Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

poniedziałek, 19 marca 2012

Mini micel show. Małe porównanie płynów micelarnych- Vichy i Avene.

Na punkcie płynów micelarnych świat oszalał kilka lat temu. Szybko zdobyły one uznanie, szczególnie u tych kobiet, dla których demakijaż mleczkiem lub chusteczkami był drogą przez mękę.

Płyny (wody) micelarne są oferowane przez różne firmy- i te produkujące kolorówkę (Bourjois, Maybelline), i te które tworzą pielęgnację (tańszą- np. Ziaja, Eveline, Dax oraz droższą- Vichy czy osławiona Bioderma).

Uważam, że tego typu kosmetyk to naprawdę genialna sprawa- jest lekki jak tonik i skuteczny (a przynajmniej powinien być) jak mleczko. Czy płyny micelarne z poszczególnych półek cenowych różnią się między sobą? I czy w tym wypadku droższe oznacza lepsze?

Dzięki Hexxanie miałam możliwość przetestowania miceli, których nie kupiłabym nigdy w życiu, bo mój wąż z kieszeni chyba by mnie udusił. 200 ml cudu z Vichy kosztuje w cenie regularnej około 55 zł, natomiast Avene to wydatek rzędu 43 zł. Nie są to kwoty małe. Teoretycznie przed zakupem jakiegoś produktu możemy poprosić o próbkę... Tylko nie wszystkie ekspedientki są chętne je wydawać. W niektórych drogeriach, w których próbki nie dostałam nigdy w życiu, gdy nagle zostaję obdarowana tuzinem, zwykle wiem, że coś śmierdzi (hojnie wydawane próbki są często sporo po terminie). Dobra, koniec utyskiwania, czas do roboty.

Zapach
Mój ukochany Bourjois pachnie chlorem. A Avene i Vichy? Mają dość podobne zapachy, z tym że w Avene przeważają kwiaty, a w Vichy szpital/dentysta. Aromaty nie przeszkadzają przy zmywaniu, nie są jakoś bardzo nachalne.

Konsystencja
Dziwne byłoby, gdyby była inna niż rzadka. Jednak nie do końca na tym chciałam skupić się w tym punkcie. Oba produkty nie pozostawiają lepkiej warstwy, przyjemnie odświeżają twarz.

Siła zmywania
Dla zobrazowania efektów demakijażu, jakie możemy osiągnąć za pomocą tych produktów, pozwolę się posłużyć materiałem dowodowym w postaci fotografii. Do testu użyte zostały:
- eyelinery- wodoodporny Essence, kałamarz Lovely
- cień Inglota 446 na bazie Essence
- czerwona szminka Essence



Jak widać na załączonym obrazku, micel Vichy okazał się skuteczniejszym zmywakiem. Avene nie jest zły, natomiast nie sprawdzi się przy wytoczeniu cięższych dział.

Miałyście któryś tych produktów? Co o nich sądzicie? Jaki jest wasz ulubiony płyn micelarny?

68 komentarzy:

  1. Zadnego z tych dwoch nie mialam, nie moge sie jakos przemoc, zeby wydac tyle pieniedzy na plyn do demakijazu ;) Moj ulubiony to Bourjois wlasnie! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. CIągle poszukuję IDEAŁU. A jednocześnie wiem, że te są dla mnie zbyt drogie... Życie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja lubię fioletowego Bourjois, jednak ostatnio pokochałam mleczko z Oeparol Balance...aż jestem w szoku:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mialam ten plyn z Vichy. Dla mnie za mocny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja używam micela z Ziai Ulga, jestem b.zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja... nie używam miceli. Tak, wiem- dziwne :P
    Uwielbiam posty porównaniowe!

    OdpowiedzUsuń
  7. Vichy wygrywa ale nie miałam żadnego

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam ani Avene ani Vichy. Na razie poszukuję dwufazowego ideału do zmywania topornego tuszu wodoodpornego. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj dwufazę Bielendy Professional :) Pisałam o niej niedawno. Jest świetna :)

      Usuń
    2. Ooo, ten też muszę sobie w głowie zakodować :D

      Usuń
  9. ten od Vichy jest jedym z moich ulubieńców

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnie kilka miesiecy uzywalam fioletowego z bourjois, ale jak tylko wykoncze zapasy wracam do biodermy. Ja uzywam plynow micelarnych po wstepnym zmyciu makijazu dwufazowka, wiec plyn nie ma juz "tak" trudnego zadania do wykonania. Uwazam jednak ze bioderma robila to lepiej :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam, ale wypróbuje na pewno:)

    U MNIE KONKURS! DO WYGRANIA KUPON RABATOWY -25% NA ZAKUPY W SKLEPIE RESERVED! ZAPRASZAM!

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny pomysł z tym, jak pokazałaś moc zmywania ;p Ja mam mój pierwszy płyn micelarny perfecty, i jeszcze nie umiem za bardzo ocenić ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie do końca ufam micelom używam tuszu wodoodpornego, więc nie wiem, czy dałyby radę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ma sprawy:)
    Ja dostałam ten kupon, a po prostu wiem, że go nie wykorzystam na razie, a szkoda, aby przepadł

    OdpowiedzUsuń
  15. O ten Vichy ciekawy :) Ja ostatnio odkryłam micela Lirene i jest świetny! A przede wszystkim nie szczypie w oczy...

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam Vichy, nie widziałam różnicy między nim a burżujkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. zwykle używałam micela AA, teraz mam Burżuja i bardzo go lubię. A na te z wyższej półki hmm szkoda mi kasy, bo skoro tańszy też zmywa, to po co płacić więcej

    OdpowiedzUsuń
  18. ja miałam też próbkę tego z Vichy i byłam zadowolona ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. ja od dawien dawna używam Biodermy, zawsze mam butelkę na stanie w moich zapasach kosmetycznych. ciekawie wygląda ten z Vichy muszę się mu przyjrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  20. o już wiadomo Vichy rządzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubie micele. Miałam ten z Vichy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam kiedyś micel z Vichy, lubiłam go bardzo. Później w moje ręce wpadł micel Perfecty Oczyszczanie. Poużywałam i stwierdziłam, że nie widzę różnicy. A skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać? :D Jest rewelacyjny i nie rujnuje portfela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dax jest kolejny na mojej micelowej liście :)

      Usuń
  23. Ja wlasnie uzywan Avene no i niestety nie moge go pochwalic: nie zmywa zbyt dokladnie i jest malo ekonomiczny. Zamierzam wrocic do Biodermy, bo przy wyzszej cenie starcza mi na znacznie dluzej - biorac to pod uwage relacje cena/wydajnosc Bioderma bardziej sie oplaca.
    Ale ten Vichy zaczyna mnie kusic - sproboje upolowac jakas mala buteleczke do testow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Avene średnio podszedł. Wkurzyłabym się, gdybym wyrzuciła na niego 50 zł. Biodermy nie miałam, ale na pewno się kiedyś spotkamy

      Usuń
  24. Mialam oba i o wiele lepiej wypada Vichy, bardzo go lubie i w zasadzie bywa u mnie regularnie. Lubie wszelkie plyny micelarne i mam pewna gromadke, ktora lubie u siebie goscic:)

    OdpowiedzUsuń
  25. ulubiony mój jest bourjois, natomiast najgorszy-ziaja ;/

    OdpowiedzUsuń
  26. Vichy to jeden z moich ulubionych płynów i często w superpharmie jest na niego promocja, kosztuje wówczas ok. 20 zł. Powoli skłaniam się ku opinii, że Vichy jest nawet lepszy od Biodermy, którą teraz sobie testuję. Avene nigdy nie miałam, więc nie mam zdania:)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja jestem nadal zakochana w biodrmie,tylko ona nie podraznia mi oczu.

    OdpowiedzUsuń
  28. Węża w kieszeni nie mam, ale tyle kasy na micela bym nie dała, bo mi to idzie jak woda i szkoda by mi było używać ;) Burżujski mi wystarcza do szczęścia ;>

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam produkty obydwu firm i faktycznie te z vichy są lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Korzystałam z Vichy i uważam, że jest kiepski. Naprawdę beznadziejnie zmywa makijaż i to już pomijam wodoodporny tusz. Kupiłam go, bo był na promocji w SP. Więcej go nie kupię, bo po prostu szkoda pieniędzy, nawet za połowę ceny.
    Jeżeli miałabym wskazać najlepszy płyn micelarny z jakiego korzystałam, zdecydowanie polecam płyn z Marionu. Trochę może pozostawia uczucie "ściągnięcia", ale czyści niesamowicie buźkę. Zawiera kwas hialuronowy i kosztuje w Netto 5 zł.

    Pozdrawiam,
    A.
    2bigcitylifes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś z Marionu płyn dwufazowy i byłam zadowolona. Może skuszę się i na ten micel :)

      Usuń
  31. Kocham, kocham, kocham płyny micelarne! Nie wyobrażam sobie katowania się tłustym mleczkiem :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam żadnego z nich ale siła Vichy mnie zaskoczyła - super zmywa! No ale ja też nie zapłacę tyle za micela, burżujek musi mnie satysfakcjonować póki co, bo kosztuje tyle ile mogę dać ;))

    OdpowiedzUsuń
  33. Z tych drozszych jestem jednak wierna biodermie.Tym bardziej, że znowu upolowałam pół litra(Biodermy:D) w cenie 40zł.
    Z tańszych lubię daxa.I chyba nie będę tutaj eksperymentować.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam ani jednego, ani drugiego i szybko pewnie nie będę mieć-wolałabym poszukać czegoś tańszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. tez ich nie mialam ale co to za rowneee...temu z avene namalowalas taka gruba kreche eyelinerem ze nie dziwne ze padl na tym hehe :P


    aaaa teraz to ja juz wiem kto mi tam takie piekne komentarze na luli pisze :P zdradaaaa!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temu z Vichy też nie żałowałam linera :D

      Usuń
  36. Głupio mi się przyznać, ale nie miałam żadnego :D To źle? ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten z Vichy już od pewnego czasu mam ochote spróbować, ale skoro Burżujek się sprawdza to po co przepłacać ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jeśli chodzi o micele ja używam micelarnego żelu do demakijażu z biedronki i całkiem sobie radzi, ale nie tak jak ten z Vichy, jest genialny! ;D

    OdpowiedzUsuń
  39. Do Vichy i micela od LPR wracam regularnie- to moi ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń
  40. a myślałam, że Avene wygra :) a tu jednak Vichy.. jednak ten szpital/dentysta brzmi mało kusząco :P ja lubię micelki Perfecty.. dużo tańsze, a nieźle sobie radzą.. a ostatnio kupiłam swoją pierwszą butlę Biodermy :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja nie mam swojego ulubionego micela ;(

    OdpowiedzUsuń
  42. jak dla mnie vichy był kompletnym bublem..wychodzi z tego, ze avene jest od niego jeszcze gorszy :D wedlgy mnie najlepsza bioderma :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja również uważam Vichy za pieniądze wyrzucone w błoto...

    OdpowiedzUsuń
  44. Mój wąż kieszenny też mocno by mnie pokąsał gdybym skusiła się na któryś z tych produktów :P. Poza tym produkty Vichy to totalna ściema - drogeryjna jakość za monstrualne sumy. Już wolę mojego "burżujka" za 11 zł.

    OdpowiedzUsuń
  45. ojej ale te ceny, nie wiem czy opłaca się kupować takie kosmetyki :) ja znam tańsze odpowiedniki :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Szczezre mówiąc jestem zaskoczona, że Vichy działa lepiej niż Avene... O tym drugim słyszałam zdecydowanie bardziej korzystne opinie... Ale widocznie nie były one trafne ;*

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie miałam żadnego z nich, bo nie znalazłam, na żadnej super promocji :P Bo za normalną cenę i mój wąż by się udusił. Ale w sumie trzeba im przyznać, że z żelkiem essence i tak ładnie dały sobie radę. Ja go zmywam olejem- najszybciej

    Kiedyś lubiłam ziaję z miceli.

    OdpowiedzUsuń
  48. vichy jest naprawde dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Miałam kilka razy ten z Vichy. Jest całkiem, całkiem :) Jednak mój portfel woli te tańsze.

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja nie sięgam po takie płyny, wiesz- ten "wąż w kieszeni". Obecnie używam Perfecty, jest raczej średni.

    OdpowiedzUsuń
  51. Piszę ten cholerny komentarz już któryś raz i za każdym razem zanim skończę, albo odświeżę stronę, albo wyłączę komputer :D

    Mój ulubieniec to - jak już wszystkim do znudzenia powtarzam - AA wrażliwa natura :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Mam Vichy i sobie chwalę, zwłaszcza że kosztował mnie 20zł - SuperPharm często ma na nie kupony dla posiadaczy karty LajfStyle. Teraz wśród kuponów mam właśnie Avene do kupienia za 30zł i zastanawiam się czy wybulić, czy czekać aż znowu przecenią Vichy (lol, napisałam cichy :D). Trafiłam na tę notkę w idealnym momencie, jeszcze się pozastanawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie używałam żadnego z tych miceli, ale po tym teście na pewno wybrałabym Vichy. Generalnie bardzo lubię micele, nigdy nie byłam fanką ani dwufazówk ani mleczek, w dodatku wszystko poza micelami powoduje, że mam mgłę na oczach :P

    OdpowiedzUsuń
  54. Miałam kiedyś ten Vichy i bardzo dobrze się sprawował. Kocham micele - muszę jakiś właśnie nabyć :) Dzęki za porównanie :D

    Pozdrawiam,
    Joanna

    PS. Zapraszam Cię również do obejrzenia moich stylizacji i do udziału w konkursie Pinspire na moim blogu (do wygrania 100zł) ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja micelami zmywam oczęta... Na razie wygrywa Bioderma, ale w przypływie kasy skuszę się na Vichy :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Prawie naukowe porównanie. : ))

    OdpowiedzUsuń
  57. Vichy to u mnie top3 razem z Biodermą i chyba najlepszym La Roche Posey.

    OdpowiedzUsuń
  58. Mój ulubiony z AA i szczerze polecam. Właśnie szykuję recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Bardzo lubię micel Bourjois i najczęściej właśnie on gości na mojej łazienkowej półce. Ostatnio jednak kupiłam Vichy i wydawało mi się, że wszystko z nim OK, dopóki mój chłopak kilka razy po wieczornym przetarciu nim twarzy nie zapytał mnie, dlaczego jestem taka czerwona, i czy nie powinnam wybrać się do dermatologa B-)
    Teraz muszę baczniej mu się przyjrzeć, bo chyba jednak trochę podrażnia mi skórę.

    OdpowiedzUsuń
  60. Oba micele można kupić w promocji w Super Pharm, jeśli posiada się kartę klienta (oczywiście zakładaną za free, ale też często są promocje dla nie posiadających). Ja akurat zawsze bazuję na aptecznych micelach i właśnie na Vichy (20zł). Ostatnio nabyłam Avene 400ml za 30zł, ale nie jestem z niego szczególne zadowolona. Zresztą w Twoim poście jest odpowiedź dlaczego:) Miał być też łagodniejszy, ale czasami jak dostanie się głębiej do oka to lekko szczypie. Drogeryjne używa moja Mama, chyba że jej dowiozę zapas Vichy, stosowała najróżniejsze, ale ja z żadnego nie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...