Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

poniedziałek, 26 marca 2012

Cukier, lukier i 5 kg marshmallow- czyli postowe love vol. 2

Zdjęcie pochodzi z TEJ strony
Obiecałam sobie, że słodziasne posty dotyczące innych blogerek będę zamieszczała co 2 tygodnie. Jednak dziewczyny stworzyły tak świetne posty w ostatnim czasie, że zaczęły mnie świerzbić paluchy. Dlatego dziś kolejna porcja cukrowej wazelinki :D. Dziewczyny, błagam, przestańcie tworzyć takie rewelacyjne wpisy :).

1. Silverose i wpis o gąbeczkach
Ogólnie nie kręci mnie Beauty Blender, ale lubię ciekawostki. Nie wiedziałam, że mamy aż tyle tego typu gąbeczek na rynku. Osobom, które mają ochotę na gąbkę BB polecam przeczytanie recenzji Silverose (znajdziecie ją TU).
Tak w ogóle, to polecam lekturę całego bloga- Silverose tworzy wspaniałe posty, jej recenzje są bardzo wyczerpujące. Czytanie jej bloga to prawdziwa przyjemność dnia powszedniego :)

2. Olgita kontra waga
Olgita to jedna z moich ulubionych blogerek. Tworzy zabawne, ale jednocześnie rzeczowe posty. Ma poczucie humoru, dlatego często czytam jej wpisy, gdy moje kąciki lecą w dół.
"Wielorybia notka" rozłożyła mnie na łopatki. Rzadko się zdarza, żeby ktoś robił publiczny rozbrat ze swoją wagą- ja się swojej wstydzę, dlatego podziwiam Olgitę za jej zdrowe podejście do sprawy i motywację.

3. Shinodka wywabia cienie z pudełek
Widziałam kilka filmików o przekładaniu "jedynek" do magnetycznej palety, ale wpis Shinodki jakoś najbardziej do mnie trafił. Oprócz tekstu, w którym dowiedziałam się o cieniach Catrice z dziurką i bez, jest także filmik z samym procederem wyciągania cieni nad świeczką z przyjemną muzyką w tle.

4. Krzykla o uprzejmości
Ten wpis naprawdę mnie poruszył. Czy blogerki urodowe są dla siebie nieprzyjemne? Powiem szczerze, że osobiście się z tym nie spotkałam, ale z pewnością zdarzają się mniej lub bardziej chamskie wpisy. Wydaje mi się, że czasami drobne uszczypliwości nie mają na celu obrażenia, a są jedynie żartobliwym przytykiem. Często tego typu sformułowania w życiu codziennym, przy odpowiednim tonie głosu wywołują raczej uśmiech- słowo pisane nie zawsze pozwala na wyrażenie tego, co byśmy chcieli.
Ponadto umówmy się- blogerki nie są Troskliwymi Misiami i nie żyją w krainie tęczy- jak nas coś wkurzy, chodzimy wściekłe, to jednak ta frustracja (nawet czasem mimo woli) z nas uchodzi. W "realu" nie każda z nas jest idealną, wiecznie szczęśliwą kobietą. To chyba niemożliwe :). Uważam jednak, że przy "uzewnętrznianiu" się należy zachować umiar :). Ordynarnego chamstwa i prostactwa nie tłumaczy nic.

5. Czy córka premiera może prowadzić bloga? Czy blog to tylko chwyt marketingowy? Rozważania Brain for sale.
Moim zdaniem sprawa bloga Kasi Tusk i Zosi Cudny to ciekawy temat. Z jednej strony to normalne blogerki, z drugiej jedna z nich ma ojca-premiera. I zaraz wszyscy szukają w blogu dziury w całym. Czy gdyby blogerka nie była Kasią Tusk, córką TEGO Tuska, to ktoś by się czepiał jej bloga? Może i tak, ale z pewnością nie pisał by o tym Pudel, czy inny Plotek i nie wypowiadali by się specjaliści od marketingu politycznego. Bo według niektórych ten blog, to polityczne zagranie, a za dziewczynami stoi sztab specjalistów. Czy tak faktycznie jest? Cóż, tego się chyba nigdy nie dowiemy :)

A co ciekawego wy wyczytałyście ostatnio?

36 komentarzy:

  1. dzięki za te odnośniki!!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. 2 ostatnie mnie zainteresowały:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niemiłych komentarzy właściwie nie widuję (anonimów po prostu w niczym nie bierze się pod uwagę), na szczęście :) A dyskusje na temat bloga Kasi Tusk wychodzą mi już uszami. Wiem, że wielu ludziom ciężko jest zaakceptować istnienie kogoś ładnego, bogatego i ze znanym nazwiskiem - współczuję. Wciąż jednak dziwią mnie głosy dotyczące tego co KT powinna a czego nie powinna robić. A może po prostu śmieszą?

    OdpowiedzUsuń
  4. ja niezbyt mam czas zeby wyszukiwac blogi i doglębnie je czytac, czytam te ktore mi komentują :)

    OdpowiedzUsuń
  5. połechtałaś miło moje ego ;) 3/5 z twoich propozycji czytałam ;) dwie - właśnie zaczynam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja przeczytam wszystkie pięć! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze poznać w ten sposób inne blogerki :)Poczytam wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej...aż się zaczerwieniłam czytając ten opis :) Dziękuję Ci bardzo. Jest mi niezmiernie miło. Muszę Cię dopisać do najnowszego posta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czuj się w żadnym wypadku zobowiązana :)

      Usuń
  9. :) te pianki są boskie co na focie ;) na blogi już zaglądam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też patrze z wyciągnietym jęzorem na te pianki :(

      Usuń
  10. Hm... No nie wiem, czy byłabyś w stanie coś naplątać, bo kabelek jest tam jakby owinięty i nie ma możliwości, żeby nam się supełek zrobił, choć dół i tak można jakby się postarało zaplątać :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mnie rozczarował Twój post. Patrząc na tytuł spodziewałam się, że naprawdę kupiłaś 5kg pianek i w poście opowiesz o tym, jak je pożarłaś :P
    A tak serio- bardzo fajne posty wybrałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bój bidy, post poświęcony piankom na pewno kiedyś się pojawi- uwielbiam je i mogłabym je do zupy wrzucać :D

      Usuń
    2. Ja w takim razie czekam na takiego posta :D

      Usuń
    3. Ja też czekałam na pianki :) Ale się nie rozczarowałam!

      Usuń
  12. Nie ważne czyją się jest córką, każdy ma prawo prowadzić bloga i też nie rozumiem tego medialnego szumu. Zdarza mi się czytać bloga Kaśki i nigdy nie widziałam w nim ani słowa odnośnie polityki. Ciekawe jest też to, że zapewne z taką ilością kasy do jakiej ma dostęp mogłaby pokazywać ciuchy od najlepszych projektantów i się tym chwalić. Nie robi tego. Nie wiem czy blog jest manipulacją czy nie, większość z jej stylizacji mi się podoba i tyle. Odbieram ją jako miłą dziewczynę, która nie podkreśla na każdym kroku że jest córką premiera.

    OdpowiedzUsuń
  13. dziekuje za kolejne postowe love!! :D

    Ja sie za swoje zabieram i zabieram i zawsze zapominam notowac tych ktore mnie zaciekawily... :(

    tymczasem.. podazam do postow ktore zapodalas!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  14. Blog Kasi Tusk jest moim zdaniem całkiem inny niż innych blogerek. Widac w jej stylizacjach, ze ma kase i zmienia je co chwile, a nie tak jak inne, ze uzywaja tych samych dodatkół itp. Również moim zdaniem nie ma ona swojego stylu, tylko co chwile jest ubrana w co innego.
    Pozdrawiam ciepło, Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podobał mi się blog KT, ale wkurza mnie jej "olewanie" czytelników. To ona w końcu prowadzi tego bloga czy nie? Dla czytelników, czy dla kogo? Poza tym wszystko na jej blogu mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię blog KT. Nie zauważyłam olewania, może dlatego, że nie zadawałam pytań. Rozumiem, że brak reakcji irytuje, gdy ktoś nam odpowiada, jest interakcja i nie mamy poczucia "wyobcowania" :D

      Usuń
  16. Wiesz co... ja z Tobą nie gadam... po 22, zobaczyłam te słodkości i powędrowałabym w stronę lodówki... Ech ;)
    A serio - fajne jest takie "zbieranie" postów. Mnie się podoba. Poszerzasz moje horyzonty :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy mi tu marudzą, a ja takie piękne zdjęcie wybrałam :D

      Usuń
    2. Usta i policzki chętnie Ci oddam, ale rzęs się nie pozbędę :D Za to ja błagam o cerę taką jak większość dziewczyn, bez twarzy przeoranej bliznami ;( Ale dziękuję kochana ;*

      Usuń
    3. Nie no... piękne. Takie rzekłabym... inspirujące ;))))

      Usuń
  17. Cieszę się, że mam okazję poznać nowe blogi :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zoila, co Ty mówisz?! Nie jesteśmy Troskliwymi Misiami? :) Do tej pory trafiałam zawsze na tak miłą atmosferę, że byłabym w stanie uwierzyć w blogową krainę tęczy :D No... może poza pewną "nagonką"... ;)

    Co do Kasi Tusk, to strasznie mnie irytuje to "upolitycznianie" jej blogowej działalności, a z drugiej strony zarzucanie jej, że jest produktem, że chodząca reklama, że wieczna optymistka itp itd... Dziewczyna prowadzi bloga od ponad roku i poza wyborczym outfitem chyba nawet słowem nie wspomniała o swoim tacie, a co do "produktu/reklamy/pozy szczęśliwego konsumenta", to chyba autorzy wszelkich tego typu artykułów nie mieli do czynienia z jakimkolwiek innym blogiem, czy to szafiarskim, czy to kosmetycznym. Coś takiego można by zarzucić każdej z nas, a nikt jakoś tego nie robi. Czyżby dlatego, że nie jesteśmy córką Premiera? :)

    No i jeszcze co do kwestii "Kasi - wiecznej optymistki" - dziewczyna jest córką Premiera - gdyby tylko zaczęła marudzić na blogu, zaraz zostałoby to rozdmuchane na wszelkich serwisach plotkarskich do rangi skandalu, że córka tak ważnej osoby w ogóle śmie na coś narzekać, skoro inni mają gorzej... Takie nasze polskie zakłamanie - i to mnie najbardziej w tej "aferze" drażni. Nie jestem ani wielką fanką Kasi, ani jej przeciwniczką. Lubię czasem zajrzeć na jej bloga, ale nie jest to mój must-have :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaczynam lubić serię Postowe love :) Ja niestety nie mam nawyku zapisywania linków do fajnych notek :/ i często jest tak, że nie pamiętam na którym blogu była ta ciekawa i warta pokazania światu eh

    OdpowiedzUsuń
  20. dwa z wymienionych blogów odwiedzam regularnie.. pozostałe lecę obejrzeć :) a te Marshmallowy, to weź schowaj co :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe blogi . :)
    Znalazłam ostatnio fajny blog.
    ankyls.blogspot.com
    mi się podoba. polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. uświadomiłam sobie dzięki blogowemu love, że często nie czytam wpisów czysto tekstowych, z czystego lenistwa za co teraz mi głupio ;) bo dziewczyny potrafią pisać z głową i sensownie, a ja jak ślepiec tylko kosmetyki kosmetyki na tych blogach widzę nie za wiele więcej :/ czas pozwoli to i ja odnajdę swoje blogowe love ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. oj muszę się podpisać pod tym co wyżej - chociaż jeśli już wiem że blogerka pisze ciekawie to czytam jak w wypadku (brain for sale) ale jeśłi rzadko bywam na blogu i nie znam jeszcze stylu blgoerki to często ciężko mi się przemóć żeby coś długiego przeczytać :P

    OdpowiedzUsuń
  24. to mi reklamy narobiłaś... cieszę się, że przynajmniej jedną osobę pocieszam moją pisaniną ^^
    (oj, odezwał się mój wewnętrzny troskliwy miś, lol)

    OdpowiedzUsuń
  25. - O, muszę ponadrabiać zaległości - zawołał Słomiś opóźniony.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...