Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Pomadka czy błyszczyk? A może jedno i drugie?

Uwielbiam kosmetyki do ust. Co rusz kupuję coś nowego. A to nową pomadkę, a to błyszczyk, wazelinę, balsam do ust... Jako patentowany leń chciałabym mieć wszystko od razu bez zbytniego wysiłku. Dlatego przepadam za produktami wielofunkcyjnymi (taaaaa, jak coś jest do wszystkiego to zazwyczaj jest do d.)

Mimo mojej ciekawskiej "kosmetycznie" natury jest produkt, do którego będę wracała.

Pomadko-błyszczyk Celii to mój prywatny, ukochany KWC. Polska, niezbyt popularna firma stworzyła kosmetyk genialny.
Pomadko-błyszczyk (bo o nim będzie mowa) to według producenta produkt łączący zalety pomadki i błyszczyka (błyszczyku?). Lekka formuła z witaminami o winogronowym zapachu? Coś dla mnie.

Przede wszystkim zakochałam się w opakowaniu- solidne, metalowe w kolorze starego złota. Nie znam innych pomadek za 10 zł w tak porządnym opakowaniu. Choćby dla niego warto ją kupić :D

Konsystencja, tak jak obiecuje producent jest lekka, daleko jej do kremowej. Pomadka łatwo się rozprowadza.

Paleta kolorów także jest obiecująca. Kiedy kupowałam pomadkę było ich zaledwie 9 (od jasnych róży, przez brzoskwinkę po czerwień). Na wiosnę wprowadzono kolejnych 7 kolorów (którym przyjrzę się przy najbliższej okazji). Ja wybrałam nr 507- czyli taką brzoskwinkę (niby modną w tym sezonie- wszyscy biegają w pomarańczach). Kolor jest półtransparentny i ma delikatne srebrnawe drobinki niewyczuwalne na ustach. Nie przepadam za pomadkami z drobinkami, ale te są naprawdę delikatne.

Kolejnym plusem jest "działanie"- pomadka nie wysusza, chroni przed pękaniem ust, ale podkreśla trochę suche skórki (niestety).

Największym jej minusem jest zapach- chemiczny, winogronowy. Smak jest słodki, ale również chemiczny. Jestem to jej w stanie wybaczyć.




Naprawdę świetny kosmetyk w przystępnej cenie. Na pewno kupię ponownie.

9 komentarzy:

  1. Też mam swój pomadkowo-błyszczykowy Kwc ;)

    czy produkty Celia są łatwo dostępne?:> nie spotkałam się jeszcze z tą firmą :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz może gdzie we Wrocławiu można znaleźć kosmetyki z Celii?

    A w ogóle to mi się Celia kojarzy ze starymi kosmetykami mojej mamy :D. Ta firma miała kiedyś całkiem ciekawe cienie sypkie, które do tej pory są gdzieś w łazience skitrane ;P.

    OdpowiedzUsuń
  3. Madzi miziające mazidła- nie wiem, jak w innych miastach, ja nie miałam problemu. Szukaj w małych, niesieciowych drogeriach. A jaki jest twój KWC?

    Zzielona- stoisko Tanyo na Zielińskiego. Ponadto jakieś pomadki mają chyba w Feniksie i na pewno w Hali Kupców Perła. Mnie też Celia się tak kojarzyła, ale już wiem, że nie ma się co uprzedzać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja wolę pomadkę i na to położyć błyszczyk- mogę mieć więcej kombinacji kolorystycznych :) i czasem wychodzą bardzo fajne efekty

    OdpowiedzUsuń
  5. ladny kolorek :) szkoda ze w poblizu nie mam sklepu z Celia, bo pewnie bym kupila jakis kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie wygląda na ustach szkoda że nigdzie u mnie jej nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  7. firmy tupy hean joko celia maja takie perelki w swoich zasobach a ja nie mam pojecia gdzie we wroclawiu je kupic...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...