Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

poniedziałek, 5 września 2011

Dłonie są wizytówką człowieka! Anida Krem do rąk z woskiem pszczelim i olejem makadamia

Krem do rąk firmy Anida odkryłam całkiem przypadkiem, wertując wizażowe KWC. Zbierał całkiem niezłe opinie, więc przy najbliższej okazji kupiłam go.

Mam duży problem z dłońmi. Moje knykcie często są bardzo przesuszone, a wiele kremów do rąk, zamiast łagodzić tę nieprzyjemną szorstkość powodowało podrażnienie. Nie wyglądało to ciekawie.

Może zaznaczę na samym początku, że nie jest to krem , który w każdej chwili można wyciągnąć z torebki. Dlaczego? Bo zostawia tłustą warstwę, z którą można czuć się niekomfortowo (jak np. utrzymać długopis takimi śliskimi łapkami). Tłusta warstewka w końcu się wchłonie, ale nie każdy ma cierpliwość przez 15 minut niczego nie robić. Natomiast na noc jest naprawdę rewelacyjny. Bardzo dobrze nawilża suche dłonie i regeneruje suchą, popękaną skórę.  Nadaje się nie tylko do dłoni, ale też na łokcie, czy kolana, z których suchością radzi sobie równie dobrze.

Ma konsystencję mleczka, dość rzadką, dlatego łatwo z nim przesadzić. A na posmarowanie dłoni wystarcza porcja wielkości ziarna fasoli. Jest dzięki temu naprawdę wydajny.

Pachnie słodko, ale gdzieś tam zawieruszyła się w tym kremie ziemna nuta. Nie każdemu będzie odpowiadał taki zapach, mnie nie przeszkadza.

Opakowanie jest zwyczajne, białe ze złażącymi napisami. Szczególnie te złote schodzą bardzo ochoczo.







Obietnice producenta+skład
To mój ulubiony, jak na razie krem do rąk. A wy macie swoich faworytów? Polecacie jakiś krem do torebki?

Cena: ok. 4-5 zł/100 ml
Dostępność: SuperPharm, doz.pl
Ocena: 4,5/5

16 komentarzy:

  1. tez mam problematyczną skórę dłoni, wręcz pęka mi zimą mimo noszenia 2 par rękawiczek, wiec krem kupię jak zuzyję to co mam, czyli do zimy powinnam dac radę:D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja lubię kremy z garniera(wiem że są ich przeciwniczki) ale ja akurat uwielbiam krem z masle shea i mam go zawsze w torebce:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubię krem do rąk i paznokci a AA :)pięknie pachnie malinami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie udało mi się jeszcze kupić kremu do rąk, który naprawdę szybko by się wchłaniał :) Tego kremu jeszcze nigdy nie widziałam - gdzie można go kupić?

    OdpowiedzUsuń
  5. jak dla mnie rzadka konsystencja odpada ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie przyda się na zimę :)
    ja uzywam czerwonego z Garnier ;)



    ♥ Mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przetestowałam już sporo kremów do rąk i jak na razie nie mam jednego faworyta. Ostatnio przypadł mi do gustu Nuxe Reve de Miel.

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę przyznać, że bardzo ale to BARDZO mnie skusiłaś tym kremem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm ciekawe, muszę go pokazać mojemu TŻ, bo on ma właśnie takie suche knykcie i mimo, że często smaruje sobie ręce to zbyt wiele to nie daje.. Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  10. hej, zostałaś otagowana! :)
    http://polishmakeupbag.blogspot.com/2011/09/tag-letni-projekt-denko.html

    OdpowiedzUsuń
  11. ja chwilowo nie używam żadnego kremu do rąk, aczkolwiek swojego czaus nie ruszałam się ebz ziaji ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi nie każdy cień w OSS leży :) podobają mi się, niby każdy cień mi pasuje, ale w niektórych się po prostu źle czuję. Zawsze miałam tak, że chociaż jednego cienia nie używałam, a tutaj o dziwo każdy mi pasuje :)



    ♥ Mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie zapach tego kremu jest fantastyczny! Więc jak widać gusta mogą być różne:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...