Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 18 września 2011

Rozświetlenie w cenie? Być jak Cullenowie. Revlon PhotoReady 004 Nude

Zdjęcie pochodzi z:
www.revlon.com
Odkąd moja piękna i nieskazitelna cera zaczęła wyglądać jakbym przejechała po niej kombajnem wpadłam w popłoch. Na gwałt zaczęłam szukać dobrego podkładu. A, że wymagania mam duże, a budżet studencki ciężko znaleźć mi ten "jedyny".

Revlon PhotoReady jest kolejnym przystankiem na drodze do poszukiwania podkładu idealnego.

Może zacznę od tego co najbardziej mi się nie podoba. Od koloru. Niestety nie trafiłam z nim, odcień 004 Nude jest odcieniem dość ciemnym. mogę go używać wyłącznie wtedy, gdy się opalę- czyli w lecie. I może byłabym z tego faktu zadowolona, a sam podkład zostałby moim ulubieńcem, gdyby nie jedna, dyskwalifikująca go w moich oczach cecha. Otóż Revlon upchał do podkładu drobinki. Są one niewidoczne w cieniu, ale przy słońcu czy ostrzejszym świetle- uuuuu, efekt ciut ciemniejszej siostry Edwarda Cullena gwarantowana. Dziękuję, postoję.

Naprawdę żałuję, że podkład ma drobinki, bo pod względem krycia i matowienia jest naprawdę bardzo dobry. Świetnie kryje rozszerzone pory, nie uwidacznia ich. Pokrywa rozmaitej maści zaczerwieniania. Przy dużych kraterach potrzebuje wsparcia korektora, ale nie znam podkładu, który nie potrzebuje przy nich małego wsparcia. Bardzo dobrze matuje- bez przypudrowania około 4-5 godzin. Ponadto jest trwały- jak naciapię sobie go rano, tak w trwa do wieczora aż go zmyję.



Dużym plusem jest też to, że wygląda na twarzy naturalnie, a nie jak maska (dopóki nie wyjdziemy na słońce i nie zaczniemy świecić).

Na plus można mu także zaliczyć wysoki filtr. SPF 20 to całkiem sporo. Czytałam, że kosmetyki z wyższym filtrem źle się rozprowadzają- w tym przypadku nie ma żadnego problemu.

Istotne jest też opakowanie- ma dozownik ku uciesze wszystkich zniechęconych do produktów Revlona dziurą w Colorstay.

Nie jest to mój ulubiony podkład, drobinki go niestety dyskwalifikują w moich oczach.

Cena: ok. 70 zł (40 zł-Allegro)/35 ml
Dostępność: Drogerie Douglas, Allegro, można też sprawdzić tu
Ocena: 3,5/5

21 komentarzy:

  1. Ja mam w planach kupić go na allegro gdy skończy mi się color stay :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No niestety drobinki i u mnie go dyskwalifikują:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że ma te drobinki :/ bo ogólnie wydaje się fajny.

    OdpowiedzUsuń
  4. czyli podkład dla zwariowanych fanów Zmierzchu.... szkoda... A jakiego podkładu używałaś wcześniej, zanim cera zaczęła się buntować?

    OdpowiedzUsuń
  5. Fiolka podkładu używałam od wielkiego dzwonu :D. W ogóle nie dbałam o twarz, a jadłam słodkie jak głupia. Od czasu do czasu maznęłam twarz kremem tonującym Ziaja Nuno.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, jak ja nie lubię podkładów z widocznymi drobinkami!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ehh... to nie dla mnie!

    Zapraszam do mnie na rozdanie http://ksiezycowyswiat.blogspot.com/2011/09/rozdanie.html + nowa notka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podkład z drobinkami zdecydowanie nie dla mnie :)

    Jeśli chodzi o tę bazę Kobo, zapach jest specyficzny, to fakt, ale ja go lubię :) Poza tym już po nałożeniu go nie czuję, a przecież chodzi o działanie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dzięki Tobie fanki Zmierzchu rzuciły się na drogerie :D
    zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Też go używam (identyczny odcień) i zgadzam się z Twoją opinią, chociaż mi aż tak te drobinki nie przeszkadzają, a bałam się tego, bo mam tłustą cerę. Fixuję go pudrem sypkim i daje rade, chociaż teraz też już zamierzam kupić coś innego!

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawi mnie, ale chyba nie będę ryzykować i zainwestuję w zwykły ColorStay jak wykończę moje podkłady ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. hm, może się sprawdzi jako delikatny rozświetlacz?

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, matujący podkład z brokatem, to dopiero dziwadło ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. tez sie zastanawiałam nad tym podkladem bo obecny mi sie konczy, ale ze wzgledu na te drobinki musze sie zastanowic

    OdpowiedzUsuń
  15. i wszystkie revlony photo ready mają te drobinki, czy tylko ten jeden kolor? nigdy nie miałam podkładu tej marki, więc musiałam wykazać się totalną niewiedzą i zadać to pytanie :) jeśli wszystkie odcienie są brokatowe to już mogę sobie ten zakup podarować...

    OdpowiedzUsuń
  16. a. z tego co się orientuję to wszystkie PhotoReady. Drobinek nie ma inny podkład tej firmy- osławiony ColorStay.

    OdpowiedzUsuń
  17. serio nie rozumiem, po co dodaja do podkładów drobinki, przecież łatwiej uzywac kosmetyku bez nich i kiedy się chce w tych miejscach, których się chce - uzyć rozświetlacza.. ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. mi też wpadł w oko, ale te drobinki... przy mojej i tak świecącej się buzi to będzie straszny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam ten podkład, powszechnie wiadomym jest, że ma drobinki:D Ale mnie one jakoś nie przeszkadzały:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...