Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

wtorek, 8 listopada 2011

Pudrowa królowa. Paese Półtransparentny puder matujący

Jako posiadaczka mieszanej cery mam często problem ze świecącą się (jak psu wiadomo co) twarzą. Dlatego puder jest kosmetykiem, który muszę mieć przy sobie.

Choć wolę pudry sypkie, to jednak często kupuję prasowane- głównie dlatego, że mogę je zabrać ze sobą (wiele sypańców nie ma bowiem zabezpieczeń pozwalających je nosić w innych niż pozioma pozycjach). Zdecydowałam się na puder Paese (wcześniej Euphora, teraz chyba Alkemika- ciekawa jestem jak ta firma chce sobie wyrobić jakąś markę skoro co pięć minut zmieniają nazwę) ze względu na chęć poznania tej marki.

Puder zamknięty jest w eleganckiej, solidnej, czarnej puderniczce z lusterkiem. Chętnie bym pokazała go w środku, ale niestety upadł i w chwili obecnej składa się z dwóch kawałków. Legenda głosi, że w opakowaniu powinna znajdować się gąbeczka- takiego cudu u mnie niestety nie było.

Paese Półtransparantny Puder matujący
1A Ciepły beż
Mam pewien problem z nazewnictwem tego produktu. Na wieczku opakowania określają ten produkt jako "Półtransparentny puder matujący z witaminami A,C,E", a na spodzie widnieje "Mineralny puder matujący". Jedynym wspólnym członem tych nazw jest "puder matujący"- dobrze, że w tej kwestii producent nie ma rozdwojenia jaźni.

Wybrałam kolor najjaśniejszy z całej gamy, czyli 1a ciepły beż. Jest to jasny, dość naturalny kolor, ale nie będzie się on nadawał dla dziewczyn o porcelanowych cerach- jest żółtawy. Na szczęście nie nadaje intensywnego koloru i dobrze komponuje się z różnymi podkładami. Nie zdarza się mu ciemnieć na twarzy

Jeżeli chodzi o matowienie- puder radzi sobie całkiem nieźle- spokojnie można przeżyć 5 godzin bez biegania co rusz do lusterka. Mat nie jest płaski, cera wygląda dość naturalnie.

Puder ma przyjemną konsystencję, nie jest kredowy i suchy. Dobrze się go nakłada zarówno gąbeczką, jak i pędzlem.

Podsumowując- całkiem niezły produkt, jestem z niego zadowolona.

Cena: 16 zł/10 g
Dostępność: konsultantki Paese, jeżeli chodzi o Wrocław- Drogeria Żaczek, Hala Kupców Perła; Drogeria na ul. Drukarskiej (ten niski budynek przy skrzyżowaniu z Kamienną)
Ocena: 4/5

30 komentarzy:

  1. Nie przejmuj się takimi rzeczami, śmiało wstawiaj fotki nawet jak masz w kawałkach :) wydaje się być całkiem niezły, chociaż 10g to taka właśnie dość przeciętna ilość. Zawsze się zastanawiam jak czytać nazwę paese :D

    OdpowiedzUsuń
  2. też mam cerę mieszaną, więc bez dobrego pudru ani rusz. niedawno kupiłam sobie puder z Manhattanu, ale jakoś do tej pory nie miałam okazji go przetestować- mam nadzieję, że okaże się wart swojej ceny :)

    tak w ogóle to bardzo fajnie się czyta Twoje notki, podoba mi się Twój styl pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo sympatycznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem zdziwioną tą niestabilnością marki. Ja mam jeszcze cienie Euphora, a wcale nie kupiłam ich tak dawno. Paese już dosyć dobrze mi się utrwaliło, a teraz znowu...? Przegięcie! Puder mnie zaciekawił, ale u mnie w okolicy nawet nie mam gdzie na to wszystko popatrzeć... Zostało tylko Allegro albo ich strona internetowa.

    OdpowiedzUsuń
  5. ach, czymże byłyby te kolczyki bez plasterka cytrynki:P :D

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam jeszcze okazji poznać marki paese, chociaż ten puder wygląda bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Puder musi byc swietny!;)
    obserwuję liczę na rewanż;P
    Patrycja;3

    OdpowiedzUsuń
  8. mozliwe ze juz nie dostaniesz go i cale szczecie bo jest do kitu

    OdpowiedzUsuń
  9. beautiful !!!! amazing blog!!!i'm following you!!!if you like mine, do the same!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś miałam z euphory puder matujący mineralny w kamieniu i był super,teraz to już nie umiem sie odnaleźć u nich,być moze zmienianie nazwy to taka polityka firmy?też mam cerę jak Ty,błysku nie znosze,ostatnio pomaga mi w tym Elf HD,ale problem i tak pozostaje.chyba jestem skazana na błyszczenie,choc wiem,ze stres wpływa i na to.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wysoka ocena, widzę, ze produkt ciekawy. Wypróbuję go na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda na przyjemny:) Mnie strasznie wkurza to zmienianie nazw..o ile rozumiem zmiane z (w moim odczuciu) srednio brzmiacej Euphory na Paese, to nie wiem po co kolejna zmiana, moze jeszcze ze dwa razy:D;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wkurza mnie to zmienianie nazw przez tą firmę... A puder wydaje się być w moim typie, rozglądnę się za nim w Kraku, bo szukam teraz jakiegoś fajnego pudru :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam już drugie opakowanie tego pudru i na prawdę jestem z niego zadowolona : )
    matuje średnio, ale nie widać go na buzi, więc poprawki nie są problemem.

    OdpowiedzUsuń
  15. OO jeden z moich ulubionych pudrow :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Otagowałam Cię :)
    http://zolzanna.blogspot.com/2011/11/tag-10-pytan-kosmetycznych-od-majorki.html#axzz1dEGICEhL
    Zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. głosi legenda... haha :D
    ja nie przepadam za tą firmą, więc niestety ale puder mnie nie pokusi dziś :(

    DZIĘKI :D

    OdpowiedzUsuń
  18. może być ciekawy ten produkt ^^ obserwuje i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  19. fajna recenzja miło się czytało:) jeśli lubisz przeglądać modowe blogi zapraszam do mnie:) zachęcam do obserwacji;** www.hannnahann.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam mieszane najgorsze opinie nt paese... ale widzę, że nie taki wilk straszny :)

    Choć i tak jest u mnie na cenzurowanym, przez wspomniane przez Ciebie problemy z nazewnictwem ;]

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam jakis odsypany od mamy z Inglota i w zupelnosci mi wystarcza. Takze na razie nie szukam pudku sypkiego, ale dobrze, że Ci podpasował :)

    OdpowiedzUsuń
  22. kiedys bylam wielka fanka prasowanych pudrow,teraz przenioslam sie na sypkie,sa lzejsze wg mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. mam dwa pudry transparentne (i cerę mieszaną) i efektów nie widzę, twarz po kilku godzinach błyszczy się jak zawsze :/

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapraszam do wzięcia udziału w TAGu Zmalowanejlali: http://zmalowanalala.blogspot.com/2011/11/tag-kosmetyczne-sentymenty.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Weź zacznij spisywać te teksty "dobrze, że w tej kwestii producent nie ma rozdwojenia jaźni". Naprawdę uwielbiam czytać Twoje recenzje :).

    Co do Paese, to mam ochotę na Wiosenną Mgłę Pudrową.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie używałam kosmetyków Paese, chyba pora to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...