Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

sobota, 28 stycznia 2012

Pędzle nie tylko dla artysty-malarza

Pędzle do makijażu nie należą do najtańszych. W wielu filmikach na YT i na wielu blogach mamy pełen przegląd firm i oferowanych przez nich akcesoriów. Taki pędzel do brwi, taki do kresek, ten do nakładania cieni, ten do rozcierania, ten do podkładu, a ten do pudru sypkiego... Do niedawna pędzle służyły mi tylko do malowania po kartce papieru. Podkład nakładałam łapką, cienie pacynkami, a puder puszkiem. I żyłam bez wydawania fortuny na profesjonalne pędzle.

O tym, co blogi robią z człowiekiem, wiadomo nie od dziś. W końcu i ja zapragnęłam mieć pędzle z prawdziwego zdarzenia. Ale wydatek rzędu kilkunastu- kilkudziesięciu złotych na byle pędzel wymaga z mojej strony pewnych przemyśleń... Przeglądając strony internetowe sieciówek odzieżowych, natrafiłam na pędzle oferowane przez H&M. Zaciekawiły mnie.
Pędzel do nakładania cieni
9,90 zł

Pędzel-kuleczka i pędzel do eyelinera
9,90 zł

Pędzel do pudru
14,90 zł

Pędzel do różu, pędzel do podkładu
14,90 zł

Zdjęcia pochodzą ze strony H&M
H&M ma w swojej ofercie także pędzel typu kabuki za 9,90 zł.

Z ciekawości kupiłam pędzel do nakładania cieni i ten podwójny do różu(pudru) i podkładu. O swoich wrażeniach napiszę za jakiś czas. Interesuje mnie, co wy myślicie o tych pędzlach. Czy warto je kupić? Czy lepiej odkładać pieniądze na coś "innego" (niekoniecznie to "inne" musi być "lepsze")? Czy takie pędzle to dla was tylko etap przejściowy?

51 komentarzy:

  1. najczęściej używam te do eyelinera i wykorzystuje od razu do cieni:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie, co te blogi robią z człowiekiem - teraz to Ty mnie kochana kusisz tymi pędzlami ;))
    Mnie do niedawna wystarczyły dwie rzeczy do makijażu - duży pędzelek bezfirmowy do pudru i ewentualnie pacynka kiepskiej jakości do cieni :D A teraz... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem to strata pieniedzy - chyba ze faktycznie ktos ma dziure w budzecie. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze lepiej zainwestowac w lepsze pedzle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu sie zgodze i nie zgodze zarazem :] ... co prawda z pedzlami h&m nie mialam do czynienia, ale np. na podstawie obrazkow u gory raczej bym sie na zaden z nich nie skusila... dla mnie ten pedzel do pudru, oraz to podkladu/rozu wygladaja juz na zdjeciach jak szczoty ryzowe (choc oczywiscie moge sie mylic, mowie tylko jak odbieram to wizualnie ;).
      NATOMIAST istnieja pedzle, ktore pomimo tego, ze sa tanie, sa bardzo dobre. Mam pare takich okazow z elf'a - kosztowaly $1-$3 a uzywam ich prawie codziennie od ponad roku i jestem zadowolona. Fakt, ze zaczynaja sie powoli rozklejac i nei beda to pedzle na cale zycie, ale hej - za taka cene nie zal wywalac i przeliczajac to na stosunek cena-uzycie wyszlam na ich kupnie mega dobrze :] Wiec nie ma reguly.

      Usuń
  4. moja siostra poluje na ten podwójny. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja czytałam że te z H&Mu wcale a wcale nie są złe - przynajmniej te do oczu :) Ja sobie zbieram na hakuro póki co ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kupiłam dwa pędzelki do cieni, zanim jeszcze barbarzyńsko podniesiono ich cenę - wcześniej kosztowały 4,90 zł.
    Uwielbiam je! Mam je od dawna, a nadal służą mi znakomicie, dobrze znoszą mycie.
    Żałuję, że nie kupiłam ich więcej po niższej cenie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nie chciałabym pędzli z H&M :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten do nakładania cieni i bardzo go lubię, a także ten podwójny do cieni, kulka po dłuższym użytkowaniu spisuje się średnio stała się tak jakby mniej puszysta. A cienka strona fajnie robi kreseczki cieniami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tylko jeden pędzelek z H&M już bardzo długo, ten dwustronny z kulką i do eyelinera i jest naprawdę dobry, świetnie znosi pranie, nie wypada mu włosie a kulka świetnie rozciera cienie. Nie wiem jak reszta:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten do nakładania cieni, kulkę/ścięty i do różu (pojedynczy, ze starszej serii), używam, jestem zadowolona. Choć wciąż myślę o profesjonalnym zestawie (:

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten podwójny i ten do cieni od dosyć dawna. Powiem Wam, że one wcale nie są takie złe jak na produkt za 10zł, podwójnego używam rzadko, ale ten do cieni siedzi sobie w moim zbiorze razem z innymi. Mam sporo pędzli, w tym 217 i uważam, że H&M do cieni całkiem dobrze sobie radzi i naprawdę dobrze je rozciera. Uważam, że stosunek ceny do jakości jest super. Pędzel jest miękki, a włoski są idealnie przycięte i "wycieniowane" :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawe i tanie! czekam na notkę! pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja już sobie nie wyobrażam makijażu bez pędzli... na początek dobre są pędzle Elite i For your beauty dostępne w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja sobie zbieram powolutku pędzle, na początku kupowałam 1-2 raz na kilka tygodni. zaczęłam od podstaw - pędzel do pudru/różu, pędzel języczkowy do cieni, kulka do cieni i do eyelinera. a potem dokupowałam kolejne, mam pędzle różnych marek - Maestro, Essence, LancrOne. jestem zadowolona póki co :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam 2 pierwsze i bardzo je lubię ;) Chociaż tej końcówki do eyelinera używam do rysowania kresek cieniami, a do eyelinera mam oddzielny z essence. Z tym, że ja kupowałam je za 5 zł, a tu widzę, że 2x drożej ;o

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam tylko pędzel po pudru i do różu, wszystkie inne są mi zbędne:)

    OdpowiedzUsuń
  17. to prawda blogowqnie mocno odbija sie na naszych potrzebach na poczatku chcialam miec wszsytko teraz podchodze z rozsadkiem i bez emocji :) jestem ciekawa tych pedzelkow wlyszalam dobre opinie a ceny bardzo przyzwoite:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam taki do cieni z H&M, ale mój kosztował 4,90 i nie jest zły. Wolę jednak ten z Essence

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam okazje się pobawić pędzelkami z H&M bo moja nastoletnia kuzynka je sobie kupiłam i te do oczu zrobiły na mnie pozytywne wrażenie, ale ten do podkładu już niezbyt

    OdpowiedzUsuń
  20. ja swoje pierwsze pędzelki (jeden języczkowy do cienie i do ust) kupiłam za jakieś kilka złotych w Rossmannie. potem była kulka Essence i zestaw Lancrone. ostatnio w łapki wpadł mi pędzel Hakuro i chciałabym mieć jeszcze kilka sztuk z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Blogi wyniszczają portfel człowieka! :) nie przyglądałam się nigdzie tym pędzelkom, raczej zbieram na coś "profesjonalnego", może nie MAC, ale polskie Hakuro? Jak na razie kupiłam sobie EcoTools`a do pudru i powiem tyle - warty swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na te do cieni to moze bym sie skusila, ale z wiekszych pedzli wole jednak cos sprawdzonego i dobrej jakosci. Mialam zestaw z allegro, po roku czasu rozwalil mi sie pedzel do pudru, mimo tego, ze te do oczu sa nadal swietne i uzywam ich codziennie. Teraz zainwestowalam w Maestro i mam nadzieje, ze posluzy mi dluzej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam pędzelek obustronny do eyelinera i kulkę i jestem bardzo zadowolona! :) Włosie jest miękkie, precyzyjne i nie zauważyłam żeby się jakoś odkształcało (używam go od listopada).
    Także jeżeli nie chcesz wydać dużo pieniędzy na pędzle to myślę, że możesz się skusić i wypróbować te z H&M, na pewno wszystkie nie będą super (ale w której firmie tak jest..).
    POzdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo ciekawe te pędzle, zwłaszcza ten kuleczka i do eyelinera, mam taki z sephory i bardzo go lubię ;) szukam jakiegoś dobrego do podkładu, te języczkowe jakoś trudno mi się posługiwać, zostawiaja smugi, ale tylko jeden mam w swojej kolekcji, myślę też że to kwestia wprawy :P

    OdpowiedzUsuń
  25. wpisałam komentarz i nie wiem czy się zapisał
    tak czy inaczej ciekawe pędzle oferuje H&M ;]

    OdpowiedzUsuń
  26. Te dooczne są całkiem niezłe;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mnie te pędzle, które pokazałaś wyglądają, jakby były mega twarde, brrr...! :D Sama mam pędzle z zestawu Mario Luigi i powiem tylko, że te do pudru i różu, to jakaś porażka była :D. Za to do cieni spisują się świetnie i mam je od jakichś dwóch lat ;). Jednak nie należą one do moich faworytów w kosmetyczce ;P. Ze swojej strony jednak polecam pędzle np. Hakuro! Są tanie i dość dobre, mają wiele duplikatów znanych i drogich firm (jak np. MAC). Wiadomo, że nie są dokładnie takie same, ale generalnie są naprawdę ok i można ich używać! :) Polecam również Inglota! To już wydatek nieco większy, ale uważam, że warto kupić pędzelek kulkowy czy ten taki puchaty do rozcierania (wbrew pozorom można o niego dbać tak, żeby się nie rozczapierzał :P). No i pędzelki z Essence też są niczego sobie!

    OdpowiedzUsuń
  28. Według mnie na zdjęciu wyglądają solidnie i bardzo ładnie - na tyle, że warto się nimi zainteresować... tyle że w punkcie stacjonarnym [niestety - wiadomo, jak to jest ze zdjęciami produktów, czasem chodzą i zawodzą :]
    Trzeba obadać, pomacać, powąchać, powciskać, popaćkać, powyginać, pogładzić i wykonać jeszcze masę różnych innych niezbędnych rzeczy w celu postawienia prawidłowej diagnozy.

    Ja mam już czwarty rok [od marca 2008] zestaw pędzli Erdesa i bardzo ale to bardzo jestem z niego zadowolona. Wspomnę o nich wkrótce u siebie, bo warto zwrócić na nie uwagę. Nie mam pojęcia ile mogły kosztować, bo je dostałam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam ale słyszałam trochę dobrego;)

    OdpowiedzUsuń
  30. nie widziałam ich w H&M, a szkoda!

    OdpowiedzUsuń
  31. też za sprawą blogów zainwestowałam w pędzle :D kupiłam Hakuro, ale mam też kilka tanich z Essence i jestem zadowolona ;) o tych z H&M nic nie słyszałam, ale czasem zdarzają się perełki na ich kosmetycznym dziale, więc kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja mam ten podwójny, kuleczkę i linera, i myślę, że to świetny pędzelek. Codziennie z niego korzystam już od ponad pół roku i jeszcze mi chłopak ani jednego włoska nie stracił :) Tym do linera spokojnie maluję sobie na oku kreskę cieniem i jestem zadowolona :) Jedyny minus to taki, że pędzelek musi leżeć, bo nie można postawić go na żadnym końcu, bo się wtedy zdeformuje :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Narzędzia są ważne i warto w nie inwestować, zwłaszcza że mogą starczyć na lata. Co oczywiście nie znaczy, że tanie zawsze jest gorsze. Sama chętnie wypróbowałabym te pędzle w akcji, ale na razie jestem usatysfakcjonowana swoimi zbiorami. Daj znać, jak Ci się z nimi żyje. I bądź cierpliwa - gust się wyrabia.

    OdpowiedzUsuń
  34. Daj znać jak sprawuje się ten do pokładu :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie miałam jeszcze żadnego pędzelka z H&M, ale z tego co słyszałam są całkiem niezłe :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ciekawie wyglądają te pędzelki, ale jakość pewno nie najlepsza;/

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam ten do cieni i do eyelinera (używam go do brwi) i uważam, że są bardzo dobre jak za takie pieniądze. W sumie to dzięki bloggerkom te 2 pędzle H&M stały się tak popularne. Ich pierwsza cena to 4,99 (ja jeszcze po tyle kupowałam) później jak wzrosła sprzedaż to cena podskoczyła.
    Ten do cieni jest wyjątkowo miękki i naprawdę dobrze nakłada cienie.
    Podwójny niestety szybko się rozkleja (ciężko go suszyć tak, żeby woda się nie dostała do skuwki), ale dobrze się spisuje.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja mam dwa pierwsze do cieni i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  39. kurna nie wiedzialam ze h&m ma tez pedzle do makijazu musze sprobowac....
    zapraszam do mnie http://bogginka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Raczej bym się nie skusiła. Z pędzli póki co używam:
    1. Maestro
    2. E.L.F. (naprawdę mają nienajgorsze pędzelki za fajną kasę!)
    3. Essence - do różu i kuleczka. Ten do różu jest niezastąpiony :D

    kusi mnie rzecz jasna słynny MACowy do blendowania (choć mam jego "bliźniaka" z Maestro), kuszą mnie pędzle RT...
    Pewnie niedługo upoluję coś z Sephory, bo widziałam tam wyprzedaże ^^

    OdpowiedzUsuń
  41. skusiłam się jak wiesZ:P

    Są plusy i minusy:) za taką cene raczej WARTO

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam ten pędzelek dwustronny do eyelinera. Kiedy go kupowałam był chyba najcieńszym pędzelkiem do rysowania kresek, ale mimo nowości ciągle go doceniam :) Aktualnie szukam dobrego pędzla do różu, ehhh...

    OdpowiedzUsuń
  43. ja mam ten dwustronny do pudru i podkładu ale jak dla mnie tragedia ;/

    OdpowiedzUsuń
  44. Pędzel pierwszy - do cieni jest bardzo miękki i świetnie się nadaje do rozcierania, delikatne naturalne włosie jest przycięte w idealny kształt. Dwustronny z kulką i sciętym do eyelinera też byłby w porządku, gdyby po miesiącu używania nie odpadła skuwka tej ściętej części... może trafiłam na wadliwy egzemplarz. Pozostałe, większe pędzle są moim zdaniem stratą pieniędzy, lepiej kupić coś porządnego, np Inglota, Maestro itp, co posłuży przez lata. Do tego nie polecam pędzli dwustronnych, są kłopotliwe w przechowywaniu i czyszczeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety u mnie też skuwka odpadła i z jednego pędzelka zrobiły się dwa ;) Nie chce mi się naprawiać, bo tak jest nawet wygodnie (chociaż mało estetycznie).
      Ale mimo to akurat ten pędzelek lubię, kulkę średnio, ale ścięty jest fajny :)

      Usuń
  45. Skośny pędzelek z H&M (ten podwójny, z kulką na drugim końcu) to najlepszy pędzel do linera jaki mam :) Jest idealny.

    OdpowiedzUsuń
  46. Z H&M pędzelek do cieni jest boski ! Idealny do rozcierania bo odpowiednio przycięty :) Mam podobny z Sephory (nieco cieńszy) i nie spisuje się tak dobrze jak ten z H&M za 9,90 zł, bo niestety drapie. Zdecydowanie polecam, pędzelek jest mięciutki, puszysty nie gubi włosków, przyjazny dla oczu.
    Dla dziewczyn z Pzn > w Marcelinie w H&M było dzisiaj ze 30 tych pędzelków, chyba nikt się nimi nie interesował :D Ja wzięłam początkowo jeden ale po kilkudniowych, intensywnych testach dokupiłam dziś jeszcze trzy :D
    Jeszcze raz polecam bo za tą cenę drugiej takiej jakości nie znajdziemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja mam od roku ten skośny ( z drugiej strony była kuleczka która odczepiłam bo była do niczego) i nawet nie planuje zakupu innego pędzelka do eyelinera. Jest idealnie ścięty i cieniutki (czego nie powiedziałabym o słynnym pędzelku z essence) używam go codziennie, maltretuje go płynem do naczyń (zwykle nie chce mi sie męczyć jakims szamponem, żelowy eyeliner cięzko schodzi) i nie wyleciał z niego ani włosek :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...