Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

wtorek, 6 marca 2012

Pospolite ruszanie pupy :)

Hasło "schudnij na wiosnę" mnie nie rusza. Podobnie jak rozmaite diety bikini i inne cuda wianki. Jednak ostatnio jakoś naszło mnie na zmiany w życiu- zaczęłam więc od swojej sylwetki, która pozostawia wiele do życzenia. Stwierdziłam, że kilka kilogramów mniej się przyda. Napaliłam się ostro po poście Urbana- co złego to Urban :D. Wynalazłam zachwalany przez nią program ćwiczeń i wsiąkłam. Do maltretowania swojego ciała potrzebne są nam 2 rzeczy:

1. Hantle- moje mają akurat po 1,5 kg. Niestety nie było różowych i musiałam zadowolić się zielonymi... Jeżeli nie macie ciężkiego sprzętu i nie chcecie go kupować to butelki z kamieniami powinny wystarczyć.


2. Program ćwiczeń- pierwszą część popularnego shreda znajdziecie na YT

Za płytę zapłaciłam 27 zł z przesyłką. Zawiera wszystkie 3 poziomy, ale niestety ma beznadziejny podział scen- zamiast zrobić 3 sceny (1 na każdy poziom), producent zrobił 4- poziom 2 i 3 zaczynają się odpowiednio w połowie 2 i 3 części. Bardzo nieprzemyślane.

Co myślę o tych ćwiczeniach? Jestem bardzo leniwa i nie przepadam za ruchem- a ten program mnie do siebie przekonuje. Dlaczego? Bo nie jest nudny. Dla przykładu nie mogę ćwiczyć a6w (aerobicznej 6 Weidera), bo oprócz tego, że siada mi kręgosłup, to w dodatku ziewam jak mops w trakcie ćwiczeń, a kilka razy zdarzyło mi się przysnąć.

Zapytacie co z dietą? Nie potrafię trzymać się diet. Próbowałam kilka razy. Poza tym wychodzę z założenia, że wszystko jest dla ludzi. Chcę zjeść bułkę z żółtym serem? To ją zjem! Batonik? Nie ma sprawy, byle z umiarem. Wolę się ograniczać, niż całkowicie rezygnować z przysmaków- nie chcę chodzić głodna, nieszczęśliwa i napadać ludzi z batonikami na ulicy.

Po zakończeniu shreda spróbuję jeszcze raz a6w. Może zacznę także 8 minute buns, choć tak mi się chce śmiać z tego pana-prowadzącego i strategicznych zbliżeń :D



A wy macie jakieś sprawdzone sposoby na piękną sylwetkę?

63 komentarze:

  1. powodzenia, pisz jak rezultaty ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ćwiczę np. pół minuty na rowerku na max obrotach potem 10sek,odpoczynku i dalej coś innego leje się ze mnie jak z prosiaczka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż, jestem od diety bikini :D Poza tym ćwiczę z Jillian i o ile mam możliwość rezygnuję ze śmierdzącej komunikacji miejskiej na rzecz śmigania wszędzie gdzie się na na piechotę. Oprócz tego mam jeszcze inny "domowy" sprzęt do ćwiczeń i czasem się na nim wyżywam, szczególnie kiedy oglądam filmiki na YT, łączę przyjemne z pożytecznym ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. życzę powodzenia i wytrwałości, ja niestety nie mogę się zebrać do ćwiczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też się nie mogę zebrać :P ale ciepło się zrobi to wznawiam śmiganie na rowerku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie wygląda to tak, że za dietę nie biorę się w ogole bo tyję...stawiam na długie spacery i basen :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio schudłam 5 kilo i bardziej się już nie odchudzam. Przydały by mi się raczej jakieś ćwiczenia wzmacniające.

    OdpowiedzUsuń
  8. też jestem przeciwna dietom - nie chce być całe życie na diecie za to trochę ruchu się przyda ,
    również ćwiczę na kręgosłup , poza tym jazda rowerem jak tylko zrobi się cieplej i na wiosnę nauka pływania

    OdpowiedzUsuń
  9. mi dietetycznie pomagało zapisywanie tego, co zjem - np. foodlog na web md. a ruchowo pilates i zumba
    i włóczenie się z psem
    a ostatnio mam przymusową dietę pt. całodzienne poranne mdłości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooooo mam taki sam plan, 30dni ćwiczeń (planowo miało być 10 dni n każdy level, ale że szybko się nudzę zmieniłam plan i poziomy zmieniam co 5 dni-dziś 5 dzień drugiego levela, czyli jutro nowy poziom-jupi:)
    A co do diety również nie potrafię żyć na diecie, wolę coś ograniczyć niż całkowicie z tego zrezygnować, a po diecie znowu przytyć jak dla mnie bezsens.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też w końcu muszę się za siebie zabrać, ale chyba postawię na bieganie, bo do takich ćwiczeń nie mogę się zmusić :D ciekawa jestem efektów po tym programie ćwiczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nice and easy haha:D powodzenia życzę;) też już 3 tydzień staram się regularnie coś tam robic z ciałem, zobaczymy jakie będą efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakbym czytała o sobie. Sama miałam zacząć te ćwiczenia i akurat choroba mnie rozłożyła ;/ Na pewno jednak spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. dołączam się - od wczoraj chodzę na siłownię! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ja tez jak o tym przeczytalam u Urbanka to sie wzielam za to..po pierwszym dniu mialam takie zakwasy ze hohoho :DD
    ale nie dam sie:DD bede walczyc o piekna figure:))

    OdpowiedzUsuń
  16. O, powodzenia! :D Mnie się nie chce. Ćwiczyłam wcześniej na kilogramowych hantlach i nico. Muszę sobie kupić obciążenia na ręce i nogi - ćwiczyłam na takich na jodze i dały lepsze rezultaty (a przynajmniej bardziej mnie wszystko bolało i czułam, że się ruszam ;P).

    OdpowiedzUsuń
  17. ja zmieniam nawyki żywieniowe :) i też ograniczam, bo nie potrafię całkowicie zrezygnować. Np ograniczyłam spożywanie cukru, z mamą przeszłyśmy na pełnoziarniste chleby, mąki, więcej warzyw i owoców. Tata się śmieje, ale zjada to co gotujemy. Poszedł z nami na układ - raz w tygodniu obiad na jego specjalne życzenie (rolada i kluski ;) - żartuje - w niedzielę zawsze jest rolada i kluski, więc ran za 6 dni spełniamy jego specjalne życzenie :) czyli 2 dni dla taty i 5 dla NAS :D
    A ćwiczyć dopiero zaczynam, jak się zrobi jeszcze cieplej, rowerkiem po lasach sruu :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie też naszło na zrobienie czegoś ze sobą, po zimie mam nadprogramowe kilogramy, z którymi się nie polubiłam. Steper poszedł w ruch i zastanawiam się nad zakupem twistera, tylko tak się zastanawiam czy on daje jakieś rezultaty. Mam podobne podejście do diet. Muszę zobaczyć te ćwiczenia o których piszesz, bo a6w też sobie darowałam, zdecydowanie to nie dla mnie, a dodatkowo utrzymuję, że po tych ćwiczeniach zrobił mi się dziwny dołek w brzuchu, który mi się strasznie nie podoba, a niestety nie "zanika". Trzymam kciuki za wytrwanie.

    OdpowiedzUsuń
  19. ach kocham mojego pana od pośladków <3
    najbardziej mi się chce śmiać, kiedy usuwają z kadru tego młodego gościa, kiedy już wysiada :D

    ale ćwiczenia sa mega skuteczne i dają szybkie efekty, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. koleś rozwala ;) ja wczoraj przedłużyłam swój karnet na siłownię i fitness o kolejny miesiąc :D:D - fakt że dopiero drugi ale jakby nie patrzeć kolejny :) i kiedy tylko mogę idę przynajmniej na godzinkę - mam tygodnie że dam radę być 4x w tyg a czasem tylko raz - moja sylwetka nie najgorsza jest ale kondycja daje wiele do życzenia dlatego stwierdziłam że trzeba się ruszyć - motywacja to pozbycie się nieprzyjaciela z pośladków ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przypomnialas mi, ze mialam zaczac te cwiczenia od Urbanka :) lece szukac dvd ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja także jestem leniwa. Skoro Ciebie przekonuje, to może i mnie przekona :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cholera, no! Zoila, jak Ty tworzysz takie zajebiste tytuły, skąd Ci się to bierze! :D
    Mojemu udu i jego towarzyszowi przydałoby się ćwiczenie, ale w ostatnio jestem wypluta. Właśnie zadzwonił do mnie klyjent i mówi, że fajnie byłoby dodać to i tamto tu i ówdzie. Uee, nie podoba mi się ten pomysł, ale jestem w mniejszości :D

    Dieta nie działa tak, jak chcę, bo wprawdzie chudnę... ale nie tu gdzie trzeba - czyli tam, gdzie jestem już szczupła: na górze. Sterczą mi żebra, obojczyki, spompowują się cycki, a udo zostaje zawsze takie jak było, albo niewiele się wysmukla. Gr gr gr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [nie cierrrpię, kiedy za wcześnie wciśnie mi się "Opublikuj" ;/]

      Usuń
  24. pochwal się rezultatami po 30 dniach :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam sobie dzisiaj w Auchan kupić hantle i zapomniałam :) Jak chłopakowi powiedziałam o moim pomyśle, to się kulał ze śmiechu... Phi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze się zdziwi, jak będziesz miała większego bica niż on :D:D

      Usuń
  26. Też nie umie trzymać diety,ja jem trzy/cztery razy dziennie z umiarem i najważniejsze to zapomniałam że jestem na diecie(wiem dziwnie to brzmi:D)ale nie myślę o diecie i w miarę nie chcę mi sie już pożerać wszystkiego:D
    Ja ćwiczę na rowerku stacjonarnym:)

    OdpowiedzUsuń
  27. A moja Droga, co ja tu widzę? Też już od 3 miesięcy codziennie ewentualnie co 2 dzień ćwiczę z ekipą w trykotach 8 min buns tylko, że "beep only", bo już nie mogłam słuchać tego kolesia ;)
    Efekty są jak ta la la, już nigdy nie kupię nic antycellulitowego, bo to nic nie daje w porównaniu z tym!! No chyba, że Alterrę z pomarańczą, bo lubię zapach i na włosy stosuję :D

    OdpowiedzUsuń
  28. kiedyś zaczęłam magiczną 6w ale po trzech tygodniach dostałam okropnych boleści brzucha i rzuciłam to w cholerę... ale zbieram się do tego żeby dupska trochę zrzucić

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja sobie kupiłam Get fit with Mel B na ps3 :D I we wrześniu zaczęłam ćwiczyć, do tego kupiłam twisterek, jeździłam na rowerku i się okazało, żem ciężarna :D Teraz moje ćwiczenia polegają na powolnym wstaniu z wyrka, co jest nie lada wyczynem, ale po porodzie się wezmę za siebie jak mały będzie spać :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Z ciekawości włączyłam ten filmik i już wiem, co miałaś na mysli, mówiąc strategiczne zbliżenia, umarłam xDD Moja koleżanka podrzuciła mi swego czasu dietę dukana, wytrzymałam 3,5 miesiąca, ale efekty były (i są) zauważalne :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja też postanowiłam po prostu ruszyć swój szanowny tyłek bo za bardzo uwielbiam jeść to co lubię żeby rezygnować ze smakołyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. przybieram sie i przybieram do tych ćwiczeń i jakoś nie moge zacząc ;-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja tańczę :) Chociaż "piękną sylwetką" pochwalić się nie mogę :)
    A hantelków 1,5kg używam do ćwiczenia ramy :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Walić drakońskie diety, ruch to zdrowie!
    (No chyba że ktoś nie może, to przepraszam, nie chciałam urazić).

    OdpowiedzUsuń
  35. Pan z filmików 8minute jest dobry;P Ja też rozpoczęłam wiosenne porządki na swoim ciele. Trochę mam problemy z motywacją, ale staram się chociaż dwa filmiki dziennie z serii 8M zrobić..
    Diety nie stosuję bo się nie odchudzam, chcę trochę wyrzeźbić ciało i tyle;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja jestem za zumbą! jest to świetna gra-zabawa ,ale i trening dla naszego ciała ;) Poza tym rowerek i biegi ;)
    Jak byłam młodsza często robiłam brzuszki albo wymyślałam swoje ćwiczenia w pokoju przy fajnej muzyce.
    Pozdrawiam i zapraszam ;)
    http://cherrylassie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. "Niestety nie było różowych..." - umarłam :DDDD żeby nie było, też lubię ;)

    Co do dietowania - nawet lekarze uważają, że lepiej jest jeść WSZYSTKO w rozsądnych proporcjach, niż rezygnować całkowicie z jakiegoś produktu. Powrót do niego (który na bank nastąpi po krótszym lub dłuższym czasie) grozi efektem jojo i wariacją organizmu.

    W temacie ćwiczeń - niestety naciągnęłam sobie coś w kolanie, mam przymusową przerwę od przedwczoraj... ale pojutrze ruszam dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Pffffffff wypraszam sobie stawianie mnie na rowni ze "zlem" :P

    :D A tak na serio - bomba, ze tez skusilas sie na szreda i kompletnie nie rozumiem podzialu filmikow na plycie :o ktos chyba nie tam kliknal gdzie trzeba i zasnal, bo az ciezko uwierzyc, ze to tak "celowo" :/

    Ja mam zestaw hantelkow (mini wiezyczke) i sa w trzech kolorach:
    1. rozowe - 3lb (ok. 1,5kg - troche mniej).
    2. blekitne - 5lb
    3. fioletowe - 8lb

    Czyli barwy typowo kobiece i cieszace oko :D Chociaz jak tak nimi wymachuje i mnie boli, to wiele mi ta ich rozowosc, niebieskosc i fioletowosc nie pomaga :/

    OdpowiedzUsuń
  39. Hmm... Tak wszyscy o tym trąbią, że takie fajne i skuteczne, może i ja sprężę tyłek? A niestety jak spojrzę na siebie, to nie wiadomo kiedy, ale jest co sprężać :P

    OdpowiedzUsuń
  40. Muszę się zebrać i też poprawić swą sylwetkę :P

    OdpowiedzUsuń
  41. Rozważyć, rozważyc muszę koniecznie :) Po robocie nie chce mi się już później NIC. A to nie dobrze jest...

    OdpowiedzUsuń
  42. "Zapytacie co z dietą? Nie potrafię trzymać się diet. Próbowałam kilka razy. Poza tym wychodzę z założenia, że wszystko jest dla ludzi. Chcę zjeść bułkę z żółtym serem? To ją zjem! Batonik? Nie ma sprawy, byle z umiarem. Wolę się ograniczać, niż całkowicie rezygnować z przysmaków- nie chcę chodzić głodna, nieszczęśliwa i napadać ludzi z batonikami na ulicy"

    Popieram:)))

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja właśnie zaczynam 30 day shred i dzisiaj ćwiczyła dopiero 3 raz i tak jak wczoraj umierałam tak dzisiaj już czuje się lepiej. Jak widać działa przynajmniej na poprawę kondycji :)

    OdpowiedzUsuń
  44. ja doszłam do wniosku, że dla mnie ruszeniem jest dotarcie na uczelnię (przeszło godzina w jedną stronę... i to nie piechotą), ale jak zrobi się cieplej to rzucam się na rower :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Kupiłam sobie jakiś czas temu taką dużą piłkę do ćwiczeń- całkiem fajnie się z nią trenuje.

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja lecę od wczoraj na steperze :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja też mam wielkie postanowienie schudnąć, ale z głową. Chociaż przeraża mnie perspektywa samotnego chodzenia na basem czy coś więc stwierdziłam, że zaciągnę moje współlokatorki do współpracy. Zaczynamy ćwiczyć pilates i jest strasznie fajnie. :) Ja kiedyś przez rok chodziłam na zajęcia więc mam jakieś pojęcie.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja swego czasu robiłam A6W, doszłam do 3/4 i było widać wyrzeźbione mięśnie brzucha. :-) Robiłam też 8-minutes legs i też całkiem miło wspominam.

    Niezdrowo jest chudnąć więcej niż 3-4 kilogramy na miesiąc, więc te coś mi śmierdzi z tymi ćwiczeniami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te 8 kg to pic na wodę, fotomontaż :D

      Usuń
  49. butelki z kamieniami? a nie lepiej po prostu butelkę wody 1,5 l? :D
    jestem na I roku studiów, więc mam wf - w I semestrze się obijałam na siłowni, ale teraz postanowiłam naprawdę poćwiczyć i zapisałam się na spinning - godzina pedałowania i różnych ćwiczeń na rowerku, bomba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam małą rękę i nie złapię 1,5- litrowej butelki w całości. Poza tym jest za duża. Dlatego moim zdaniem wygodniej jest napełnić małą butelkę kamykami :)

      Usuń
  50. Ehem.. ehem.. idzie wiosna, muszę się wziąć za swojego flaczka na brzuchu :P

    OdpowiedzUsuń
  51. lubię te ćwiczenia, swojego czasu robiłam te na poślady, ale też na brzuch, uda, ramiona i rozciąganie ;)
    aktualnie preferuję spinning, mój tyłek do lata może straci pare cm i wskoczę w ulubione szorty ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  52. tak, tak, żeby mnie się tak chciało... :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Hej! Ja lubię a6w i czasami rower, a bieganie bardzo rzadko do mnie przemawia. Dopóki nie sprawię sobie bieżni, to długo przemawiać nie będzie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  54. Gdzie kupilas hantelki i w jakiej cenie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosztowały chyba 30 zł w Carrefourze :)

      Usuń
    2. Rozumiem, ze 30zl za dwie sztuki? :) A one sa sprzedawane dwie sztuki razem czy mozna kupic pojedynczo?

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że za dwie sztuki. Na pewno można było kupić pojedynczo.

      Usuń
  55. Dziekuje serdecznie za pomoc :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...