Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

piątek, 26 sierpnia 2011

Puder mineralny czy mineralizowany? Basic Mineral Powder 01 Light

Hasło "mineralny" jakoś niespecjalnie powala mnie na kolana. Minerałoholiczką nie jestem. Właściwie to mało wiem o tego typu kosmetykach. Coś tam słyszałam o EDM, Lily Lolo, Pixie, nie wchodziłam jednak w szczegóły. Sypkie mineralne róże, czy cienie miały szansę trafić do mojej mózgownicy, ale podkład w pudrze w głowie już mi się nie zmieścił.... Jak to, że niby puder coś mi pokryje?

Przy "minerałach" mam też problem z nomenklaturą. Puder zawsze był dla mnie pudrem, a tu często i gęsto zdarza się, ze "puder" nie jest pudrem, ale podkładem. I bądź tu człowieku mądry.

Przypadkiem w Schleckerze rzuciły mi się w oczy pudry mineralne Basic. Lubię tę niedrogą markę, dlatego skusiłam się na najdroższy kosmetyk z jej oferty. Kupiłam go jako puder wykończeniowy... Słowo "powder" kompletnie mnie zmyliło. Z tyłu opakowania, gdzie nazwa produktu tłumaczona jest na różne języki, raz pojawiało się słowo "puder" innym razem "make up". W polskim tłumaczeniu "puder mineralny do makijażu" (a niby do czego? do zasypywania pupy?). Początkowo durna, nakładałam go na podkład (który był zupełnie niepotrzebny).

Puder dostępny jest w 3 kolorach:
  • 01 light (który to wybrałam)
  • 02 beige
  • 03 honey
Można także dokupić pędzel kabuki do jego aplikacji (za 9,99 zł).

Basic Mineral Powder 01 Light
W opakowaniu znajdziemy 5 g produktu. Wydaje się, że to niewiele, ale puder jest niesamowicie wydajny. Drobno zmielony (taki mączny) bardzo łatwo się rozprowadza. Świetnie kryje. Naprawdę! Mam dużo do ukrycia, a ten puder (podkład?) znakomicie zakrywa zaczerwienienia i rozszerzone pory (których nie pokrył mi dobrze żaden fluid). Cera wygląda po nim świeżo, jakbym nie nałożyła na nią ani grama makijażu, jest niewidoczny na twarzy. Na większe niespodzianki potrzebuję korektora, ale mimo to jestem bardzo zadowolona z krycia. Bardzo dobrze matuje (nie przypudrowuję go dodatkowo), nawet do 7 godzin, jednocześnie nie przesusza cery (co jest częstym problemem przy podkładach matujących). Ponadto nie zapycha (przynajmniej mnie nie zapchał).





Czy mam zastrzeżenia? Tak, do opakowania? Jak większość kosmetyków sypkich nie ma "zatyczki" na sitko, przez co niemożliwe jest noszenie go ze sobą (połowa produktu wyleci na zakrętkę i ciężko go potem wcisnąć  z powrotem do opakowania). Ponadto samo sitko jest dość skoczne. Wydobywam puder przechylając go do góry nogami i któregoś pięknego poranka miałam cały blat w pudrze, który postanowił opuścić swoje stanowisko. Radzę więc przytrzymywać sitko przy wysypywaniu pudru na zakrętkę.



Skład: Synthetic Fluorphlogopite, Zea Mays (Corn Starch), Zinc Stearate, Zinc Oxid, Hydrogenated Polyisobutene, Polysilicone-15, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Methylparaben, Propylparaben, Cl 77891, Cl 77492, Cl 77491, Cl 77499



I pytanie do was: czy ten puder jest mineralny czy tylko mineralny udaje? W składach pudrów EDM nie znalazłam np. parabenów. Hmmmmmmmmm....

Cena: 15,99/5g
Dostępność: Drogerie Schlecker
Ocena: 4/5

13 komentarzy:

  1. ja jestem totalnie zielona w kwestii minerałów więc nie pomogę. ale jako bladolica to powiem że ten 01 nawet nawet :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również minerałoholiczką nie jestem, mam małe doświadczenie z minerałkami. Ostatnio byłam zmuszona przestawić się na mineralny róż, a wkrótce też bronzer, bo wszystkie drogeryjne po jakimś czasie zapychały mnie i miałam mnóstwo maleńkich krostek pod skórą... po minerałku Lily Lolo nie mam problemów z cerą i wreszcie nie muszę bać się używania różu :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. w mineralach raczej nie ma paraenów, nie wiem...
    uboga paleta kolorów

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety wydaje mi się, że on chciałby być mineralny:) Sprawdziłam na Pixie i Lucy minerals i jedyne co łączy ich składy z Twoim pudrem to "Zinc Oxid" i tlenki, czyli te wszystkie CI. Nie mniej jednak - parabeny nie zawsze są takie fe, bo jeżeli nie robią nic złego, to czemu nie używać? Ja chętnie wypróbuję ten kosmetyk, akurat Shleckera odkryłam w Bydgoszczy ^^.
    I jeżeli spodobał Ci się ten puder to może warto przyjrzeć się minerałom? Wcale nie muszą być drogie - 10g Lucy minerals można kupić już za 30zł, kolor tez nie jest przy tej marce problemem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Idalia brzmi zachęcająco :)
    obojetniejakadziękuję bardzo za pomoc :). Od jakiegoś czasu czaje się na minerały, ale nie byłam do tej pory pewna czy kosmetyk tego typu będzie mi odpowiadał :). Teraz może zainwestuję w coś droższego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm, brzmi zachęcająco, a akurat dzisiaj będę w mieście, gdzie jest Schleker :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To nie jest podkład mineralny, a "z minerałami". Te parabeny w składzie mnie przerażają. ;-)
    Ja używam Lumiere, świetnie kryje, wygląda mega naturalnie, uwielbiam. EDM też używałam ale nie był tak dobry jak Lumiere. Za to Pixie mnie zapychało tak samo zresztą ja Lucy.

    OdpowiedzUsuń
  8. One_LoVe- wielkie dzięki za wyjaśnienie. W temacie minerałów jestem kompletnie zielona

    OdpowiedzUsuń
  9. fajny jasny odcień tego podkładu:) nie znam sie bardzo na mimerałach ale wydaje mi sie że on tylko leżał obok niech patrząc na skład:P
    ja mam puder mineralny z Jadwigi, który ma tylko...3 składniki:) koszt ok. 16zł za 30g, mega wydajny, myśle że sie opłaca:) a na większe zaczerwienienia,niespodzianki korektor;)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Świetnie kryje. (...) znakomicie zakrywa zaczerwienienia i rozszerzone pory (...). Cera wygląda po nim świeżo, jakbym nie nałożyła na nią ani grama makijażu, jest niewidoczny na twarzy." Te zdania zachęcają mnie, żeby iść go poszukać w Katowicach i po raz pierwszy zajrzeć do Scheckera. Też mam dużo do ukrycia i wizja nienakładania tony podkładu, żeby wyglądać znośnie jest kusząca. Mam nadzieję, że będzie wystarczająco jasny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wypróbowałam edm-podkreślał mi pory,suche skórki i zbierał się w zmarszczkach,pixie był trochę lepszy,ale ten BASIC to rewelacja!Kupiłam,bo nie miałam pieniędzy na coś lepszego i znalazłam to czego długo szukałam-twarz promienna ,pory zredukowane,zmarszczki mniej widoczne.DLA MNIE REWELACJA!

    OdpowiedzUsuń
  12. Uzywam go, ale kolor beige. Jest najlepszy jaki mialam. Wszystkie zalety, ktore zostaly opisane powyzej potwierdzam. Wyglada naturalnie, omiata twarz delikatna mgielka matowa i nie ma szorstkosci czy ciezkosci po aplikacji. Uzywam codziennie by utrwalic podklad, a w cieplejsze dni rezygnuje z podkladu i uzywam miejscowo korektora i cala twarz omiatam tym wlasnie pudrem. Dzieki temu, ze ma swoj kolor - ladnie wyrownuje koloryt i cera wyglada swiezo i naturalnie, a jednoczesnie matowo na kilka h. Polecam w 100%... Wlasnie mi sie skonczyl, a w schleckerze zostal tylko honey (za ciemni dla mnie)... Orientuje sie ktos czy inne sklepy maja ten puder w ofercie? W necie nie moge znalezc, nawet na all nie ma. Kupilam zastepczo basic ale prasowany zwykly i jest koszmarny:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basic jest marką własną Schleckera, więc raczej nigdzie indziej nie dostaniesz tego pudru.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...