Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

środa, 28 grudnia 2011

Oliwki tylko na talerzu? Ziaja Naturalny krem oliwkowy

Uwielbiam oliwki, choć jeszcze nie tak dawno krzywiłam się, gdy trafiłam na nie w sałatce lub pizzy. Gdy szukałam zeszłej zimy kremu do twarzy, coś mnie podkusiło i sięgnęłam po Ziaję (chyba miałam smaka na oliwki, czy coś).

Pisałam wam o tym, że lubię Ziaję, ale ta firma oferuje tak szeroki wachlarz kosmetyków, że nie ma siły, zawsze jakiś bubel się trafi. Ten krem zdecydowanie nie jest udanym produktem.

Wspominałam, że mam cerę mieszaną. Jednak mimo mojej "naturalnej warstwy ochronnej" staram się w chłodniejsze dni zabezpieczać dodatkowo. Przed Ziają używałam przeznaczonego na zimno i wiatr kremu z Babydream, który mnie nie zachwycił- nie chronił wcale, a nawilżenie było niewystarczające. No, ale to w końcu krem dla dzieci- maluchy do 4 roku życia mają chyba inną cerę, o innych wymaganiach niż baba 20+.  Jednak tym kosmicznym wymogom nie sprostała także Ziaja.

Krem oliwkowy jest bardzo ciężki- gęsty i treściwy. Mimo tego, rozsmarowuje się nieźle. Zostawia tłustą warstwę, a właściwie smalec. Za tym smalcem nie idą niestety żadne właściwości pielęgnacyjne. Krem nie robi kompletnie nic, poza tym, że natłuszcza- taka wazelina, tylko o dość przyjemnym oliwkowym zapachu.

Napisałam, że krem nie robi nic- w sensie, że pozytywnego, bo negatywne działanie zauważyłam po kilku zastosowaniach- pozapychał mnie, a co gorsza podrażnił. Śmieszne, bo producent obiecuje złagodzenie podrażnień.

Niestety, oliwki w wykonaniu Ziaji nie przekonały mnie do siebie.

Skład: Petrolatum, Aqua (Water), Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Cetyl Alcohol, Ceresin, Lanolin Alcohol, BHA, Ethylparaben, Methylparaben, Parfum (Fragrance), Linalool, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Geraniol, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Limonene, Hydroxycitronellal, Citral, Amyl Cinnamal, Cinnamyl Alcohol, Citric Acid.
 

Cena: ok. 5zł/50 ml
Dostępność: Rossmann, Natura, SuperPharm, markety
Ocena: 2/5

52 komentarze:

  1. nie lubię właśnie tej tłustej warstwy w kremach Ziaja;/

    OdpowiedzUsuń
  2. tak jak lubię produkty z ziaji tak tego kremu nie lubię. pomimo że tak jak ty mam cerę mieszaną okropnie zapychał mi pory;/

    zapraszam do mnie i zachęcam do obserwowania , oczywiście możesz liczyć na to samo z mojej strony:)
    Szczęśliwego Nowego Roku:)
    pozdrawiam, pacyfikatorka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety mam podobne doświadczenia z tym kremem... używałam go już dawno temu ale pamiętam że mnie nie zachwycił :(

    OdpowiedzUsuń
  4. a u mnie się nawet sprawdza, używam go jednak tylko na noc i też nie zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. będę się trzymała z daleka

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ogólnie nie lubię kremów z ziaji mam aktualnie taki kakaowy ale jeszcze sobie nie wyrobiłam opini na jego temat jak na razie jest w miarę:))Miałam ten kiedyś i nie byłam z niego zadowolona:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używałam, ale ciekawa jestem jakby się u mnie zachował. Ogólnie produkty Ziaji bardzo lubię. Pozdrawiam i dodaje do obserwowanych.

    OdpowiedzUsuń
  8. dla mnie ten krem też jest zbyt ciężki i tłusty.. Używam go baaardzo rzadko. Najczęściej na noc, gdy potrzebuje mocnego nawilżenia - efekt po wstaniu rano jest zadowalający.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tez go nie lubię.I też mnie zapycha.No doraźnie raz na jakiś czas ujdzie ale do normalnego stosowania nie ma mowy.
    Za to ten babydream z rossmanna na wiatr i cotamjeszcze bardzo dobrze mi robi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też lubię oliwki :) Byłam ciekawa tego produktu. Teraz wiem, żeby go nie kupować. Bałabym się, że mnie także pozapycha...

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupiłam, świetny balsam do ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja go używam jedynie jako nawilżacza po kwasach... Kładziony na twarz na tylko kilka godzin nawet fajnie koi. Ale faktycznie - zapycha.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie lubię oliwek ani tego kremu. ;-) kremy ziaja do mnie nie przemawiają.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja kilka razy się na niego skusiłam na noc, no dla mnie to również totalna porażka :) rano miałam na twarzy potok sebum, które ciężko było zmyć...

    OdpowiedzUsuń
  15. Też mam mieszaną skórę i jak dla mnie ten krem był strasznie tłusty. Nawet na zimę był dla mnie za ciężki. Teraz używam jednego z Pharmaceris, ale jeszcze nie wiem co o nim myślę.

    OdpowiedzUsuń
  16. ziaja ma dobre i złe kosmetyki, więc trzeba poczytać, a jak się ktoś napali na coś to nie ma zmiłuj, mnie jakoś nigdy nie ciągnie do tej firmy, sama nie wiem czemu

    OdpowiedzUsuń
  17. używałam tego kremu i bardzo przeszkadzała mi jego tłustość :( moim zdaniem to był jego największy minus

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam zapach tego kremu, kiedyś go używałam i nawilżenie super było ale też mnie zapchał i miałam okropną kaszkę na policzkach i żuchwie po paru dniach, był dla mnie też zbyt tłusty moja skóra go nie piła :)
    mam teraz sopot spa i rewela :D

    OdpowiedzUsuń
  19. dla mnie jeśli chodzi o kremy to ten jest w TOP 3 :)ale ja mam wyjątkowo suchą cerę:)

    a próbowałaś może wersji lekkiej? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ufff, wczoraj prawie włożyłam go do koszyka :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój Narzeczony używa już 3 opakowanie tego kremu :D:D Generalnie jest zadowolony, tylko co jakiś czas robi przerwę albo smaruje się tylko na noc, bo go zapycha.

    Kiedyś go używałam, był ok, ale wtedy nie znałam lepszych :)

    OdpowiedzUsuń
  22. On jest dobry, ale dla naprawde suchej cery, ja w zeszłą zime go stosowałam ale tylko na noc przy porządnych mrozach i wtedy sie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś go używałam i niesamowicie mnie po nim obsypało, bleeee nigdy więcej!
    Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam go kilka lat temu i kurczę nie pamiętam jak na mnie działał :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dużo dobrego o nim słyszałam, a tu taki numer... Widać na każdego działa inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam krem z Ziaji, ale z innej serii. W mroźne dni, pod podkład nadaje się idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam go i byłam z niego równie niezadowolona :(

    OdpowiedzUsuń
  28. w przeciwieństwie do Ciebie nadal wzdrygam się na samo słowo "oliwka"...
    moja ciocia też była niezadowolona z tego kremu.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam go nigdy, ale i tak bym nie spróbowała bo nie cierpię oliwek ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Moja mama miała ten krem i po sprawdzeniu stwierdziłam, że jest dla mnie za ciężki i za tłusty.

    OdpowiedzUsuń
  31. miałam go kiedyś : D świetny blog :) zapraszam do siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja nie lubię w ogóle kremów ziaji :) a tego używałam do rąk, łokci i generalnie wszystkiego poza twarzą ze względu na tą tłustą warstwę... :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Dostałam ten krem w prezencie (zestaw świąteczny Ziaji) i czeka sobie na testowanie. Wiązałam z nim duże nadzieje, ale coś widzę, że mogę się rozczarować...

    OdpowiedzUsuń
  34. Dzień dobry ;) U mnie na blogu pojawiło się pierwsze rozdanie na które Cię zapraszam :*
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. uuuu to lipa..;//
    aż mnie zniechęca do ziaji.. choć nawet lubię tę firmę..

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie lubię kremu/masła oliwkowego, za to moja mam uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń
  37. A ja tego kremu używałam wieczorem na usta i radził sobie świetnie :) Na twarz nie próbowałam, ale mężowi kiedyś trochę pomógł przy suchych policzkach.
    Z maseczką to sama byś musiała wypróbować, bo z nimi tak jest, że jednej pasuje, a drugiej niekoniecznie - ja się zaliczam do obydwu grup, choć mówię, że dla samego nawilżania i lepszego rozczesywania włosów to wolę kupić inną maseczkę, a ta miała mi wspomóc osłabione włosy, czego nie zrobiła.

    OdpowiedzUsuń
  38. ja mam cerę tłustą więc nie nada się on dla mnie. Ale moja mama go używała kiedyś.

    pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie próbowałam tego kremu, i jakoś nie myślałam aby go próbowwać. Przypuszczam, że mnie też nie przekonałoby jego działanie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Działanie kremu oceniam bardzo wysoko, ale zniechęca mnie jego zapach. Nie lubię oliwek :/

    OdpowiedzUsuń
  41. Miałam kakaowy... i był dziwny, bo niby gęsty, ale jakby miał wodę w sobie. Ładnie pachniał, kupiłam takie samo masło do ciała. Masło pachniało podobnie, tylko bardziej sztucznie i chemicznie i obrzydziło mi wszystko z Ziaji:p Do dziś nie kupiłam już nic :p

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja go wczoraj świeżo zakupiłam :) 2,99 mnie skusiło i stwierdziłam że jak nie da rady na buzi to potraktuję się nim na całe ciało i Tobie też tak radzę :)
    p.s. dziękuję za regularne śledzenie mojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. hehe a to jest ulubiony krem mojej babci i dziadka :D byliby pewnie zawiedzeni tak negatywną recenzją ;)) ale zupełnie cię rozumiem - dla mnie też jest za tłusty

    OdpowiedzUsuń
  44. Kurczę - wyobraź sobie, że kiedy byłam w IV* klasie liceum [rok 2002] dokładnie ten krem wyleczył moje podrażnienia: posiekła mi się skóra wokół ust - przez to, że zbyt intensywnie oddychałam wytwarzając kłęby pary [w 25-stopniowy mróz].
    Nie dość, że bolało, to jeszcze paskudnie wyglądało [jak zarost :D] ale krem szyblo się z tym uporał.

    A że smalec, to niestety prawda.

    *tak, ja jeszcze z tego starego systemu^^

    OdpowiedzUsuń
  45. Jak wazeliniasty to nie dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Mi ten krem nie odpowiada ale mój chłopak codziennie od 2 lat się nim smaruje. Chociaż nie jest on typowym dla mężczyzn. Zawsze kiedy kupuję sobie kosmetyki w liczbie dużej mówi: To oliwkowy krem nie wystarcza? Tak. Ten krem jest jedynym kosmetykiem jakiego potrzebuje mój luby. Najbardziej to mu chyba cena odpowiada.;p

    OdpowiedzUsuń
  47. w moim przypadku oliwkowy krem sprawdza się jedynie do smarowania kolan, stópek, rączek lub obdartego po chorobie noska ;) tak jak mówisz: dobrze natłuszcza i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  48. no to ja mogę teraz zaktualizować swój komentarz tym, że u mnie się sprawdził i bardzo się z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...