Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Traktat o białej wazelinie. Ziaja Wazelina biała

Jako maniak pielęgnacji ust, ciągle szukam coraz to nowych produktów natłuszczających/nawilżających/odżywczych (niepotrzebne skreślić). Niemal codziennie przekopuję Wizaż w poszukiwaniu ideału. Gdy zobaczyłam opinie o zwyczajnej, białej wazelinie Ziaji nie wahałam się ani chwili.

Lubię pachnące cuda do ust, najlepiej jeszcze w sztyfcie, ale czytając opinie o cudach zdziałanych zwykła wazeliną postanowiłam dać szansę Ziaji.

I co? No, cóż, zwykły natłuszczacz, nic więcej. Jeżeli ktoś oczekuje nawilżenia i odżywienia ust- przykro mi, ale to ślepa uliczka. Natomiast na chłodniejsze dni w celu ochrony przed pękaniem ust jest idealna. Zostawia tłustą, dość ciężką warstwę, która znakomicie chroni wargi przed spierzchnięciem.
Ziaja uratowała także nie raz mój zakatarzony nos. Co prawda był potem zapchany, ale przynajmniej nie świecił czerwienią, jak nos renifera Rudolfa.
Zdecydowanym plusem jest uniwersalność wazeliny-  oprócz nosa i ust stosowałam ją także... w celu ujarzmienia brwi. Można więc powiedzieć, że jest to kosmetyk uniwersalny.

Plusem jest dostępność- była w prawie każdej aptece i drogerii, które odwiedziłam. Z dostępnością zapachowych wazelin było krucho, Ziaja była wszędzie.

Największym minusem jest zapach- identyczny, jaki mają wkłady do zniczy.

Ta wazelina cudów nie zdziała. To bardzo uniwersalny kosmetyk, ale fajerwerków nie było.

Cena: 3 zł/30 g
Dostępność: apteki, drogerie, markety
Ocena: 4-/5

54 komentarze:

  1. nie lubię wazelin, są dla mnie za tłuste.

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie używałam wazeliny i chyba dobrze ;d Zresztą trzeba by było nakładać palcami, czego nie lubię...

    Ale słyszałam kiedyś, że jak posmaruje się wazeliną, a potem spryska perfumami to będą one trwalsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją chociaż jeśli chodzi o nawilżanie wyparła ją maść z witA, też używam jej do układania brwi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tą wazelinę, ale stosuję ją sporadycznie. Zapach jest beznadziejny, faktycznie jak wkład do zniczy...
    Działaniem nie powala, wolę Carmex lub Rosebud.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli chodzi o usta to polecam pomadke bebe young care, cała reszta przy niej wypada blado. Wazelinę natomiasto stosuję do smarowania pieskowi łapek, gdy jest mróz na dworze. Na ustach bardzo szybko wysychała i robiła się skorupa

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię tę wazelinę. Nieraz sprawdziła się lepiej niż markowe nawilżacze do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wolę carmexy i tissane :P wazelina u mnie na łokcie jak mocno suche:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam najczęściej do łokci i kolan i daje rade.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wazelina zawsze się może przydać więc za te 3zł watro ją mieć w torebce.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja na razie używam kremu czekoladowego z oriflame, jeśli miała bym coś o nim powiedzieć to działa jak ta wazelina ale ma ładniejszy zapach.

    OdpowiedzUsuń
  11. wolę sztyfty niż takie słoiczki

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja kiedyś,
    ale naprawdę bardzo kiedyś, w wieku wczesno młodociano-dziecięcym - z wazeliny robiłam maści domowej produkcji [wszystko, cokolwiek miałoby to znaczyć] zawsze chciałam być laborantem.

    ...

    Ha - wiedziałam, że w najbliższym czasie jednak napiszesz jakiś traktat... nie miałam ku temu jakichś istotnych przesłanek, po prostu to słowo padło już wcześniej w jednej z Twoich notek^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używałam jej nigdy. Za to jak moje usta wymagają ratunku , a tak jest często sięgam po maść ochronną z wit. A jest rewelacyjna , polecam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie używałam, ale może się skuszę :)
    Nieźle opisałaś zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  15. tak dobrze napisane uniwersalny kosmetyk, ja stosuje do butow, a Ty do ust no niezle...

    OdpowiedzUsuń
  16. wazelina jest ok ale krótko trzyma się na ustach. obserwuję i zapraszam do siebie:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio prawie ją kupiłam w aptece, ale teraz raczej tego nie zrobię ;) Z pomadek polecam sztyfty Neutrogeny, ale przede mną jeszcze Tisane i Carmexy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie lubię wazeliny, ściera się dość szybko z moich ust :|

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja tam ją lubię:) smaruję nią usta codziennie na noc, i absolutnie nie wyczuwam zapachu wkładu do zniczy, dla mnie jest zwyczajnie bezzapachowa..

    OdpowiedzUsuń
  20. Wazelinę stosuję zawsze na skórki wokół paznokci przed użyciem zmywacza. Kiedyś wysychały mi strasznie, a teraz chyba dzięki tłustej ochronnej warstwie odzyskały życie ;) Tania rzecz a taki miły efekt.

    OdpowiedzUsuń
  21. Flos lek ma fajną wazelinę i występuje w różnych smakach: czekolada, róża, poziomka i kilka innych. :-)
    Ogólnie lubię tego typu kosmetyki za działanie, bo jest ok, ale coś czego nie lubię najbardziej - że trzeba dłubać w niej paluchem. :(

    OdpowiedzUsuń
  22. ta wazelina na ustach osiada się niczym galaretka. Słabo nawilża i nie natłuszcza ...

    OdpowiedzUsuń
  23. ja lubie wazelinke ale tez nie zauwazylam mocnego nawilżenia ust

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi się wazelina kojarzy jakoś tak babcinie i nie mam ochoty jej używać. Ale na pewno jest to jakiś sposób by przekonac faceta do pielęgnacji ust. Przecież to nie szminka a lekarstwo! W aptece można kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie lubię tego uczucia tłustości na ustach jakie pozostawia wazelina bleh Stosuję ją tylko przy water marble, jak nie chce mi się palców taśmą obklejać ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. już szaleję-łącznie zawartością tej paczki mam 14szamponów, 4maski do włosów i chyba z 7odżywek. kiedy mi się to uzbierało-nie mam pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja tej samej wazeliny używam do smarowania rury odkurzacza :D
    Co do Inglota, to ja pierwsze cienie i to od razu paletkę pro5 kupiłam rok temu, a potem kolejną pro5 i pro3, aż stwierdziłam, że kupię paletę na 10 wkładów i chociaż brązy będę miała uporządkowane :D Powiem, że to jest jak narkotyk - z każdym cieniem chce się więcej (przynajmniej ja tak mam) :D

    OdpowiedzUsuń
  28. u mnie ta wazelina nie pomagała nawet zimą.u mnie nie zawodny to carmex a ją stosowałam do skórek u dłoni tu dawała radę.

    OdpowiedzUsuń
  29. wazelina nadaje się praktycznie do wszystkiego, nie ma ograniczeń. chociaż wiadomo nie zawsze daje super efekt, ale ze względu na niezwykłą uniwersalność można jej to wybaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie się całkiem dobrze sprawdza na ustach, jako ochrona w czasie mrozów :). Zmiękcza skórę ust i sprawia, ze nie pękają. Kupiłam ją rok temu i końca nie widać, wydajna!!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. miałam kiedyś tą wazelinę, ale szalu nie było, mąż do czegoś zużył w garażu :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Chyba 5 zl przy zakupie eyelinera.

    OdpowiedzUsuń
  33. zapraszam Cię do Tagu:) http://rainygirlisme.blogspot.com/2011/12/tag-5-noworocznych-kosmetycznych.html
    buźka!

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam ją!:) Jak dla mnie jest całkiem przyjemna, ale tylko do stosowania w domu. Nie lubię paćkać paluchami w tego typu kosmetykach, a teraz przy rękawiczkach to już w ogóle :)

    Zawsze zastanawiałam się czym ona pachnie, teraz już wiem!:D

    OdpowiedzUsuń
  35. wazelina to raczej ochronny kosmetyk - chroni przed zimnem , wiatrem i mrozem ale nie nawilża - od tego są kremy nawilżające a tą z Ziaji lubię bo jest taka fajna gęsta i nie śmierdzi jak niektóre wazeliny

    OdpowiedzUsuń
  36. Wazelina świetnie sprawdza się pod szminkę : )
    W moim przypadku : )

    OdpowiedzUsuń
  37. Jakoś nigdy nie czułam potrzeby aby posiadać wazelinę...zarówno z ustami, jak i z ochroną zakatarzonego nosa świetnie u mnie radzi sobie Carmex

    OdpowiedzUsuń
  38. ;)

    Zapraszam do mnie! ;)
    Zachęcam również do wzięcia udziału w moim rozdaniu ;)

    http://aieaa.blogspot.com/2011/12/rozdanie-nowy-link.html

    ( sorki za jakość zdjęć ;p ;)

    pozdrawiam, Aiea ♥

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja właśnie wróciłam do Carmexu wiśniowego :)

    OdpowiedzUsuń
  40. ja nie uzywam takich smarowidel :D jedynie pomadke z nivei :>

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam i bardzo lubię! Co prawda używam jej raczej jako albo podłoże do np peelingu albo przy wykonywaniu henny, raczej nie w celu nawilżenia ust. Zgadzam się z oceną w każdym razie i można ją polecić:-) Pozdrawiam!:-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam też tą wazelinę i jej NIENAWIDZĘ !!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Mnie jakos wazelina odrzuca sama w sobie. Jeszcze ten woskowy zapach, to nie dla mnie:/

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam ją i bardzo lubię :) Stosuję najczęściej na noc na usta! Tak jak mówisz - jest ok do natłuszczania, ale szału nie ma ;) W końcu to tylko wazelina... Jeszcze s Rossmanna jest bardzo fajna wazelina.

    OdpowiedzUsuń
  45. dla każdego coś innego ja bardziej od wazeliny preferuję maść witaminową

    zapraszam do zabawy
    http://biemi-bo.blogspot.com/2011/12/tag-5-noworocznych-kosmetycznych.html

    OdpowiedzUsuń
  46. Jest dobra - i doskonale nadaje się właśnie pod szminkę jak ktoś wyżej napisał! Fajnie nadaje blasku a przy tym jest dobra na mróz :P

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam tą wazelinę - nie narzekam na jej działanie.

    OdpowiedzUsuń
  48. rzeczywiście fajerwerków nie ma ale na spierzchnięty nos i suche miejsca może być tymbardziej że to chyba najtańsza wazelinka na rynku :)

    OdpowiedzUsuń
  49. a moze dostałas juz nowa?
    pytałąs tej Pani?
    zapytaj
    ja mam karte tą sama od ponad 3 lat, i dopiero 2 razy wybierałam prezenty

    OdpowiedzUsuń
  50. ja używałam swego czasu na spękane pięty, coś tam dawała ale to uczucie "otłuszczenia" średnio mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja mam swoją ziajkę i ona nie ma zapachu

    OdpowiedzUsuń
  52. MM uzywala jej pod oczy i nie tylko ona. To super kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...