Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

sobota, 14 stycznia 2012

Nieudany ratunek dla suchych dłoni. Nivea SOS balsam do rąk

Nie od dziś wiecie, że mam problem z suchymi knykciami- wspominam o tym przy każdej nadarzającej się okazji. Krem do rąk to kosmetyk, który musi być w mojej torebce. Przy sobie noszę zazwyczaj taki specyfik, który nie zostawia tłustej warstwy- lekki i szybko nawilżający. W domu, szczególnie na noc, smaruję się bardziej treściwymi kremami. Od zawsze marzę jednak o tym, że jakaś firma stworzy wreszcie produkt silnie pielęgnujący, a jednocześnie w miarę lekki. Myślałam, że może Nivea sprosta moim oczekiwaniom. No cóż...

Chyba tym, co ostatecznie skłoniło mnie do zakupu, było opakowanie. Krem jest malutki, ma zaledwie 50 ml. Pomyślałam, że idealnie nada się do torebki. Niestety opakowanie okazało się zmorą (patrz: zdjęcie). Dziurka jest tak mała, a krem tak gęsty, że wyciskanie go jest prawdziwą mordęgą. Moja tubka wygląda, jakby los jej wyjątkowo nie kochał.

Krem ma tak tępą konsystencję, że rozprowadza się go na dłoniach mniej więcej jak plastelinę. Koszmar, nigdy nie miałam takiego kremu. Muszę jednak powiedzieć, że na obie dłonie wystarczy małe ziarenko wielkości ziarenka kukurydzy (jak oczywiście cokolwiek się wyciśnie i uda rozprowadzić). Niestety krem zostawia nieprzyjemną warstwę.

Pielęgnacyjnie także leży. Producent wspomina coś o łagodzeniu- toż to największa bzdura jaką w życiu słyszałam. Działanie jest odwrotne- podrażnia nie łagodzi! Dawno mnie tak dłonie nie piekły. Wygładzenie jest naprawdę minimalne.

Moim zdaniem- bubel. Jedyne co mi się w nim podoba to zapach: pomieszanie klasycznego kremu Nivea z czymś lekko owocowym.
Skład
Cena: ok 10 zł/50 ml
Dostępność: Rossmann, Natura, Super-Pharm, markety i inne drogerie
Ocena: 2/5

38 komentarzy:

  1. dla moich dłoni najlepszy był zielony krem z biedrony.
    niezłe było też kozie mleko z ziai, ale to nie do końca to

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy mnie jakoś nie ciągnęło w stronę kremów do rąk Nivei, podobnie jak Dove z resztą. Od siebie mogę Ci jedynie gorąco polecić krem Neutogeny, dla mnie bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam nigdy kremów do rąk tej marki. teraz używam eveline, skusiłam się na promocję - była jakiś czas temu w rossmannie.

    mówisz, że wygląda jak ''los jej wyjątkowo nie kochał''? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie znalazłam jeszcze dobrego kremu :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj :( To już wiem by go nie kupować.

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurczę...zawsze miałam zaufanie do nivei
    ...zawsze mi się wydawało że tam bubla się nie znajdzie....

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten krem i dla mnie ok, poniewaz nie mam problemow z dlonmi i nie potrzebuje dobrze nawilzajacego kremu ;) I faktycznie krem jest bardzo gesty i ciezko jest go wycisnac z tubki

    OdpowiedzUsuń
  8. Z takich maleństw, w które warto zainwestować polecam Neutrogenę :) Nivea dla mnie jest od kremu uniwersalnego tylko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi też ten krem niczego specjalnego z dłońmi nie zrobił, zdecydowanie wolę inne:)

    OdpowiedzUsuń
  10. to już wiem czego nie kupować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. krem do rąk to podstawa ! :) z takich skoncentrowanych silnie kremów moja koleżanka miała kiedyś jakiś z Neutrogeny i był bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam, kusił mnie to czasu Twojej opinii, juz mi przeszło dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. oj widzę, że słabiutki... pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja w ogóle nie lubię kosmetyków nivei

    OdpowiedzUsuń
  15. dla mnie też bubel- już lepiej ziaja nawilża choć na krótko

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie za wysoka ta ocena;/ A zapach to rzeczywiście chyba nie najważniejsza rzecz przy doborze kosmetyków;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miała go moja mama i też narzekała na tubkę:p a kilka kosmetyków Mariza będzie u mnie do wygrania:) jak już konkurs się zakończy, to zorganizuję małe rozdanie z ich kosmetykami:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też mam często ten problem- krem zamiast łagodzić zaognia podrażnienia skóry dłoni.
    Próbowałaś może kremu Polleny Ewy? Można go kupić w Naturach, jest w maleńkich tubkach, mi bardzo pomógł.

    OdpowiedzUsuń
  19. dobrze wiedzieć bo myślałam nad nim :)

    OdpowiedzUsuń
  20. oj, chyba nie zdecyduję się na kupno tego kremu...

    OdpowiedzUsuń
  21. Z Nivea to mam jedynie stary, niezawodny niebieski krem i używam go do ust na noc. Dobrze wiedzieć, co omijać ;) Zrestzą, mnie by cena wystarczająco odstraszyła.

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, ja także szukam dobrego kremu do rąk.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dzięki! Będę go omijać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A mi on w tamtym roku uratował ręce ;d

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie przepadam na Nivea głównie za specyficzny zapach produktów więc w dalszym ciągu będę unikać:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedyś miałam krem do rąk z Nivea i niezbyt był dobry

    OdpowiedzUsuń
  27. szkoda, że słaby produkt ;(
    zapraszam do mnie :3

    OdpowiedzUsuń
  28. W którym miejscu ma być stoisko Flormaru, bo pisałaś na innym blogu że mają otworzyć?

    OdpowiedzUsuń
  29. Słyszałam, że kremy do rąk z firmy Kamil są dobre

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Mnie ten krem bardzo służy. Owszem, jest dość gęsty, ale sprawnymi i szybkimi ruchami bez problemu go rozprowadzam w chwilę. Nawilżenie i odżywienie również u mnie na wysokim poziomie :)) A tubka wygląda podobnie, cała pomięta!

    OdpowiedzUsuń
  31. zapraszam do odpowiedzi na serialowy TAG :)
    http://duzaatakamala.blogspot.com/2012/01/tag-nasze-ulubione-seriale.html

    OdpowiedzUsuń
  32. dla mnie ten krem pielęgnacyjnie był w porządku - tubka faktycznie beznadziejna.

    OdpowiedzUsuń
  33. nie ma sprawy - tag nie zając :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Moja mama ma ten krem i jest zadowolona, smarowałam nim dłonie i też zwróciłam uwagę na koszmarne wyciskanie... Prawdziwa katorga. Może spróbuj Isany z 5% Urea albo Neutrogeny:). Moje dłonie nie są wymagające, często je smaruję i w sumie te dwa kremy lubię najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  35. Moje dłonie jakoś niespecjalnie lubią kremy Nivea ;) Wolą np. Garnier :P

    OdpowiedzUsuń
  36. oj tego kremu nie miałam ale polecam Garnier -regenerujący krem do rąk, z moimi rączkami zdziałał cuda, jeśli masz ochotę to możesz poczytać o nim tutaj: http://mayasmum.blogspot.com/2012/01/10-garnier-regenerujacy-krem-do-rak.html pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  37. ja już od dawna głośno polecam Kamill http://cosasyminimas.blogspot.com/2011/12/na-donie.html tez mam wieczny problem i ciagle poszukuje faktycznie dzialajacych nowosci ..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...