Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

środa, 28 marca 2012

Nieprzyjacielu kryj się! Essence Stay All Day 16h long-lasting concealer 10 Natural Beige

Muszę się do czegoś przyznać... Będzie wstyd, jak jasna cholera. Otóż, do całkiem niedawna korektor był dla mnie po prostu korektorem. I kropka. Pewnego pięknego dnia, gdy oglądałam filmiki na YT, Maxineczka wyrwała mnie ze stanu błogiej niewiedzy. Zielonego pojęcia nie miałam, że w angielskim na określenie korektora są aż 2 nazwy- corrector (czyli solidna artyleria) oraz concealer (mniej kryjący, lżejszy). Jak mamę kocham nie wiedziałam!

Wikipedia (tak, ośmielam się odwoływać do tej najwyższej urodowej instancji) wskazuje, że concealer może być używany między innymi na drobne niedoskonałości i na cienie pod oczami. Nie ma co od niego oczekiwać efektu Photoshopa w przypadku większych niedoskonałości. I pod takim kątem będę oceniała dzisiejszego delikwenta, czyli korektor-concealer z Essence (Essenca :D).

Produkt zamknięty jest w opakowaniu typu błyszczykowego. Ma aplikator-gąbeczkę, która jest lekko ścięta przy końcu (nie jest to taki prosty patyk, jak Bell). Nie jest to tak higieniczne opakowanie, jak np. tubka, ale i tak lepsze niż jakiś słoiczek na palca-grzebalca.

Korektor ma płynną konsystencję. Nie jest zbyt gęsty, ale też nie tak rzadki, jak korektor z Lovely, który nie krył wcale. Essence ładnie pokrywa zaczerwienienia i niewypukłe "ziaziu"- lubię go wklepywać pędzlem do podkładu. Są takie dni, gdy nakładam w kilku miejscach tylko korektor (tak około 2 warstw), przypudrowuję i wyłażę z domu. I, uwaga, nikt się jeszcze nie przestraszył (co prawda kilka osób spotkało się z latarniami, ale co tam)

Pod oczy Essence także daje radę- niestety wchodzi w zmarszczki. Ale całkiem ładnie rozjaśnia cienie pod oczami (choć nie jest to taki efekt wow, jak po Skinfoodzie).

Na razie jest nieźle, prawda? No to teraz będzie trochę czepiania się. Essence, podobnie jak Bell, zmienia kolor na skórze- trzeba go szybko wklepywać, bo inaczej robi się pomarańczowy. WTF, się pytam? Ponadto nie jest zbyt trwały- po około 3 godzinach wymaga poprawek. 16-godzinna trwałość? Litości.

Doczepię się także gamy kolorystycznej. Dostępne są jedynie 2 kolor- jaśniejszy i bardziej żółty 10 Natural Beige i ciemniejszy, świński 20 Soft Beige. Szału nie ma, przydały by się jeszcze z 2 inne odcienie.

Góra: Bell Multi Mineral 02
Essence: Stay All Day 10 Natural Beige

Skład: AQUA (WATER), CYCLOPENTASILOXANE, PEG/PPG-18/18 DIMETHICONE, DIMETHICONOL, CYCLOHEXASILOXANE, SODIUM CHLORIDE, C30-45 ALKYL METHICONE, C30-45 OLEFIN, MICA, POLYSORBATE 80, TRIMETHOXYCAPRYLYLSILANE, HYDROLYZED WHEAT GLUTEN, ETHYLHEXYLGLYCERIN, CERATONIA SILIQUA GUM, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, PHENOXYETHANOL, MAY MAY CONTAIN: CI 77491, CI 77492, CI 77499 (IRON OXIDES), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE).

Cena: 12 zł/7 ml
Dostępność: Drogerie Natura z dwiema szafami Essence (jest to produkt z drugiej szafy)
Ocena: 4/5

64 komentarze:

  1. Prawda , prawda:)

    U mnie wiersz nowy:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam ten korektor. Dla mnie krycie pod oczami ma wystarczające.
    Rzeczywiście 20 Soft Beige jest w kolorze świńskiego różu (dobrze, że wzięłam 10).
    Ale to, że corrector i concealer to zupełnie różne produkty, to dopiero teraz zostałam oświecona...

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Tyle razy przechodziłam koło niego, chyba najwyższy czas wrzucić go do koszyka przy najbliższej okazji bycia w Naturze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie znam, fajnie się prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  6. LOL, oświeciłaś mnie z tym podziałem korektorów. pierwsze słyszę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. To o tych rodzajach 'korektorów' wiedziałam. Ale w sumie nigdy się nie zastanawiałam nad tym głębiej :) Warto zapamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jako korektora uzywam Dermacolu ale poluje ma make up atelier ( pojedynczy wklad).

    bardzo chce kupic skinfood pod oczy i na pewno w koncu to uczynie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na początku myślałam, że to faktycznie błyszczyk, takie opakowanie nietypowe. Ja używam korektora w pędzelku Maybelline.

    OdpowiedzUsuń
  10. tak, ja wiedziałam o podziale a do korektora się przymierzałam kiedyś i w końcu nie kupiłam

    OdpowiedzUsuń
  11. Też o tym nie wiedziałam :D Korektora osobiście nigdzie nie umiem dostać :(
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ups... ja też nie wiedziałam, że korektory jakoś się dzielą :P Tzn wiedziałam, że te pod oczy są delikatniej napigmentowane, a te na niedoskonałości bardziej, ale nie sądziłam, że to ma jakąś profesjonalną nazwę :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też mogłaby się w końcu bardziej uświadomić w korektorach :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ten z Bell i jak się skończy to zaopatrzę się w ten z Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Raczej się nie skuszę :) Ale o tym że są 2 rodzaje korektorów - nie słyszałam :D Myślałam że dzielą się na te do niedoskonałości skóry (pryszcze itp.) i na te pod oczy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesteś genialna w tych opisach. Zawsze wprowadzasz mnie w dobry nastrój swoimi postami :)
    A jeżeli chodzi o sprawcę tego posta - korektor Essence - nie polecam! Mnie osobiście nie przypadł do gustu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja go bardzo lubię. Moje cienie kryje naprawdę dobrze i na trwałość też nie narzekam. :) Na pewno kupię ponownie.

    OdpowiedzUsuń
  18. hah ja o podziale korektorów nie wiedziałam, dla mnie korektor to korektor :P a tego pana nie znam i nie kusi mnie ze względu na gamę kolorystyczną ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam na razie kilka korektorów do zużycia, ale może kiedyś skuszę się i na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O podziale wiedziałam, ale mocnego korektora nigdy nie potrzebowałam więc nawet jakoś mnie to nie interesowało.
    Essenca, ah te filmiki! :D

    Game kolorystyczną w ogóle jeśli chodzi o podkłady i korektory E. ma nie dla mnie, choć ten całkiem jaśniutko i przyjemnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. O raju! Ja też nie wiedziałam, że jest taka różnica o.O hihi ;-)
    Sama używam tego (jak się okazuje) lżejszego concealera -ale z Miss Sporty (chyba nowość, bo stały na wyeksponowanym miejscu) i jestem baaardzo zadowolona z korektora w takiej formie.

    OdpowiedzUsuń
  22. fajny korektor.Muszę sobie coś kupić dobrze kryjącego na moje cienie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Też nie wiedziałam.Ale tak z ręka na sercu nie widziałam nigdy produktu kryjącego sie pod nazwą corrector.W każdym razie wśród popularnych firm.Zawsze jest concealer.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiedziała że tak dzielą się korektory jakoś nigdy w to nie wnikałam;) Ten z Essence szkoda że w zmarszczki wchodzi;(

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo go lubię, jest świetny pod oczko.;) Wiadomo, 16 h nie wytrzyma, ale u mnie spokojnie 7.

    OdpowiedzUsuń
  26. ja nie używam wcale korektora, nie lubię mieć za dużo na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mi nie schodził tak szybko... cały dzień zazwyczaj mi się trzymał :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam jeszcze doczynienia z płynnym korektorem.

    OdpowiedzUsuń
  29. Z ręką na sercu się przyznaję, że też nie wiedziałam o dwóch typach korektorów :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Dzięki za tę recenzję!
    Tak się składa że często bywam w tej dwuszafnej Naturze - on jest przecudnie jasny! Jest jasny jak sama jasna cholera w swym majestacie - i ja go MUSZĘ mieć. Choćby mi przyszło serka wiejskiego sobie od ust odjąć, kupię go. Jestem zachęcona.

    Również nie wiedziałam o tych korektorach, ale przecież mam Was :* - dowiedzenie się było kwestyją czasu :P

    PS I: Zoila, chyba posiadam jakieś niezidentyfikowane promile we krwi: nie mogłam znaleźć Twojego bloga w swoim blogrollu, musiałam się posłużyć Ctrl+F ;D

    PS II: Dziwni u Was ludzie w tym Breslau, dziwni zaprawdę. Mają upodobanie w spotkaniach z latarniami^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do promili- trzeba wiedzieć kiedy skończyć :D. Jak to, mnie nie mogłaś znaleźć? :D:D

      U nas dużo tych latarni jest, to chyba dlatego ludzie tak na nich wiszą :D

      Usuń
    2. padłam, moje wariatki :D

      Usuń
  31. hehe tez nie wiedzialam jak chyba wiekszosc z nas :) fajny blog pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak wchodzi w zmarszczki pod oczami to nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tego nie lubię ale jakoś mam ochotę wypróbować :)

      Usuń
  33. Nie jest zły, ale jego trwałośc jest kiepska :/

    OdpowiedzUsuń
  34. On mi schodzi po 10 min.. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  35. Szkoda, że nietrwały.. Ja bardzo lubię Maybelline Super Stay 24h ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja u siebie zauważyłam że jego trwałość jest lepsza jak nałożę go na podkład i przypudruję wtedy efekt mnie zadowala - i nawet powiem że bo lubię za to że jest lekki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a i u mnie nie robi się pomarańczowy, a mam ten sam odcień ;) ja też muszę się przyznać że nie ogarniałam tego rozgraniczenia ;) korektor to korektor :) mam jeden w sztyfcie na syfki a drugi z pacynką pod oczęta i do noska ;) ale nazwa concealer jest mi znana co lepsze, ale tłumaczyłam ją sobie jako jakiś tam korektor trudno wytłumaczyć jak ja sobie go tłumaczyłam ;)

      Usuń
  37. Eee...a już myślałam, że się skuszę a tu lipa.

    OdpowiedzUsuń
  38. lubię go:) i jakoś nie zauważyłam, żeby właził w zmarszczki czy załamania, ale trzeba go dobrze wklepać;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ha. Nie spodziewałam się po essences czegoś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  41. Aktualnie go używam i nie jest kiepski ale denerwuje mnie to "wchodzenie" w zmarszczki. Nawet jeśli go dobrze wklepię jest dobrze na 1 - 2 godziny i się zbiera w załamaniach.

    OdpowiedzUsuń
  42. nie cierpię korektorów włażących w linie.. a kilka ich tam pod oczkami już mam :(

    OdpowiedzUsuń
  43. ja aktualnie poszukują jakiegoś korektora :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Jeszcze nie spotkałam się z korektorem, który byłby dla mnie dobry. Raz, że musiałby być bardzo jasny, gdyż moja cera bardziej przypomina kolor biały, niż kremowy (:O). A dwa, że musiałby dobrze kryć, gdyż u mnie każde zaczerwienienie czy wyprysk bardzo widać. ;x No cóż, tego nie kryje nawet dobry podkład. A szkoda. W każdym bądź razie z tego korektora na pewno nie byłabym zadowolona. ;<

    OdpowiedzUsuń
  45. jeszcze nie trafiłam na ideał, który pokryłby dobrze moje oooogromniaste cienie pod oczami i jednocześnie nie właził w zmarchy :/

    OdpowiedzUsuń
  46. Chyba sobie go wypróbuję :D jakby co, to zaleję się łzami, że 12 zeta w błoto wywaliłam... ;D

    OdpowiedzUsuń
  47. Essenca :D sese :D

    Ja też nie miałam pojęcia o takim podziale :) Trochę mnie śmieszą te godziny, które rzekomo produkt ma wytrzymać :) Do tej pory jeszcze żaden nie spełnił obietnic ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Tak to jest, mówią, że cały dzień, a okazuje się, że 3h :D. Ja ciągle szukam idealnego korektora pod oczy...

    + Dodaję do obserwowanych, świetny blog ;)!

    OdpowiedzUsuń
  49. O ten tego, mnie by się przydała jakaś ciężka artyleria. Znasz takową?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod oczy czy na ziaziu? Bo na Ziaziu to Dermacol, ale konia z rzędem temu, kto trafnie dobierze kolor przez neta.

      Usuń
    2. Clinique tez ma tak ciezka artylerie:) ale Dermacol jest chyba najbardziej popularny i przystepny cenowo kiedy potrzebujemy ratunku tylko od czasu do czasu:)

      Usuń
    3. Właśnie na syfulce. Potrzebuję! Już bym miała Dermacol, gdybym go mogła obadać w jakimś sklepie.

      Usuń
  50. Świńskie róże w wewnętrznych kącikach oczu dają radę. Byle nie rozsmarowywać ich pod okiem na pandę.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ostatnimi czasy jestem zaspokojona korektorowo a wszystko za sprawa Rival de Loop i bardzo ubolewam nad faktem, ze dostepna kolorowka jest tylko w DE...Dostalam teraz nowe nabytki i niebawem bedzie pokaz:D Szkoda, ze nie moge poki co pobuszac tam pomiedzy polkami...

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo fajny blog, świetnie piszesz:)
    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  53. mnie też swego czasu Maxineczka wyrwała z ciemni...:) a tego korektora Essence nie widziałam. Mam ich korektor w sztyfcie, ale mam co do niego mieszane uczucia...

    OdpowiedzUsuń
  54. Tak, tak :) też nie wiedziałam przez dłuższy czas że korekotr może mieć w sumie dwie formy. Anyway, ten z essence wydaje się faktycznie porządny, w sam raz dla osób które rozpoczynają zabawę z makijażem albo które nie chcą wywalać zbędnej kasy.

    OdpowiedzUsuń
  55. O jak wchodzi w zmarszczki to nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...