Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

sobota, 10 marca 2012

Być gwiazdą rocka. MIYO OMG Eyeshadow No 46 Rockstar Robyn

MIYO poszalało i wypuściło edycję limitowaną składającą się tylko i wyłącznie z cieni metalicznych. Przyzwyczajona do limitek Essence, w których można znaleźć szeroki wachlarz produktów, trochę się rozczarowałam widząc cienie i nic więcej. Ale nie byłabym sobą, gdybym jakiegoś nie złapała. Padło na piękny fiolet Rockstar Robyn.

Cienie MIYO mają naprawdę niezłą jakość w odniesieniu do ceny. Edycja metaliczna jest ciut droższa od cieni z regularnej oferty, ale nadal jest to śmieszna kwota.

"Metale" od cieni z regularnej oferty różnią się nie tylko ceną. Inna jest także konsystencja- woskowa (w przeciwieństwie do suchej konsystencji cieni dostępnych zwykle w szafie). Zdziwiłam się jak pomaziałam tester. Kolor bardzo chętnie zostaje na palcu, dlatego nie polecałabym aplikacji paluchem na oko. Mnie najlepiej nakłada się go zbitą pacynką- dużo lepiej niż pędzlem. Cień trochę się osypuje.

Góra: Sleek PPQ Lilac Allen
Dół: MIYO Rockstar Robyn
Warto jednak znieść te małe niedogodności dla koloru. Moim zdaniem będzie on idealny dla brązowych oczu, choć moje niebieskie ślepia także ładnie odświeża. Podoba mi się to, że kolor nie jest płaski- w zależności od światła raz jest jaśniejszy, a innym razem ciemniejszy, ale za każdym razem przyjemnie fioletowy.

Ten cień bardzo mi się podoba, ale nie podbił mojego serca na tyle, żebym zrezygnowała z ukochanych matów.

To może jeszcze na koniec wspomnę o trwałości. Bez bazy dość szybko znika z powieki (bo po około godzinie). Na bazie trzyma się znacznie dłużej (no to dopiero odkrycie roku :D)

Czy polecam? Jak ktoś lubi takie wykończenie to z pewnością znajdzie coś dla siebie.

Cena: 6,49/3 g
Dostępność: wspólnie z dziewczynami tworzymy listę sklepów, gdzie można dostać kosmetyki MIYO TU
Ocena: 3,5/5

I mały bonus w postaci szybko zmalowanego makijażu:


51 komentarzy:

  1. wysłałem do ciebie maila ;d
    czekam na odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety nie mam dostępu do tych kosmetyków.
    Zapraszam na nowego posta;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba ten kolorek! Mam piękny, chłodnawy odcień! Myślę, że dobrze bym się w takim czuła. A ja wczoraj kupiłam sobie Gold Dust z regularnej kolekcji, tak do rozświetlania makijaży :) Mam nadzieję, że będę zadowolona, to moja pierwsza rzecz z Miyo :)

    Dzięki za link do wątku, nawet nie wiedziałam, że te kosmetyki są dostępne w Warszawie gdzieś poza Jasminem. Już zasubskrybowałam wątek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że te kosmetyki nie sa lepiej dostępne:/Chętnie bym coś pomacała i kupiła ale widziałam je tylko w jednym miejscu.I to w Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
  5. oj coś czuję, że do zielonych oczu też będzie pasował :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny makijaż. Cień z tego co widzę efektowny i można stworzyć coś fajnego!

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się ten kolor, widzę go z czarnym matem na wieczór :P

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczny kolor, bardziej mi się podoba niż ten ze Sleeka :)
    No i ładne oczko.

    OdpowiedzUsuń
  9. gdzie Wy kupujecie to MIYO? hĘ? :) mów mi szybko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem gdzie są w Poznaniu jak coś! ;)

      Usuń
    2. Kochana mów gdzie w Poznaniu, bo nigdzie nie mogę znaleść:(

      Usuń
    3. Sprawdzałaś tu: Drogeria Zbych, Os. Jana III Sobieskiego, pawilon 103?

      Usuń
  10. Oglądałam ta limitke..szkoda że byłam mocno ograniczona gotówkowo bo wzięłabym jakiegoś metalika:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miyo w Lublinie aż na Nałkowskich? Pół świata!

    Mnie się taki efekt podoba, choć przyznam, że przez ostatni miesiąc ciągnie mnie do intensywnych matów :)

    Bez bazy faktycznie nietrwałe i robią różne śmieszne rzeczy na powiece.

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja niestety nie widziałam tej limitowanki na żywo, a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  13. taki intensywny ten metalik - podoba mi się! ciekawe jak długo zagości u nas ta limitowana edycja.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda że nie mam dostępu do koemtyków tej firmy :(
    piękne kolory ale rockstar robyn mnie zachwycił...:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię takie konsystencje cieni:-)Śliczny kolorek!

    OdpowiedzUsuń
  16. ta firma mnie kusi i kusi, chyba pora coś z niej wypróbować :D ładny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super prezentuje sie ten kolor i jeszcze bardziej ciesze sie, ze niebawem wpadnie on w moje rece dzieki Slomce i Stri:)))
    Lubie metaliczne wykonczenie i pod kazdy cien uzywam bazy, w moim przypadku nie ma mowy abym z niej zrezygnowala.
    Powinnas czesciej pokazywac swoje oczka!

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim zdaniem bardzo ładny kolorek, taki "głęboki" :) Ogólnie to kupiłam dziś tonik Polleny ten z ekstraktem z koniczyny łąkowej po Twojej recenzji bo bardzo polecałaś i na KWC też widziałam Twoją opinię :) I jeszcze ten z Celii bo nie mogłam się zdecydować, też ma dobre opinie ;) U mnie toniki tak szybko schodzą, że na pewno nie zdąży się z nim stać nic złego :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Rzeczywiście kolor nie ma sobie równych. Boski jest. Tylko dlaczego Miyo nie są lepiej dostępne, nooo?

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie ciągnie mnie do takich kolorków jeśli chodzi o powieki, ale efekt jest naprawdę fajny! Zapraszam do mnie na nowy post, trochę smutniej niż na co dzień, ale warto zajrzeć! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ładnie się prezentuje u Ciebie. U mnie jednak pewnie nie byłoby tak fajnie, bo z fioletowymi cieniami na powiekach czuje się, jakbym miała oczy podbite xD

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolor bardzo ładny, chociaż ja siebie w takich nie widzę :) Ale makijaż wyszedł Ci super!

    OdpowiedzUsuń
  23. rzeczywiście odkrycie :) jednak nawet bez bazy godzina to stanowczo za mało, teraz rozumiem dlaczego 3,5/5

    OdpowiedzUsuń
  24. miyo lubimyyy :D nie mialam ich perelek ani metalicznych cieni tylko maty ale chyba cos przytule;)

    aaaa co do kociakow to powiem Ci , że mi sie nigdy nie podobaly sfinksy i wszelkie inne egzotyczne , ale jak je zobaczylam na zywo ..jakie one sa kochaneee to skradly mi serce :) jednego pani niosla to objal ja lapkami po obu stronach szyjii i tak sie przytulil jak dziecko ;D aaa sa baaardzo przyjemne w dotyku :D ale wiadomo kazdy ma jakies swoje gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  25. miyo - lubie uzywam i bez bazy tez trzymaja sie u mnie dlugo :-))

    OdpowiedzUsuń
  26. Wolalabym jednak aby byl troche zywszy ten kolor :)

    co do moich oczu, to taa.. hipnotajzin, wkurzaja mnie te moje male kocie oczy, ale coz zrobic.

    OdpowiedzUsuń
  27. zakochałam się w tym kolorze

    OdpowiedzUsuń
  28. odcień bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oczywiście też musiałam się skusić na przynajmniej jeden kolor, gdy zobaczyłam tę kolekcję w drogerii. Mam turkus, myślałam, że będzie całkiem jarmarczny i w sumie nieprzydatny (nie ma to jak racjonalne zakupy :D), ale całkiem się polubiliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Kolorek super, niestety moje oczy wyglądają jak popodbijane w takich odcieniach... ;/

    OdpowiedzUsuń
  31. Wygląda bardzo ładnie :) ale osobiście źle się czuję w fioletach na oczach...

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękny- uwielbiam takie kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Chlip. Bardzo mi się podoba i zawsze tęskno spoglądam w jego stronę, gdy przechodzę koło szafy.
    A jakie ładne oczko.

    OdpowiedzUsuń
  34. hahaha a jakze :P dzisiaj pojawil sie nowy makijaz na lule i oczywiscie juz jechana jest heheh :P mozesz sobie isc poczytac na poprawe humoru ;P

    OdpowiedzUsuń
  35. Od dłuższego czasu czaję się na żółć a teraz zakochałam się w Rockstar... Wygląda pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Szybko zmalowany makijaż? Wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...