Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

czwartek, 12 stycznia 2012

Bo kolejka była długaaaa. H&M Lipgloss by Divided Cherry Lips

Lubicie stać w kolejkach? Ja za tym nie przepadam. Zwłaszcza, że gdy sterczę tak z tymi zakupami, nudzi mi się niesamowicie i zaczynam szukać sobie zajęcia. Jakiś diabeł wymyślił słodycze przy kasach w markecie i chyba ten sam jest odpowiedzialny za wieszak z kosmetykami w sieciowej odzieżówce H&M. A jak wisi, to czemu nie obejrzeć :D? Kolejka posuwała się dość wolno, dlatego też zrobiłam gruntowny przegląd wieszaczków. Gmerałam wśród jakichś lakierów i błyszczyków. Nagle w ręce wpadł mi on- mały, niepozorny gadżet w kolorze czerwonym za całe 4,90. Stwierdziłam, że właściwie to mi się podoba i chyba nawet nie mam takiego koloru w swojej kolekcji. I tak oto dałam się zrobić specjalistom od sprzedaży.

Błyszczyk w opakowaniu ma wściekły malinowoczerwony kolor. Lubię taką wściekliznę, ale nie spodziewałam się, że tak tani błyszczyk będzie mocno kryjący. Moje przypuszczenia okazały się słuszne. Błyszczyk jest bardzo delikatny, czerwonego pigmentu ma bardzo mało. Wygląda dość naturalnie. Myślę, że będzie to dobra opcja dla dziewczyn, które dopiero zaczynają z czerwienią i chcą wypróbować ten kolor na sobie. Polubiłam się z nim i ostatnio często gości w moim dziennym makijażu.

Błyszczyk ma rzadką konsystencję. Zdziwiłam się, bo spodziewałam się raczej gęstego, lepiącego kleju. Tymczasem ten maluch nie skleja nawet kącików ust- naprawdę duży wyczyn, jak na błyszczyk za 5 zł. Ponadto używanie jest uprzyjemnione chemicznym, ale dość przyjemnym wiśniowym zapachem (dostępna jest jeszcze bezbarwna wersja waniliowa)

Na razie nieźle, prawda? To teraz rozpocznę moją ukochaną część, czyli marudzenie. Błyszczyk jest bardzo nietrwały, znika po 15 minutach. Jasne, za 5 zł nie ma co liczyć na 24-godzinną trwałość, ale miałam nadzieję, że nie będę musiała go non stop poprawiać.
Drugą kwestią, do której się doczepię jest opakowanie. Nie jest najlepiej wykonane. Aplikator jest bardzo tandetny (ma przerwę między plastikiem a gąbeczką i łatwo sobie przejechać twardym plastikiem po ustach). Ponadto po zakręceniu błyszczyk wylewa się- nie radzę go wkładać do kieszeni, pobrudzi ją.

Czy polecam- nie, wolę dołożyć kilka złotych i kupić lepszy błyszczyk. Ten to tylko taki zapychacz zakupów.

Skład: Polybutene, Mineral Oil, Tridecyl Trimellitate, Beeswax, Butylene/Ethylene/Styrene Copolymer, Ethylene/Propylene/Styrene Copolymer, Silica Dimethyl Silyate, Ozokerite, Fragrance, Tocopheryl Acecate, Propylparaben, Limonene, Red 6 (Cl 15850), Titanium Dioxide (Cl 77891), Red 7 (Cl 15850), Yellow 6 (Cl 15985).

Cena: 4,90 zł/4 ml
Dostępność: H&M
Ocena: 3/5

40 komentarzy:

  1. ładnie wygląda na ustach, ale raczej się na niego nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem ładny efekt na ustach ;) Ale skoro nie polecasz to nie kupię... zresztą nie mam H&Mu u siebie i nie potrzebuję kolejnego błyszczyka

      Usuń
  2. Jak dobrze, że ja nie lubię błyszczyków :P A za 5 zł można kupić pomadkę Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie, jak taki marny to nie chcę ;) Ale kolor ładnie wygląda ;)
    Oj, ja nienawidzę kolejek! W ogóle nienawidzę zakupów w sieciówkach, te tłumy przepychających się kobiet, brrr. Może dlatego częściej zamawiam z sieci... :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nienawidzę kolejek!!!
    Nie lubię błyszczyków które nie dają koloru chociaż ten wygląda naturalnie ale jakoś nie przepadam za takimi też wolę dołożyć i kupić chociażby ten z essence za 8zł:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię takich bubelków, ale przed zakupem często się nie wie, że ten błyszczyk/ pomadka/ lakier też taki jest :P
    A spece od reklamy osiągnęli swój cel

    OdpowiedzUsuń
  6. rzeczywiście trwałość żadna, mam taki jeden :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Czego się tu spodziewać po wyrobach kosmetycznych sklepów odzieżowych. ;-) Swoją drogą w życiu bym nie przypuszczała, że można kupić kosmetyki w odzieżówkach. Za rzadko chyba zaglądam do niektórych sklepów...

    OdpowiedzUsuń
  8. ja błyszczyków z H&M nie lubię właśnie przez ten brak trwałości, ale kiedyś trafiłam na jeden, który tak cudownie pachnie (arbuzem), że i tak często go używam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hej. :) zapraszam na mój nowy blog dot. lakierów i innych kosmetyków do paznokci: http://kkamilaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze wiedzieć że nie jest ciekawy,ale na ustach ładnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo naturalny. Też miałam błyszczyk z H&M tylko trochę się kleił dlatego za bardzo go nie polubiłam

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam kiedyś błyszczyk z H&M w małym puzdereczku w kształcie muffinki ( wzięłam go właśnie ze względu na to słodkie opakowanie )-musiałam nieźle się namachać, by go wydobyć...i strasznie ciężko nakładało się go na usta, zostawał na palcu-dlatego już nie kupię żadnego błyszczyku w H&M.

    OdpowiedzUsuń
  13. podoba mi się, ostatnio lubię takie półtransparentne twory na ustach. w moim h&m jest bardzo mało kosmetyków :<

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nie za bardzo lubię kosmetyki z H&M :)
    I chyba się do nich nie przekonam :)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię błyszczyki z H&M :) też jak stoję w kolejce zawsze coś jeszcze capnę przy kasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. O! A ja będę - widzę - jedyna :)
    Wiem, że nie polecasz, wiem, że Dziewczyny wyżej też go ochrzaniają, ale mi się, dziad jeden, spodobał z trzech powodów [nawet jeśli nie lubię błyszczyków]:
    1) wiśniowy zapach
    2) ładnie wygląda na Twoich ustach
    3) niewygórowana cena
    Jedyne co mnie odstrasza od zakupu to opakowanie: u mnie - na bank w pozycji poziomej, zmarnowałby się przez to wyciekanie i wszystko zababrał.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam wielu kosmetyków z H&M (głównie chyba jakieś lakiery do paznokci), ale ostatnio zachwyciłam się ich pędzelkiem kupionym bodajże za 10zł. Jest naprawdę dobrej jakości (w stosunku do ceny) i świetnie się nim blenduje cienie. A mam porównanie do pędzli Sephora, Maestro Hakuro i sławnego MACa 217.

    OdpowiedzUsuń
  18. zależy na jakie opakowanie się trafi - moja mama jest fanką tych błyszczyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też zawsze szperam szczególnie w tych balsamach w słoiczkach. Mają takie ładne opakowania!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo fajny, przyjemny kolorek;)

    OdpowiedzUsuń
  21. ładny kolorek taki sorbetowy!

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda całkiem ładnie, z rok temu skusiłam się na taki błyszczyk za 4,90zł tylko, że czerwony z niebieską nakrętką. Chyba już ich nie ma ale jest dosyć dobrze napigmentowany, nie spodziewałam się tego:). H&M ma dobry sposób na klientki... :D

    OdpowiedzUsuń
  23. 4,90 ;o ? ladny kolor, ale ja wole szminki :>

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja zazwyczaj stojąc w kolejce w H&M zamykam oczy ;) Bo inaczej wszystko dookoła kusi!

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolejki to przekleństwo. Zawsze będąc w spożywczym np. nabieram ochoty na tic taki, batonika albo coś. Dlatego zawsze ustawiam się w najkrótszej kolejce i gapię się przed siebie albo bawię się telefonem ;))

    OdpowiedzUsuń
  26. Też nienawidzę kolejek, zawsze po drodze znajdzie się jakiś produkt, który kupię pod wpływem chwili i potem żałuję xD

    OdpowiedzUsuń
  27. jak na mój gust to taki bubelek skoro tylko 15 min wytrzymuje, dla mnie nie byłoby sensu go nawet używać

    OdpowiedzUsuń
  28. srednia jakosc ale kolor ladny

    pozdrawiam i zapraszam do siebie

    www.mon-papillons.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam taki sam i mam dokładnie taki sam pogląd, jak Ty:) Jedno tylko, mi się po czterech używaniach kąpletnie rozwalił aplikator:)
    Zapraszam na mojego czesko-polskiego beauty bloga:
    http://beautyyapona.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam go kiedyś ale jest taki se

    OdpowiedzUsuń
  31. hehe ja mam taki bezbarwny o zapachu wanilii dla mnie bomba :) a cena kusząca :) pozdrawiam z wietrznej Warszawy;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam kiedyś błyszczyk z h&m, straaaasznie się kleił :D

    OdpowiedzUsuń
  33. ja też zawsze przeglądam te wieszaczki koło kas, ale rzadko mnie coś kusi. kosmetyki kojarzą mi się z gazetowymi dodatkami, a te wspominam z dzieciństwa i niech wspomnieniem zostaną :) chociaż kolory lakierów mają czasami ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  34. mnie nie kusza bo wygladaja srednio. a stanie w kolejce jest nudne, powinni posiadac jakies gazety do poczytania;)

    OdpowiedzUsuń
  35. haha.. nie będę oszukiwać- lubię jak zaczynasz marudzić:D

    OdpowiedzUsuń
  36. No, ja ostatnio podczas długiej kolejki prawie sie skusiłam na kolejne lakiery... Ale wygrałam i sie nie skusiłam..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...