Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 9 października 2011

Delikatny i skuteczny? Garnier Invisi Mineral Calm 48 h

Jeżeli chodzi o antyperspiranty jestem chyba specjalistką- z drogeryjnych używałam prawdopodobnie produktów każdej firmy. Ten antyperspirant jest odkryciem tego lata.

Nie ukrywajmy- poci się każdy. Jedni mniej, inni mają problem z potliwością. Nie ma się czego wstydzić. Sama przez ostatnie dwa lata używałam Antidralu i nie potrzebowałam innych, dobrych specyfików. Niestety chciałam oszczędzić i zdecydowałam się na zamianę sprawdzonego Antidralu na Ziaję Bloker... Wraz z tym zaczęłam potrzebować silniejszej ochrony.

Lato jest okresem, w którym często się depilujemy pod pachami (bo głupio nosić bluzkę na ramiączkach i straszyć jeżem). Depilacja często powoduje podrażnienia...  Często dlatego sięgałam po antyperspiranty po depilacji. Nigdy nie spotkałam jednak takiego w spray'u (chyba Dove jakiś ma), a w lecie nie przepadam za kulkami- jak ja nie lubię tego powolnego schnięcia. Garnier świetnie sprawdza się po depilacji- nie podrażnia, a pokusiłabym się o stwierdzenie, że łagodzi.

Z antyperspirantami jest też jeszcze jeden problem- zazwyczaj po ich aplikacji nie można włożyć ciemnych rzeczy- a kto lubi białe "szramy" na ubraniach? Na pewno nie ja.

Garnier sprostał moim wymogom. Nie dość, że jest w spray'u, nadaje się po depilacji to nie zostawia białych maz na ubraniach. Nieźle, prawda? W dodatku ładnie pachnie- dość słodko, tak jak dezodoranty z bawełną.

Byłby produktem idealnym, gdyby nie czas ochrony jaki zapewnia. 48 godzin? Ludzie, trzymajcie mnie, niedługo zrobią antyperspirant 365 dni. 48 godzin jest kompletną bzdurą, Garnier chroni maksymalnie 6 godzin

Cena: 14 zł/150 ml
Dostępność- Rossmann, Natura, SuperPharm, markety- wszędzie :D
Ocena: 4/5

25 komentarzy:

  1. używałam antyperspirantów w kulce z tej serii. dla mnie się sprawdziły, choć używałam codziennie, a nie co drugi dzień

    OdpowiedzUsuń
  2. bd musiała kupic, ale póki co mam 2 w zapasie;D

    OdpowiedzUsuń
  3. straszyć jeżem- padłam xd :D:D hah
    Jak skończę moją rexonę w sztyfcie(swoją drogą nic nie wartą) to skuszę się na ten:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę musiała spróbować jak dokończę moją nivee(swoją drogą ma cudowny zapach).
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda że nie przeczytałam Twojej opinii wcześniej, właśnie wróciłam z zakupów w dezodorantem w sztyfcie Adidasa (mam go pierwszy raz). używałam wielu dezodorantów i sztyftów które niby miały nie brudzić ubrań - a zawsze brudziły.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie zawsze rozwala to określenie, że jakiś dezodorant chroni przez dwie doby... Kto się tyle nie myje pod pachami? :D

    A dezodorantów w kulce to i ja nie lubię, bez względu na porę roku. Klei się to to i powoli wysycha. To zdecydowanie nie na moje nerwy ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. nie używałam, ale chętnie spróbuję :) ja w kulkach też nie do końca lubię, chociaż wydaje mi się, że są bardziej ekonomiczne niż te w sprayu. W sprayu konczy mi się po 2 tygodniach...

    OdpowiedzUsuń
  8. O, ja chętnie wypróbuję coś w sprayu, rano używam kulki, ale w ciągu dnia i np. po wuefie się przyda;)

    OdpowiedzUsuń
  9. stosowalam go i polecam, :)
    lukaj do mnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. hmmmm jakoś nie mam przekonania do antyperspirantów garniera - zawiodłam się na tym zwykłym mineralnym zielonym w kulce, ale zaufam Ci i kiedyś się skuszę :) Chwilowo mam bloker i rexonę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. no ja mam ta starsza wersje
    i jestem zadwolona, a tego nie mialam choc nie ukrywam ze moze sie skusze zurzyłam juz ponad 6 opakowan wiec jest warte zakupu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za komentarze i zapraszam-babeczki i kawowe sztyfty są do wzięcia;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię te antyperspiranty Garniera, ale tego jeszcze nie miałam. Jak będzie promocja to go zgarnę do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. żałuję że nie kupiłam gdy była promocja w R. ale obecnie sprawdza się u mnie bloker + zwykly deo Isany:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. dla mnie numerem jeden jest bloker z ziaji ;) tego garniera miałam w kulce i faktycznie był spoko

    OdpowiedzUsuń
  16. mimo dobrej recenzji i tak nie zdecyduje się na jego kupno, bo wiem, że mi nie pomoże ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja rowniez polubilam sie z garnierem, aktualnie testuje garnier w kulce i rownie swietnie sie spisuje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja używam dove original w sprayu i jestem bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo dobra recenzja! Popieram Twoje zdanie - jakie 48h :/?

    OdpowiedzUsuń
  20. Kupię go na lato, wtedy też kulki mnie wkurzają, a takie "psikacze" fajnie odświeżają :)
    Mogę spytać o wydajność? Jestem ciekawa na ile wystarczył :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też go używam i wydaje mi się dość dobry na pewno lepszy niż dove. Miałam z tej serii w kulce ale nie podpasował mi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...