic, np. jak mam już wyrobioną maszynkę, ale jak jest nowa (np. opisywana przeze mnie isana pace 6) to się trochę obawiam podrażnień :) i nie wyobrażam sobie jakoś golenia bikini i paszek na żel pod prysznic :D

    chętnie odwiedzę Twoje linki! :))

    OdpowiedzUsuń
  19. zaiste, Zajączek robi wspaniałe malunki! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No to sie zgadza. Napisałam czym go pudruje a pozatym zależy od stopnia przetłuszczania sie skóry. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę chyba nadrobić zaległości i poklikać:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Słomkowy melon też zrujnował mój światopogląd :(
    A mrożące krew w żyłach rysunki Zajęczaka zmobilizowały mnie do zapisania się do dentysty :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Nawet nie wiesz jak miło jest zostać podlinkowaną w "postowe love" :))) Sama zbieram się do napisania takiej notki, niestety moim największym problemem jest to, że często dany wpis utkwi mi w głowie, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć na jakim on był blogu. Zacznę zapisywać i może także u mnie pojawi się wkrótce coś podobnego :D Tymczasem jeszcze raz Ci dziękuję i obiecuję dalszą walkę o prawa konsumenckie! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Zajęczak to moje światełko w ciemnym kosmetycznoprzeludnionym tunelu..:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...