Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

sobota, 3 września 2011

Droższe nie zawsze znaczy lepsze... Artdeco Lip Brillance

Jak może część z was zauważyła prezentowane przeze mnie na blogu kosmetyki można zaliczyć raczej do niskopółkowców. Jestem wyznawczynią teorii, że nie wszystko złoto, co się świeci, a i wśród tanich kosmetyków można znaleźć prawdziwe perełki. Poza tym lepiej wydać 10 zł na bubel, niż 40 zł.

O kosmetykach Artedco słyszałam wiele dobrego. Szczególnie wiele osób chwali ich słynną bazę pod cienie. Dostałam jakiś czas temu błyszczyk tej firmy w prezencie i się zawiodłam.

Początkowo byłam oczywiście zachwycona. No, bo wiadomo, szpan. Poza tym błyszczyk (kolor nr 45) ma naprawdę śliczny kolor- taka ciemna malina. Ma drobinki, ale są raczej drobne i niewyczuwalne na ustach. Bardzo podoba mi się efekt jaki daje na ustach... Szkoda, że utrzymuje się tylko 10 minut.




Dlaczego nie pieję z zachwytu nad tym produktem? Może dlatego, że z tym, co wyprawia ten błyszczyk w życiu się nie spotkałam. To jakiś czarodziej, naprawdę. Po 10 minutach od nałożenia, piękny malinowy kolor po prostu znika. Zostają drobinki, zostaje połysk, a kolor wyparowuje chyba...  Magia, prawda? Gdybym chciała tylko nadać połysk wargom to kupiłabym błyszczyk bezbarwny, a nie malinowy...Jestem rozczarowana tym bardziej, że mial być "wyjątkowo długotrwały"- połysk faktycznie utrzymuje się 2-3 godziny, ale kolor... Ech...

Jako błyszczyk typu longlasting ma typowy dla tego produktu zapach (chociaż longlasting Essence pachnie inaczej)- taki chemiczny budyń waniliowy- identyczny jak Lipfinity Max Factor, czy stare dwustronne błyszczyki Rimmel.

Błyszczyk jest ponadto dość gęsty. Dobrze rozprowadza się na ustach, nie wylewa się poza ich kontur. Niestety wysusza usta (choć producent zapewnia o nawilżeniu).

Największym plusem tego produktu jest według mnie aplikator, mały, dość krótki, świetny dla osób o małych ustach, które nie lubią długich patyków.

Na górze Artdeco
Na dole Vipera

Szczerze? Gdybym miała sama go kupić nie zrobiłabym tego. Nie jest absolutnie wart swojej ceny- wolę w tej samej cenie kupić sobie 5 błyszczyków Essence albo Vipery...

Cena: ok. 50 zł/5ml
Dostępność Sephora, Douglas, perfumerie- można sprawdzić na stronie www.balticcompany.pl
Ocena: 3/5

20 komentarzy:

  1. Zgadzam się z twoim przekonaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze, nigdy bym nie pomyślała, że błyszczyki, które mają być długotrwałe, mają podobny zapach. Będę musiała na to zwrócić uwagę.

    Bazę z artdeco uwielbiam, ostatnio kupiłam zestaw ich miniatur.. No i dzisiaj planuję recenzję jednego z tych produktów. I nie będzie ona dobra.

    OdpowiedzUsuń
  3. może wsiaka w usta i po kilkudziesięciu użyciach będziesz miała malinowe usta na stałe? ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Karola nie obraziłabym się :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Cena bardzo wysoka jak z blyszczyk i nawet bym tyle nie dala chocby byl najlepszy na swiecie :P

    OdpowiedzUsuń
  6. no proszę, 10 minut? nowy niechlubny rekord

    OdpowiedzUsuń
  7. 40 zł to jednak za dużo jak na błyszczyk..

    +dodaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Akurat jesli chodzi o blyszczyki to znam swietne i te tanie i drogie, wydaje mi sie ze to taki produkt za który nie warto przepłacać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tu jest moja recenzji na temat tej maseczki :)
    ale naprawdę ją polecam zawsze ją kupuję kiedy mi się skończy.

    http://blizniaczki09.blogspot.com/2011/07/1-maseczki-z-firmy-riva-de-loop.html

    OdpowiedzUsuń
  10. ja wiekszosc rzeczy mam z sh , czesc byla nowa z metkami ;)! ja nie lubie blyszczykow ogolnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Ma wrażenie, że w przypadku błyszczyków nie ma aż takiej różnicy w tych z "wyższej", "średniej" i "niższej" półki. Co innego szminki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. hahaha beton to na niego dobre określenie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Wielka szkoda, bo kolor ładny, ale z opisu wynika, że ma wszystkie nielubiane przeze mnie cechy błyszczyku.

    OdpowiedzUsuń
  14. chyba nie byłabym w stanie wydać na błyszczyk więcej niż 20, góra 30zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzeczywiscie padaka ;/ Beyu bodajze sa z tej samej fabryki co Artdeco, ale o wiele tansze. Ja lubie ich korektor pod oczy, ale jest drogi, mozna zlalezc tanszy zamiennik.
    Tez preferuje w zyciu jak i na blogu kosmetyki na kazda kieszen.

    Mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  16. błyszczyk za taką cenę powinien być bardzo dobry tzn. mieć ładny kolor i długo się trzymać ;)) myślałam zawsze, że kosmetyki tej firmy są dobre.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się z Tobą, błyszczyk za 40 zł i to bubel? No way. Producent chyba sobie kpi!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Też jestem wyznawczynią tej teorii i wolę szukać tanich perełek. Nie dałabym raczej za błyszczyk więcej niż 15zł:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...