Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Małe szuru- buru nie jest złe. Mincer Delikatny Peeling z ekstraktem z moreli

Moja pielęgnacja cery do niedawna opierała się tylko na dwóch (no, góra trzech kosmetykach- kremie, czymś do zmywania makijażu i do oczyszczania. Gdy zaczęłam się zagłębiać w blogowy świat, zobaczyłam, że dziewczyny sobie nie żałują i na twarz kładą różne specyfiki- serum, maseczki, peelingi i inne takie.

Nie jestem specjalistką jeżeli chodzi o peelingi do twarzy. Po prostu uważałam, że nie są mi potrzebne. Niestety od długiego czasu walczę ze złażącą skórą z nosa i nie bardzo wiedziałam, co mam poradzić na tę przypadłość. Nawilżałam dziada na wszystkie możliwe sposoby aż w końcu poddałam się- jak nie chcesz po dobroci, to będzie siłą. Przy okazji zakupów w jednej z drogerii zdecydowałam się na delikatny peeling morelowy Mincer, bo przypomniało mi się, że swego czasu furorę robił peeling St. Ives z morelą właśnie.

Peeling ma konsystencję gęstego kremu kremu, takiego trochę bardziej "treściwego". W tym kremie zanurzone są naprawdę maleńkie, ale bardzo dobrze ścierające drobinki. I co więcej jest ich naprawdę sporo. Zawsze mam problem, czy lepszy jest peeling mechaniczny czy enzymatyczny- bardzo boję się, że mechaniczny będzie zbyt inwazyjny. Mincer bardzo mnie zaskoczył- bo ściera świetnie nie podrażniając przy tym twarzy.
Aby dobrze oczyścić twarz wystarczą zaledwie 2, no góra 3 minuty peelingu. Po zmyciu mazi twarz jest nie do poznania- oczyszczona, promienna, po suchych skórkach nie ma śladu. Peeling nie wysusza, wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że dodatkowo "chroni" skórę.
Używanie peelingu zdecydowanie uprzyjemnia zapach- morelowego jogurtu :)
Ubolewam nad tym, że jest dostępny jedynie w saszetkach. Jedna saszetka (czyli 15 ml) wystarcza na 4 użycia.

Skład: Aqua, Stearyl Alcohol (and) Steareth-7 (and) Steareth-10, Paraffinum Liquidum, Isopropyl Myristate, Caprylic/Capric Trigliceryde, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Polyethylene, Jojoba (Buxus Chinensis) Oil, Shea Butter (Butyrospermum Parkii), Aqua (and) Propylene Glycol (and) Calendula Officinalis Extract, Cocamidopropyl Betaine, Apricot (Prunus Armenica) Fruit Extract, Panthenol, Allantoin, PEG-8 (and) Tocopherol (and) Ascorbyl Palmitate (and) Ascorbic Acid, Carbomer, Triethanolamine, Imidazolidinyl Urea, Ethylparaben, Propylparaben, Methylparaben, Parfum, Linalool 
Świetny peeling w przystępnej cenie. Polecam.
Cena: ok. 3 zł/15 ml
Dostępność: Drogerie Natura, Drogerie Jasmin
Ocena: 5/5

29 komentarzy:

  1. tez mam problem z suchymi skórkami, musze wyprobowac:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wszelkie peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy. Ja aktualnie używam morelowego z Sorai i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  4. wydaje się być bardzo fajny, żałuję tylko że nie miałam okazji wypróbować wspomnianego morelowego St.Ives :( Miałabym chociaż porównanie z obecną morelową Sorayą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy :) Ja bardzo lubię typowe 'zdzieracze' martwego naskórka, czyli gruboziarniste peelingi - tylko po nich moja skóra jest dobrze oczyszczona :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem ci szczerze ze pierwszy raz go widzę ale na pewno wypróbuje i jeszcze ten zapach jogurtu morelowego hmmm:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety za bardzo nie moge sobie pozwolic na tego typu peelingi i wiem, ze zdradzieckie sa dla mnie takie drobinki....Czasami dam sie przekonac do uzycia na inne partie ciala:)
    Nie powiem, ze zapach mnie nie kusi ale narazie jest poza moim zasiegiem i forma saszetek nie bardzo trafia w moje potrzeby;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam zamiar jutro zorbić ten peeling ponownie, bo została mi jeszcze jedna saszetka ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja tez mam klopot ze schodzacym naskorkiem z okolic nosa, chyba wyprobuje ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo podobnie wygląda peeling z st.ives o którym z resztą wspomniałaś (już bodajże niedostępny) i z soraya (dostępny). ja niedługo będę pisać na swoim blogu o tym z st.ives od dawna się z nim nie rozstaję, dodatkowo jest mega wydajny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kosmetyki Mincer są mi jeszcze nieznane, ale saszetkę z chęcią wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam maseczki Mincer, peeling tez widzialam i teraz wiem, ze musze go wziac i przetestowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja lubię różne fajne rzeczy na siebie kłaść :D
    czekam na oryginalny komentarz :D :) pOzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Przy okazji zajrzę do Natury i go obadam :D Znów kolejny kosmetyk do przetestowania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi bardzo ciekawie szkoda ze w Stanach nie widze go a moze musze sprobowac inne sklepy hummm
    Zapraszam do mnie. A moze chcesz sie poobserwowac?
    http://iwonkaxox.blogspot.com/
    http://iwonka007.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam kosmetyki z morelą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja lubię mocne ścieraki, ulubieńcem jest korund kosmetyczny, który można dodać do każdego żelu do mycia twarzy :D
    a peelingi są bardzo, bardzo ważne :) bo zrogowaciała warstwa naskórka tworzy barierę dla składników aktywnych z innych kosmetyków, po za tym regularnie złuszczany naskórek sprawia,że nasza cera jest promienna i świeża :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Zachęciłaś mnie do wypróbowania tego kosmetyku xD
    Zapraszam do mnie i do Galaxy ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. Na pewno wypróbuję, cena przystepna i ogólnie chyba na plus :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak gdzieś znajdę ten peeling, to na pewno wypróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. calkiem fajny i kurde taniuśki, nie spotkałam się z nim jeszcze ale chyba warto się rozejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. obecnie mam brzoskwiniowy z sorayi i go uwielbiam sądzę że na ten też przyjdzie pora - wolę peelingi w tubach słoiczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. moja twarz bez peelingów nie może funkcjonować :) obecnie ukochałąm sobie peeling z bielendy seri prof z jojobem świetnie na mnie działa :)

    OdpowiedzUsuń
  24. powiem szczerze, ze nigdy nie uzywalam peelingu do twarzy, jedynie do ciala ;) Na twarz to jedynie maseczki stosuje i to rzadko tez. Ale przy zimie teraz chyba zaczne czesciej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo ciekawy, faktycznie szkoda, że tylko w takich saszetkach:(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...