Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

czwartek, 2 lutego 2012

Zombie mówimy "do widzenia", czyli ulubieńcy czasu sesji

Wspomniałam wam w grudniu, że nie znalazłam kosmetyków, które powiły mnie na kolana. W styczniu było podobnie. Ponieważ nie chciałam wam pokazywać na siłę jakiś pierdół, zdecydowałam się na ciut inny post. Niedawno skończyłam sesję, dlatego pokażę wam dziś produkty, które pomogły mi wyglądać, jak człowiekowi.

Student to taki gatunek, który wszystko robi na ostatnią chwilę, a w sesji przypomina zombie- 2 godziny snu robią swoje. Ponieważ nie chciałam wyglądać jak część potwornickiej rodziny, pomagałam sobie w odświeżeniu wyglądu kosmetykami. Skupiłam się głównie na oczach, bo to na nich moje ekscesy odbiły się najbardziej.

Jak zwykle niezawodny okazał się żel Flos Leku z chabrem bławatkiem- lekko odświeża skórę, od razu robi się przyjemniej. To już chyba moje 4 opakowanie :).

Rozświetlałam swoje spojrzenie na wszelkie możliwe sposoby. Pomógł mi w tym mój ukochany cień My Secret Star Dust nr 4. Jest co prawda dość błyszczący, ale dzięki temu, że noszę okulary nie było go zbytnio widać, a robotę robił :).

Ponieważ, jak otwierać oczy to całkowicie, na linię wodną obowiązkowo szła kredka Basic- optycznie powiększa ona oko i nadaje spojrzeniu świeżości.

Na końcu napiszę wam o moim ostatnim odkryciu, które towarzyszy mi od niedawna. Niech was nie zmyli pudełeczko MAC. W tym słoiczku ukryty jest sprytny korektor Skinfood od magdy12022. Dlaczego sprytny? Bo jest pomarańczowy, a na skórze kompletnie tego nie widać. Pięknie rozjaśnia cienie pod oczami. Na pewno skrobnę o nim więcej :)

A wy czym się ratujecie po nieprzespanych nocach?

49 komentarzy:

  1. ja ostatnio także nie przesypiam nocy, dziś spałam 4h ale na szczęście nie odbija się to na mojej twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam ten stan...
    Sama muszę wypróbować markę Flos Lek

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu zakupić tę kredkę. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. przede wszystkim ratuję się kryjącym korektorem pod oczy i jasną kredką na linii wodnej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo, ten cień wydaje się fajny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Szlekerową kredkę mam i wielbię :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aktualnie mam żel z Flos-Leku ale ze świetlikiem lekarskim i aloesem . Też fajnie odswieża i koi:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja się ratuję wszelkimi rozświetlaczami - i tymi pod oczy i tymi do twarzy :) zdarza mi się również zasypiać na korytarzu pomiędzy kolokwiami/egzaminami - taka drzemka świetnie regeneruje umysł :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Kredkę basic mam i lubię,żel z flosleku od dawna;-) Ja nie studiuję,ale czesto nocami pisze recenzje i posty na bloga, bo w dzien mam mało czasu...A jak sie ratuję,na opuchniete oczy plasterki ogórka prosto z lodówki,albo masaz kostką lodu:-)cere spryskuje woda termalna,daje BB cream i rozswietlam skóre pod oczami korektorem z EDM:-) Ot tyle:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. mnie ratuje korektor i rozświetlacz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa tego korektora :)

    OdpowiedzUsuń
  12. sen, dużo snu później, w ciągu dnia, albo kiedy tylko się da :]

    OdpowiedzUsuń
  13. czekam na opinię o korektorze. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. żel pod oczy mamy taki sam, piątka!

    OdpowiedzUsuń
  15. ja jak nie śpię to się raczej skupiam żeby nie zasnąć na egzaminie - nieważne jak wyglądam (tak i tak moja cera znacznie się pogorszyła przez ostatni tydzień ;/) brrr...zimno ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny zestaw ratunkowy :) Ja rozświetlałam się podczas sesji białą kredką Essence na linii wodnej, korektorem płynnym Essence i różem Lily Lolo na policzkach, który nadawał świeżości zmęczonej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. witam także! :))
    poszukuję u siebie w osiedlowych sklepikach kredki Basic, ale póki co jeszcze na nią nie natrafiłam:<

    w najbliższym czasie będę o tym peelingu pisała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Żel peelingujący do mycia twarzy, BB krem, w sytuacjach ekstremalnych korektor pod oczy, tusz do rzęs i szminka. U mnie zmęczenie objawia się bezkrwistymi wargami, a nie chcę straszyć ludzi wokół. No i zawsze mi niezręcznie gdy ktoś ustępuje mi miejsca w autobusie czy metrze.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ratuję się korektorem rozświetlającym Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pamiętam te czasy gdy się spało w czasie sesji po dwie godziny bo wcześniej jakoś nei wychodziło;]

    ja często aplikuję sobie rano wychłodzoną w lodówce maseczkę żelową:D nie dość że się szybko wybudzam to oczka wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam próbeczkę korektora ze Skinfood, jest przyjemny ale dla mnie chyba za słabo kryje:)

    OdpowiedzUsuń
  22. ciekawy ten zel z flosek:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zoila, Ty mi powiedz - gdzie ja dostanę tę kredkę Basic?

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja zawsze muszę mieć korektor pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Podobnie jak Lissa - korektor pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę w końcu zaopatrzyć się w ten żel Flos Leku, ciągle zapominam i kupuję coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oooo, ta kredka! Pewnie nie kosztuje wiele, a ciężko znaleźć coś cielistego w niższym przedziale cenowym Gdzie można dostać taką kredkę? Aha, w drogeriach Schleker. Szkoda, że nie mam w poblizu.

    Jak się ratuję? Wkładam do lodówki dwie łyżeczki, a rano robię sobie z nich kompres. Potem korektor i jakiś delikatny, rozświetlający makijaż. Jeśli w ogóle jeszcze mam siłe ruszyć zombie-ręką ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Tej kredki chyba u siebie nie dostanę, ale planuję kupić białą, z essence chyba jakaś jest (?).
    Dobrze, że mam jeszcze ponad 1,5 roku do bycia studentką;).

    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo lubię tę kredkę basic:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ostatnio po nieprzespanej nocy ratowałam się czerwoną pomadką, miała odwrócić uwagę od moich oczu.

    OdpowiedzUsuń
  31. Korektor, korektor, korektor i podkład, dwie rzeczy, które mogą mnie doprowadzić do "ludzkiego" wyglądu gdy się nie wyspałam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zostałaś zatagowana :) zapraszam jeśli masz czas, ochotę i nie robiłaś jeszcze tego tagu http://anne-mademoiselle.blogspot.com/2012/02/tag-nigdy-nie-wychodze-z-domu-bez.html :)

    OdpowiedzUsuń
  33. to dobrze, ze znalazlas takich pomocnikow ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. na mnie flos lek nie zadziałał
    ale może dlatego,że oczekiwałam cudów ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo lubię ten żel z Flosleku :) A jeszcze jak jest trzymany w lodówce i taki chłodny nałożę, to od razu czuję jak mi się białko w oczach ścina :D
    Koniecznie muszę kupić tą beżową kredkę Basic :)

    OdpowiedzUsuń
  36. taki gatun haha ;D no to czekam na skrobankę o tym korektorze ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. mnie nic nie ratuje, moje sińce pod oczami są nie do pokonania :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Też mam żel pod oczy z Flos-lek tylko inną wersję i bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  39. muszę koniecznie kupić krem pod oczy,jest tak zachwalany że aż grzechem by było go nie kupić

    OdpowiedzUsuń
  40. Lubię Floslek :) Mnie czeka jeszcze jeden egzamin... ale mam gotowca :P

    OdpowiedzUsuń
  41. Pomarańczowy korektor brzmi ciekawie i...groźnie ;)

    ja już też sesję na szczęście mam za sobą i od tygodnia odsypiam i dochodzę do siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Powodzenia z egzaminami ! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Uwielbiam ten krem z Flos-Lek, mam dokładnie tę samą wersję i jest naprawdę świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Oj, znam ten okres aż za dobrze. Dobry korektor to podstawa. Ba, może nawet kamuflaż. :)
    Moje oczy dopiero ok. tygodnia po sesji doszły ze sobą do ładu i wyglądają jako tako. ;) Tygodnia bez makijażu prawie że.

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam ochotę na ten korektor!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...