Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

poniedziałek, 28 listopada 2011

Było, ale się zużyło.


Może to głupie, co teraz napiszę, ale podoba mi się projekt denko. Narzuciłam sobie "obowiązek" publikacji comiesięcznych postępów i dzięki temu nie chomikuję nędznych resztek po szufladach. Na razie co prawda moje zużycia nie są bardzo duże, ale staram się wykańczać otwarte produkty systematycznie- np. mimo, że mam otwarte 2 żele do mycia twarzy używam jednego, żeby nie fundować cerze terapii szokowej.


Ale do rzeczy. W listopadzie udało mi się skończyć:

1. Gigantyczny żel Vichy, którego używałam od stycznia. Pisałam o nim TU. Lubię ten produkt, ale na razie nie kupię go ponownie, mam długą listę specyfików do mycia twarzy na mojej liście do kupienia.

2. Mgiełka Termoochronna Marion- możecie o niej szerzej przeczytać TU. Udany produkt, na razie go nie kupię, bo mam jakieś cuda z L'oreal, które leżą i się kurzą. Odpowiada mi forma mgiełki- pryskam, nie muszę sobie brudzić rąk wcieraniem czegoś we włosy.

3. Oriflame maseczka nawilżająca z białą herbatą- nie zachwyciła mnie, notka na jej temat pojawi się niedługo.

4. Nivea pomadka ochronna Olive&Lemon- przepięknie pachnie, ciut gorzej z pielęgnacją. Maglowałam ją TU

5. Tusz Avon Extend- dość przyjemny tusz wydłużający o alkoholowym zapachu i nieodpowiedniej do jakości cenie. Kto chce przeczytać o nim więcej- zapraszam TU

6. Mini (50 ml) opakowanie żelu oczyszczającego z mikrogranulkami Dax- dostałam go jako gratis przy okazji jakichś zakupów i nie mogłam zużyć. Ma nietypową konsystencję- jest rzadki, a te granulki są maleńkie i bardzo delikatne. Bardzo dziwne uczucie- nie trze jak peeling, a jednak coś czuję pod ręką. Taka mini wersja starczyła na 2 tygodnie codziennego używania.  Nie zauważyłam w tym czasie podrażnienia, nie roznosił też wyprysków. Dość dobrze odświeżał cerę. Kupiłabym go pewnie ponownie, gdyby nie zapach. Lubię dezodorant Dove z lilią wodną i miętą i ten żel pachnie dość podobnie- jak dla mnie na twarz do zbyt intensywny zapach, aż kręci w nosie.

7. Mini żel pod prysznic z kozim mlekiem Biały Jeleń- pachnie delikatnie mlekiem, ma ekstrakt koziego mleka z składzie (piszę o tym, bo np. krem do rąk Ziaji, też Kozie Mleko takiego ekstraktu nie ma). Jego konsystencja jest rzadka, lejąca, żel słabo się pieni, przez co starczył zaledwie na 3 mycia. Kupię jednak pełnowymiarowe opakowanie, bo zaciekawił mnie ten kosmetyk.

8. Mini żel do higieny intymnej z chabrem bławatkiem Biały Jeleń- ma konsystencję podobną do żelu i mydlany zapach. Nie zachwycił mnie, pozostanę fanką Lactacydu.

Jestem z siebie dumna, że mogę wyrzucić tyle pustych opakowań, choć wiem, że dla niektórych nie jest to wiele.
Używałyście któregoś z tych produktów?

48 komentarzy:

  1. gratuluję, u mnie też denko pełną parą :)Chociaż niektóre kosmetyki kończą się a tego nie chce :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam mgiełki Mariona (w sumie kupiłam skuszona Twoją recenzją), Avon Extend, a także żelu Dax - w wersji pełnowymiarowej (lubiłam go). Gratuluję zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. gratki:) też mi się spodobał projekt denko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie używałam żadnego z tych kosmetyków, ale wieki temu miałam próbki serii normaderm i coś z nią było nie tak

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na recenzję maseczki, kusi mnie już od jakiegoś czasu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam żadnego z tych produktów :) Jak piszesz o tym żelu Dax i o tych małych drobinkach, to mogę powiedzieć, że żel z Biedronki ten zielony Pure Effect też ma małe drobinki, ale byś musiała go zwąchać, bo zapach ma taki odświeżający :)

    I niech Cię kusi ten żel :D Mogę z czystym sumieniem go polecić - dobrze zmywa resztki makijażu, odświeża skórę, ale jak masz ją suchą, to będziesz czuła delikatne ściągnięcie - mi nie przeszkadza, bo szybko przecieram twarz tonikiem i to uczucie znika :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również nie używałam, natomiast ciekawi mnie ten żel z kozim mlekiem. Muszę się za nim rozejrzeć, skusiłaś mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja w tym miesiącu mam słabe zużycia, ale trzeba będzie się za ten post wziąć :) to fajna sprawa, bo to choć po części ogranicza zakupy - jak wiesz, że musisz zużyć np. 2 balsamy a na liście "do kupienia" są same kąski, to nie ulegniesz bezsensownej w tym momencie promocji. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. żadnego z nich nie miałam :)
    zamierzam spróbować Biały Jeleń jakiś żelik pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba czas wziąć się za swoje "denka" i zużyć zalegające resztki...

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię ten żel perfecty, jest całkiem do rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja w tym miesiącu niewiele zużyłam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję zużyć :) Ja znam mgiełkę z Marion, ale jak ja ją pokazywałam to też pisałaś, że to Twój produkt :))) U mnie też już powoli denko...

    OdpowiedzUsuń
  14. myślę, że projekt denko działa na nas wszystkie tak samo - chęć zużycia tych zalegających kosmetyków do końca miesiąca.. mnie też to bardzo mobilizuje!

    OdpowiedzUsuń
  15. ja w tym miesiącu opublikuję swoje pierwsze denko :D mam nadzieję, że co miesięczny "przymus" rozliczenia się z kosmetyków będzie mnie dopingował, bo póki co szafki mi się nie domykają :))

    a co do kosmetyków - uwielbiam żel Vichy Normaderm, cudownie oczyszcza :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś miałam tę pomadkę i lubiłam ją nawet, choć od kiedy pojawił się u mnie Carmex i Tisane to nie mam zamiaru wracać do tych Nivei ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. łoo ale dlugo mialas ten specyfik vichy ;o ! moze sie skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. gratuluję zużyć :) ja też lubię odżywki w formie mgiełek, właśnie dlatego, że nie trzeba sobie brudzić rak.

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluje zuzyc:D Zwlaszcza pomadki ochronnej, mi zawsze z nimi ciezko idzie!

    OdpowiedzUsuń
  20. miałam kiedys ten zel z Daxa, byl calkiem ok:)

    mam pytanie, moze ktos bedzie wiedzial:
    w ktorym ze sklepow internetowych ktore uczestnicza w darmowym dniu dostawy moge dostac kosmetyki z Bialego Jelenia?szczegolnie zalezy mi na zelu do mycia twarzy

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja go bardzo lubię :)

    Żel Vichy też używałam, ale wolę LPR.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobrze pozbyć się części zalegających kosmetyków. Zawsze to powód do tego, by kupić coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam kiedyś żel z Daxa, ale był średni. Gratuluję, wcale nie jest tego tak mało ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratulują zużyć, używam sprayu z Marion bardzo go lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Projekt denko cieszy chyba wszystkich. W końcu kupujemy coś, żeby się tym nacieszyć, poużywać, zużyć i kupić coś równie fajnego ;) Ja tez się zawsze cieszę, jak wrzucam opakowania do pudła ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluje kochana i tak trzymaj. Mi to idzie opornie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. vichy sama posiadam jest super mega wydajne

    OdpowiedzUsuń
  28. też zużywam, ale potajemnie, bo prywatnie^^

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo rozsądny pomysł, mobilizuje do konsekwentnego korzystania z kosmetyków :) Ja teraz również wcieliłam go w życie jakiś czas temu, ale niestety - od razu z przyzwyczajenia - wyrzucam puste opakowanie. No i jak tu zrobić zdjęcia do projektu denko? ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. *Przejawiam ewidentny brak konsekwencji - przynajmniej w wypowiedzi. "Teraz również jakiś czas temu". Ech -.-

    OdpowiedzUsuń
  31. Nasuwa się pytanie-Kiedy ja skończę swój Vichy mimo iż mam go w małej butelce?.

    OdpowiedzUsuń
  32. mam mgiełkę z termoochrony marion i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  33. zużycia skromne ale zawsze coś :) ja też zaczełam w końcu zużywać. mam zamiar kupić też vichy ale chyba mniejsze opakowanie - bo narazie szukam mojego ulubionego

    OdpowiedzUsuń
  34. gdyby ten vichy nie miał gliceryny w składzie też bym go kupiła..

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja też zbieram puste opakowania ;) lubię projekt denko ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Gratuluję zużyć :) Ja też próbuję wcielać ten pomysł w życie, ale niektóre kosmetyki są tak oporne, że mimo codziennego używania nie kończą się (w przeciwieństwie do tych, które bardzo lubię i wolałabym, aby były ze mną dłużej ;))

    OdpowiedzUsuń
  37. prócz jelonka nie znam nic z powyższych. mam jakieś pochodne produktów Vichy i Marion :)

    OdpowiedzUsuń
  38. nie mogłam się powstrzymać i..:)

    ZOSTAŁAŚ OTAGOWANA:) temat doskonały: ranking najprzystojniejszych;)
    szczegóły tutaj: http://make-upownia.blogspot.com/2011/11/tag-subiektywny-ranking-przystojniakow.html

    OdpowiedzUsuń
  39. Biały jeleń, myślałam że te produkty kazdemu odpowiadają :)
    Choć sama nie używam w ogóle żelu intymnego.
    Pomadki Nivei, choć tak popularne, nie są według mnie wcale najlepsze.
    Ja uwielbiam bebe :)

    OdpowiedzUsuń
  40. No ja na ten przykład sobie nie wyobrażam, jak można nie lubić Dove. Działa super, a w przypadku wspomnianego żelu cudowny zapach utrzymuje się zaskakująco długo.
    Co Ciebie tak odstrasza? [tę moją wypowiedź możesz potraktować jako pyt. retoryczne, nie zmuszam do odpowiedzi :) ]

    OdpowiedzUsuń
  41. Używałam żelu z Vichy i byłam z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  42. Nic z tych rzeczy jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  43. no to udanych nowych łowów! :D
    czaje się na ten żel z Vichy ;>

    OdpowiedzUsuń
  44. Aaa widzisz. To przepraszam Cię - w takim wypadku ja również miałabym traumę. W sumie to ja jeszcze nie szamponiłam się Dove'm.

    OdpowiedzUsuń
  45. Ooo zel naprawde gigantyczny! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...