Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

sobota, 1 października 2011

Błysk w/na oku. My Secret Star dust 4 i 5

Moje zdolności manualne pozostawiają wiele do życzenia, ale nie przeszkadza mi to w dokupowaniu kosmetyków, z których obsługą mam pewien problem. Mowa oczywiście o cieniach do powiek. Praktyka czyni mistrza- to motywujące stwierdzenie nijak ma się do mojej rzeczywistości, ale co tam.

Dziś na tapecie sypkie cienie My Secret. Kupiłam je w zeszłym roku za namową Wizażanek. Co prawda dziewczyny polecały mi numer 4, ale 5 była obok i jakoś sama wpadła do koszyka. Jestem więc posiadaczką dwóch cieni z serii Star dust.

Nr 4
Numer 4, do którego kupna dziewczyny mnie przekonały, twierdząc, że będzie idealny do niebieskich oczu, to delikatna brzoskwinia. Ma drobinki, które nie odznaczają się tak bardzo od samego koloru cienia. Jest perłowy- choć zazwyczaj nie pałam szczególną miłością do perły to tu jakoś mi nie przeszkadza. Uwielbiam ten kolor- świetnie podbija kolor niebieskiej tęczówki. Mimo dość mocnego blasku nadaje się na co dzień- lubię go łączyć z matową szarością My Secret (trochę brzoskwini na szarość i od razu weselej).

Cień się "kulkuje", co podobno nie jest defektem. Mam go od roku (ważny jest 36 miesięcy od otwarcia) a nie zauważyłam, żeby zmienił właściwość przez wytrącanie się kulek. Jest bardziej kremowy, niż nr 5.

Drugim zakupionym przeze mnie kolorem jest numer 5. To taki szary brąz ze srebrnymi drobinkami. Już trochę mniej mi się podoba. Kolor jest słabo widoczny, bardziej rzuca się w oczy jego perłowość. Drobinki są bardzo widoczne.

Nr 5

W przeciwieństwie do nr 4 nie wytrącają się w nim żadne kulki. Bardziej suchy i sypki od brata.

Skoro kolory już omówiłam czas na sprawy "techniczne".

Cienie zamknięte są w plastikowych słoiczkach. Słoiczki są dość liche, no, ale w końcu to cień za 6 zł, więc szafy pancernej raczej się nie spodziewałam.

Bardzo podoba mi się ich zapach- taki słodki, przypomina trochę zapach balsamu Tisane (w którym lubię tylko zapach).

Co do trwałości... No cóż, szału nie ma. 4 godziny bez rolowania się nie oszałamia, ale nie jest też najgorzej. Na bazie około 7 godzin.

Należy z nimi uważać przy nakładaniu- trochę się osypują (jak to sypańce mają w zwyczaju).

Są niesamowicie wydajne- mam je już od ponad roku, a jeszcze sporo mi zostało. Naprawdę niewielka ilość wystarczy na całe oko. Częściej jednak niż na całe oko maluję nimi kąciki.

Jestem zadowolona z tych cieni. Przynajmniej z brzoskwiniowego. Za 6 zł warto spróbować.

Używałyście tych cieni? Co sądzicie o cieniach sypkich  w ogóle? Lubicie cienie w takiej formie?

Cena: 6 zł/3 g
Dostępność: Drogerie Natura
Ocena: 4,5/5

27 komentarzy:

  1. Mam dużo sypańców NYX, kiedyś używałam ich częściej. A to dlatego, że właśnie są zbyt błyszczące.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mam żadnego pyłku, choć kuszą :)

    nie przepadam za taką formą cienia, zdecydowanie wolę prasowane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam pylastych. Obawiam się, że narobię nimi trzody. Wszędzie. Na twarzy, w pokoju. :D
    Lubię Twoje tytuły postów. A same posty jeszcze bardziej. Mało które czytam "od deski do deski", jak Twoje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze cieni tego typu, ale numer 4 jest bardzo ładny :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bardzo lubię sypkie cenie :) Mój ulubiony to Naked z Mac'a :) Twoje kolorki są też bardzo w moim guście. Lubię takie kolorki, które można nałożyć na całą powiekę i fajnie rozświetlają oko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sam kolor tego drugiego mi się bardzo podoba, szkoda że jest gorszy

    OdpowiedzUsuń
  7. nie uzywalam, bo ogolnie rzecz biorac to zadnych cieni nie uzywam ;), ale podobaja mi sie kolory ;>

    OdpowiedzUsuń
  8. ja uzywałam kilka razy sypkich cieni, ale mimo wszystko wolę zwykłe, w paletkach..

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubie sypkich cieni, ale te maja bardzo ladne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kupując go nie sądziłam, że będzie jedynie na specjalne okazje, teraz już jakoś wymęczyć go muszę:) a co do cieni 4 jest świetna, obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Prawdę mówiąc to w ogóle nie używam cieni :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie próbowałam,ale lubię MySecret.

    Mnie też nie powaliła, ale jakieś tam drobne plusy w niej znalazłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi sie to podoba!
    Chyba sobię kupię!
    Pozdrawiam
    Majorka

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam nadzieję że chociaż troche odbuduje paznokcie : )

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze w DN oglądam te pyłki ale jakoś nie mogę przekonać się do sypkich cieni:/ Ale przyznaje ze wyglądają świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie używałam, ale ta brzoskwinka mnie bardzo zaciekawiła, super kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię sypkie cienie mam kilka. Dla mnie cienie sypkie są prostsze w obsłudze. Moim ulubieńcem jest właśnie 4 z my secret. Mam nr 5 jednak rzadko używam jest za bardzo brokatowy.

    OdpowiedzUsuń
  18. świetne kolorki, 05 w opakowaniu wygląda świetnie, a na ręku już mniej mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie używałam tych cieni,ale lubie perłowe kolory i 4 jest dla mnie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładne kolory.
    :***
    Zapraszam do siebie:
    jasicastyl.blogspot.com
    obserwujemy?
    Pisz jak chcesz!<33

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie przekonują :) chociaż pewnie dużo trudniejsze w "uzyciu" ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam aż 1 sypki cień my secret, ale jestem z niego bardzo zadowolona :) Fakt faktem trochę się osypuje przy nakładaniu, ale jaki daje efekt na oku - REWELACJA :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Po przeczytaniu tej recenzji poleciałam zobaczyć jaki numerek ma mój cień i stwierdziłam, iż jest to również 4:). Użyłam go dopiero raz w połaczeniu z matowym brązem na dzień. Niestety mam już pęknięty słoiczek, bo mój chłopak szukał czegoś w torebce i całą jej zawartość wysypał na podłogę....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...