Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

środa, 26 października 2011

Spojrzenie jak marzenie? Maybelline Lash Stiletto

Tusz do rzęs to jeden z niewielu kosmetyków, które muszę mieć zawsze, choćby się waliło i paliło. Ja większość kobiet marzę o podkreślonych rzęsach, stanowiących piękną oprawę dla oczu. A, że natura obdarzyła mnie niezbyt długimi rzęsami, często sięgam po tusze wydłużające.

Na Lash Stiletto od Maybelline miałam ochotę od dłuższego czasu. Cena (35 zł) była jednak dla mnie trochę zaporowa, dlatego niesamowicie się ucieszyłam, gdy dorwałam go w Pepco za jedyne 15 zł.

Posiadam kolor Brownish Black. Nigdy nie byłam zwolenniczką brązowych tuszy, a smoliście czarne wyglądają u mnie czasem zbyt dramatycznie. Ten kolor jest tak pośrodku- daje delikatny, ale jednocześnie wyraźny efekt, dlatego jest idealny do dziennego makijażu.

Ciekawym wynalazkiem jest szczoteczka. Dość długa, z rzadszymi niż zazwyczaj włóknami. Ładnie rozczesuje rzęsy, ale mam jedno ale: ciężko nią dosięgnąć rzęs w wewnętrznym kąciku oka.

Ten tusz nie jest jak wino, dlatego warto go używać póki jest świeży- wraz z przypływem czasu ma tendencję do zlepiania rzęs. Świeży nie zostawia grudek, nie osypuje się i nie odbija.

Bardzo ładnie wydłuża rzęsy, ale nie daje efektu nóżek pająka. Szkoda, że choć trochę nie podkręca- moim prostym rzęsom bardzo by się to przydało.

Bardzo lubię ten tusz i z pewnością kiedyś jeszcze do niego wrócę.

Cena: ok. 35 zł
Dostępność: drogerie z Szafami Maybelline- Natura, SuperPharm, Rossmann.
Ocena: 4/5

35 komentarzy:

  1. O tak, tusz to podstawa :) Ja najbardziej lubię tusze pogrubiające z Maybelline bo wydłużające robią z moich rzęs owadzie nóżki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie widziałam go jeszcze, szkoda ze nie dałaś swatcha na rzęsach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma dość fajna szczoteczkę :) może kiedyś go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi osobiście on nie podszedł bo szybko się zestarzał i zaczął osypywać. Z Maybelline moim numerem 1 jest Colossal:)

    OdpowiedzUsuń
  5. tusz do rzęs to podstawa :)
    też mam krótkie rzęsy, ale zdecydowanie bardziej wolę tusze pogrubiające :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja wolę tusze dodające objętości :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam go kiedyś, ze dwa lata temu jak był nowością to nie za bardzo mi podpasował, dawał zbyt delikatny efekt. Drugi raz do niego nie wróciłam

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupiłam ten tusz jak tylko pojawił się w Polsce w sprzedaży. Mnie on nie zachwycił - nie wydłużał, nie podkręcał. Jedynie opakowanie i piękna lśniąca czerń mascary były godne uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam i nie lubilam go, bo strasznie się sypał i efekt średnio mi odpowiadał

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam go kilkakrotnie i byłam bardzo zadowolona. Na pewno kupię go kiedyś ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. podobno bardzo dobry najlepszy z maybelline:)
    ja jeszcze nie mialam

    OdpowiedzUsuń
  12. szkoda, że w moim pepco go nie ma, z chęcia bym wyprobowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy go nie miałam... szkoda, ze nie ma efektu na rzęsach :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam go i podobał mi się :) w Pepco raczej nie kupuję kosmetyków, większość jest stara...

    OdpowiedzUsuń
  15. Już czytałam o tym tuszu i jestem pozytywnie zaskoczona :) Tym bardziej,że omijałam go kiedyś i nie bardo chciałam go kupić a był po promocji (o ile dobrze pamiętam) po ok 15-18zł

    OdpowiedzUsuń
  16. Będę musiała spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś mi nawet chodził po głowie.. ale jakoś Maybelline mi od kilku lat nie pasują..

    OdpowiedzUsuń
  18. Dorwałaś Maybelline w... PEPCO?!
    I w dodatku jesteś zadowolona?!
    No nie.
    Nie daruję.
    Teraz i ja będę tam zaglądać :)

    Dotychczas Pepco kojarzyło mi się tylko z tandetą [zaznaczam, że to tylko skojarzenie] - więc omijałam je szerokim łukiem.

    Maybelline kocham za kolosalne rzęsy ;]

    OdpowiedzUsuń
  19. Bez tuszu na rzęsach nie wyjdę z domu;) ten tusz jest obecnie moim ulubieńcem

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie w Pepco go nie widziałam, a szkoda...

    A co do Wibo, to przyznam, że rzeczywiście jest dobry, ale co kto lubi, prawda?:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cześć. Otagowałam Cię w tagu kosmetycznym : )
    http://wizazz.blogspot.com/2011/10/tag-10-pytan-kosmetycznych-od-majorki.html
    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  22. W regularnej cenie bym się nie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda że nie masz fotki jak wygląda na rzęsach :( Chociaż raczej się na niego nie skuszę ze względu na cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. W moim Pepco jest czarna dziura, tam gdzie powinny znajdować się kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  25. One_LoVe- były jakoś na początku roku... Full'n'Soft i Lash Stiletto- teraz w Pepco straszne resztki.

    OdpowiedzUsuń
  26. ulalal, koniecznie muszę go mieć! :)
    zapraszam do mnie, nowa notka o Japan style, pozdrawiam DENZEE :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy go nie miałam, bo boję się tuszy wydłużających. Jakoś bardziej wolę pogrubiające...

    OdpowiedzUsuń
  28. z checia bym zobaczyla efekt na Twoich rzesach:)))

    dziekuje za mile slowa:*

    OdpowiedzUsuń
  29. cena nie na kieszeń biednego studenta takiego jak ja:P

    OdpowiedzUsuń
  30. Kurczę, kończy mi się tusz, a jestem bez kasy...są jakieś tusze do 10 zł? ;D

    OdpowiedzUsuń
  31. Kilka razy miałam go kupić, ale nie znając żadnych opinii nie skusiłam się. Fajnie jakbyś pokazała go na rzęsach.

    OdpowiedzUsuń
  32. miałam okazję go wypróbować, zabawa totalnie nie dla mnie. ta szczoteczka zupełnie mi nie odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  33. Mi osobiście ten tusz słabo podszedł ^^'

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...