Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

piątek, 30 marca 2012

Nie płacz, kiedy odjadą- zużycia marca

Końcówka miesiąca to tradycyjnie pora na prezentację kosmetyków, które pożegnałam czule (lub trochę mniej rzewnie). Nie zużyłam połowy sklepu kosmetycznego, ale tak najgorzej to znowu nie jest :).

W tym miesiącu z miejscówkami w mojej kosmetyczce pożegnały się:


1. Isana Body Butter Walnussmilch- kosmetyk ten zrobił prawdziwą furorę na Wizażu i na blogach. Moim zdaniem nie jest to produkt, który zasługuje na piedestał. Przeciętne masło, ciut klejące o nijakim zapachu. Nie podzielam ogólnych zachwytów. Kto ma ochotę przeczytać większą dawkę marudzenia na temat tego produktu, tego zapraszam TU.

2. Dove Invisible Antyperspirant- firma Dove nie gości zbyt często w mojej łazience. Nie przepadam za ich szamponami, mleczkami, kremami... Lubię tylko zapach mydła w kostce. W zeszłym roku poznałam jednak swój ideał zapachowy na lato (jeżeli idzie o antyperspiranty) i był to o dziwo właśnie Dove (z lilią wodną i miętą)- niesamowicie świeżo się po nim czułam. Niestety kulki i sztyfty Dove są słabe. Lubię antyperspiranty w spray'u (bo nie chce mi się czekać, aż inna formuła zaschnie), dlatego w tym miesiącu postanowiłam dać szansę Dove Invisible. Głębsze marudzenie na pewno się pojawi, bo lubię recenzować antyperspiranty :).

3. Be Beauty żel micelarny- tak, tak w końcu i ja mu uległam, choć obiecywałam sobie, że nigdy więcej nie kupię kosmetyków z Biedronki przeznaczonych do twarzy. Uległam i skusiłam się na ten micel. Co o nim myślę? Teraz tego nie zdradzę, ale recenzja już niecierpliwie przebiera kopytami w boksie :)

4. Tusz MIYO 3in1- z pewnością ulubieniec ostatnich miesięcy jeżeli idzie o tusze. Gdyby nie to, że trochę szybko traci "na wartości" kupiłabym kolejne opakowanie natychmiast. Tymczasem furtka dla nowych tuszy pozostaje otwarta. O tuszu MIYO można przeczytać TU.


5. Adidas Daily Scrub żel pod prysznic- miałam ogromny problem z tym kosmetykiem. Dlaczego? Za każdym razem, gdy wylewałam cudaka na gąbkę, zastanawiałam się czym ten żel do jasnej ciasnej pachnie. Dopiero po poście Idalii mnie oświeciło. Przecież to grejpfrut! A właściwie cukier z goryczą grejpfruta i delikatnym cytrysowanym aromatem. Ciekawy zapach.
Jak widać na załączonym obrazku miałam ten żel w starym opakowaniu. Nowe (które także można zobaczyć na zdjęciu) opakowania żeli Adidasa są o niebo lepsze- można je postawić "na głowie" i nie trzeba kombinować, aby wydobyć resztkę produktu. A buteleczka Daily Scrub ma ścięty korek, który nie chciał stanąć na głowie :).
Żel jest naprawdę przyjemny. Jestem leniwa i nie chce mi się używać mocnych peelingów raz czy dwa w tygodniu. A dzięki temu kosmetykowi wykonuję delikatny peeling codziennie. Skóra była przyjemnie gładka. Polecam, warto mu się przyjrzeć.

6. Bielenda Czarna Oliwka sól do kąpieli- taki tam gadżet do wanny. Nie przekonał mnie do długiego namaczania. Recenzja ukaże się niedługo.

7. Adidas Milk Protect żel pod prysznic- miałam kiedyś starą wersję i mnie nie zachwyciła. A jak było tym razem? Podobnie, chyba poza opakowaniem niewiele się zmieniło.

Oto moja szczęśliwa skończona siódemka. Miałyście któryś z tych produktów? I jak wrażenia? A jak wam poszła eliminacja zapasów w tym miesiącu?

56 komentarzy:

  1. lubię żel z Biedronki, ciekawa jestem tuszu

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja sobie sprawiłam to masełko z Isany i muszę przyznać, że dawno nic tak treściwego pod względem konsystencji nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę w końcu obadać produkty MIYO :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w tym miesiącu nie mam się czym chwalić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam żele z Adidasa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na tusz poluję, od kiedy zobaczyłam go na rzęsach koleżanki :D ale czekam, aż mi się skończy Spectacular me ;)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mialam jedynie zel z Biedronki:-) Lubie te serie, szczegolnie ten rozowy ale o nim pisalam dawno teemu:) Reszta mi nieznana, powaznie:P Czekam na recenzje micela:)
    O zelach Adidasa wogole nie mialam pojecia az do czasu jak ostatnio odkrylam zachomikowane opakowanie w szufladzie mojego TZ-ta, wpadl do koszyka niekontrolowany;))) Musze mu sie przyjrzec, choc co prawda to meska wersja ale...mnie taki podzial nie za bardzo interesuje.
    Tak czytam ostatnio o Wazych zuzyciach i...chyba zrobie mala notke tymbardziej, ze zblizam sie do dna paru rzeczy o ktorych nie pisalam w ogole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten różowy zmienił opakowanie na białe- więc miałaś ten sam żel chyba :)

      Usuń
    2. Najpierw było biało-niebieskie, później zrobili przezroczysto-różowe i znowu wrócili do białego z niebieskimi wstawkami :)

      Lubię ten micel, chociaż robi niezły efekt pandy i ogólnego miszmaszu na twarzy :D

      Usuń
  9. Miałam ten żel z Biedronki i w przeciwieństwie do większości nie zachwycił mnie

    OdpowiedzUsuń
  10. moja mama ma ten żel z biedronki i czasem jak u niej nocuje to zmywam nim makijaż, ale nie jestem jakoś specjalnie zadowolona - zmywa makijaż gorzej niż "zwykłe" niemicelarne żele do mycia twarzy więc na pewno sama go nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  11. żadnego z nich nie miałam, choć skusiłaś mnie tym antyperspirantem Dove :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja także przekonałam się do antyperspirantu z dove. A micela z biedronki lubię.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie moge sie doczekać Twojej recenzji żelu BeBeauty - ja go uwielbiam, ale tylko w kategorii mycia twarzy, moim zdaniem z makijażem sobie nie radzi (choć i tak nie wyobrażam sobie zmywania tuszu samym żelem!) :)) Tak więc czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak przecież tusz zmywasz żelem, a później tą czarną maź :D wodą :) Zmywa się naprawdę dobrze - o ile nie jest wodoodporny, albo nałożony w 3 warstwach :)

      Usuń
    2. No ja to raczej obficie tusze kładę :D no nie wiem jakoś tak sobie nie wyobrażam :))))

      Usuń
  14. Bebeauty - jest moim mistrzem. Rzadko się zdarza abym kupowała produkt po raz drugi - a ten kupiłam już po raz trzeci :)

    masło ISANA mam i jest dla mnie całkiem w porządku. Nie rzuca na kolana, ale i nie zawodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam tylko antyperspirant,był ok :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię ten micel z Biedronki, też go powoli kończę. A na masło też się ostatecznie skusiłam, ale na razie czeka w zapasach... ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam masło z Isany i lubię go, jednak przeszkadza mi w nim to, że rano wyczuwam lekko,nieprzyjemny film.

    Ja zużyłam 9 produktów. Notatka dziś albo jutro.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ej ej ej bez jaj wszystkie masło z Isany powykańczały a ja jeszcze go mam :(

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie uzbierała się cała wielka siata pustych opakowań, więc jutro szykuje się denkowy post w rozmiarze XXL ;)
    Też mam to masło z Isany- pod wpływem zachwytu dziewczyn z Wizażu, kiedy tylko go dorwałam, kupiłam aż 2 opakowania... i zawiodłam się. Masło bardzo przeciętne.

    OdpowiedzUsuń
  20. Żel z biedronki lubię (jutro muszę kupić nowe opakowanie), masło z isany także. Oprócz zapachu jest dla mnie idealne.

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja ciągle zapominam cykać fotki zużyciom :P i nie mam jak udowodnić, że zużywam a nie tylko kupuje :P

    OdpowiedzUsuń
  22. nie ma co płakać po tym co było, trzeba się cieszyć z tego co nam przybyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja tam masełko Isana lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Od dawna kusi mnie żel Be Beauty :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja poluje na zel z biedronki ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. kurcze mialam dzisiaj okazje kupic kosmetyki miyo w Feniksie na rybku wroclawskim i na smierc zapomnialam o tym ze chwalilas ten tusz!! a mialam go miec na oku :(

    OdpowiedzUsuń
  27. uwielbiam tytuły Twoich postów :D

    OdpowiedzUsuń
  28. czekam niecierpliwie na recencję żelu Be Beauty :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja używam tego żelu już 2 lata :D <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Powiem Ci, że urzekłaś mnie tytułem posta ;>

    OdpowiedzUsuń
  31. tytuł mi się mocno spodobał :D

    ja to masło bardzo polubiłam, zapach mnie nęci, nie nudzi :D

    Miyo jak widzę to mi się w bebechach przewala, nie mogę tego dostać i wciąż sie wkurzam ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja nie miałam, żadnego z prezentowanych przez Ciebie produktów. Wiem, że jak będę miała możliwość to kupię tusz ponieważ bardzo podobał mi się efekt u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  33. czekam na recenzję żelu micelarnego :D

    OdpowiedzUsuń
  34. No proszę jak ładnie :)
    muszę spróbować tego żelu micelarnego :)

    OdpowiedzUsuń
  35. żel scrub z adidasa też miałam i lubię :) a micel z biedronki...też ostatnio się przełamałam, ale póki co mam mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  36. nic nei miałam, ale mam ochote na scrub ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Niczego nie używałam, jedynie biedronkowego żelu, ale w wersji myjącej dla cery tłustej i mieszanej.

    OdpowiedzUsuń
  38. Sporo tego!:) Miałam tą wersję antyperspirantu Dove i zapach mnie potwornie męczył :/

    OdpowiedzUsuń
  39. nie miałam żadnego z tych produktów, ale kusi mnie ten żel Be Beauty. Poczekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  40. tez slyszalam ten zachyt o maslo isany, ale nie kupilam do dzis chociaz planowalam eh :P

    OdpowiedzUsuń
  41. a ja masełko z isany bardzo sobie ceniłam ; d
    natomiast z pozostałych produktów nie miałam już żadnego : )

    OdpowiedzUsuń
  42. Lubię te żele z Adidasa :)) Szczególnie ten peelingujący! Masełko Isany czeka w kolejce na wypróbowanie...

    OdpowiedzUsuń
  43. Byłam w Liubliynie i przy okazji chciałam omacać tusz MIYO w celu nabycia [dzięki Twojej rekomendacyi] ale taaak mi się nie chciaaaało jeeeechaaaaaać na Nałkowskich... poza tym jak zwykle czas ograniczony i pupsko wielkie wyszło z tego zakupu.
    Ja lubię Dove, ale zapachy ich kosmetyków jakoś szczególnie mnie nie ciągną, raczej mało w moim typie [no, poza na przykład "żelem" pod priessnitz, o którym onegdaj wspomniałam].

    OdpowiedzUsuń
  44. Też posiadam to masło z Isany, mam podobne zdanie na jego temat, klei się strasznie i ciężko się rozprowadza, użyłam 2 razy i "walnęłam do szafki", pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie Dove ostatnio podpada zużywam żel i chciałabym żeby jak najszybciej zmialała jego objętość w buteleczce:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Mam nadzieję, że pomarudzisz trochę na żel z biedzi. Bo ja go nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  47. Kilka zużyć jest :)
    Lubię kosmetyki Adidasa pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Masz prze genialny blog! Strasznie mi się spodoabły twoje recenzje, makijaże i tego typu sprawy! :)
    Strasznie lubię twój blog, dlatego dodaję się do obserwatorów! :)
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  49. miałam ten krem isana, świetny był :D
    fajna notka ;)

    zapraszam: www.kolorowy-swiat-mody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam masło z Isany,ale jeszcze nie używałam:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...