Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

piątek, 24 lutego 2012

(Nie)udana próba? Z fioletem jej do twarzy

Kocham fiolet (jakby ktoś nie wiedział). To drugi, po szarości, kolor, w który mogę się ubrać od stóp do głów. Tak, wiem że stroje mono wyglądają czasem śmiesznie. Prawda jest jednak taka, że jak nie mam czegoś fioletowego, to robię się przykra dla otoczenia (pfff, jakbym z fioletem była szczytem słodyczy). Dziś zaprezentuję wam kolejne naoczne malowidło, tym razem z nutą fioletu.

W takich delikatesach czuję się najlepiej. Nie jest to makijaż, który zmieni dzieje ludzkości, nie olśnię nikogo nowatorskim odkryciem. 



Czego użyłam?
cieni Inglot: 344M, 354M, 446P
kremowego cienia z paletki Hean Hot Chocolate
różu Bell Skin 2 Pocket 051
Tuszu MIYO
Kredki Basic 10
Żelowego Eyelinera Essence 02 London Baby

Za wszelkie uwagi będę wdzięczna, naprawdę. Przecież zdaję sobie sprawę z tego, że nie maluję jak Katosu :D.

P.S. Brwi zostały wycięte ze zdjęcia, bo znowu wyszły jakoś łyso.

48 komentarzy:

  1. Ładny i delikatny. W sam raz na co dzień np. do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Delikatny Ci wyszedł makijaż :) Ładnie jest, nie narzekaj :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne te delikatesy!:P Również lubię fiolet, ale chyba to jeszcze nie miłość. Ładnie Ci wyszło, delikatnie i z klasą. Zainspirowałaś mnie i jutro coś takiego spróbuję zmalować:).

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedziemy na tym samym wózku, bo ja też fiolety i szarości. Ładno. Tylko uważaj na farfocle pod rzęsami (czyżby atak maskarowej szczoty)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowo daję, aparat mi je dorzuca, bo w lusterku nie widzę :D

      Usuń
    2. Wtf, robisz zdjęcia moim aparatem?

      Usuń
    3. A co, podrzuciłaś mi go?

      Usuń
    4. Ja nic, ja nic. Ale może on ma jakieś sekretne życie. O rany, aparaciku.

      Usuń
  5. Ładny delikates:) szkoda, że mi się nie udało dorwać tego linera z essence...

    OdpowiedzUsuń
  6. No bardzo mi się podoba, sama preferuję delikatesy :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też lubię fiolety, tylko prawie we wszystkich wyglądam jakby mi ktoś podbił oko :P był jeden taki fiolet w paletce ruby rose, trochę przełamany ciepłym brązem i mi odpowiadał.

    Podoba mi się taki delikatny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Delikatnie, ale za to bardzo ładnie :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie delikatne makijaże :) ten jest b.ładny!

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się! Ładnie i delikatnie! Obstawiam, że na żywo wygląda jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem fanką mocniejszych makijaży, ale ten ma cos w sobie i bardzo ładnie wygląda :)

    Też kiedys tak mialam ze musialam miec wszystko fioletowe poczynajac od spodni kończąc na poscieli, bo w żadnej innej sie nie wysypialam. Na szczęście mi przeszło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dodałabym mocną czarną krechę. Ale to dlatego, że lubię mocno podkreślone oczy. A tak to mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładne kolory, makijaż idealny na co dzień :)
    Również kocham fiolet :D

    OdpowiedzUsuń
  14. też lubię takie delikatne makijaże, w mocniejszych jak dla mnie wyglądam już dziwnie

    OdpowiedzUsuń
  15. fajny, taki delikatny w sam raz na dzień

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo ładny, delikatny, ja też lubię kreski:)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo delikatny dla mnie az za bardzo ;) ale kazdy ma swoj gust przeciez, dobre cieniowanie:)))

    OdpowiedzUsuń
  18. podzielam miłość do fioletu i szarości. choć ostatnio walczę z tym, wciąż z uwagą patrzę na wszystko co fioletowe :D walczę, dorzucam inne kolory ;)
    makijaż idealny na dzień - też takie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. eeeeee super jest :)

    fiolety i szarości - my byśmy mogły dzielić kolorówkę :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Pasuję Ci ten fiolecik :)
    Ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  21. a mnie sie podoba i to dlatego że na co dzień lubię rozmyte makijaże, fakt czasem poszaleję ale często mam na oku to co Ty teraz :)
    fiolet to jeden z ulubionych moich kolorów jesli chodzi o cienie(brązowa tęczówka) i nie wiedziałam że tak lubisz fiolet HA!

    P.S i nie olśniewaj nikogo na siłę, lubisz "delikatesy" to je noś i gucio komu do tego :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam te Twoje teksty :) Jesteś moim guru :) Potrafisz zmiażdżyć swoimi postami, jak i niektórymi komentarzami!

    Tej, jeszcze trochę i będziesz nam na YT kręcić filmiki ze stepem makijaży ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tez tak chodze na codzien. Nie wyobrazam kresek po same brwi, z piekna czubata kapiaca czernia jaskoleczka, w robocie. Nadrabiam paznokciami:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jestem fanką zarówno makijażów-delikatesów jak i makijaży-mocarzy. Według mnie ładnie skombinowałaś to połączenie zarówno technicznie jak i kolorystycznie, nie widzę więc miejsca dla słowa nieudany. Że delikatny? Czy jak? ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo ładny makijaż moim zdaniem :) dzienny i delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pieprzyć olśnienie innych, pokazuj jak się malujesz bo ładnie Ci to wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  27. CZASEM śmiesznie - dobrze powiedziane. Ja tam lubię total look, choć rzadko ubieram sie w jeden kolor :D

    Do makijażu dodałabym chyba jakąś mocniejszą kreskę, albo w ciemnym fiolecie, albo jakąś połyskującą. Brakuje mi tu wyraźniejszego podkreślenia, choć na makijaż dzienny jest niezwykle kobiecy i delikatny :)

    Pozdrawiam cieplutko,
    H.

    OdpowiedzUsuń
  28. A mnie się podoba, ponieważ jest delikatny. Niby prosty, a bardzo ładny.

    OdpowiedzUsuń
  29. podoba mi się taki jasny delikatny fiolecik ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Widzę, że jestem jedyną osobą która nie lubi fioletu na powiece ;)
    Ja bym zrobiła mocniejszą kreskę, ale to ja - ważne, że się Tobie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  31. mnie tam się podoba. fajnie jest, chociaż kreska ciut intensywniejsza by się zdała.
    i fiolety bezsprzecznie kocham :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dlaczego nie olśnisz?:D Jak dla mnie makijaż bardzo fajny, wydobywa co trzeba, a jednocześnie nie rzuca się mocno w oczy :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajny makijaż, ja czasem mam ochotę na coś delikatniejszego. Ostatnio takie zestawienie jest bardzo modne w serialach, więc coś musi być w tej subtelności. Podoba mi się kreska, która nie jest ostra, ciemna, odcinająca się od reszty, lecz współgra z całością.:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajny, delikatny, codzienny makijaz :)

    OdpowiedzUsuń
  35. a mnie olsnil, lubie takie delikatne makijaze oka :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajny, subtelny, delikatny makijaż na uczelnię czy do pracy ;). Mi w fiolecie kompletnie nie do twarzy ;p, wolę czarny i granat, ew. szarości.

    Pozdrawiam,
    A.
    2bigcitylifes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja wiem czy nieudana? Bardzo subtelnie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mnie się podoba bo bardzo lubię przymglone efekty na oku :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...