Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

poniedziałek, 24 października 2011

Zielone światło dla Vichy? Vichy Normaderm żel głęboko oczyszczający.

Zdjęcie z www.vichyconsult.pl
Mamy tylko jedną twarz, dlatego tak usilnie o nią dbamy. Jakby nie patrzeć, nie jest to część ciała, którą bez problemu możemy zakryć i wszystko nadal jest  pięknie (pomijam oczywiście zakrywanie twarzy z przyczyny religijnych). Dlatego też kosmetyki, które używamy do pielęgnacji tej części ciała nie powinny być byle jakie. Nie będę się oczywiście rozwodziła nad wyższością specyfików aptecznych nad drogeryjnymi, bo także w drogerii można znaleźć prawdziwe perełki. Jakiś czas temu miałam ochotę na spróbowanie dostępnych w aptekach oczyszczaczy. Mój wybór padł kolejno na Effaclar La Roche Posay, a w następnej kolejności na Vichy Normaderm, bohatera dzisiejszej notki. Siłą rzeczy będę jednak wspominać także o Effaclarze, jako punkcie odniesienia.

Tym razem nietypowo, bo zacznę od ceny. Vichy nie jest tanią firmą. Za 200 ml tego żelu apteki wołają około 35 zł. Czasem trafi się promocja i za cenę 35 zł można kupić butlę 400 ml. Polecam więc polować na okazje, wtedy zdecydowanie lepiej się kalkuluje. Biorąc jednak stosunek ceny do wydajności nawet te 200 ml się opłaca- bo starcza na plus minus 5 miesięcy. Ja swój żel (ale ten 400 ml) kupiłam w styczniu i jeszcze trochę go mam- wystarczy do końca października na pewno. Wiem jednak jak potrafi boleć jednorazowy wydatek takiej sumy.

Bardzo podoba mi się opakowanie- bardzo praktyczne, z pompką, zjedna sobie zwolenników. Lubię ten dozownik- jedna "pompka" wystarcza na umycie całej twarzy. Nie muszę niczego podważać paznokciami i wyciskać, marnując przy tym trochę produktu (tak jak w przypadku Effaclaru, z którego czasem wyciskało się za dużo).

Konsystencja- według producenta żelowa. Faktycznie przypomina żel, ale taki trochę bardziej gęsty i teściwy. Nie jest tak wodnisty jak Effaclar. Mimo to z niewielką pomocą wody pieni się bardzo dobrze. Ma optymistyczny zielony kolor, choć to akurat nie jest istotne.

Z kwestii "technicznych" pozostał jeszcze zapach- delikatny, kojarzący mi się z takim błotkiem, glinką. Zdecydowanie mniej intensywny i drażniący niż kwiatki Effaclaru. Szału nie ma.

Teraz mogę rozwodzić się nad najważniejszym- działaniem. Żel bardzo dobrze zmywa makijaż- pudry, róże, podkłady... Przeczytałam w kilku recenzjach na Wizażu, że bardzo dobrze zmywa makijaż oczu. Złapałam się za głowę. Zanim użyje się jakiegoś produktu powinno się przeczytać zalecenia producenta, a nie udawać jajko, mądrzejsze od kury. A producent napisał wyraźnie, żeby tego kontaktu z oczami unikać- siłą rzeczy produkty do demakijażu się do tych oczu dostają, a kwas salicylowy zawarty w żelu raczej się im nie przysłuży.

Skóra po użyciu Normadermu jest dobrze odświeżona i oczyszczona. Nie przesusza skóry (tak jak Effaclar, przy którym potrzebowałam silnego nawilżacza), ale jednak zalecałabym użycie po nim jakiegoś kremu. Odkąd go używam stan mojej cery poprawił się, pojawia się mniej niedoskonałości- oczywiście, nie jest tak, ze nie pojawiają się wcale, w takie cuda to ja nie wierzę (a poza tym nie tylko od pielęgnacji to zależy).

Dobry żel oczyszczający, choć nie mój ideał. Nadal szukam dobrego oczyszczacza, który nie zrujnuje mojego portfela.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Peg-200, Hydrogenated Glyceryl Palmate, Decyl Glucoside, Glycerin, Peg-120 Methyl Glucose Dioleate, Peg-7 Gliceryl Cocoate, Ci 19140, Ci 42053, Totarol, Triethanolamine, Salicylic Acid, Sodium Citrate, Dipotassium Glycyrrhizate, Capryloyl Salicylic Acid, Eperua Falcata, Dextrin, Parfum

Cena: 35 zł/200(400) ml
Dostępność: apteki
Ocena: 3,5-4/5

36 komentarzy:

  1. miałam ten żel,faktycznie jest bardzo wydajny :)
    nieco pomógł mojej twarzy, jednak po jego odstawieniu krostki zaczęły pojawiać się znowu... miałam go kupić jeszcze raz, ale tym razem postanowiłam wypróbować żel z Ziaja Med, czekam na kuriera z owym cudem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jest genialny, mam go, niestety jedyna wada jest cena:(
    wydajny uzywam go pol roku a nawet pol butelki nie zostało:)
    wystacza kropla

    OdpowiedzUsuń
  3. ten SLeS na początku składu jednak trochę mnie przeraża

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam go kiedyś chęć wypróbować, może kiedyś się skusze .

    OdpowiedzUsuń
  5. też go mam :) w super-pharm kupiłam 2 w cenie 1 ;) zuużywam już drugie opakowanie i jestem bardzo zadowolona - super zmywa makijaż i ładnie wygładza cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie zastanawiam się nad jego kupnem.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam go, na razie jestem zadowolona ze swojego żelu do mycia twarzy. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja go nigdy nie miałam :) ale w sumie mysle ze chetnie go kupie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam bioderme sebium (kupiłam kiedyś 2 butle na promocji w Super Pharm), a wcześniej miałam baaardzo wydajny avene cleanance. Zrobię wkrótce ich porównanie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o nim dużo dobrego :) Ale sama nie używałam jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojjjj ta cena jednak trochę odstrasza :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Używałam ale był dobry tylko na początku. Zdecydowanie wolę Effaclar.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten żel ;) Jest świetny i super wydajny, chyba już 3 czy 4 miesiąc męczę 1 buteleczkę 200 ml ;d
    Z tym, że ja zamawiałam na all, jakoś 28, czy 38 dałam za 2 buteleczki po 200 ml.. co w sumie przy tej wydajności nie jest straszne ;) Inne żele może są tańsze, ale dość szybko się kończą.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tagnęłam Cię, ale do niczego nie zmuszam. Zrób, jeśli masz ochotę :)

    http://made-up-world.blogspot.com/2011/10/naznaczona.html

    OdpowiedzUsuń
  15. ja chyba jeszcze nie miałam aptecznego żelu do mycia twarzy, trzeba będzie to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  16. zachęcająca recenzja :) ja ze względu na cenę zazwyczaj omijam apteczne kosmetyki. na razie używam mydełka z glinką zieloną, na którego recenzje chyba już czas... tyle rzeczy do spróbowania, a buzia tylko jedna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mialam Vichy i musze przyznac ze byl bardzo dobry i wydajany teraz mam Eucerin Cleanser ale nie jest za bardzo wydajny i nie pieni sie za dobrze

    OdpowiedzUsuń
  18. hmmm... czyli ogólnie bez szału :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jestem fanka marki Vichy :)
    Tego jeszcze nie probowałam

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie używałam tego typu żelów. Po pierwsze cena a po drugie bałabym się, że nie będzie działał. Mnie to jednak potrzebne są antybakteryjne i dla cery z problemami trądzikowymi...

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo go lubiłam, ale teraz jest dla mnie zbyt wysuszający.
    35zł za 400ml żelu z aptecznej półki to już nieźle, za 200ml to trochę dużo.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie ten żel to cenowa przesada - a żel to żel - ma myć buzię, nie musi być koniecznie z apteki. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak. Masz rację [Ty + ci, którzy mówią, że masz rację ;]

    Cena jest bowiem strasznie wydumana. Wkurza mnie, kiedy wliczają w to koszt kampanii reklamowej, tego całego lansu, zamiast skupić się na dopracowaniu składu kosmetyku - przecież zdrowie to podstawa - prawda, Vichy?
    Niestety - to "zamiast" jest w rzeczywistości marketingowej nierealne.

    Ja - podobnie jak moja mama - mam dobre doświadczenia z Vichy, acz onego żelu nie mam.

    Aha!
    Zielony kolor żelu na plus! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja slyszałam wlasnie ze bardzo mocno wysusza skore, ale gdy pewnie trafie na nizsza cene to go sprobuje:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie używałam jeszcze kosmetyków Vichy. Boję się, że ten żel ze względu na SLS w składzie wysuszyłby moją skórę. Ale za to mam wielką ochotę na puder Vichy Dermablend :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja w ogóle nie wyobrażam sobie umycia oczu, żadnym żelem, nawet micelem z Biedronki, który jest do tego przeznaczony. Także podziwiam "jaka mądrzejsze od kury". :D
    PS. Dziękuję za słowa wsparcia. :*

    OdpowiedzUsuń
  27. też go miałam... ale nic mi nie robił

    OdpowiedzUsuń
  28. mnie on jakos nie kusi, biedronkowy micel bardzo mi odpowiada i nie odczuwam potrzeby testowania innych kosmetyków do mycia twarzy

    OdpowiedzUsuń
  29. Gdyby nie dość wysoka cena, to pewnie już dawno bym go przetestowała :P

    OdpowiedzUsuń
  30. nigdy go nie miałam :)) ale z chęcią kiedyś go wypróbuję na swojej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawy produkt i nawet mnie kusi, ale ta cena trochę mnie zniechęca. Chociaż jeśli jest taki wydajny...? :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dostałam ten żel jako gratis do kremu i byłam z niego bardzo zadowolona w przeciwieństwie do kremu Normaderm. Nie kupiłam go więcej ze względu na cenę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie używałam go, mam swój sprawdzony ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. cena znośna, ale ten skład jakoś nie do końca mnie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mialam kiedys probke tego zelu. Cena moim zdniem jednak dosc wysoka jak na zel do codziennego uzytku, przynajniej dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  36. już od jakiegoś czasu chcę go spróbować...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...