Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 11 grudnia 2011

Santa Claus is coming to... me :)

Co prawda Mikołajki były jakiś czas temu, jednak do tej pory nie chwaliłam się wam prezentami. Rodzina, ignorując moją zaczętą w poniedziałek dietę, podarowała mi wór łakoci, do których obalania zabrałam się z wyjątkową ochotą.

"Prawdziwy" Mikołaj dotarł do mnie w piątek. I to przybył aż dwukrotnie, ściśle mówiąc: z jedną paczuchą listonosz pojawił się osobiście, po drugą poleciałam sama na pocztę.

Nie wspomniałam wam jeszcze, że za sprawą wierszyka (niezbyt mądrego, ale co tam) udało mi się wygrać konkurs u Basi8212. Cieszyłam się jak dziecko, bo myślałam, że moje dzieło będzie bawiło tylko mnie, a tu proszę :)

A takie smakołyki znalazłam w paczce:
Uroczą kosmetyczkę z Everyday Minerals, róż Short Cake i cień Sleigh Ride z tejże firmy. Róż od razu wylądował na policzkach, a cień na powiekach. Już je uwielbiam.
W paczuszce znalazł się także pędzelek do smokey z Essence- jeden już mam, ale miałam w planach kuno drugiego, bo szczerze mówiąc jestem leniem i nie zawsze chce mi się go na bieżąco prać.
Będę miała także wypróbowania lakieru Pierre Arthes o wesołym kolorze, kojarzącym się ze Smerfami.
W skład nagrody wchodzą także podwójne saszetki z Bielendy, które zostały mi wyrwane z ręki przez mamę, zanim zdążyłam się im dobrze przypatrzeć. Basia dołączyła także śliczną (bo fioletową) kartkę świąteczną.

Znalazłam także dwa kosmetyki z serii Beauty Milky- masło (które znam i uwielbiam) i proszek do kąpieli- będę miała dodatkową motywację, żeby się moczyć w wannie.
 Lubię jeść oliwki, ciekawa jestem czy polubię je także w kąpieli :)

Szczęście dopisało mi także u Viollet, która też uraczyła mnie cudownościami :)
Osławiony Tangle Teezer- od piątku mierzę się z legendą tej szczotki. Nie rozumiałam, jak można się zachwycać szczotką, zobaczymy jak z moim sceptycyzmem poradzi sobie Tangle Teezer.
Olej Sesa- od dawna chciałam zacząć olejowanie- słowo się rzekło, kobyłka u płotu.
Kremy Olay- zawsze się przydadzą :)
Oliwkowe mydło- niezbyt ładnie pachnie, ale może przysłuży się cerze.
Mikołaj z czekolady- którego nie ma na zdjęciu, bo po otworzeniu paczki wylądował w całości w buzi :D. Nic na to nie poradzę, jestem łasuchem.

Życzę wszystkim takich prezentów :)

39 komentarzy:

  1. Właśnie kończę dokładnie takie mydełko i powiem Ci, że nic nie zrobiło lepiej mojej cerze jak przerzucenie się na mydła naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Noo, super! :)
    Nawet wykryłam zajęczaki na jednym ze zdjęć^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać grzeczna byłaś ;)
    Ładny kolor tego lakieru :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też sobie właśnie kupiłam tą szczotkę,jestem ciekawa jak się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale prezentów, hojny ten Twój Mikołaj, ja poluję na to masło z bielendy ale ani w moim rossmanie ani w naturze nie mogę się na niego natknąć :(

    OdpowiedzUsuń
  6. szczotka jest super:) na pewno ją pokochasz;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile prezentów! Tylko pozazdrościć. No i teraz mam ochotę na mikołaja z czekolady ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. bielendowe beuty milk, lowelowe.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowne prezenty! Każdy się przyda :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, faktycznie hojny Mikołaj w tym roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem szczotka TT szału nie robi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ile nagród ale szczęściara:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje!! :)

    powiedz mi czy widzisz różnicę w tych pędzelkach z Essence?? bo ja też mam te dwie kulki-pierwszą kupiłam jak się dopiero co pojawiła w sprzedaży a drugą dokupiłam w listopadzie bodajże...jednak ta druga to jakaś pomyłka..... to nawet kulki nie przypomina, włosie jest dłuższe i bardziej szczotowate.... też masz tak czy miałam poprostu pecha???

    :)

    OdpowiedzUsuń
  14. a i zazdroszczę szczoty-ja trafiłam na podróbkę:/

    chętnie się dowiem czegoś więcej o tym masełki jogurtowym z bielendy....ma słabość do maseł do ciała........ajjjj

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale mi zrobiłaś smaka na ten mus z Bielendy. Jestem tak głodna, że jutro wyruszam na poszukiwanie go! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo się cieszę,że nagroda sprawiła sie tyle radości:-)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. This post is really nice, I enjoied it so much! Wonderful products!

    Take a look and maybe follow?: Cosa mi metto???

    OdpowiedzUsuń
  18. Zazdroszczę TT i Sesy :) Czekam na recenzję szczotki, bo sama się na nią czaję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. wow, ile tego ! Mikołaj postarał się w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ale prezentów :) gratuluje wygranych :)

    OdpowiedzUsuń
  21. świetne prezenty - ja też zaczęłam olejowanie od sesy i jestem z niej bardzo zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ty Szczęściaro! Gratuluję;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow! Super nagrody :) Szczęście Ci dopisało! Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ależ miałaś fajnego Mikołaja.Oby jeszcze 24 taki fajny do Ciebie trafił :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...