Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

wtorek, 30 sierpnia 2011

Zostań, proszę, zostań! Essence Stay with Me Longlasting Lipgloss 02 My favorite milkshake

Bardzo lubię kosmetyki do ust- i pomadki, i błyszczyki, i balsamy i wszelkiego rodzaju wazeliny. Kupuję je nałogowo, czasami ciężko jest mi sobie czegoś odmówić. Po kosmetyczce wala się więc dużo napoczętych, ale nie skończonych produktów.

Przy zakupie kolejnej "zdobyczy" najważniejsze są dla mnie dwie cechy:

a)  brak działania wysuszającego usta
b) trwałość (nie jestem typem kobiet co 5 minut zerkającej w lusterko, żeby skontrolować makijaż).

Kiedy Essence wypuściło długotrwałe błyszczyki kupiłam aż dwa (a zazwyczaj nie kupuję 2 kolorów z tej samej serii, jest przecież tyle różnych firm do wypróbowania). Wybrałam 2 kolory:
    02 My favorite milkshake- wiele osób opisuje ten kolor jako brzoskwiniowy róż. Gdzie ta brzoskwinia? Błyszczyk jest zwyczajnie różowy, choć nie tak mroźny i wpadający w fiolet jak nr 01 Me&my icecream. Koło brzoskwini na pewno nie leżał. 

    03 Candy Bar- temu panu poświęcę osobną notkę.

    Najbardziej charakterystyczną cechą tego błyszczyku jest chyba jego aplikator- dość nietypowy, nie spotkałam się z takim "cudakiem" w żadnym niskopółkowym błyszczyku. Czytałam gdzieś, że ten kształt Essence podpatrzyło u Sephory.

    Początkowo nie wiedziałam, jak się tym cudem posługiwać. Na szczęście dałam radę. Niestety osoby o wąskich ustach nie przejadą sobie nim swobodnie po wargach, bo inaczej duża część błyszczyku znajdzie się poza konturem ust. Ja maluję trzymając go "poziomo" . Wygodniej używa się go z lusterkiem, czuję się wtedy pewniejsza.

    Na plus muszę też policzyć opakowanie- małe, krótkie, zmieści się nawet w niewielkiej kosmetyczce. Zamknięcie jest solidne, błyszczyk się nie wylewa (nie jest tak chybotliwe jak w XXL Nudes, gdzie część błyszczyku wydostawała się na zewnątrz).


    Jednak najbardziej zadowolona jestem z tego, że wszystkie kolory są bezdrobinkowe. Ciężko o błyszczyk bez drobinek w takiej cenie. Mam pewne zastrzeżenie do kolorystyki- są róże, są fiolety, jest czerwień. Bardzo chciałabym jakiś cieplejszy odcień- choćby właśnie brzoskwinię czy beż. Podoba mi się, że kolory są kryjące, a nie pół-transparentne.

    Błyszczyk jest co prawda gęsty, treściwy, ale nie skleja kącików ust (nienawidzę efektu rybki). Przylega do ust. Nie wysusza, mam wrażenie, że wręcz przynosi ulgę suchym ustom.




    Przyczepić się do czegoś jednak muszę:
    - ma okropny chemiczny zapach i smak (coś mi się obiło o uszy o tym, że on jakiś malinowy jest. Bzdura, malinowy to jest Glam&Sexy od Bell)
    -i nie jest to zdecydowanie błyszczyk długotrwały. Na ustach wytrzymuje góra godzinę do 1,5.

    Cena: 8,99/5ml
    Dostępność: Drogerie Natura, Dogulas
    Ocena: 4/5

    14 komentarzy:

    1. Fajniutki i niezbyt drogi :)) Ja przymierzam się na Stay Glossy .

      OdpowiedzUsuń
    2. nie lubię błyszczyków. ;p

      OdpowiedzUsuń
    3. Ten smak troszkę zniecheca, ale i tak jakoś kusi mnie żeby go kupić.

      OdpowiedzUsuń
    4. Mnie ten błyszczyk w sobie nie rozkochał ani nie uczynił ze mnie wroga. Niestety kolor nie mój - wypróbuję inny, może bardziej przypadnie mi do gustu:)

      OdpowiedzUsuń
    5. mam! i uwielbiam je za aplikator!
      pozdrawiam:)

      OdpowiedzUsuń
    6. mam go, ale jeszcze nie używałam, wykańczam jakieś starsze błystki...

      PS. zostałaś otagowana :)

      http://simplyawoman86.blogspot.com/2011/08/otagowana.html

      OdpowiedzUsuń
    7. Wydaje się ok, ale jednak ja preferuję bardziej pomadki;)

      OdpowiedzUsuń
    8. A ja byłam przekonana, że one właśnie kryjące nie są. Może się skuszę :-)

      OdpowiedzUsuń
    9. Az wstyd sie przyzna ile sie juz na niego czaje:P

      OdpowiedzUsuń
    10. jak go zastane u Nas w Naturze, to kupie, bo same ochy i achy o nim słyszę ;)

      OdpowiedzUsuń
    11. Mam oba kolory, bardzo je lubię za kolor i to jak wyglądają na ustach, tylko zapach trochę chemiczny

      OdpowiedzUsuń
    12. Lubię takie błyszczyki muszę się na jeden skusić :)

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
    Miłej zabawy :)!

    Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...