Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 25 marca 2012

Wachlarz rzęs z MIYO? Miyo 3in1 action Super Lash Mascara

Jestem okropna, paskudna i niedobra. Tak, tak, wiem. Obiecywałam wam recenzję tuszu MIYO przez spory okres czasu. Ciągle mi coś jednak wypadało- jak nie urok, to przemarsz wojska. Chyba każdy ma tak czasami, że brakuje mu weny :).

Jednak w końcu się zebrałam do kupy i voila! recenzja się pisze :)

Hmmm, od czego by tu zacząć, do czego doczepić cię najpierw... Może do zapachu? Zapewne dla wielu z was zapach tuszu nie ma znaczenia. Czasami jest on jednak tak intensywny, że trochę przeszkadza w użytkowaniu (patrz: alkoholowy smrodek Avon Extend). Zapach tuszu MIYO kojarzy mi się z... sucharami :D.  Tak, jestem dziwna, powinnam się leczyć.

Skoro już jestem przy pierdółkach, to może opiszę szczoteczkę. Jest ona dość nietypowa. Przypomina kształtem stożek. Jest w dodatku dość długa- bo mierzy aż 3 cm (jest o pół cm dłuższa niż szczoteczka Essence Multi Action)- może się nie sprawdzić przy malutkich oczach (przy moich wygląda, jak narzędzie tortur). Szczotka jest silikonowa, dość twarda- operuje się nią raczej średnio, szczególnie przy rzęsach w wewnętrznym kąciku oka i tych dolnych.

Sam tusz ma dość suchą konsystencję. Jak pomaluję nim oczy, to nie mam wrażenia, że są oblepione. Nie przepadam za uczuciem ciężkich, opadających rzęs. Tusz, z racji swojej konsystencji, szybko się starzeje. Początkowo idealnie rozdzielał rzęsy i się nie osypywał, a teraz zdarza mu się robić jedno i drugie (stąd lekko sklejone rzęsy na zdjęciach). Gdy jest świeży, efekt nim uzyskany jest naprawdę niczego sobie.
Góra: MIYO
Dół: Avon Extend
Wspomniałam wam kiedyś, że uwielbiam gnębić kosmetyki, które w zamyśle są wielofunkcyjne- piorą, sprzątają, obierają ziemniaki, itd. Tusz MIYO jest z założenia "3in1"- ma on za zadanie pogrubić, wydłużyć i podkreślić (a który tusz nie podkreśla? Niech mnie ktoś oświeci.). Muszę przyznać, że jestem zadowolona z działania. Często mam zastrzeżenia do tuszy tylko pogrubiających, że dają efekt zlepionych rzęs. Przy wydłużających czepiam się efektu pajęczych nóżek. A dzięki MIYO udaje mi się osiągnąć praktycznie takie podkreślenie rzęs, jakie lubię na co dzień (lekkie pogrubienie i wydłużenie).

Zostawić moje zmarchy w spokoju :D

Jestem na tak, polecam spróbować na własnej skórze... tfu, rzęsach. Kosztuje grosze, a sprawdza się lepiej niż tusze 3 razy droższe.

Cena: ok. 9 zł/12 ml
Dostępność: listę ze sklepami, w których można dostać MIYO znajdziecie niezmiennie na Wizażu
Ocena: 4,5/5

68 komentarzy:

  1. super był, u mnie sprawdzał się znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię suchych tuszów, zdecydowanie wolę mokre.
    P.S. Śliczne masz zmarchy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też lubię tak podkreślone rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na rzęsach prezentuje się bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pachnie sucharami mówisz? :D:D
    E tam zmarchy, lepsze zmarchy niż tony botoksu w buźce i efekt buły ;p
    Kurcze no, ja nie mogę się zebrać żeby iść na Miyowe zakupy, może dlatego, że wiem, że stracę tam majątek?

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tam zmarchy, Ty chyba zmarch nie widziałaś! :)
    Rzeczywiście spróbuję, niedługo będę miała dostęp do MIYO :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda tylko, że kosmetyki tej firmy są tak słabo dostępne. Przynajmniej u mnie..

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt jest ale nie wiem czy u mnie bu się sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha, suchary ;D Też mam wrażliwy węch i bardzo często dziwne skojarzenia...^^
    A co do tuszu to mnie ciekawi, chociaż chyba wolę nieco bardziej wyraziste podkreślenie na co dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam na niego od dawna ochotę ale ciężko go dostać.Zaraz zajrzę na wizaż.

    OdpowiedzUsuń
  11. Aktualnie mam zapas tuszów więc zakupów tego typu nie planuję aczkolwiek jestem ciekawa jak by się na mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdy wykończę wszystkie tuszowe resztki chyba się w niego zaopatrzę bo efekt jest zdecydowanie "mój" :)

    OdpowiedzUsuń
  13. dla mnie efekt troszkę za słaby :) z malowaniem rzęs mam tak, że jak mają być wytuszowane to efekt musi mnie powalić na kolana, a jak chcę naturalne to idę na hennę do kosmetyczki i mam spokój na jakiś czas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W życiu nie miałam robionej henny :). Nie lubię efektu teatralnego, bo mam brwi bardzo nisko i do tego noszę okulary :D

      Usuń
  14. Słyszałam o nim sporo dobrego, ładnie wygląda na Twoich rzęskach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przypomina mi trochę ten tusz my secret
      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=32236&next=1

      Usuń
    2. To może być to samo, w końcu MS i MIYO produkuje Pierre Rene ;)

      Usuń
  15. ja też się o nim nasłuchałam dużo ;) ja kocham teatralny efekt ale tego i tak pragnę :d kiedyś go zakupię u mnie niedawno odkryłam Miyo więc raczej problemu nie będzie ale muszę najpierw swoje tusze wykończyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Efekt jest bardzo ładny. Szkoda tylko, że ma dość sucha konsystencję. Nie przepadam za takimi..

    OdpowiedzUsuń
  17. ale masz piekne oczy... i kolor i KSZTALT! po prostu cudowne :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. aaaaale masz ładny kolor oczu! tusz fajny, musze pokończyć swoje i poszukać nowego, może zdecyduję się na ten

    OdpowiedzUsuń
  19. Musze się mu bliżej przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jestem zwolenniczka Maybelline i jak narazie to go nie zdradze :)
    Pozdrawiam, Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  21. szczotka podobna do Lovely Spectacular me :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ladnie rozdziela rzęsy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Całkiem niezły, no i ta cena!

    OdpowiedzUsuń
  24. Daje bardzo fajny efekt ;) jak się skończą moje tusze to zakupię go ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tez nie cierpie gdy tusz smierdzi,moj z Maybelline ma tak okropny zapach ,ze nie moge go uzywac.
    Tusz daje ladny efekt przy dwoch warstwach..ochhh nie moge sie doczekac jak w koncu dopadne sie do szafy MIYO:))

    OdpowiedzUsuń
  26. Twój kolor oczu sprawia, że wydaje mi się, że mam lusterko w komputerze.
    Mam podobną szczoteczkę z Heana i wychodzę na sierotę, bo mi się zawsze górne "włoski" (?) odbijają nad linią rzęs. no nie umiem po prostu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam problem z pomalowaniem dolnych rzęs, zawsze sobie coś pod nimi domaluję :)

      Usuń
  27. jak dla mnie za delikatny efekt nawet przy dwóch warstwach.

    OdpowiedzUsuń
  28. Co prawda wolę tusze bardziej płynne, ale ten efekt w pełni mnie zadowala :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ciekaaawe..zawsze przechodzilam obok niego obojetnie :) ale to tak jest ...moj ulubiony tusz to miss sporty ten rozowy hehe za az 14 zl :D


    aaa co do pedzelka ktorym maluje dolna ppowieke to roooznie :D najczesciej : maestro 360r6 , kulka 420r8 do rozcierania i w kaciki wewnetrzne lub 630 r4 :)
    zadowolona ?:P

    OdpowiedzUsuń
  30. nie lubię zbyt mokrych tuszy, sklejają moje rzęsy, może śmierdzieć aby efekt wymiatał ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Patrzył na mnie ostatnio z półki ale nie wzięłam:D najpierw zużyję full otwartych, które mam:D

    OdpowiedzUsuń
  32. nie miałam, nie znam, może kiedyś wpadnie mi w łapki

    OdpowiedzUsuń
  33. idę po lupę, muszę poszukać zmarszczek, o których piszesz :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Wolę bardziej teatralny efekt, a takie zmarchy jak Twoje ma chyba większość z nas :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Masz piękny kolor tęczówki! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Według mnie efekt jest bardzo naturalny, wiec raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja chyba też preferuję mocniejsze podkreślenie rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  38. Rzęsy wyglądają barrdzo naturalnie. Wolę mocniejszy efekt. ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. A jak kondycja rzęs po używaniu tego tuszu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powoduje wypadania ani wykruszania rzęs :)

      Usuń
  40. cena bardzo ładna (:
    jeszcze nic nigdy tej marki nie miałam w swoich łapkach :)

    OdpowiedzUsuń
  41. "Produkuje" ładne rzęsy :D !

    OdpowiedzUsuń
  42. Pikne oczyska, a tusz- już mam swój ulubiony ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo podoba mi się efekt. Dopiero niedawno skosztowałam cieni MIYO i bardzo mi się spodobały. Spowodowały, że chce wypróbować więcej kosmetyków tej marki. :)

    OdpowiedzUsuń
  44. nie miałam nigdy nic z tej firmy.. lubię ostatnio testować różne tusze, ale po kilku wpadkach z tańszymi, teraz sięgam po droższe :/

    OdpowiedzUsuń
  45. Taki efekt mnie w pełni zadowala, nie potrzebuję firanek.

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja bym nawet nie zwróciła uwagi na zmarchy, gdybyś nie powiedziała. Na tusz przecież patrzyłam.
    Bardzo ładny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  47. PACZałam na te tusze jak byłam w Vica ale się nie zdecydowałam bo mam 2 tusze i muszę je najpierw wyciepać.

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie zdecydowalam sie na ten tusz, wybralam z MIYO pogrubiajaca maskare i niestety jak zwolenniczka tuszy mokrych, zawiodlam sie troszke. Niedlugo dodam recenzje, przypomnialas mi o moich bezwstydnych zaleglosciach.
    Sciskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetny efekt kurcze czemu nie ma u mnie Miyo:(

    OdpowiedzUsuń
  50. świetne opakowanie :) jednak nie lubie takich szczoteczek!
    ale u ciebie efekt bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Świetny efekt :) coś czuję, że czeka mnie znowu spacerek do Drogerii po kosmetyki Miyo :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo podoba mi się szczoteczka. Skoro ma suchą konsystencję to może nie będzie prostował mi rzęs... Jak tylko dopadnę szafę Miyo to wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...