Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

sobota, 24 września 2011

Cud nude. Essence Lipstick In the nude


Zdjęcie z www.essence.eu
Lubię przeglądać nowe trendy. Co prawda rzadko z nich korzystam, ale często się nimi zachwycam.

Kiedy kilka lat temu zapanowała moda na usta nude, złapałam się za głowę. Kto normalny lubi malować usta korektorem? Jak ktoś stawia na naturalność to niech posmaruje usta pomadką ochronną i styknie.

Do trendu nude przekonywałam się stopniowo. Zawsze lubiłam jakieś takie beżobrązy, ale bez szału. Nawet teraz nie szaleję za nude i nie wypruwam sobie flaków za kolejny odcień beżowej pomadki.

Z nude zaprzyjaźniłam się bardziej po zakupie błyszczyka Essence Nude Kiss. Choć drobinek w nim urodzaj to na ustach wyglądał naprawdę delikatnie i dziewczęca. I tak już poszło...

Gdy zobaczyłam zapowiedzi nowych pomadek Essence zachorowałam na All about cupcake. Niestety słodki różyk nie bardzo do mnie pasował i źle się w nim czułam. A że muszę mieć jakiś obiekt westchnień padło na In the nude.

Bardzo podoba mi się ten kolor- taki półtransparentny beż z maleńką domieszką różu. Można stopniować krycie. Na szczęście nie ma drobinek.

Pomadka ma bardzo lekką, kremową konsystencję. Jest miękka, ale nie ciapowata. Za to naprawdę duży plus.

Podoba mi się też zapach pomadki- taki słodki, jakby karmelowy (poprzednia wersja pomadek Essence pachniała bardziej owocowo)

O ile do koloru nie mam większych zastrzeżeń to muszę przyczepić się do jego trwałości. No cóż, pomadki Essence trwałością nie grzeszą. Góra godzina- to ich żywotność na ustach.


Podoba wam się nude na ustach? Dobrze czujecie się w takich odcieniach? 


Cena: 8,99/4g
Dostępność: Drogerie Natura, Douglas
Ocena: 3,5/5

38 komentarzy:

  1. Nie przepadam za tymi szminkami :< mam jedną i już więcej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja uwielbiam! usta u mnie są albo właśnie nude albo soczyście czerwone :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ślicznie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja lubię pomadki nude z kapką różu, w typowo beżowych wyglądam jak truposz

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedna z moich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  6. też mam tą szminkę - bardzo ładny kolor, ale faktycznie trwalośc masakra ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny naturalny kolorek.Zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też nie rozumiem malowania ust korektorem ;)
    Tzn. jeżeli kolor jest ładnie dopasowany do reszty karnacji to fajnie, ale często widywałam swego czasu dziewczyny o wiele ciemniejsze z cielistą pomadką na ustach, która u nich nie była cielista, lecz właśnie jeszcze o wiele jaśniejsza od reszty twarzy. Okropny wygląd.

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny kolor :d oczywiście dodaję się do obserwatorów i zapraszam do mnie :))
    http://kosmetolook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bardzo lubię takie delikatne odcienie. Gdyby nie ta trwałość może sama bym się rozejrzała za pomadką essence.

    OdpowiedzUsuń
  11. No mi też się nie podoba jak ktoś ma zbyt jasne usta, bo wygląda to bardzo sztucznie. Mam tę pomadkę i bardzo lubię :) Ale fakt, trwałością to ona nie grzeszy...

    OdpowiedzUsuń
  12. no wlasnie widze ze wszyscy kupuja In the nude lub ten 2 odcien koralowy.
    Ja jakos za ta szminka nie przepadam :( to znaczy nie odpowiadala mi na stoisu juz w samej Naturze

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi się bardzo podobają takie odcienie szminek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja sobie kupiłam dziś tą szminkę w kolorze koralowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. na ustach prezentuje się super!! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. muszę, muszę, muszę ją mieć!!! jak cudnie wygląda na ustach! wow! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja czuję się w takich typowych nude kolorach średnio, ale ten essence mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  18. strasznie mi się podobają takie usta, a Twoja pomadka wydaje się być idealna - pod wzgledem kolorystycznym;) niestety nadal jestem na etapie poszukiwań- przekopałam 5 drogerii i nie ma nic ciekawego;( a Essence jeszcze w Anglii nie spotkałam więc pozostaje mi czekać do powrotu do PL.
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ladnie na ustach wyglada:)

    Mam kilka pomadek nude, od takiego jasniutkiego, w kolorze mojej skory ale tez takie bardziej naturalne, troche ciemniejsze niz skora odcienie.
    Powiem tak: lubie czasem, bo do niektorych makijazy wygladaja swietnie aczkolwiek najlepiej czuje sie w mocnych kolorach na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię mocne kolory, ale brak mi śmiałości by takie nosić. Poza tym, w pracy niechętnie patrzą na zbyt odważny makijaż.

    A czy szminka nie zbiera się w załamaniach warg? Mam All about cupcake i pod tym względem jest okropna.

    OdpowiedzUsuń
  21. ja i tak szybko zjadam to co mam na ustach :] ... ale kolor jak najbardziej moj... tez mam ta pomadke :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja z kolei uwielbiam All About Cupcake i nie cierpię In the Nude. Mimo, że ta druga jest transparentna daje u mnie efekt korektora. Poza tym w moim makijażu często usta idą na pierwszy plan- w takich nijakich wyglądam okropnie.
    Essence mogłoby nazwać ten produkt błyszczyk w pomadce. Mieliby "innowacyjny" produkt i nikt nie czepiałby się trwałości ;).

    OdpowiedzUsuń
  23. nude to mój ulubiony kolor na ustach!:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam nudziaki! :) Piękna jest, muszę się w nią zaopatrzyć. Koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Annathea oj zbiera się. Zapomniałam o tym wspomnieć, ale to pomadka dla ust idealnych.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zdjecia robilam na balkonie, chyba tez bym w takiej dlugosci nie wyszla ;) zawinęłam gumę na pasie do srodka, normalnie jest dluzsza, ale jakos mi do tej koszuli bardziej tak pasowala ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. zastanawiam się nad jej kupnem, chociaż obawiam fektu, wiadomo każdy odień ust będzie wyglądać inaczej;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam Nude w makijażu chociaż lubie jak szminka ma trochę różu w sobie. Ta z Essence to taki prawdziwy Nude.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jest na mojej chcęliście, ale mam stanowczo za dużo pomadek...

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja uwielbiam jasne, beżowe nude na ustach :) Dobrze się w nich czuję, ale pod warunkiem że szminkę pokryję też błyszczykiem - nude z efektem tafli wody na ustach prezentuje się bardzo ładnie :) kolory ciemniejsze od ust do mnie niestety nie pasują, nawet zachwalany Airy Fairy Rimmela

    OdpowiedzUsuń
  31. A, chciałam jeszcze dodać że maluję usta "nude" tylko jeśli mam wyrazisty makijaż oczu i podkład na twarzy z bronzerem na kościach policzkowych - w przeciwnym razie wyglądam blado

    OdpowiedzUsuń
  32. Ta pomadka jest po prostu niedostępna :o

    Zapraszam do mnie , dopiero zaczynam : )

    OdpowiedzUsuń
  33. U Ciebie wytrzymuje godzinę, a na moich ustach jedynie 15 minut!

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubię tą pomadkę choć faktycznie trwałością nie grzeszy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jakoś za tą pomadką w wersji solo nie przepadam, zawsze na nią cos nakładam ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudnie wygląda na ustach!
    Szkoda tylko, że tak krótko się trzyma...
    Muszę wstąpić do Natury i ją przetestować, bo kusi, kusi...
    Znasz może pomadki, które dają podobny efekt, tylko dłużej wytrzymują na ustach?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...