Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

środa, 8 lutego 2012

Dopasowany do indywidualnych potrzeb? Manhattan Perfect Adapt

Znalezienie podkładu idealnego jest prawdziwą sztuką. Każda z nas ma inne wymagania co do swojej wymarzonej, drugiej skóry. Moje oczekiwania, jak zwykle są spore. Czego oczekuję od podkładu? Przede wszystkim krycia i to na dobrym poziomie, ale bez efektu maski. Po drugie szukam matu- ale nie płaskiego, chcę zmatowić skórę, ale nie mam ochoty na gipsowy odlew zamiast twarzy. I to są moje minimalne standardy, którym mało który fluid potrafi sprostać.

Manhattan Perfect Adapt kupiłam w czerwcu. Wybrałam odcień najjaśniejszy 40 Light Beige, mimo że nie byłam bardzo jasna, miałam trochę koloru na twarzy. Kolor się naprawdę ładnie dopasował, twarz nie odznaczała mi się od reszty ciała. Wyłowiłam go z szuflady na początku stycznia, gdy moja skóra stała się jaśniutka (ale nie porcelanowa). I co? Lato, czy zima podkład świetnie dopasowuje się do mojej cery. Naprawdę! Jestem w szoku.

Odcień, który posiadam, czyli 40 Light Beige jest po prostu jasnym beżem bez domieszki różu czy pomarańczy. Kolor idealnie dopasowuje się do skóry mojej twarzy, ale na ręce po chwili wydaje się ciut... brązowy? Z pewnością nie jest to kolor dla "córek młynarza" i innych Śnieżek.

Od góry:
AA Mineralny Podkład Matujący 01 Jasny beż
Paese Long Cover Jasny beż
Manhattan Perfect Adapt 40 Light Beige
Podkład oprócz świetnego (jak dla mnie) koloru może się poszczycić niezłym kryciem. Rozprowadzałam go zarówno łapką, jak i średniej jakości pędzlem do pokładu i za każdym razem osiągałam zadowalający mnie efekt bez efektu maski. Podkład kryje drobne przebarwienia, zaczerwienienia (ale jakieś mocno czerwone rany potrzebują pomocy korektora) i, co dla mnie najważniejsze, rozszerzone pory. Z tymi porami to też jest śmieszna historia- bo owszem, podkład pokrywa rozszerzone pory, ale jak przypadkiem są zapchane, to przepięknie uwidacznia czarne głowy tak, że prawie świecą w ciemności.

Podkład podkreśla suche skórki, ale nie wynajduje nowych (co zdarzało się niektórym fluidom).

A jak z matowieniem? Jest i to całkiem niezłe- solo bez pudru wytrzymuje około 3 godziny. Mat nie jest płaski, twarz nadal wygląda trójwymiarowo.

Co do trwałości samego podkładu... Fluid nie utrzymuje się cały dzień, nawet przypudrowany. Po około 5-6 godzinach trochę znika i konieczne są małe poprawki.

Największym minusem tego podkładu jest dziadowska pompka. Początkowo byłam zachwycona opakowaniem, ale ostatnio skutecznie mi przeszło. Może zacznę od tego, że nie przepadam za nieprzezroczystymi opakowaniami- nie widać ile produktu mi zostało. Przez beznadziejną pompkę, która się zepsuła wyrzuciłabym masę podkładu. Gdy rozcięłam opakowanie, moim oczom ukazały się jeszcze spore ilości fluidu... Nie lubię marnotrawstwa.

Lubię ten podkład, z pewnością do niego wrócę, chyba że po drodze zakocham się w czymś innym. Używałyście tego cudaka?

Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Isidodecane, Mica, Disteardimonium Hectorite, Glycerin, Isononlyl Isononanoate, Proplylene Glycol, Polyglyeryl-4 Istostrarate, Polymethyl Metacrylate, Carthamus Tinctorius Seed Oil, Glycine Soja Oil, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimetihicone, Sodium Chloride, Hexyl Laurate, Proplylene Carbonate, Phenoxyethanol, Disodium EDTA, Talc, Methicone, Parfum, Isopropyl Myristate, Linoleic Acid, Tocopheryl Aceate, Retinyl Palmitate, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Isobutylparaben, Propylparaben, Benzyl Benzoate (+/- Cl  77492, Cl 77491, Cl 77499, Cl 77891)

Cena: 25 zł/30 ml
Dostępność: Drogerie Rossmann z szafami Manhattan
Ocena: 4/5

45 komentarzy:

  1. Ha! Wierz lub nie, ale właśnie przygotowuję notkę o nim :-)
    Pompki też nie znoszę..

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam i myslę, że nigdy nie zwróciłabym na niego uwagi w drogerii, dlatego lubię recenzje hehe:P :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokaldnie to chcialam powiedziec:)

      Usuń
  3. ja szukałam ideału ponad 30 lat :D (no prawie bo nie licząc okresu kiedy dziecięciem byłam) tak więc powodzenia :]

    OdpowiedzUsuń
  4. nie używałam, ale po Twojej recenzji na pewno zwrócę na niego uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie, nigdy nie miałam nawet jednego podkładu tej firmy. Chyba najlepsze są opakowania typu Bourjois HM, gdzie denko podnosi się do góry.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam ta samą markę, inną serię i nie lubię ;] Z resztą opisałam wrażenia na blogu :]

    Pozdrawiam vogue-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam już od podkładach Manhattanu, podobno są całkiem sensowne

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam cudaka, ale widziałam go czasem na promo w Naturze. Niestety kolor nie dla mnie. Może do Śnieżki mi daleko, ale i tak jest za ciemny (wnioskuję to po odcieniu Paese, który kiedyś testowałam i był dla mnie meeega ciemny).

    OdpowiedzUsuń
  9. I po coś opakowanie rozcinała? Ja go rozdziewiczyłam i otworzyłam. Autentycznie. :p I należę do "Śnieżek", a ten podkład świetnie się u mnie sprawdził. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze, mnie też nim zainteresowałaś. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam okazji, u mnie szafy Manhatannu są bardzo ubogie. Też nie lubię marnotrawstwa :<

    OdpowiedzUsuń
  12. kupiłam podkład kryjący z tej firmy i kompletnie nie spełnił swojej roli.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używałam, choć nie powiem, często miałam na niego ochotę, na razie jednak jestem wierna Rimmel Match Perfection cream gel:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mhh ja też nie zwróciłabym na niego uwagi.. muszę jutro pomacać w Rossie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam tylko numerek 42 i jest dla mnie zimą trochę za ciemny:( masz rację co do pompki, strasznie badziewna i co chwile się zatyka;/ sam podkład jak za taka cenę jest ok, trochę jest nieodporny na ścierania itp, zawsze mi zejdzie z twarzy tak w linii szalika, w dole żuchwy;p lubię jego konsystencję i to jak pachnie:) sie rozpisałam..:D

    OdpowiedzUsuń
  16. nie używałam, ale mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dawno temu używałam matującego, o tym czytałam różne opinie. Co do ideału to ja swój mam, nawet dwa ;) Ale i tak ciągle mam ochote na próbowanie kolejnych podkładów :D

    OdpowiedzUsuń
  18. podkład to jest to, co kupuję średnio 1-2 razy w miesiącu. niestety, nie znalazłam jeszcze dobrego podkładu dla siebie choć ostatnio jeden wzbudza nieśmiały zachwyt - nieśmiały bo jest po prostu drogi :D a co do tego cuda - mam już kilka podkładów w kolejce do wypróbowania to jeden w tą czy w tą nie robi różnicy, prawda? :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że prawdopodobnie byłby dla mnie za ciemny :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Z tymi porami to nieciekawa historia. Zauważyłam, że wiele podkładów lubi je podkreślać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nieprzezroczyste opakowanie to zuooooo!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie zwracałam na niego uwagi nigdy, wogóle tak teraz stwierdzam,że z Manhattanem nie miałam bliższej styczności.,..

    OdpowiedzUsuń
  23. skoro utrzymuje się 3 h bez przypudrowania to może i ja spróbuję bo moja strefa T świeci się okropnie:(

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie używałam tego podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Używałyście tego cudaka?

    Nie, ale mam podobny z MF i BARDZO jestem z niego zadowolona. Dla mnie to numer jeden ever, bo nigdy nie mogłam znaleźć na tyle jasnego, by wpasował się w moją twarz. Ten Twój będzie kolejny, już mnie zachęciłaś.

    Przez beznadziejną pompkę, która się zepsuła wyrzuciłabym masę podkładu.

    Kochana - to czysty chwyt marketingowy - dzięki temu jest większe prawdopodobieństwo, że zadowolony konsument kupi więcej opakowań ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja właśnie jestem na etapie poszukiwań, bo Kobo trochę mi się znudził, pomyślałam o Catrice, ale kiedy przeczytałam Twoją recenzję, jutro koniecznie muszę obadać go w Rossmannie, tylko nie wiem czy to dobry odcień dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  27. Kolor ładny - to jest najjaśniejszy z dostępnych czy jest coś bielszego? :)

    OdpowiedzUsuń
  28. wlasnie sie na niego czailam wiec idealnie trafilas z recenzja:) ,tylko jesli to jest najjasniejszy a ze mnie taki bladzioch to chyba nie znajde odcienia dla siebie a szkoda bo wydaje sie niezly:(

    OdpowiedzUsuń
  29. ja pozostaję przy minerałach. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam, ale dla mnie byłby raczej za ciemny

    OdpowiedzUsuń
  31. Przypomina mi trochę MaxFactor ;> Nie używałam tego nigdy, ale być może spróbuję, skoro tak zachwalasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zostałaś otagowona, jeśli masz ochotę zapraszam do zabawy http://makeuplista.blogspot.com/2012/02/tag-nigdy-nie-wychodze-z-domu-bez.html

    OdpowiedzUsuń
  33. Z tych trzech podkładów jakie pokazałaś ten jest dla mnie najładniejszy :) I cena nie jest odstraszająca ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kiedys mialam na niego ochote, pozniej o nim zapomnialam, teraz mam 4 podklady do wykonczenia i dzieki Twojej notce znowu sobie o nim przypomnialam i chyba go sobie kupie ;))

    OdpowiedzUsuń
  35. Ostatnio się zastanawiałam nad podkładem Manhattan. Z Twojego opisu wydaje się świetny. Muszę go sprawdzić na żywo. Obawiam się, że ten najjaśniejszy kolor może być dla mnie za ciemny...

    OdpowiedzUsuń
  36. chyba nigdy nie miałam kosmetyku tej firmy pomimo, że są ogólnie dostępne ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. wcześniej go jakoś nie widziałam, ale dzisiaj bliżej się przyjrzałam i faktycznie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Kusisz, kusisz :) Ale mam już kilka podkładów na wykończeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  39. to jest to nad czym ja ubolewam ... nie moge dobrać dla siebie idealnego podkładu ;/ niestety.
    każdy wydaje mi się być za ciemny to raz, a ponadto po dłuższym uzytkowaniu znajduję kolejne minusy poszczególnych podkładów. jesem w trakcie poszukiwania jak wiele innych dziewczyn :)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie znam, ale czytałam o nim pozytywne recenzje i Ty to w sumie potwierdzasz :)

    OdpowiedzUsuń
  41. nie używałam, ale na swatch'u wygląda bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. baaardzo go lubię! aczkolwiek stosuję go tylko latem!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...